@GazelkaFarelka Canal +
MahjongOsobistość
Dołączył/a:
- 402 wpisów
- 492 komentarzy
- 7 obserwujących
i kolejna dawka
@TyGrySSek są, nawet dwa razy, ale tej samej baby
@Telezajaczek Zgadzam się z głupotą Thelmy, ale prawda jest, że to proste kobiety z prostego środowiska, które mierzą się z dość dramatyczną sytuacją.
Ale @zachlapany_szczypior zauważył tam coś, co jest trochę clue tego filmu - kiedy bohaterki zyskują zenowe wyjebongo i wtedy właśnie zyskują wolność. Nagle nie są ograniczone pracą czy facetami, a mogę robić co chcą i to robią.
Film jest znakomity w mojej księdze, bo opowiada o niedoskonałych ludziach podejmujących niedoskonałe decyzje, które prowadzą do kolejnych kłopotów, a jednak w tym wszystkim zyskują coś, czego nie miałyby nigdy swoim zwykłym codziennym życiu.
Poza tym to niezła przygodówka, kto nie lubi takich filmów drogi? W tej kategorii to jedno z najbardziej wybitnych dzieł, bo tu po prostu czuć tę drogę, ma klimacik ten film.
@Mahjong no i właśnie z tym mam problem, bo ciężko mówić o prawdziwej wolności w przypadku zwiewania przed policją i dziwi mnie, że wiele osób w tym właśnie duchu interpretuje film. Bo dramatyczna ucieczka przed pościgiem będzie ucieczką przed pościgiem nawet wtedy, gdy uciekający będą uciekać przez piękne, dzikie krajobrazy. Tutaj znów mogę wyprowadzić analogię do Tessy D'Urberville - ani Polański, ani reżyser serialowej wersji (książki jeszcze nie czytałam, ale nie sądzę, by jej przesłanie różniło się mocno od ekranizacji) nie każą przypuszczać, że ucieczka Tessy i Angela to romantyczny zew wolności, wręcz przeciwnie, dobitnie pokazane jest, że po zabójstwie Aleca dla Tess nie ma już życia.
Tak samo co do osobowości bohaterek, ja doskonale zdaję sobie sprawę, że to zwykle Amerykanki, a nie wyidealizowane Mary Sue i uważam, że dorabianie feministycznego przesłania go girl do ich zachowania jest mocno na siłę, bo te "wyrwanie się spod dominacji mężczyzn" kończy się dla nich tragicznie i prokobiece przesłanie paradoksalnie wypada negatywnie - no nie trudno pomyśleć, że gdyby obie siedziały w domu albo poszły do galerii na zakupy, całego dramatu by nie było, a taka myśl mija się z feminizmem :upside_down_face: Bardziej feministyczne było dla mnie jak Jane Eyre uciekła od Rochestera.
> Tam jest taka scena, gdzie Harvey Keitel mówi do Louise, że Thelma napadem na sklep obie je pogrążyła - bo wcześniej były poszukiwane jako świadkowie, a później nie było już wątpliwości, że czy udowodni im się zabójstwo z premedytacją czy nie, i tak trafią za kratki.
Skąd one miały to wiedzieć? Działały już po wszystkim w głębokim stresie i panice.
> desperacja kobiet, dla których wyjściem była już tylko śmierć
no tak, niestety, takie jest clue filmu - tak wygląda prawdziwa wolność z jej konsekwencjami, nikt nie mówi, że czysta wolność sama w sobie jest jakaś zarąbista, znaczy jest, ale niekoniecznie prowadzi do dobrych rzeczy
> A prawdziwą wolnością dla bohaterek byłoby, jakby Thelma rozwiodła się z zaniedbującym ją mężem i poszła do pracy, żeby móc wreszcie samej odpowiadać za swój los, a nie zależeć od męża i bestie, a dla Louise jakby poszła na terapię by przerobić traumy z przeszłości i móc ruszyć dalej.
Trochę empatii, za bardzo patrzysz na nie z perspektywy "ja to bym tak zrobiła". To wsiurskie amerykańskie baby, które wpadły już w spiralę takiego życia. Doskonale przecież wiesz, że takich kobiet, które "mogłyby" jest sporo, a jednak nic nie robią by poprawić swojego losu z różnych powodów. Tutaj paradoksalnie pomaga incydent w barze i gdy są już na drodze do zatracenia. Co prawda automatycznie wyjście kończy się tragicznie, ale babeczki biorą to z uśmiechem, jak już łyknęły tej wolności to lepsza śmierć niż powrót do dawnego życia lub kolejne więzienie.
Zresztą - gdyby były takie mądre, to nie byłoby o czyn nakręcić filmu 😉
@Mahjong tylko to jest wolność pozorna, tak naprawdę ich kolejne przestępstwa to spirala do zatracenia. Tam jest taka scena, gdzie Harvey Keitel mówi do Louise, że Thelma napadem na sklep obie je pogrążyła - bo wcześniej były poszukiwane jako świadkowie, a później nie było już wątpliwości, że czy udowodni im się zabójstwo z premedytacją czy nie, i tak trafią za kratki. I te zenowe wyjebongo, które im się wówczas włączyło, to nie było jakieś duchowe oświecenie jak u Kolesia Lebowskiego, tylko, jak w finale Tess D'Urberville, desperacja kobiet, dla których wyjściem była już tylko śmierć (chociaż jeszcze na tamtym etapie sobie tego nie uświadamiały).
A prawdziwą wolnością dla bohaterek byłoby, jakby Thelma rozwiodła się z zaniedbującym ją mężem i poszła do pracy, żeby móc wreszcie samej odpowiadać za swój los, a nie zależeć od męża i bestie, a dla Louise jakby poszła na terapię by przerobić traumy z przeszłości i móc ruszyć dalej.
> Tam jest taka scena, gdzie Harvey Keitel mówi do Louise, że Thelma napadem na sklep obie je pogrążyła - bo wcześniej były poszukiwane jako świadkowie, a później nie było już wątpliwości, że czy udowodni im się zabójstwo z premedytacją czy nie, i tak trafią za kratki.
Skąd one miały to wiedzieć? Działały już po wszystkim w głębokim stresie i panice.
> desperacja kobiet, dla których wyjściem była już tylko śmierć
no tak, niestety, takie jest clue filmu - tak wygląda prawdziwa wolność z jej konsekwencjami, nikt nie mówi, że czysta wolność sama w sobie jest jakaś zarąbista, znaczy jest, ale niekoniecznie prowadzi do dobrych rzeczy
> A prawdziwą wolnością dla bohaterek byłoby, jakby Thelma rozwiodła się z zaniedbującym ją mężem i poszła do pracy, żeby móc wreszcie samej odpowiadać za swój los, a nie zależeć od męża i bestie, a dla Louise jakby poszła na terapię by przerobić traumy z przeszłości i móc ruszyć dalej.
Trochę empatii, za bardzo patrzysz na nie z perspektywy "ja to bym tak zrobiła". To wsiurskie amerykańskie baby, które wpadły już w spiralę takiego życia. Doskonale przecież wiesz, że takich kobiet, które "mogłyby" jest sporo, a jednak nic nie robią by poprawić swojego losu z różnych powodów. Tutaj paradoksalnie pomaga incydent w barze i gdy są już na drodze do zatracenia. Co prawda automatycznie wyjście kończy się tragicznie, ale babeczki biorą to z uśmiechem, jak już łyknęły tej wolności to lepsza śmierć niż powrót do dawnego życia lub kolejne więzienie.
Zresztą - gdyby były takie mądre, to nie byłoby o czyn nakręcić filmu 😉
@gwf-hegel-fangirl O rany, ale ocena! Prawidłowa oczywiście. To debiutancki film Linklatera, i chyba nadal jeden z jego najlepszych. Ale mi przypomniałeś, to jeden z moich ukochanym filmów.
Ciekawostka: tego pasażera taxi grał sam reżyser.
@Mordi Jezioro Kopań
@Mordi mhhhmmm, Czarna Hańcza, jak dawno nie miałem ciebie w ustach :stuck_out_tongue_winking_eye:
A bo ja Dąbki i Łazy z wypadami do Darłowa i Gąsek najdalej, to mi się tylko te trzy kojarzą.
@wonsz A ja o Wicku myślałem, w dalszej zaś kolejności na myśl przyszły mi Śniardwy ale to opowieść na inny czas.
@Mordi od 40 prawie lat latam w te rejony to i głupio byłoby nie wiedzieć że Jamno
@Mahjong Potwierdzam. Regularnie myli mi się z Bukowym i tym trzecim.
> uwielbiam nocne jazdy, ale latać wojewódzką, w sezonie urlopowym, w okolicy turystycznej, w temperaturach które za dnia każą sebkom odsypiać...
Odkąd otworzyli nową szóstkę, to ta stara służy głównie lokalsom i autobusom by dojechać do wiosek, ja np. lubię tam wyskoczyć w niedzielę lub święto jakieś to wtedy przez kilka km możesz nie spotkać ani jednego auta.
@tosiu Ciekawa sprawa, ciekawe czy jest opcja dla bab.
O co w tym dokładnie chodzi? Zapisujesz się gdzieś i masz takie czelendże? Możesz przybliżyć temat?
@Mahjong po prostu poszerz kręgi znajomych, otwórz się na nowych ludzi. Ja wyrzuciłem z życia wszystkie znajomości, które działały tylko gdy trzeba było się nachlać. Teraz mam bardzo wąskie grono znajomych i sobie cenie.
@tosiu no to propsuje pomysłu - fajna sprawa! i propsuję znajomych, nie znalazłabym choćby jednej osoby, która chociaż na początku by powiedziała że tak :grinning:
@Mahjong nigdzie się nie zapisuje. Sam to zorganizowałem dla grupy znajomych. Zaprosiłem ze 20 osób, większość odmówiła, kilku się wykruszyło, ostatecznie pojechałem ja + 3 znajomych.
@tosiu no to propsuje pomysłu - fajna sprawa! i propsuję znajomych, nie znalazłabym choćby jednej osoby, która chociaż na początku by powiedziała że tak :grinning:
> Shaft
Warto wspomnieć, że ta czołówka to sztosik i wpisała się w historię kina akcji: https://www.youtube.com/watch?v=3OIzSre1wfM
SHAFT (1971) OPENING CREDITSAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@Loginus07 no nie wiem, było trochę słabo na początku, ale widocznie nie tyle co upał ale mi coś dolegało, a potem już gitówa.
Dziś odpuszczam raczej, w moim regionie jakieś rekordy upałowe będą padać, może ewentualnei po 18 na 20 km, ale nie wiem :grinning:
Ale fakt, od jutra już będzie lepiej :smiley:
@dzangyl dziękuje, ale nie polecam, chociaż widziałam na stravie kolegę co setunię jebnął w upale :grinning:
Drugi też dziabnął setkę z hakiem ale wyjechał o 5 rano.