Można się uczyć od Chińczyków jak powinna wyglądać tresura rosyjskiego niedźwiedzia. Niedźwiedź wytwarza dla chińskiego cesarza surowce a w zamian kupuje w stylu kolonialnym dobra wysokoprzetworzone. Ostatnio zaczął nawet trzymać oszczędności i zapożyczać się w juanach. Dobry pan i władca z Chin widzi to i w nagrodę za uległość, starania oraz posłuszeństwo niedźwiedzia łaskawie raczył odebrać mu dużą część wpływów gospodarczych w krajach Azji centralnej.
@bojowonastawionaowca nie, Chiny nie płacą Rosji rynkowej wartości za gaz i tak było od początku funkcjonowania rurociągu siła Syberii 1. Jeśli od zarobku Rosjan odliczymy horrendalne koszty budowy infrastruktury przesyłowej (w całości poniesione przez stronę rosyjską), cena jest co najmniej skromna, pewnie wyjdzie w okolicach połowy ceny rynkowej. Odniesienie do Białorusi jest niedekwatne, ponieważ sprzedaż tam traktowana jest niemal jak wewnątrz kraju. Na rynku ropy teraz sytuacja jest wyjątkowa ponieważ jest ograniczona podaż ale przed wybuchem wojny nad Zatoką Perską Chińczycy i Hindusi wyciskali Rosjan jak cytrynę. Rozmawiałem z traderem z Indii który mówił że wcześniej udawało im się kupować surową rosyjską ropę po 40 USD za baryłkę. Takie to partnerstwo i braterstwo między nimi.
@eloyard ceny rosyjskiego gazu przesyłanego do Europy były wyjątkowo wysokie, ceny do azjatyckich dostawców czy dla sojuszników Rosji (chociażby Białoruś) są sporo niższe. Cena jaką Chiny płacą za gaz przez PoS1 były przynajmniej w momencie ich zawierania całkiem rynkowe, wtedy to Chiny były bardziej na musiku dywersyfikacji źródeł i nie miały jak negocjować niżej
Oczywiście konkretów nie mam, bo takich rzeczy niestety państwa nie ujawniają
@bojowonastawionaowca to zależy co rozumiesz przez ułamek wartości. Kupują za ułamek wartości rynkowej, rozumianej przez cenę alternatywną, gdyby mogli sprzedawać dalej do UE jak kiedyś.
@Chrobry Chiny też od Rosji obecnie nie kupują surowców energetycznych za ułamek wartości - chciałyby, ale tego nie robią, bo Rosja na to nie wyraża zgody - i o tym jest ten wpis
Istotą wymiany handlowej kolonialnej jest kupowanie surowców za ułamek wartości
10/10
Tyle przegrać.
@MuojemuKotu Nie, Europie nigdy nie udało się zwasalizować Rosji. Istotą wymiany handlowej kolonialnej jest kupowanie surowców za ułamek wartości (tak jak chcą teraz Chiny płacić za gaz) i gospodarka rabunkowa na poddanych terenach a Europa kupowała surowce po cenie rynkowej i właściwie zawsze miała z Rosją ujemny bilans handlowy. To, że sprzedawaliśmy produkty wysokoprzetworzone to dobrze, ale to jeszcze nie świadczy że byliśmy wobec Rosji w pozycji feudalnego pana, tak jak teraz chiński cesarz w stosunku do rosyjskiego cara. Do takiej pozycji nie byliśmy nigdy nawet blisko.
Można się uczyć od Chińczyków jak powinna wyglądać tresura rosyjskiego niedźwiedzia. Niedźwiedź wytwarza dla chińskiego cesarza surowce a w zamian kupuje w stylu kolonialnym dobra wysokoprzetworzone.
Czy Europa nie robiła aby dokładnie tego samego? Tylko ten niedźwiadek gryzie obecnie europę, bo jego mieszkańcom tęski się za "zet es er er".
@bojowonastawionaowca nie, Chiny nie płacą Rosji rynkowej wartości za gaz i tak było od początku funkcjonowania rurociągu siła Syberii 1. Jeśli od zarobku Rosjan odliczymy horrendalne koszty budowy infrastruktury przesyłowej (w całości poniesione przez stronę rosyjską), cena jest co najmniej skromna, pewnie wyjdzie w okolicach połowy ceny rynkowej. Odniesienie do Białorusi jest niedekwatne, ponieważ sprzedaż tam traktowana jest niemal jak wewnątrz kraju. Na rynku ropy teraz sytuacja jest wyjątkowa ponieważ jest ograniczona podaż ale przed wybuchem wojny nad Zatoką Perską Chińczycy i Hindusi wyciskali Rosjan jak cytrynę. Rozmawiałem z traderem z Indii który mówił że wcześniej udawało im się kupować surową rosyjską ropę po 40 USD za baryłkę. Takie to partnerstwo i braterstwo między nimi.
@MuojemuKotu Nie, Europie nigdy nie udało się zwasalizować Rosji. Istotą wymiany handlowej kolonialnej jest kupowanie surowców za ułamek wartości (tak jak chcą teraz Chiny płacić za gaz) i gospodarka rabunkowa na poddanych terenach a Europa kupowała surowce po cenie rynkowej i właściwie zawsze miała z Rosją ujemny bilans handlowy. To, że sprzedawaliśmy produkty wysokoprzetworzone to dobrze, ale to jeszcze nie świadczy że byliśmy wobec Rosji w pozycji feudalnego pana, tak jak teraz chiński cesarz w stosunku do rosyjskiego cara. Do takiej pozycji nie byliśmy nigdy nawet blisko.