Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

AbenoKyertoGruba ryba

Dołączył/a:

  • 1228 wpisów
  • 623 komentarzy
  • 26 obserwujących

Gruba ryba

w Terra incognita

6piorunów

Rzeźby kultowe - Ślęża i Sobótka

Kultowe rzeźby w okolicy góry Ślęży – oznaczone znakiem ukośnego krzyża, powstały najpóźniej w okresie 700 – 400 lat p.n.e. Wszystkie rzeźby kultowe są dziełem miejscowej ludności okresu kultury łużyckiej, która stawiała swoim bóstwom pomniki wykuwając z miejscowego granitu kamienne ciosy lub figury

Gruba ryba

w Terra incognita

7piorunów

Odpowiedź za parę godzin w komentarzu.

Co to jest?

  • Manekin krawiecki10% (6 głosów)
  • Ochronna kamizelka sportowa24% (15 głosów)
  • Ubiór chroniący przed utonięciem66% (41 głosów)

62 głosów

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Książki

17piorunów

1286 + 1 = 1287

Tytuł: Koszmary i fantazje

Autor: H. P. Lovecraft

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: SQN

Format: książka papierowa

ISBN: 9788363248864

Liczba stron: 384

Ocena: 6/10

Bardzo różnorodny zbiór listów i esejów Lovecrafta, w którym można znaleźć opinie na temat twórczości innych pisarzy, fragmenty opowiadań "mistrza horroru", opisy jego snów, a także trochę poglądów pisarza na temat polityki(na szczęście niewiele tego) oraz religii.

Muszę przyznać, że w całym zbiorze jeden list wybija się mocno ponad resztę, jest to list do Roberta Howarda, w którym Lovecraft zajmuje się historią amerykańskiego stanu Massachusetts i mrocznymi opowieściami o tamtejszych kultach, czarownicach itp. W tym był zdecydowanie najlepszy i gdyby cała książka składała się z jego opowieści o mitach i legendach, pewnie spokojnie dałbym 10/10.

Reszta oczywiście nie jest taka zła, potraktowałem tą pozycję m.in. jako dobry sposób na poznanie preferencji czytelniczych pana Lovecrafta(szkoda, że finalnie polecajek było mało, jedynie w pierwszej części książki). Machen, Blackwood, Smith, znalazło się tutaj kilka nazwisk wartych bliższego zapoznania się.

Esej o wyższości kotełów nad psowatymi to kolejna z rzeczy, które wyróżniają ten zbiór(na miejscu piesolubów mógłbym poczuć się urażony tekstem, na szczęście jestem kociarzem). Są też pomysły na kolejne opowiadania, niektóre zrealizowane, niektóre porzucone, a także takie, które finalnie wykorzystał inny autor po dorwaniu się do pomysłów Lovecrafta( głównie August Derleth).

Są i słabsze części zbioru, najgorsza część to zdecydowanie opis podróży po zachodnich terenach USA, który autor "upiększył" językiem używanym w wieku XVIII. Stawiam, że musiała to być fajna zabawa dla Lovecrafta, dla mnie było to męczące doświadczenie. Podobnie rzecz się ma z innym esejem, w którym Lovecraft postanowił wymienić wszystkie domy zamieszkiwane przez Poego, zgroza.

Finalnie było warto dla kilku perełek z tego zbioru.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Terra incognita

6piorunów

Odpowiedź około godziny 22:00.

Pytanie na obrazku

  • Żaba39% (16 głosów)
  • Rak17% (7 głosów)
  • Mrówka37% (15 głosów)
  • Ślimak7% (3 głosy)

41 głosów

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Sztuka i design

28piorunów

Autor: Roman Kramsztyk

Tytuł/opis: Dama z wiewiórką(dama to Maria Brydzińska-Potocka)

Rok: 1935

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Rzeźba

10piorunów

Opis: Rzeźba Anterosa, bożka miłości, brata Erosa.

Miejsce: Londyn

Rok: 1893

Twórca: Alfred Gilbert

GURU2piorunów

Anteros był bogiem miłości odwzajemnionej oraz mścicielem za miłość odrzuconą lub wzgardzoną. Karał tych, którzy z arogancją odrzucali uczucia innych. Był rodzonym bratem Erosa - boga namiętności i pożądania.

No to mam dla niego listę kilku lasek! 😠

Gruba ryba

w Terra incognita

5piorunów

Powróciłem do Chambersa szybciej niż myślałem, ale był to powrót bardzo przyjemny. Tym razem rzuciłem się na opowiadanie "Kapitan portu", jest to całkiem niezła historia o ludzko-zwierzęcej hybrydzie. Jako że to kolejny staroć, który można bez problemu przeczytać sobie online, dorzucam link do tego dzieła, więc sami możecie sobie obadać i ocenić, czy to dobry tekst. Tym razem obrazek jak najbardziej powiązany, alki olbrzymie są bowiem jednymi z bohaterów opowiadania.

https://www.oldstyletales.com/single-post/2020/09/01/the-harbor-master-by-robert-w-chambers-a-rare-and-forgotten-story-transcription

Gruba ryba

w Terra incognita

10piorunów

"Uważam, że "Żółty znak" to najbardziej fascynujący twór pióra Chambersa, a zarazem jedna z najlepszych opowieści grozy wszech czasów. Złowieszcza, gęstniejąca atmosfera jest wręcz porażająca".

Po raz kolejny muszę się zgodzić z Panem Lovecraftem, że to naprawdę fajne opowiadanie grozy. Jak na razie chyba najlepsza polecajka spośród dotychczas wyłuskanych z jego listów. Muszę sobie zapamiętać tego pana i w przyszłości spróbować coś więcej z jego twórczości.

Opowiadanie jest dostępne pod tym linkiem po polsku(tłumaczonko wygląda legitnie).

https://labiryntzlisci.blogspot.com/2013/01/zoty-znak-robert-w-chambers-yellow-sign.html?m=1

GURU1piorunów

« Along the shore the cloud waves break,
The twin suns sink behind the lake,
The shadows lengthen In Carcosa. Strange is the night where black stars rise,
And strange moons circle through the skies
But stranger still is Lost Carcosa.
Songs that the Hyades shall sing,
Where flap the tatters of the King,
Must die unheard in Dim Carcosa.

Song of my soul, my voice is dead;
Die thou, unsung, as tears unshed
Shall dry and die in Lost Carcosa. »

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Terra incognita

9piorunów

Krótki horror Clarka Ashtona Smitha, "Dobry balsamista", oczywiście w wersji angielskiej, dostępny pod poniższym linkiem, najwyżej kilka minutek czytania.(Obraz nie jest powiązany z treścią opowiadania)

http://www.eldritchdark.com/writings/short-stories/84/a-good-embalmer

Gruba ryba

w Książki

15piorunów

1240 + 1 = 1241

Tytuł: Miasto śpiewającego płomienia

Autor: Clark Ashton Smith

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: ALFA

Format: książka papierowa

ISBN: 8370018173

Liczba stron: 202

Ocena: 6/10

"Miasto śpiewającego płomienia" to z pewnością rzecz godna zapamiętania- to słowa pana Lovecrafta umieszczone w liście do Klarkash-Tona, jak określał on autora owego opowiadania, Clarka Ashtona Smitha. Po takiej pochwale nie miałem wyboru jak tylko sięgnąć po to dzieło, szczęśliwie w mojej lokalnej bibliotece uchował się egzemplarz z tym jak i kilkoma innymi opowiadaniami Smitha.

Wszystkie opowieści opierają się na eksploracji obcych planet, tych bliższych(Mars) jak i dalszych, których wzrok ludzki sięgnąć nie może.

W sumie muszę przyznać rację Panu Lovecraftowi, płomień to zdecydowanie najlepsza część całego zbiorku, idea olbrzymiego płomyka wabiącego do siebie podróżników z całego wszechświata była wyjątkowo fajna i całość czytało się naprawdę miło.

Z pięciu pozostałych utworów dobry okazał się być także "potwór z przepowiedni"-losy biednego poety, który przyjmuje zaproszenie pewnego kosmity, a finalnie trafia do miejsca, gdzie staje się tytułowym potworem(nie dosłownie). Urocze zakończenie, muszę przyznać.

"Pan otchłani"- Oj, czuć tutaj mocne umiłowanie lovecraftiańskiego horroru. Odrażające bóstwo, obrzydliwe rzeźby, "wyznawcy" z piekła rodem, a na dokładkę bardzo ponure zakończenie. Czytało mi się całkiem nieźle, chociaż sam potwór nie zapadł mi w pamięć zbyt mocno(pamiętam jedynie, że lubi oczka).

Reszta była tylko ok.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Terra incognita

13piorunów

Tytuł: Trupiogłowy

Autor: Robert Howard

Rok: 1929

Gatunek: Fantasy

Straszliwy mag pamiętający czasy Atlantydy wybudza się z trwającego całe wieki snu. Od razu zaczyna realizować plan o przejęciu władzy nad światem, w czym mają mu pomóc rasy "kolorowe".

Polecam jedynie jako historyczną ciekawostkę, poza tym to bardzo przeciętna pozycja. Przyznam, że jeszcze nie spotkałem się z motywem głównego bohatera-ćpuna, ale nawet pomimo tak oryginalnego startu dalszy ciąg jest nudny i przewidywalny(czyli droga "od zera do bohatera). Nawet jeśli okładka polskiego wydania mówi inaczej, niewiele tutaj "hororu", w 99 procentach treść tego opowiadania podpada pod fantasy. Główny złol mógłby być zdecydowanie lepszy(), wątek romansowy też ssie. Nie wspominam o całej masie fabularnych głupotek. Finalnie to takie 4/10.

PS. No ładnie, prawie bym zapomniał link do wersji online.

https://www.gutenberg.org/cache/epub/71268/pg71268-images.html

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Terra incognita

4piorunów

Bardzo pilny student prawa zostaje nakłoniony przez swoją siostrę do wizyty u lekarza, ten przepisuje mu środek, który ma mu pomóc odrobinkę się "wyluzować". W aptece otrzymuje coś, co ostatecznie zmieni go w... No, to wszystko, co mogę zdradzić, bo może ktoś będzie chętny sobie przeczytać to dość krótkie opowiadanie. A piszę tutaj o "White powder", tekście napisanym przez Arthura Machena.

Nie jest to na pewno najwyższych lotów dzieło, ale mimo wszystko chęć poznania zagadki popchnęła mnie do przeczytania całości. Trzeba przyznać, że wyjaśnienie na końcu opowiadania(szczególnie to, jak substancja znalazła się w aptece), no cóż, było dość głupiutkie. Ogólnie to najsłabsze z trzech przeczytanych opowiadań Machena(1. Biały lud, 2. Wielki bóg Pan). Kuniec, ewidentnie nie lubimy się z tym Panem, jego twórczość mnie nie kręci i więcej nie zamierzam raczej do niego powracać(chyba że poleci jeszcze jakaś polecajka od Pana Lovecrafta).

A tutaj link do powyższego opowiadanka:

https://gutenberg.net.au/ebooks06/0606981h.html

Gruba ryba

w Terra incognita

5piorunów

Tytuł: Wielki bóg Pan

Autor: Arthur Machen

Gatunek: kryminał, horror

Rok: 1894

Szalony naukowiec wynajduje sposób, by dzięki operacji mózgu umożliwić zwykłemu śmiertelnikowi kontakt z potwornym bóstwem znanym jako Pan. Wybiera do tego celu młodą kobietę, która finalnie dostaje pomieszania zmysłów. Ale to dopiero początek nadchodzącego koszmaru.

Miałem nadzieję na fajny horror, ale niestety zawiodłem się. Mamy wzmianki o złym bóstwie, mamy wzmianki o pewnej osóbce, dzięki której owe bóstwo może wpływać na świat rzeczywisty, ale poza tym nic więcej się nie dowiadujemy.

Wyobraź sobie Lovecrafta, który wydaje "W górach szaleństwa" pozbawione całej mitologii Przedwiecznych, a opowiadanie składa się wyłącznie z pisaniny typu: "działy się tam rzeczy potworne, niewysłowiona groza" i tak dalej, zero detali, ot, czysta wydmuszka. Takie jest opowiadanie Machena, na ten przykład otrzymujemy tutaj zwrot akcji, gdzie jeden z bohaterów trzyma w ręku relację z opisem pewnego potwornego rytuału, co dostajemy? Bohater po ujrzeniu jednego słowa twierdzi, że nie potrafi odczytać nic więcej, lol.

Chyba nie zostanę wielkim fanem starych horrorów, ten styl zdecydowanie mi nie podchodzi, z drugiej strony poprzednia baśń była niezgorsza, dam chłopu jeszcze jedną szansę i zobaczę, czy będzie lepiej.

Gruba ryba

w Terra incognita

9piorunów

Ostatnio zacząłem zbiór listów i esejów Pana Lovecrafta pt. "Koszmary i fantazje" i postanowiłem przeczytać każdą polecajkę, która znajduje się w tym zbiorze. Dzięki temu zamiast dwóch tygodni będę tą książkę czytać pewnie z pół roku. Ale za to ile klasyki sobie poznam, fiu fiu.

Aktualnie przebijam się przez twórczość Arthura Machena, na ten moment ukończyłem "Biały lud". Opowiadanie, które strasznie skojarzyło mi się z filmowym "Labiryntem fauna". W obydwu widzimy świat z perspektywy dziecka z wyjątkowo bujną wyobraźnią. "Przyznam, że" Labirynt fauna" kocham, za to "Biały lud" nie był dla mnie tak wspaniałym doświadczeniem. Ale to nadal dobre dziełko, taka dość mroczna baśń z wątkami pogańskiego kultu.

Z chęcią zamieściłbym link do angielskiej wersji, ale boję się, że mogę złamać jakieś prawa autorskie, ponieważ akurat to opowiadanko jakiś czas temu trafiło do zbiorku opowiadań Machena wydanego w Polsce. Także jedynie informuję, że wersja angielska jest dostępna w czeluściach internetu.