Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zwiazki

Gruba ryba

w Hydepark

99piorunów

Demografia w Polsce, update 2024 lipiec.

Kosmonauta10piorunów

Od małego tłuczono ci do głowy byś się uczył bo nie dostaniesz pracy. Kartkówki, sprawdziany, zadania domowe - wszystko po to byś cały czas myślał o nauce bo ona jest najważniejsza by dostać się na studia. Na studiach to samo ale przy okazji jeszcze zapierdziel w pracy dorywczej.

Gdy już dostaniesz pracę i myślisz że to wreszcie moment odpoczynku okazuje się że przed tobą wiele lat wspinania się po korpo drabinie. Możesz z tego zrezygnować ale byłoby to zaprzeczeniem wszystkich twoich wcześniejszych decyzji, no i fajnie byłoby mieć hajs na życie.

Gdy już zaczniesz zarabiać przyzwoite pieniądze na dobrym stanowisku w pracy to fajnie byłoby wreszcie zacząć żyć i pozwiedzać trochę świata, gdzieś po drodze spłacić kredyt na auto i mieszkanie. To też jest moment by pomyśleć o dziecku, szybka myśl co wybrać - dziecko czy upragniony konsumpcjonizm na który tyle lat pracowałeś... wyliczasz sobie ile byś stracił by mieć jedno dziecko, nie opłaca się i kupujesz sobie kota.

System w którym żyjemy nie jest stworzony by zakładać rodziny tylko po to by pracować.

Pokaż więcej komentarzy (70)

Autorytet

w Przegryw

6piorunów

W sumie to nigdy nie doświadczyłem uczucia bycia zakochanym. Nawet jeśli chodzi o zauroczenie to chyba jedyny moment taki miałem w przedszkolu. Nie wiem czy się z tego powodu cieszyć czy nie. Odczuwam co prawda samotność, ale bardziej by mi zależało na dobrym przyjacielu niż dziewczynie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mistrz

w Hydepark

37piorunów

Wkurza mnie żona.

Jako, że w 99% przypadków wstaje później niż ona to muszę ścielić łóżko...
Po co ścielić łóżko skoro wieczorem znowu trzeba je szykować do spania :/ bezsens straszny, a ta mnie męczy, że mam to robić.

A ostrzegali, że tak będzie, oj ostrzegali :/

Ile jeszcze cierpień mnie spotka w życiu przez tą kobietę :/

Pokaż więcej komentarzy (29)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Zobaczyłem się wczoraj wieczorem z kolegą, on ciągle ma problemy, z którymi sobie nie radzi mianowicie:

* dziewczyna go rzuciła, w ciągu roku to druga
* rodzina wymiera, w kwietniu siostra zmarła, niedawno ciocia, obie chorowały
* złe decyzje finansowe podejmuje, ale w tym przypadku nie chce mówić szczegółów
* doskwiera mu samotność bo jest sam w Łodzi, a wszyscy znajomi u nas w mieście rodzinnym siedzą

Z pozytywnych rzeczy to w zeszłym tygodniu wyskoczyli rodziną do Pragi, więc chociaż tyle. Szkoda mi chłopaka bo coś tam próbuje robić, ale zawsze coś nie wychodzi. Chciałbym mu pomóc, ale nie mam wiedzy to nie mam jak. Ma się zorientować czy da radę mi multisporta z swojej pracy ogarnąć, to byśmy razem ćwiczyli na siłowni, lub na basen raz w tygodniu chodzili. Przed chwilą dzwonił do mnie:"Ty patrzę i od c⁎⁎ja rzeczy tu jest: masaże, kajaki, siłownie, baseny, bilard. Ale nie mogę znaleźć ceny dla ciebie."

ad. dziewczyna. To z tego co mi opowiadał, gdy siostra mu zmarła był nieobecny, przybity to jego była znalazła sobie innego przez to. Teraz mieszkają razem, ale nie gadają z sobą tylko się mijają bo ona też na różne zmiany pracuje. Ja jej nigdy nie lubiłem więc uważam, że dobrze się potoczyło. Jak sam mi mówił, ma silną potrzebę bycia w związku z kobietą, by się przytulić, spędzać z nią czas bo tak został wychowany, sam nie daje rady. W tej kwestii wzajemnie się nie rozumiemy, bo ja nigdy nie byłem i nie będę w związku, przyzwyczaiłem się.
Jednocześnie nie mam empatii do związkowych spraw. O związkach się nasłuchałem nieudanych historii znajomych ,obcych ludzi, czy mojej luby Taylor i już mam tylko bękę z tego, czuję że nie warto nic działać w tym kierunku.

ad. samotność. Sam wychodzi tylko do pracy, na siłownię, basen. Jednak chciałby mieć kogoś z kim wyjść, pogadać spędzić czas na tygodniu, przejść się po mieście bo samemu nie ma ochoty. W pracy nie ma jak kogoś poznać bo z jednym chłopakiem jest na zmianie.

To jest po prostu przykry widok bo gość ma 22 lata, przez błędy traci wszelkie nadzieje na lepsze jutro, popada w marazm. Niestety w sprawach opisanych wyżej nie mam doświadczenia, sam mam bardzo mało znajomych, książek nie czytałem w tym temacie.
Jak obserwuję, słyszę co się dzieje to utwierdzam się, że podjąłem dobrą decyzję i jak nic się nie robi w życiu to nic się nie zepsuje. Po prostu się poddałem, nie mam nadziei dzięki czemu jest stabilnie dobrze.

Wirtuoz5piorunów

@Dudleus Mam dla Ciebie tylko jedną radę. Metodę którą sam stosuję bezwzględnie w życiu towarzyskim wobec wąskiego grona ludzi na których mi zależy. Polecam sobie wbić ją na zawsze w mózg. Mianowicie jeśli widzisz, że Twoi najbliżsi potrzebują prostego, regularnego odświeżania wspólnej relacji to nigdy tego nie ignoruj. Za⁎⁎⁎⁎sty pomysł ze wspólnym sportem, kluczem jest cykliczny kontakt fizyczny i werbalny ze sobą. W życiu codziennym praktycznie każdy stosuje mechanizm obronny i argumentuje na wstępie, że czas zapierdala i robota/dom/rodzina blablabla... Ja w tym roku miałem już 3 pogrzeby. W tym wszystkim moją największą porażkę, czyli powieszony na klamce od drzwi najbliższy kuzyn, który był mi jak starszy bratem... Robiłem co mogłem, żeby go uratować ale depresja to jest stara niewidzialna k⁎⁎wa, która w połączeniu z samotnością i używkami codziennie zmiata ludzi z planszy. Ludzie, dbajcie o swoich bliskich, życie potrafi przerosnąć każdego z dnia na dzień. Prawdziwe poczucie winy, kiedy wiesz że mogłeś a nie pomogłeś, potrafi rozjebać serce i zmienić punkt widzenia na własną rzeczywistość.

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Hydepark

11piorunów

W tym tygodniu kumpel rozstał się ze swoją dziewczyną. W czasie kłótni miała mu powiedzieć, że on jest "zupełnie jak jego ojciec".
WTF?!?
Przecież ona nigdy nie poznała jego ojca, co za idiotka...

Natomiast po zapoznaniu się z wczorajszym wpisem @cebulaZrosolu o skróconym i uproszczonym schemacie serialu "Moda na sukces" zamiast WTF z mojej głowie zaczęła grać ta muzyczka:
https://youtu.be/lK7gMllNqnI?si=SwBC4YJokT6aw1Ns

https://www.hejto.pl/wpis/spasticink-pierdonauta-kosmolony-zeby-wyjasnic-troche-zawilosc-serialu-wrzucam-t

Inspirator

w Hydepark

110piorunów

Siema Hejto. Potrzebuję Waszej pomocy. Szukam topowego adwokata do spraw rozwodowych w Tarnowie lub Krakowie.

Po krótce sprawa ma się tak: mam kuzyna, świetny gość, ale żona chce rozwodu i - co najgorsze - postanowiła zostawić go w samych majtkach. Nie chcę po internetach wyciągać rodzinnych brudów, więc po prostu napiszę, że sprawa jest na tyle bulwersująca, że cała rodzina tak się, za przeproszeniem, wkurwiła, że robimy zrzutę na pomoc prawną. Chcielibyśmy mu sprezentować prawnicze galaktikos, ale kontakty w tej kwestii mamy dość ograniczone. Próbujemy wszystkimi drogami, więc pytam i tutaj.

Może ktoś ma doświadczenia w takich kwestiach i zna jakichś prawdziwych wymiataczy w kwestiach rozwodowych? A jak nie, to chociaż jakichś porządnych 😉

(Gdyby komuś przyszły do głowy jakieś dodatkowe tagi to proszę wołać :smiley: )

Pokaż więcej komentarzy (23)

Fenomen

w Hydepark

50piorunów

A wy jakie dziewczyny preferujecie?

https://video.twimg.com/amplify_video/1805108381708881920/vid/avc1/472x344/yF4JFsH6C2maE0xU.mp4?tag=16

Jakie typ dziewczyn preferujesz?

  • Ambitne8% (31 głosów)
  • Zabawne10% (38 głosów)
  • Stabilne26% (101 głosów)
  • Emocjonalne2% (8 głosów)
  • Z dużymi cyckami54% (205 głosów)

383 głosów

Gwiazdor1piorunów

Brakuje odpowiedzi 'Z siurakiem'...
No i oczywiście zaznaczyłbym...z dużymi cyckami.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Książki

7piorunów

😉 i oczywiście 😛

Z bajeczek dzisiaj mamy kastrację, płacz i omdlenia, natręctwo wypowiadania wierszy 😉 knującego religijnego jeża muzułmanina i poranną kawusię.

Wspominałem już co robią piękni młodzieńcy w Księdze? Mężczyźni też to robią, ale oni chyba bardziej skoncentrowani są na handlu (tam każdy coś kupuje i odsprzedaje).
Otóż piękni młodzieńcy głównie mdleją. Bez kitu. Są strony w tych książkach, na których młodzieniec potrafi zemdleć i trzy razy. Zwykle związane jest to z miłością, ale bezpośrednim wyzwalaczem omdlenia jest przeważnie poezja - młodzieniec mdleje albo po wyrecytowaniu wiersza, albo po jego usłyszeniu.
Poza tym płaczą. Przy czym, co zaskakujące dla mnie, płaczą zawsze użalając się NAD SOBĄ. Jakoś mam wrażenie, że w (przynajmniej) literaturze cywilizacji zachodniej ludzie płaczą zdecydowanie bardziej.. społecznie 😉 Płaczą nad czyimś nieszczęściem albo nad losami świata. W Księdze ZAWSZE PŁACZĄ NAD SWOIM LOSEM :face_with_rolling_eyes:
Kobiety też płaczą, ale zdecydowanie rzadziej (może to wynikać również z tego, że piękni młodzieńcy znacznie częściej są bohaterami tych opowieści). Ogólnie kobiety jakoś bardziej wiarygodnie są przedstawiane. Są też bardziej okrutne i chętniej znęcają się nad swoimi niewolnicami na przykład. No cóż ¯\\(ツ)

Przy okazji: Skończyłem tę opowieść, którą Szeherezada ciągnęła chyba kwartał cały i na szczęście wszyscy zmarli. Na szczęście, bo wszyscy byli tak antypatyczni, że życzyłem im śmierci na każdej stronie. Niestety, na każdej stronie głównie płakali i mdleli (ale też knuli i zabijali albo gwałcili). I tak przez trzy miesiące. Ciężkie to było :neutral_face:

Co dziś na fotkach?

Kastracja (chociaż technicznie to chyba nie jest kastracja, bo jądra zostały.. nie znam się). To ten przykład z wiarygodnym przedstawieniem kobiet 😉
Azizowi się należało moim zdaniem. I to nawet nie dlatego, że mdlał i płakał (oczywiście, że to robił), ale głównie dlatego, że był dzbanem). Fot 1

Wspomniane recytowanie wierszy, omdlenia i płacz.
Co tu dodawać? No, pewnie mógłbym dodać 100 innych przykładów, ale szanuję swoje zdrowie. Fot 2 i 3 (bardzo mnie to rozbawiło, ta potrzeba wypowiadania wierszy :grinning: )

Religia.
Większość ludzkich postaci to oczywiście muzułmanie. Muzułmanami są również dżiny (i ifryty 😉 ) oraz.. No, to słodkie jest przecież (tu co prawda wchodzi dodatkowo element knucia, ale ogólnie wszystkie dotąd napotkane przeze mnie w opowieściach zwierzęta były muzułmanami) Fot 4

Poranna kawusia. Hmm.. Nie wiem, czy coś źle robię i czy nie spotka mnie za to kara, ale ja przed kawą nie odprawiam modłów.. Pisałem, że Księga powstawała od X do XV wieku? Fot 5

BTW, Szeherezada przy około 170 nocy czuje się na tyle pewnie, że odważa się napomknąć królowi, że liczy na to, że jej jednak nie zabije :smirk:

Pokaż więcej komentarzy (10)