Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zwierzeta

Fanatyk

w Wiadomości Polska

55piorunów

Kilka dni temu z bliżej nieokreślonej prywatnej hodowli uciekły jeżozwierze. Jeden z nich został schwytany we wtorek w Łomiankach, drugi natomiast pojawił się ostatnio w okolicach Krubiczewa w gminie Leoncin - najpierw buszował wśród rosnących w ogródku roślin, a następnie wprosił się do domu i próbował schować się pod stolikiem.

Trwają poszukiwania trzeciego jeżozwierza, który był ostatnio widziany na Bemowie, w okolicach ulicy Obrońców Tobruku. Prawdopodobnie krąży w promieniu mniej więcej dwóch-trzech kilometrów od Fortu Bema.

Wszystkie jeżozwierze najprawdopodobniej uciekły z tego samego miejsca, jednak jak dotąd brak informacji, kto jest ich właścicielem i czy na pewno uciekły tylko trzy osobniki.

Więcej informacji: https://tvn24.pl/tvnwarszawa/okolice/leoncin-do-jego-domu-weszlo-egzotyczne-zwierze-z-kolcami-st9190736

GURU2piorunów

Oooooo :heart_eyes:

Fanatyk2piorunów

@Tom.Ash No... Niestety, ale przez głupotę ludzi, którzy wypuszczają piranie z hodowli do jezior, co jakiś czas jakaś się trafia :upside_down_face: Na całe szczęście, takie pojedyncze osobniki nie są groźne dla ludzi. Chyba jedyny przypadek ugryzienia mieliśmy jak dotąd dwadzieścia lat temu i to nawet nie była pirania z jeziora, tylko z jakiegoś basenu z rybami ozdobnymi w centrum handlowym.

GURU2piorunów

@HmmJakiWybracNick raz lamę widziałem patatajającą środkiem drogi eeveiosca, ale za nią biegł jakiś lekko podirytowany człowiek, więc zakładam, że sytuacja była pod jakaś kontrolą.

Niemniej śmiesznie by było odezwać się do ubezpieczyciela, że Lama podeptała mi samochód :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Tatry

10piorunów

Seria podcastów o tatrach, seria „Świadomi Tatr" - stworzona w współpracy z TPN.


Kiedyś Tatry tętniły… przemysłem. Jak to możliwe? „Kompletnie nie kojarzymy dziś Tatr z tym, że tu był przemysł”.

A był! Bo skąd wzięła się choćby nazwa Kuźnice? Od kuźni „Młot Anny”. Nad doliną szła łuna z płonącego pieca. Na górskich szlakach pod cienką warstwą ziemi do dziś kryje się niesamowita historia. Warstwa czasu. Dziś znów przyglądamy się śmieciom, ale nie tym współczesnym, lecz historycznym. Czy powinny podlegać ochronie? Zastanawiamy się nad tym razem z Pawłem Skawińskim, dawnym dyrektorem TPN oraz leśnikami z Obwodu Kuźnice. Szukamy pod nogami zielonej szlaki i śladów po dawnej drodze górniczej.

10. Świadomi Tatr: Przemysł w Tatrach. To nie żart

https://www.youtube.com/watch?v=tw1C_KcjMks

Fanatyk

w Ciekawostki

73piorunów

Śpiące łabędzie :swan::zzz: Łabędzie często śpią na wodzie, ponieważ czują się tam bezpiecznie - mniejsze ryzyko, że będą tam niepokojone przez drapieżniki. Jak wszystkie ptaki, lubią chować głowę w piórach podczas snu, jednak mocno wydłużona szyja sprawia, że w ich wykonaniu wygląda to trochę inaczej niż w przypadku ptaków o krótszych szyjach. Łabędziątka nierzadko przysypiają podczas przejażdżek na grzbiecie rodzica.

https://www.youtube.com/watch?v=8Uloh7qMcyU

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Ciekawostki

50piorunów

Łabędzie dokarmiają rybki :swan::fish: Chociaż może niekoniecznie tak, jak to sobie często wyobrażają ludzie 😉 W sieci można czasem natknąć się na zdjęcia i nagrania, na których łabędzie pożywiają się karmą dostarczoną przez człowieka i przy okazji "dokarmiają" gromadzące się w wodzie wokół nich ryby ozdobne, głównie karpie koi. Na pierwszy rzut oka może to wyglądać tak, jak gdyby łabędzie bezinteresownie dzieliły się jedzeniem z sąsiadami ze stawu - ale jak to często bywa w takich przypadkach, wytłumaczenie jest nieco bardziej prozaiczne i nieco mniej urocze.

Łabędzie są przyzwyczajone do jedzenia "na mokro", więc jeśli natykają się na suchy pokarm, nabierają go po trochu do dzioba, po czym na moment zanurzają dziób w wodzie, żeby zwilżyć karmę przed przełknięciem. Gromadzące się wokół nich ryby wiedzą o tym i starają się dobrać do wypłukanych przez wodę resztek, choć czasem próbują też dość bezczelnie podbierać karmę prosto z dzioba łabędzia. Łabędzie zapewne niekoniecznie są zadowolone z takiego towarzystwa przy obiedzie.

Kilka filmików:
https://www.youtube.com/watch?v=HIviEsVyz8M

https://www.youtube.com/watch?v=JhbnQQQA8uI

https://www.youtube.com/watch?v=S9nk9_ms0z0

I chyba najsłynniejszy przykład

Fanatyk

w Ciekawostki

68piorunów

Łabędzia szyja :swan: Zależnie od gatunku, łabędź może mieć od 22 do nawet 25 kręgów w odcinku szyjnym kręgosłupa - dla porównania, większość ptaków ma ich kilkanaście. Z ewolucją elegancko wygiętej, łabędziej szyi nierozerwalnie wiąże się dieta łabędzi, które wyspecjalizowały się w poszukiwaniu pokarmu pod wodą. Długa szyja o nadzwyczaj dużym zakresie ruchu sprawia, że ptak jest w stanie sięgać po głębiej zanurzone rośliny wodne bez konieczności nurkowania całym ciałem.

Najwięcej kręgów szyjnych wśród łabędzi ma łabędź niemy (Cygnus olor), podczas gdy jego krewniacy tacy jak łabędź krzykliwy (Cygnus cygnus) czy łabędź czarnodzioby (Cygnus columbianus) mają ich nieco mniej. Wynika to z tego, że przodkowie łabędzia niemego żyli w cieplejszym klimacie z bogatą zanurzoną roślinnością wodną, która stanowiła podstawę ich pokarmu - natomiast linie ewolucyjne łabędzi krzykliwych i czarnodziobych przystosowały się do chłodniejszego klimatu, w którym całkowicie zanurzone rośliny wodne występowały rzadziej.

A tak wyglądają łabędzie szyje w akcji: https://www.youtube.com/watch?v=gwYZZpRVycA&t=25s

GURU5piorunów

A mnie interesuje ile godzin w ciągu dnia łabędź trzyma głowę pod wodą i coś je? :thinking_face:

Z obserwacji to powiedziałbym, że jest to więcej niż 12 godzin.

Fanatyk4piorunów

@Mr.Mars Faktycznie ciekawe :smiley: Podobno dziennie dorosły łabędź zjada nawet do czterech kilogramów pokarmu roślinnego, więc obstawiałabym, że większość dnia spędza na poszukiwaniu jedzenia. Chociaż pewnie łabędzie, które są dokarmiane przez człowieka bardziej kalorycznym pokarmem, mają w tym względzie łatwiej.

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Wiadomości Polska

27piorunów

Egzotyczne zwierzę złapane w Łomiankach. Straż miejska pokazała zdjęcie

Nietypowy gość na ulicach Łomianek. We wtorek straż miejska została powiadomiona o tym, że w pobliżu zabudowań i drogi przechadza się egzotyczny jeżozwierz. Dzięki szybkiej reakcji zwierzę trafiło pod opiekę specjalistów. Mieszkańcy ulicy Zachodniej zauważyli przemieszczającego

GURU

w Heheszki

135piorunów

Gruba ryba13piorunów

Jeszcze jakieś kolce zostały to dowalę mu na łapach i dam najbardziej po⁎⁎⁎⁎na truciznę jaka mi została. Ofiara nie umrze ale będzie błagała o śmierć przez kilka tygodni

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Wiadomości Polska

18piorunów

Zastrzelono rysia na Pomorzu Zachodnim. Sprawą zajmie się prokuratura

Na Pomorzu Zachodnim znaleziono martwą rysicę, która zginęła najprawdopodobniej w wyniku postrzału z broni myśliwskiej. W sprawie zabezpieczono fragmenty pocisku, a śledztwem zajmie się prokuratura. Według przyrodników był to już 11. ryś zabity w północnej Polsce. [...] Na Pomorzu

Fanatyk

w Ciekawostki

46piorunów

Anielskie skrzydło i chleb nasz powszedni :swan: :bread: :x: U niektórych ptaków rozwija się specyficzna deformacja stawu w skrzydle, która powoduje, że część skrzydła wygina się na zewnątrz, a pokrywające ją pióra odstają na boki zamiast przylegać płasko do ciała. Deformacja ta, zwana "anielskim skrzydłem", jest nieodwracalna i uniemożliwia ptakom latanie. Jest obserwowana przede wszystkim u ptaków wodnych, takich jak łabędzie, gęsi czy kaczki, jednak jej przypadki notowano też wśród dropi, jastrzębi oraz niektórych papug.

Anielskie skrzydło ma prawdopodobnie w jakimś stopniu podłoże genetyczne i częściej dotyka samce niż samice - jednak kluczowe znaczenie wydaje się mieć tu przede wszystkim dieta, w której występuje nadmiar węglowodanów i częściowo także białek przy jednoczesnym niedoborze witaminy E, wapnia i manganu. Ponieważ wiele ptaków wodnych z anielskim skrzydłem to ptaki żyjące w pobliżu siedzib ludzkich, dość szybko zaczęto wiązać występowanie tego schorzenia z popularną praktyką dokarmiania łabędzi, gęsi i kaczek chlebem. Przeprowadzane były całe kampanie informacyjne w tym zakresie, popularyzujące dokarmianie ptaków wodnych bardziej odpowiednią dla nich karmą: ziarnami zbóż, płatkami owsianymi czy warzywami. W parkach pojawiły się również tak zwane kaczkomaty i podobne automaty wydające niewielkie ilości zdrowej karmy.

Sprawa jest jednak dużo bardziej skomplikowana niż "dokarmianie chlebem powoduje anielskie skrzydło u ptaków". Zakaz dokarmiania ptaków chlebem spowodował w niektórych regionach, że ludzie w ogóle przestali dokarmiać ptaki wodne w parkach - co dla ptaków przyzwyczajonych do polegania na pokarmie otrzymywanym od ludzi stało się poważnym problemem, szczególnie w zimie. W Wielkiej Brytanii królewski specjalista nadzorujący spis i znakowanie łabędzi na Tamizie (the Queen's Swan Marker), wspierając się opinią profesora Christophera Perrinsa z Wydziału Zoologii Uniwersytetu Oksfordzkiego, wystosował nawet specjalne oświadczenie, w którym zaznaczono, że związek pomiędzy dokarmianiem łabędzi chlebem a rozwijaniem się u nich deformacji stawu jest niepewny.

Tak czy inaczej, chleb na pewno nie jest na dłuższą metę dobrym pokarmem dla ptaków wodnych i jest dla nich tym, czym dla nas są fast foody. Objadające się chlebem ptaki mogą przestać w końcu zwracać uwagę na swój naturalny, bogatszy w składniki odżywcze pokarm, co po jakimś czasie może powodować u nich groźne dla zdrowia niedobory oraz związane z nimi choroby takie jak anielskie skrzydło.

Poważnym problemem jest też nasze obecne podejście do dokarmiania ptaków chlebem. Jeszcze jakiś czas temu nakarmienie ptaków w parku wiązało się z zabraniem z domu jednej lub kilku kromek chleba, zwykle czerstwego, i kruszenie go na drobne kawałeczki - współcześnie ludzie potrafią bez umiaru rzucać ptakom całe bochenki, a miejscami w parkach czy na osiedlach można się natknąć na małe "wysypiska chleba", niekiedy już pleśniejącego, z których częściej niż ptaki korzystają lokalne szczury. W stawach nadmiar niezjedzonego chleba również jest problemem, ponieważ rozkłada się, pogarszając jakość wody i przyspieszając rozwój alg.

GURU

w Zwierzęta

36piorunów

Ekspertka: człowiek jest dla kota ważnym elementem świata, a nie tylko kimś, kto napełnia miskę

Koty tworzą w głowie coś w rodzaju mentalnej mapy otoczenia. Śledzą położenie swoich opiekunów nawet wtedy, gdy znikają za ścianą albo wychodzą z pokoju. To kolejny dowód na to, że człowiek jest dla kota ważnym elementem jego świata, a nie tylko kimś, kto napełnia miskę –