@lukasz-latacz Wiesz co, trochę poczytałem itd., bo wcześniej w sumie opierałem się tylko na swoich wyobrażeniach, i no faktycznie zmienię trochę plan. A powiedz mi, dokładałeś 1 raz na dzień czy tydzień? Znalazłem taką metodę, że sprawdzasz sobie maxa, a następnie robisz 50% tego maxa, ale dość często, powiedzmy co 1-2h, czyli kilka razy dziennie, dokładasz 1 powtórzenie na tydzień do swoich serii i tak lecisz, czyli powiedzmy max to 20, robisz serie po 10, następny tydzień serie po 11, kolejny tydzień po 12, itd. To znowu wygląda na trochę wolną progresję, ale z drugiej strony oszczędzasz mięśnie, więc musisz mieć odpoczynku zbytnio i nie przeciążasz się. Co o tym sądzisz?