Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

BlaskSum

Dołączył/a:

  • 64 wpisów
  • 355 komentarzy
  • 3 obserwujących

Kompan

w Gry

2piorunów

No dzień dobry, jeżeli są tu jacyś podcastowicze to zapraszam serdecznie na trzeci odcinek To Jest Jakby, a w nim recenzja potężnego exa od MS oraz kącik serialowy o Dwóch spłukanych dziewczynach oraz Emigracji xD.

Posłuchać nas można na

Youtube https://youtu.be/6pTaQ-QiyFI)

Spotify https://podcasters.spotify.com/pod/show/to-jest-jakby/episodes/To-jest-jakby-recenzja-Redfall-oraz-Dwie-spukane-dziewczyny-na-Emigracji-xD-e23m3vt)

oraz wielu innych platformach podcastowych, jeżeli z jakiejś korzystacie a nas tam nie ma to dajcie znać

<- jeżeli ktoś chciałby zaobserwować/zczarnolistować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Ukraina

116piorunów

Nr.16

09 marzec 2022

Dziś będzie wyjątkowo lubiany przez mnie mem. Odnosi się on pośrednio do przekonaniu Kremla sprzed wojny o "rozpadzie zachodu", "braku jedności zachodu" i pewności, że nikt nie kiwnie palcem w obronie Ukrainy.

Miało być dobrze - a wyszło, jak wyszło 😉

(Przypominam, że pod tagiem publikuję cyklicznie wszystkie memy/obrazy/zdjęcia, które zapisałam sobie od początku wojny. Jest to swoista podróż w przeszłość, która ma na celu odzwierciedlenie konfliktu w internetowej kulturze)

Pokaż więcej komentarzy (10)

Mocarz

w Gry

13piorunów

Pograłem około 3 godziny solo w Redfall i mam mieszane uczucia. Z jednej strony strzela mi się tutaj przyjemnie, po lekkich zmianach w czułości analoga zaskakująco łatwo siadają mi headshoty, dużo łatwiej niż obsługa tego paskudnie działającego menu gry - te działa całkowicie obrzydliwie, tak jakby było zrobione dla kontrolera bez analogów bo zdecydowanie łatwiej obsługiwać je krzyżakiem na padzie, absolutnie obrzydliwe, aby uzmysłowić skalę tego jak bardzo te menu jest zepsute w opcjach gry można włączyć wspomaganie celowania w menu - tak, wspomaganie trafiania analogiem w opcje menu xD tylko studio podległe Bethesdzie mogło to zrobić. Wyłączyłem też kilka głupich opcji graficznych, tzn całkowicie wyłączyłem rozmycie w ruchu, wstrząsy i kołysanie kamery - nie wiem dla kogo te opcje istnieją, z pewnością nie dla mnie. Graficznie ciężko mi znaleźć jakiekolwiek powody dla których Arkane nie dało rady uruchomić tej gry w 60fps na Series X, na S zresztą też powinno działać w 60 klatkach bez żadnych problemów, jest to dla mnie kompletnie niezrozumiałe. Przy odpowiednich chęciach i włożonej pracy ta gra by pewnie mogła działać w 30 klatkach ale na Switchu - jak taki Sniper Elite 4 który ma spore mapy, jest grą wymagającą dalekiego rysowania obiektów i odtwarzania ścieżek przeciwników zawsze bo ci muszą reagować na poczynania gracza nawet jak zdejmuje kogoś z końca mapy, czy przykładowo wejść na podłożoną pół godziny wcześniej minę bo później zdjąłeś kogoś kto zmienia swoją ścieżkę co zainteresuje innych przeciwników w pobliżu których przez przeszkody terenowe nawet nie widziałeś że tam są - rozumiecie o co chodzi, dużo obliczeń dla procesora rzeczy których nawet nie widzisz ale mają realny wpływ na dalszą rozgrywkę i coś takiego Switch uciągnął, razem z ogromnym polem widzenia jak w każdej grze z serii Sniper Elite.
W redfall, przynajmniej na moim etapie, jakoś nie widzę aby te odległości w rysowaniu obiektów były jakieś powalające, a już szczególnie w nocy chociaż to akurat jest zrozumiałe. Grafika też nie zachwyca przesadną szczegółowością, jest co najwyżej poprawnie jak na 2023 rok, na rynku są zdecydowanie ładniejsze gry, z ostatnich takich Xboxowych to nawet Psychonauts 2 wygląda ładniej, nie mówiąc o tym że grupce 15 osób z Obsidian udało się zrobić Grounded w stabilnych 60fps, gra w której można stawiać sobie ogromne konstrukcje i usuwać na bieżąco większość tego co nas otacza co chyba znacząco się różni od gry w której jedyne co możesz zmienić to ewentualnie wybić niektóre szyby vs sciąć a więc trwale usunąć w danym momencie wszystkie kilkadziesiąt obiektów które widzę na ekranie i z nich w tym samym miejscu zbudować cokolwiek. Zdecydowanie wiem co jest technicznie bardziej wymagające, tym bardziej że obie gry oferują walkę i obie gry mają tryb online coop do 4 graczy.
Do tego bugi, znowuż logo Bethesdy pasuje tu jak ulał. Jako swoją postać wybrałem tą która ma jakiegoś kroczącego za nią robota rodem z filmików od Boston Dynamics. Tylko że ten jest głupszy. Pewnie tak samo głupi jak ktoś kto w grze w której można się wspinać na różne obiekty czy też chodzić po drabinach (niektóre potwornie wysokie, na szczęście nasza postać wspina się niemalże sprintem) to jak można oczekiwać że robotowi podobnemu do psa może się to udać? Tu niech się uczy Boston Dynamics od Arkane Studio- teleportacja. Ten idiotyczny robot który tylko łazi bez celu, blokuje się na wszystkim co tylko możliwe, do tego robi hałas gdy się skradam (przeciwnicy go nie słyszą, a jakże!) co chwilę zaskakuje mnie tym gdzie się aktualnie znajduje. Był za mną, nagle idzie z naprzeciwka. Prawdziwy mistrz Houdini, znika na zawołanie. Do tego potrafi stanąć na czymś co chcę podnieść, co jak łatwo można sobie wyobrazić, sprawia że już tego nie podniosę. Trzeba odejść aż głupek się ruszy w inne miejsce.
Co do głupków. Gra Arkane. Deathloop już pokazał jak zaawansowane zachowanie przeciwników potrafi te studio zrobić, nie inaczej jest tutaj. Takie biegnące w moją stronę cele do headshota. I wampiry które są szybkie i chyba tym tuszują braki w IQ, chociaż też jak do tej pory nie miałem z nimi problemu. Wątpię aby na dalszym etapie któryś z pojedynków to było wyzwanie z opracowywaniem taktyki na pokonanie przeciwnika wykazującego spryt, obstawiam że pasek energii do oporu, szybkość do oporu i voilà - mega przeciwnik, oczywiście tego jeszcze nie wiem ale tak czuję że tak to właśnie będzie. Absurdalne że, wampir w sumie potrafi się w czasie walki teleportować na krótkim dystansie, nie jestem wampirem ale gdybym był, to bym zawsze robił jeden dwa, szybkie ataki w plecy i uciekał gdzieś na bok by znowu powtórzyć sekwencję, może nietoperki mają jakiś kodeks honorowy i dlatego w Redfall te ich skoki są chaotyczne. Zapomniałem dodać że mój robo dureń ma możliwość aby skupić na sobie uwagę przeciwników. Potężny predator, jego ekscelencja wampir, jeśli wierzyć książką i filmom z Drakulą, wyczuwający zapach krwi z kilometrów, walczy z psem na baterie który go nawet nieatakuje gdy ja walę do niego ze strzelby. Ja rozumiem że gameplay ale można to było rozwiązać mniej idiotycznie, pomysł w trzy sekundy, robot odciąga uwagę ludzi a wampira razi grzałką z solarium z aliexpress - moim zdaniem mniej absurdalne.

Narzekałem więcej niż myślałem, nawet nie poruszyłem tematu ciągłego bycia online i tego, że gra nie przechodzi w tryb pauzy na głównym ekranie menu, nawet wejście w ustawienia chyba nie zatrzymuje świata gry. Jak to piszę to kucam pod stołem, nie ja fizycznie tylko moja postać, a gdzieś blisko mnie chodzą jacyś przeciwnicy którzy po polsku nauczyli się dwóch zdań i co chwilę je słyszę. Mój robot stoi obok stołu na korytarzu w najbardziej widocznym miejscu w całym pomieszczeniu - mówiłem że gra w jednej z podpowiedzi zachęca do skradania się? Robot jest ale się nim nie przejmuj bo przeciwnicy go nie widzą i nie słyszą, jak się będziesz skradać to go ignoruj. To po cholerę on tu w ogóle jest?

Mniejsza o to. Gra ma wady, jak każda gra od Arkane - grałem chyba we wszystkie, żadnej z ich gier nie ukończyłem. W Deathloop wytrzymałem godzinę. To tutaj mimo wszystko się bawie. Klimat gry jest ok, podoba mi się ten niepokój co jest w tym czy innym domu, parku itp boję się tylko, że kombinacja całkiem łatwo przychodzącego mi strzelania + głupota przeciwników rodem z Deathloop sprawi, że zacznę przez tą gre przebiegać i ewentualnie od czasu do czasu robić spokojniejsze podejście gdy gdzieś dostanę po tyłku.
Nie wiem jakie są plany co do tej gry ze strony Arkane/Bethesdy/Xboxa czy kto tam trzyma nad tym pieczę bo to nie jest takie proste do jednoznacznej oceny, jeśli ma się to rozwijać dalej w stylu wolnego, i w gruncie rzeczy przeciętnego początku jak Sea of Thieves do stania się koniec końców ogromnie rozbudowanym i dopieszczonym tytułem to jakiś potencjał tu jest. Gry coop mogą żyć całkiem długo jeśli będą systematycznie rozbudowywane, szczególnie ze wsparciem własnej platformy, taka ciekawostka State of Decay 2 ma się wciąż dobrze, dostaje updaty i gra w to więcej ludzi niż myślisz, a mówimy tu o 5 latach od premiery - warto sprawdzić co tyle czasu trzyma ludzi przy tym tytule, oczywiście jest w gamepassie więc ryzyko żadne, a można się pozytywnie zaskoczyć lub rozczarować, tu akurat negatywnie.

Nie wiem czy komukolwiek taki na szybko rzut oka na Redfall w czymkolwiek pomoże. Dużo tych wad nad którymi tak się pastwie to się ich spodziewałem, studio Arkane nie wywołuje u mnie żadnego hypu, podobnie jak Bethesda, z tej Zenimaxowej gromadki czekam tylko aż coś soczystego wysmaży idSoftware.
Przybywam z przyszłości - Starfield na premierę dostanie w recenzjach jeszcze bardziej po d⁎⁎ie niż obecnie Redfall.

Jak ktoś nie ma z kim zagrać, w co wątpię, a chciałby pograć w Redfall to wieczorem można się zgadać. Gram na xboxie nie wiem czy jest crossplay z PC ale raczej powinien być bo to się w pełni wpisuje w politykę Microsoftu.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

56piorunów

Sukces na 90%. Jak się odkręci kran na nie więcej niż połowę to chyba trochę wytrzyma. Strach dać więcej bo dół się trochę wybrzusza co widać na filmie. Dziwne skoro ojebałem to kilka razy naciągniętym bandażem. Widać też że kropelkuje przy perlatorze więc musi być jakaś szczelina. Chciałem to okleić czarną taśma izolacyjną, ale w ogóle się nie trzyma silikonu.

@Jason_Stafford

https://streamable.com/eia262

    

Pokaż więcej komentarzy (26)

Specjalista

w Wiadomości Świat

4piorunów


Może mnie uznacie za ruskiego trolla ale chcę wyrazić swoje zdanie na temat wrzucania na ten portal nagrań i zdjęć jak giną Rosjanie w walce. Nikt nawet nie mówi tak o nich, ale używa się okresnienia Urkowie. Przecież to też są ludzie, ludzie, którzy uwierzyli, że warto ginąć żeby spełnić jakieś fantazje osób które się chowają w bunkrach. Wojna jest zawsze zła, zabijanie jest zawsze złe. Wśród walczących rosjan są tacy sami ludzie jak my, młodzi, z rodzinami, czytające te same ksiazki, grający w te same gry, lubiący podobna muzykę. Po prostu są po tej drugiej stronie granicy, gdzie zachód jest zły a wschód dobry. Nam też go głowy się wbija pierdoły w które mamy wierzyć. Chociażby 400 tysięcy zabitych mezczyzn, kobiet i dzieci w ataku atomowym na Japonię to akt bohaterstwa. Po tej stronie nikt nie mówi o ludobójstwie. Naszym krajem sterują ludzie doskonale znający się na propagandzie (jak na niczym innym). Owszem, kto zaczął wojnę, kto ma imperialistyczne zapędy - to jest oczywiste. Ale kiedy widzę jak jeden czlowiek z drona spuszcza granat na innego człowieka, nie mam w tym żadnej satysfakcji. Każdy jest ofiarą manipulacji. Każdemu się wmawia że patriotyzm jest epicki i wspaniały. Ze jeden naród jest lepszy od drugiego. Dziękuję. W sumie piszę to, bo jestem ciekawy czy niepopularne opinie też mają rację bytu na tym portalu. Pozdrawiam.

Pokaż więcej komentarzy (35)

Fanatyk

w Hejto

497piorunów

Cześć!

Mamy nadzieję, że zdążyliście już nieco odżyć po świętach! 💪

Chcemy podzielić się z Wami bardzo dobrą informacją. Jesteśmy na etapie kończenia przygotowań do wprowadzenia sporej aktualizacji, nad którą pracujemy od dłuższego czasu. Wsłuchując się w Wasze potrzeby, tym razem przygotowujemy prawdziwy game-changer jeśli chodzi o wyświetlanie i promocję różnych typów wpisów. Chcemy aby nasz wspólny portal zaspokajał potrzeby nawet najbardziej wymagających użytkowników, we wszystkich obszarach - dyskusji, informacji i rozrywki. Dodajecie tak dużo wartościowych wpisów, że pod natłokiem kolejnych giną one zbyt szybko. Spędziliśmy sporo czasu na szukaniu złotego środka i planowaniu odpowiedniego układu, który podoła takiej ilości quality contentu. :hugging_face:

Czujni użytkownicy mogli zauważyć, że pojawiła się dziś drobna aktualizacja przynosząca zmieniony formularz dodawania wpisu. To dopiero początek, zmian będzie więcej a z pewnością bardziej zauważalne 👌 Ponieważ wiemy jak ważne są indywidualne preferencje, nie zamierzamy nic odgórnie narzucać, chcemy aby każdy z Was mógł decydować czy woli poprzednią wersję czy nową.

Chcemy stworzyć coś więcej i wyróżnić się na tle innych, mamy nadzieje, że nasze "2.0" będzie git :upside_down_face: i nas będziecie wspierać jak do tej pory.

* mały spoiler tego nad czym pracujemy w obrazku:face_with_hand_over_mouth:

Hejto :mage: :mage: :mage:

Fenomen3piorunów

@hejto jeżeli planujecie coś takiego, jak na tym screenie, to obawiam się, że zbyt dobrych efektów nie osiągniecie. Śmierdzi jakimś pudelkiem czy czymś w tym stylu. No ale to opinia na podstawie screena. To pomerdanie kolorystyk też jest odpychające, bo taka pstrokacizna utrudnia korzystanie z portalu. Zdecydujcie się na jeden wiodący kolor, a nie cholera-wie-co.

Dodatkowo najpierw popracowałabym nad tym, by serwis po prostu DOBRZE DZIAŁAŁ. Aktualnie blokują się paski progressu, wiecznie jest pieprznik z powiadomieniami, nie odświeżają się rzeczy, strona MULI (na szybkim kompie i 1 Gb łączu).

Plus., że COŚ robicie. Minus, że rondo vel "roadmapa" chyba już zapomniana. Gdzie moderacja treści przez użytkowników? U białka mogę usunąć komentarz, jak ktoś zes*a mi się pod wpisem. A co z moderacją społecznosci?

Modzi owszem są, ale nie mogą być wszędzie, poza tym rzeczy problematyczne nieraz wiszą po kilka godzin, czym debile chwalą się na wykopie -> https://wykop.pl/wpis/71124763/8-godzin-wisi-moderacja-hejto-serio-premii-na-majo

Macie co robić, żeby z serwisu korzystało się dobrze i wygodnie, a tymczasem po raz n-ty przemalowujecie fasadę :S

8 godzin wisi Moderacja #hejto serio premii na majówkę nie dostanie xd (@Nerlo_ajcats)Wykop
Mocarz4piorunów

@hejto mnie to tak bardziej interesuje, czy ty umiesz wprowadzić wyświetlanie najczęściej plusowanych komentarzy na górze

Pokaż więcej komentarzy (110)

Kosmonauta

w Medycyna

729piorunów

Hej!

Mam na imię Paweł. Jestem pielęgniarzem. Pracuję na Oddziale Detoksacyjnym, Chirurgicznym i Paliatywnym na południu Polski.

Mam ukończony kurs kwalifikacyjny w zakresie podstaw opieki paliatywnej.

Dziś chciałbym Wam opowiedzieć jak umiera człowiek. Skąd pielęgniarka wie (przypuszcza) że dziś "to ten dzień". Jak wyglądają ostatnie chwile i co robimy, żeby pomóc godnie odejść pacjentowi.

Oddział Medycyny Paliatywnej (OMP) - temat rzeka. Mógłbym napisać 500 stron a i tak nie wyczerpałbym tematu. Właściwie tylko bym go "liznął". Będę więc pisał w wielkim skrócie, bez wchodzenia w szczegóły.

Do OMP, na którym pracuję, przyjmowane są osoby dorosłe*. To znaczy takie, które mają skończone 18 lat. Rozporządzenie Ministra zdrowia jasno określa z jakimi jednostkami chorobowymi można przyjąć pacjenta do OMP. Są to: choroba HIV, nowotwory, następstwa zapalnych chorób ośrodkowego układu nerwowego, układowe zaniki pierwotne zajmujące ośrodkowy układ nerwowy, kardiomiopatia, niewydolność oddechowa niesklasyfikowana gdzie indziej, owrzodzenie odleżynowe. Działanie OMP to wszechstronna, całościowa opieka i leczenie objawowe świadczeniobiorców chorujących na nieuleczalne, niepoddające się leczeniu przyczynowemu, postępujące, ograniczające życie choroby. Opieka ta jest ukierunkowana na poprawę jakości życia, ma na celu zapobieganie bólowi i innym objawom somatycznym oraz ich uśmierzanie, łagodzenie cierpień psychicznych, duchowych i socjalnych.

* - nigdy nie podejmę się pracy w hospicjum z osobami poniżej 18 rż. Nie dałbym rady psychicznie. Nie mógłbym patrzeć na gasnące ciało dziecka.

85% pacjentów, które trafiają na mój OMP, to stany terminalne, bez zachowania świadomości. Większość pacjentów ma wyniszczony - przez chorobę - organizm. Nie stosujemy więc uporczywej terapii. To znaczy: odstępujęmy od stosowania procedur medycznych, w celu podtrzymania funkcji życiowych nieuleczalnie chorego, które wiązałyby się z jego nadmiernym cierpieniem lub/i naruszeniem jego godności. Stosujemy podstawowe zabiegi pielęgnacyjne, łagodzimy ból i inne dokuczliwe objawy, karmimy pacjentów i ich nawadniamy. Nie jest to eutanazja bierna, gdyż artykuł 32 pkt 1 Kodeksu Etyki Lekarskiej stanowi, że "w stanach terminalnych lekarz nie ma obowiązku podejmowania i prowadzenia uporczywej terapii oraz stosowania środków nadzwyczajnych". W skrócie: podejmujemy czynności ratownicze tylko wtedy, kiedy szanse na ratunek mają sens. Najprostszy przykład: pacjent w logicznym kontakcie, przytomny, z odleżyną - spadają mu parametry życiowe, np. RR, oczywiście reagujemy i monitorujemy pacjenta. Odstępujemy od np. resuscytacji czy poprawy parametrów życiowych w przypadu pacjentów nieprzytomnych, z np. rozsianym nowotworem płuc, gdzie nasze działania pogorszyły by tylko stan pacjenta, przedłużyły by jego cierpienie i chwilowe życie, które i tak nieuchronnie zakończy się wkrótce. To wielki mój skrót, aby chociaż trochę wytłumaczyć Wam charakter pracy na OMP.

I znowu w wielkim skrócie: ustawodawca nie określił wprost, ale naszym naczelnym zadaniem jest łagodzenie bólów somatycznych, natychmiastowe działanie interwencyjne w celu przyniesienia ulgi chorym, łagodzenie dolegliwości psychicznych i duchowych. Nasze postępowanie nie powinno mieć na celu podtrzymania gasnącego życia za wszelką cenę, kosztem jego jakości.

Na OMP dysponujemy całą armią leków zgodnych z drabiną analgetyczną WHO: silne opioidy: morfina, oksykodon, fentanyl, metadon, słabsze: tramadol, kodeina, leki nieopioidowe: np. paracetamol.

Ufff. Tym krótkim wstępem możemy chyba przejść do odpowiedzi na pytanie:

SKĄD PIELĘGNIARKA WIE, ŻE DZIŚ* PACJENT UMRZE?

* z reguły nasze przypuszczenie, niestety, spełnia się.

Dzwony śmierci, czyli oczywiste sygnały zbliżania się nieuchronnego.

1. Oddech

Przyspieszony lub zwalniany. Płytki, bądź głęboki. Jak spada saturacja możemy pacjenta wspomóc tlenoterapią. Przepływ tlenu podaje lekarz dyżurny.

Z reguły mamy do czynienia ze zwalnianym, płytkim oddechem spoczynkowym. Człowiek zaczyna przypominać rybę, wyciągniętą z wody.

2. Spadek parametrów życiowych

Obniża się ciśnienie, dochodzi do stopniowego zwolnienia pracy serca. Nie trwa to natychmiast. Czasami 3 dni, czasami 1 dzień. Czasem jest to bardzo gwałtowny spadek.

3. Skóra

Powłoki skórne stają się szaro-blade, wyostrzone. Widać to szczególnie na twarzy i nogach. Inaczej odbija się światło dzienne. Skóra staje się woskowa i sztywna. Wyraźny nos pacjenta, wyostrzone, zapadnięte oczodoły. Zmiana koloru paznokci. Dłonie i stopy sinieją, i stają się chłodne.

4. Wzrok

Wpatrzony w jeden punkt. Pacjent nie reaguje na sygnały z zewnątrz.

5. Rzężenie przedśmiertne lub "grzechotka śmierci"

to efekt nagromadzenia śliny w tylnej części gardła i górnych drogach oddechowych, który powoduje to charakterystyczne grzechotanie, gdy przepływa przez nie powietrze. Osoba umierająca nie jest już w stanie przełykać tej śliny ani zakasłać, by pozbyć się jej nadmiaru. Stąd efekt "grzechotki śmierci".

Co robimy i skąd wiemy, że mamy do czynienia z grzechotką śmierci? Używamy ssaka i pozycjonujemy pacjenta z lewego boku na prawy i na odwrót. Chory leżąc na boku wydala ślinę. Ułatwia mu to oddychanie. Dopóki pacjent nie umrze pozycjonowanie stosujemy stale. Dbamy o to, aby co jakiś czas zmieniać pozycję ciała i ułatwiamy wydostawanie się śliny.

6. Brzuch

Ustają ruchy perystaltyczne. Zaczynają wolniej pracować jelita. W momencie, kiedy przykłada się stetoskop do brzucha, słychać bardzo wyraźnie przepływ krwi przez aortę brzuszną. Normalnie słyszymy pracę jelit, która najczęściej zagłusza przepływ krwi.

"Przelewanie się.." - pacjenci oddają duże ilości wodnego kału. Duże ilości moczu. Nazywa się to nietrzymaniem moczu i stolca.

7. Dzień przed śmiercią poprawa parametrów życiowych i stanu logicznego pacjenta

Niewytłumaczalne zjawisko. Podejmowane są nieśmiałe próby wytłumaczenia dlaczego tak się dzieje.

Często zdarza się, że pacjenci przed śmiercią stają się lepsi w kontakcie, ich parametry życiowe ulegają znacznej poprawie. Zaczynają wodzić za nami wzrokiem, apetyt im wraca, jak mogą - są rozmowni, aktywniejsi. Niestety, pracownik medyczny wie "z czym ma do czynienia". Niestety, z nieuchronną śmiercią. Rodzina, która odwiedza wtedy chorego jest szczęśliwa, słyszymy wtedy "tatuś lub mamusia jest w lepszej formie, super!". Próbujemy w delikatny sposób wytłumaczyć o co chodzi, ale często jesteśmy niezrozumiani. Gdy pacjent odejdzie czasami rodzina ma do nas pretensje "no jak to, wczoraj tatuś czy mama czuli się świetnie, a dziś zgon?". No taka nasza natura ludzka, że tuż przed śmiercią często nasz stan zdrowia ulega wyraźnej poprawie.

8. Nawoływanie imion bliskich

Zdezorientowani pacjenci wołają imiona ukochanych osób. Często ich stan świadomości ulega pogorszeniu. Opiekunki medyczne, lekarze, pielęgniarki, są mylone z bliskimi osobami. Nie wyprowadzamy pacjentów z błędu, nie chcemy im robić przykrości, sprawić bólu psychicznego. Siadamy blisko chorego, chwytamy go za rękę i głaszczemy po głowie, zgadzając się być nazywanym Jadzią, Karolem czy w inny sposób. Większość naszych pacjentów odchodzi w nocy lub nad ranem i wtedy nie ma przy umierającej osobie rodziny. To my musimy ją zastąpić w ostatnich chwilach.

9. Wyraźny spadek apetytu

Z reguły kilka godzin lub dzień/dwa przed śmiercią następuje wyraźny spadek apetytu. Jest to związane z tym, że gasnące ciało nie potrzebuje już tyle energii (kcal). Stąd też wygląd chorego ulega drastycznej zmianie.

10. Osłabienie, senność, majaczenie, lęk przed śmiercią. Zmienia się ton i melodyjność mowy chorego.

CO ROBIMY, GDY WIEMY ŻE PACJENT WKRÓTCE UMRZE?

1. Jeżeli jest możliwość, natychmiast powiadamiamy rodzinę/bliskich. Prosimy o przyjazd do szpitala i pożegnanie się z chorym.

2. Niwelujemy bóle somatyczne. Lekarze zlecają silne leki p/ból, benzodiazepiny, inne. Jeżeli wystąpi duszność spoczynkowa: stosujemy tlenoterapię. Pozycjonujemy pacjenta.

3. Nie opuszczamy pacjenta - o ile jest to możliwe. Nas jest mało, a chorych dużo, nie możemy czuwać tylko przy jednej osobie. Ale staramy się poświęcić takiemu człowiekowi więcej czasu.

Siadamy obok łóżka, łapiemy za dłoń, rozmawiamy z chorym, czasami śpiewamy piosenki, głaszczemy po głowie, czasami po prostu trzymamy za dłoń i słuchamy co pacjent nam mówi (jak może mówić). A czasami ostatnie chwile spędzamy w milczeniu. Wszystko zależy od stanu pacjenta i procesu umierania. Czasami spisujemy, w obecności świadka, ostatnią wolę chorego i przekazujemy to rodzinie. Jeszcze nam się nie zdarzyło, abyśmy byli w sądzie na jakieś sprawie spadkowej, jako świadkowie ostatniej woli pacjenta.

4. Zachowujemy spokój. Nie krzyczymy, nie szarpiemy, nie wprowadzamy chaosu. Opiekunki medyczne, świeżo po szkole, często panikują w takich sytuacjach. Musimy zachować zimną krew i uczyć je odpowiednich zachowań, aby nie naruszyć godności umierania. Wyłączamy TV, radio, nawet gdy drugi chory, z łóżka obok, protestuje.

6. Zapewniamy wygodne ułożenie, takie jak pacjent lubi i z jakim czuje się dobrze.

7. W bardzo delikatny sposób, żeby nie sugerować pacjentowi że zbliża się śmierć, pytamy się chorego czy chciałby wizyty księdza. Z reguły pacjenci nie chcą. Z reguły źle się wtedy czujemy. Nie wiemy przecież czy dany pacjent jest osobą silnie wierząca, a nasze pytanie o księdza tylko wprowadza niepotrzebny sygnał dla chorego, który przecież może mieć nadzieję życia do ostatniej chwili. W mojej praktyce pielęgniarskiej z reguły jest tak, że pytam się rodziny - np. przez telefon - czy chciałaby wezwania do chorego księdza. Ewentualnie pozostawiam rodzinie wybór, jeżeli uda im się zdążyć, niestety rzadko to się udaje.

Pytania? Przepraszam za chaos. Dopiero zaczynam przygodę z tymi wpisami i być może niektóre sprawy za mocno skróciłem i wiele ominąłem.

Mój tag do obserwowania:

Dodaję do zasięgu

Gruba ryba0piorunów

@angello Nie doczytałem do końca bo dla mnie to za straszne, nawet czytać o umierających ludziach. A dla Ciebie szacun, za to co i jak robisz. Wszystkiego najlepszego dla Ciebie

Pokaż więcej komentarzy (98)

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

Bardzo dużo piekę bo praktycznie w ogóle nie smażę i mocno polecam takie piekarniczki.

Odpalać duży piekarnik na porcję dla 1 osoby to mnie zawsze moje cebulowe serduszko boli. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

I chleby w tym piekę i wszystko. Dokupić tylko naczynie żaroodporne, pasujące blachy keksówki i jazda.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Jedzenie

8piorunów

Salami włoskie z czarną letnią truflą Salumificio Fratelli Beretta S.p.A - recenzja kulinarna

Salami wyprodukowane we Włoszech z dodatkiem czarnej letniej trufli - tuber aestivum vittadini

Każdy kto lubi jeść wie że dobre salami jest warte swojej wagi w złocie. Wie też że dobre salami można łatwo odróżnić od słabego po samym wyglądzie. Ale o tym w innym wpisie może wkleję filmik gdzie jest to wytłumaczone.

Biedronka wbrew pozorom ma w ofercie wiele dobrych jakościowo wędlin. Większość ale nie wszystkie dostępna w ofercie tematycznej czyli albo jako specjały z danego kraju albo z czarną etykietą.

Recenzja:

To salami jest bardzo dobre - koniec

Salami ewidentnie dojrzewające - choć nie jest to wspomniane. Mięso delikatne ale grbo zmielone, wyczuwalne kawałki, tłuszcz równomiernie rozprowadzony, dobrze odseparowany od mięsa śnieżnobiały czyli taki jak powinno być! Bardzo smaczne, delikatnie doprawione aby przyprawy nie dominowały nad niewielką ilości trufli. Broni się w smaku/jakości nawet bez dodatku trufli, nie tak dobre ale porównywalne jakościowo z Salame Toscano czy Salame Milano dostępnym podczas tygodnia włoskiego. Dodatek trufli jest bardzo symboliczny ale wyczuwalny. Podbija smak i bardo mi smakuje - polecam

Mimo wszystko i tak uważam że najlepszym salami dostępnym w biedronce jest Salami Finocchiona IGP Gustobello

Kosztuje chyba 12zł za 80g nie pamiętam wywaliłem paragon ale kupiłem przecenione na 10zł

smak 8/10

uwzględniając cenę 9,5/10

   

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Jedzenie

36piorunów

Pół kilograma wątróbki drobiowej na maśle 🥰

Pokaż więcej komentarzy (12)

Praktykant

w Dyskusje

0piorunów

No to zaczynamy nową przygodę! Pierwszy wpis o darmowych, najlepszych programach graficznych

https://technologiczny.blog/najlepsze-darmowe-programy-graficzne/

Koneser1piorunów

Akurat zajmuję się projektowaniem i kocham Linuxa, mam go na starym MacBook jako hobby. I bym przeskoczył na linuxa jakby Maxon, Adobe tam były. Ale niestety. Próbowałem tych programów i może dla amatora są ok.

- Blender z listy najlepszy. To najbliżej jak będziesz profesjonalnego tworzenia. Praktycznie jak masz blender to nie potrzebujesz Gimp bo ma wbudowany edytor na lepszym poziomie.

Cała reszta to brakuje przedewszystkim kombatybilności. Gdzie Cinema 4D ma wtyczkę do AfterEffects, gdzie pliki z Illustratora mogę wrzucić do Photoshop. Inkscape ogranicza tryb RGB i format SVG co czyni go bezużytecznym do profesjonalnej pracy przy druku.

Czy da się na tych programach pracować i zrobić coś fajnego. TAK! Ale zajmie ci to więcej czasu.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Specjalista

w Koty

186piorunów

Cześć, jestem wolontariuszem ze Schroniska dla Zwierząt w Płocku, zajmuję się promocją kotów do adopcji.

Obecna sytuacja naszych kotów... no nie jest za ciekawa. Jesteśmy przepełnieni, sezon kociąt rozpoczął się w pełni, a ludzie nie są zainteresowani adopcją kota ze Schroniska, gdy sąsiad trzyma na wydanie w garażu 12 kociaków...

Te starsze właściwie nie mają szans na znalezienie domu. Wpadliśmy na pomysł, by spróbować swoich sił tutaj - nawet jeśli jeden kot znajdzie dom u hejtowicza, to będzie dla nas ogromny sukces i jedna szczęśliwie zakończona historia.

Dlatego od czasu do czasu będę publikować tutaj ogłoszenia na temat naszych kotów.

Benny to roczny kocurek, który miał to nieszczęście, że urodził się czarny. Jest bardzo przyjacielski, sam wchodzi na ręce i przytula się do ludzi. Uwielbia głaskanie i kontakt z człowiekiem. Nie wpada w konflikty z innymi kotami, żyje z nimi w zgodzie. Jest dobrze zaznajomiony z zapachem i widokiem psów, nie reaguje na nie lękiem. Jest też odpowiedni do domu z dziećmi.

Benny nie ma tendencji do gryzienia, drapania i atakowania ludzi. Czasami zahaczy pazurkami o spodnie, bo często domaga się uwagi człowieka - nie lubi być ignorowany.

Niestety czarne koty nie cieszą się dobrą sławą. Większość z nich nigdy nie znajdzie domu, nawet jeśli są najbardziej towarzyskimi zwierzakami.

Benny jest wykastrowany, zachipowany, zaszczepiony i regularnie odrobaczany. Posiada książeczkę zdrowia.

Procedura adopcyjna jest prosta - zaczyna się od wysłania ankiety adopcyjnej, którą wyślę osobom zainteresowanym. Po wysłaniu ankiety, z osobą skontaktuje się opiekun kota, który przeprowadzi rozmowę telefoniczną i umówi się na spotkanie przedadopcyjne. Jeżeli ankieta i spotkanie wyjdzie bez zarzutów, to adopcja będzie możliwa tego samego dnia.

  

Sum4piorunów

W pełni popieram schroniska itp, a nawet jak mogę to zrobię drobne wsparcie. Ale nie mam ochoty oglądać w kolejnym miejscu ogłoszeń o adopcji kotów czy psów - często macie z d⁎⁎y wymagania więc po prostu trafisz na moją czarną listę.

Pokaż więcej komentarzy (34)

Praktykant

w Perfumy

6piorunów

witam ponownie,

moja lista bezczelnych klonów od Maison Alhambra została powiększona o jeszcze więcej bezczelnych klonów. I uwaga, perełka, wpadł klon Elixira, a takowych na rynku malo. Co więcej, nie jest taki słodki jak Asad a bardziej przyprawowy i zbliżony do oryginału, a skurwol po dwóch strzałach nie daje żyć, tak mocno projektuje. Ale tego się nie dowiecie dopóki nie kupicie (w razie zainteresowania ogarnę więcej, cena zaporowa ale dostępność zerowa, proponuje 5 ml na teścik), pozdrawiam.

https://rentry.co/straganolxx

 

Pokaż więcej komentarzy (6)