Tak na szybko sprawdzając w gemini to tak, jest to możliwe. Bornholm i okolice jest w zasięgu stacji zakłócania sygnału poprzez spoofing i dzieje się to dosyć często. Polskie wybrzeże też jest w zasięgu instalacji jammingu i spoofingu w Kaliningradzie. Balon SUI-2 leciał przez długi czas nisko nad Morzem Bałtyckim ale typowe wysokości lotu to naście do kilkudziesięciu metrów. Myślę że lot na kilku metrach nie ma sensu ponieważ kosz łapałby krople wody i stawał coraz cięższy. Morze musiałoby być bardzo spokojne a wiatr słaby ale tak nie było bo oni momentami zapieprzali prawie 40km/h. Gemini twierdzi że nie schodzili poniżej kilkunastu metrów a typowo było to kilkadziesiąt metrów nad poziomem morza.
Raczej tak nisko nie lecieli. Podejrzewam bratnią pomoc z Rosji, bezinteresowne i płynące z głębi serca zakłócanie sygnału GPS. Widać interesują się baloniarstwem i aktywnie kibicują.
