cebulaZrosoluMistrz
28piorunów
Dołączył/a:
cebulaZrosoluMistrz
28piorunów
Nawiązując do wpisu @Dudleus , czasami będę się dzielił tym co akurat mi gra w głowie po przebudzeniu, bez powodu, po prostu jakiś pstryczek się włącza podczas snu. ¯\\_(ツ)_/¯
Hunter- Kiedy umieram

banita77Gruba ryba
0piorunówZielczanFanatyk
38piorunówNo nawet w pytę było

Yes_ManLider
25piorunówZapowiada się srogi, długi weekend 😁
#codziennepiciu #gownowpis

MiernyMirekGruba ryba
49piorunówNo i Żywiec moi mili hejtowicze nienawidzący starych GieeSów. Słowacja piękna, ale mocno rozkopana. Co chwilę wahadła. Widoki boskie, gęstość chudob i osad znaczenie mniejsza niż po naszej stronie. Zawijasy bardzo eleganckie, stan dróg oceniam na 4+

Gepard_z_LibiiFanatyk
50piorunów
@Gepard_z_Libii berdgens
złoty medal
MiernyMirekGruba ryba
35piorunówUpdate z podróży, znalazłem mikropokoik pod Bukowiną Tatrzańską za parę groszy. Ważne, że jest prysznic i kibelek. Dzisiaj pękło 400km, bo GPS odmówił współpracy po stronie słowackiej i się trochę zgubiłem. Stresik był, bo zapaliła się rezerwa.

@MiernyMirek łatwiej pchać niż samochód...
@MiernyMirek o nie, gieesiarz 😒
MiernyMirekGruba ryba
40piorunówNo i z Wetliny przeteleportowałem się do Muszyny, plan na dziś Jurgowo k Zakopca. Jutro chcę przez Tatry, ale po stronie słowackiej

@MiernyMirek Gieesiarz 😛
Niezły trip kręcisz Mister
cebulaZrosoluMistrz
103piorunówJestem jednym z tych poj€bów co jedzą kanapki z nutellą i masłem.

@cebulaZrosolu skład chemiczny: wiadro oleju palmowego, cukier, taczka chemicznych wspomagaczy i szczypta kakao? jak chcesz zrobić dobrze to czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej - będziesz wiedział co jesz
O prosze. Ja też! 😊 Tylko z masłem-masłem a nie jakimiś masmixowo-ramowymi produktami smakujacymi jak olej silnikowy
entropy_GURU
23piorunów#glupiehejtozabawy
Możesz naprawić świat usuwając JEDNĄ rzecz.
Co to jest?
Ja zaczynam: komary

@entropy_ alkohol
@entropy_ starzenie się
smierdakowLider
114piorunówNa zdjęciu Dylann Roof, który 17 czerwca 2015 w Karolinie Południowej zastrzelił 9 modlących się osób w kościele dla czarnoskórych.
Naszywka na dole to flaga Rodezji, państwa które już nie istnieje. Roof określał się jako "ostatni Rodezyjczyk".
Jakieś trzydzieści lat przed przyjściem Dylanna na świat brytyjscy kolonialiści przyjęli do wiadomości nieuchronność niepodległości całej Afryki. Lecz jedna kolonialna administracja w południowej Afryce nie chciała ustąpić.
W odróżnieniu od Afryki Zachodniej w południowej Afryce panował klimat, w którym kolonialiści mogli czuć się komfortowo. Eksploatowali surowce naturalne i zaanektowali całą ziemię – wprowadzając formę białego supremacjonizmu, która wytworzyła system kastowy, brutalnie uciskający czarną społeczność. Był to terroryzm.
Pod koniec XIX wieku ta forma rządów została wprowadzona przez Brytyjczyków kolonizujących skrawek południowej Afryki nazwany przez nich Rodezją Północną i Rodezją Południową. Potem nastały lata sześćdziesiąte, kiedy ruchy czarnych nacjonalistów w regionie żądały wolności – pokojowo i na inne sposoby – od rządów białej mniejszości. Władze Rodezji Północnej w końcu uległy, zgadzając się na niepodległość w 1964 roku. Nacjonaliści zmienili nazwę kraju na Zambia.
Biali z Rodezji Południowej jednakowoż odmówili oddania władzy – niewzruszeni w swej wierze, że czarni nie są w stanie rządzić się sami, że jest im lepiej pod władzą białych. A skoro nie musiało się już odróżniać od swoich północnych sąsiadów, państwo odrzuciło niepotrzebny przymiotnik i przyjęło nazwę Rodezja. Brytyjski rząd zażądał, aby rodezyjski rząd zrzekł się władzy na rzecz rządów większości. Lecz biali osadnicy twardo odmawiali. Rasistowskiemu ruchowi przewodzili polityk Ian Smith i jego biała nacjonalistyczna partia Front Rodezyjski. Premier Smith przysiągł, że tak długo, jak będzie żył, i jeszcze setki lat po jego śmierci, Afrykańczycy nigdy nie przejmą Rodezji.
Smith był niezwykle przywiązany do tego kredo białych rodowitych Rodezyjczyków. Do tego stopnia, że w 1965 roku Front Rodezyjski proklamował niezależność od Zjednoczonego Królestwa tylko po to, żeby móc kontynuować rasistowską politykę bez kontroli Londynu. Zadziałało. Brytyjski rząd był wściekły, ale niewiele mógł zrobić.
Opór ze strony społeczności międzynarodowej słabł, więc Smith mógł się skupić na tłumieniu wszelkich czarnych powstań w Rodezji. Czarne partie narodowe zostały zakazane, a ich liderów aresztowano i osadzono w więzieniach na dekady. Dziewięćdziesięciu procentom czarnej populacji odebrano prawo do głosowania w wyborach. Najbardziej opresyjne i brutalne – jako forma przemocy sankcjonowana przez państwo – były działania Selous Scouts, regimentu rodezyjskiej armii specjalizującego się w wyłapywaniu buntowników. „_Biały jest panem w Rodezji_ – oświadczył Smith. – _On ją zbudował i zamierza ją utrzymać w swoich rękach_”.
Międzynarodowa społeczność mogła jedynie potępić rodezyjską administrację. Sankcje nie przynosiły skutku przez całe lata sześćdziesiąte, podobnie jak próby negocjowania z reżimem. Tymczasem rasistowskie nieposłuszeństwo Smitha zapewniało mu coraz większą popularność pośród białych supremacjonistów i neonazistów w USA – grup, które faktycznie wiodły prym, jeśli chodzi o propagowanie idei rasowego podporządkowania swoich współobywateli. Fanatyków, których zachwycało to, jak daleko chce się posunąć Rodezja, żeby utrzymać rządy białych.
Czarni działacze narodowi walczyli o godność. W 1972 roku wypowiedzieli wojnę partyzancką rodezyjskiemu rządowi. Dwa lata później w celu stłumienia buntowniczego ferworu rząd zgodził się uwolnić kilku więźniów politycznych zamkniętych od ponad dekady. Pośród uwolnionych znajdował się Robert Mugabe - twarz ruchu rewolucyjnego, pięćdziesięciojednoletni były nauczyciel, który lącznie spędził za kratami jedenaście lat.
W więzieniu Mugabe wraz z innymi liderami rewolucyjnymi spiskował na rzecz wyzwolenia swojego kraju – ośmioletnia wojna partyzancka rozpoczęła się w 1972 roku. Przełom nastąpił w 1975 roku, kiedy Portugalczycy utracili kontrolę nad Mozambikiem. Bojownicy o wolność, w tym Mugabe, zdołali przedostać się z Rodezji do Mozambiku, aby stamtąd koordynować ruch wyzwoleńczy. Smith i Front Rodezyjski byli więc atakowani z różnych stron.
W połowie lat siedemdziesiątych Smith już tylko opóźniał to, co było nieuniknione. Rodezja utraciła poparcie wielu swoich sąsiadów, szczególnie RPA, a USA zaczynały coraz mocniej naciskać. Lecz Smith nie miał zamiaru łatwo rezygnować. Przez lata starał się negocjować w kwestii podzielenia się władzą, co zapewniłoby białym Rodezyjczykom utrzymanie większości instytucji. Byli skłonni zrobić krok w tył, jednocześnie nie ruszając się z miejsca.
W wyniku trwającego konfliktu trzydzieści tysięcy ludzi straciło życie. Rząd brytyjski starał się doprowadzić do zawieszenia broni i w 1979 roku zaprosił wszystkie zainteresowane strony do Londynu. Spotkanie wypracowało Porozumienie w Lancaster House, które ostatecznie wytyczyło drogę do niepodległości dla nowego rządu wybranego przez większość, dzięki nadaniu prawa wyborczego czarnym. W zamian biali mogli utrzymać dwudziestoprocentową reprezentację w parlamencie. Smith nienawidził tego porozumienia, niemniej jego pole manewru zostało bardzo ograniczone.
Cztery miesiące później czarna większość została ostatecznie uwolniona od ucisku mniejszościowego rządu. Nazwę kraju zmieniono na Zimbabwe.
Robert Mugabe był postrzegany jako bohater ruchu wolnościowego. Walczył, żeby przynieść ulgę narodowi, który bardzo długo czekał na wyzwolenie od fanatycznej doktryny Smitha. W pierwszych wyborach legislacyjnych partia Mugabego zdobyła większość miejsc w parlamencie. Robert Mugabe został pierwszym czarnym premierem. Został nawet uhonorowany tytułem szlacheckim przez królową brytyjską Elżbietę II w 1994 roku.
Mugabe doprowadził kraj do ruiny, a świat go później potępił, ale to już inna historia.
Mugabe patrzył sfrustrowany, jak świat zakochuje się w innym wcześniej uwięzionym bojowniku o wolność, który został okrzyknięty – tak jak on kiedyś – symbolem postkolonialnego przywództwa, a jego imię stawało się synonimem wielkości.
Ponad flagą Rodezji na kurtce Dylanna Roofa widniała flaga innego głęboko rasistowskiego kraju: apartheidu Republiki Południowej Afryki.
W 1948 roku RPA przyjęła swój osławiony, trwający czterdzieści sześć lat system apartheidu, zinstytucjonalizowanej segregacji rasowej.
Ruchowi działającemu na rzecz zrównania praw czarnoskórych mieszkańców przewodził Afrykański Kongres Narodowy (ANC). Jego walka o sprawiedliwość rasową sprawiła, że Nelsona Mandelę i innych działaczy ANC uznano na Zachodzie za terrorystów i rząd uwięził ich w kolonii karnej. Dopiero po ich wypuszczeniu po dwudziestu siedmiu latach, kiedy Mandela odrzucił zemstę, został okrzyknięty międzynarodowym symbolem.
Tak jak Mugabe w Rodezji, Mandela został wybrany prezydentem w pierwszych powszechnych wyborach w RPA. Lecz podobieństwa na tym się kończą, bowiem obaj obrali bardzo różne sposoby rządzenia swoimi państwami i złagodzenia zaduchu fanatyzmu. Mandela wybrał prawdę i pojednanie, pokazując, że istnieje inna droga, i odszedł ze stanowiska po jednej kadencji. Mugabe wybrał przemoc. Choć tak różne były te podejścia, żadne z nich nie zdołało w pełni rozwikłać mocno splątanych nici segregacji na siłę wplecionych w tkaninę ich narodów.
Ian Smith twierdził, że czarni nigdy nie będą rządzić w Rodezji. Jednak zarówno on, jak i inni kolonialiści z czasów apartheidu zapomnieli dodać, że celowo rozsypali potłuczone szkło, które utrudni chodzenie, bez względu na to, czy wybierzesz pokój, czy zemstę – że wysłali przekaz tak rasistowski, że nawet dekady później i w oddalonych o tysiące kilometrów częściach świata wciąż będzie wzbudzać przemoc przeciwko czarnym, spokojnie skłaniającym głowy w modlitwie.
Z książki Afryka to nie państwo.

Na wstępie disclaimer - nie jestem rasistą, a to co za chwilę przeczytasz, jest tylko skrótowym i odartym z moralnych rozważań podsumowaniem europejskich działań kolonialnych.
Afryka jest niewątpliwie kolonialną porażką Europejczyków. Gdy porównamy to jak dziś wygląda Ameryka Północna, Australia i w większości Ameryka Południowa do Afryki - to widzimy, że to w zasadzie jedyny kontynent, w którym utrzymała się rdzenna ludność. Czynników które do tego doprowadziły jest kilka: czas, wielkość terytoriów i bariery geograficzne. Ameryka została silnie spenetrowana, gdy jeszcze nie było lekarstw i szczepionek - miejscowa ludność w dużej mierze wymarła z nieznanych wcześniej chorób przywiezionych przez Hiszpanów. Ci co przetrwali zostali bezlitośnie dobici przez osadników. Tak było w USA - gdzie cały XIX w. to czystka etniczna na Indianach. Była możliwa do zrealizowania, bo kontynent jest dużo mniejszy niż Afryka i do tego nieźle ułożony pod względem barier geograficznych - dwa oceany od wschodu i zachodu, pustynia od południa, tundra od północy. Do tego góry i duże rzeki idące na linii północ-południe - można było Indian rugować kawałek po kawałku bez groźby zewnętrznej interwencji i bez dopływu ludów z innych rejonów. Jeszcze łatwiej było w Australii, w której lokalsów było dużo mniej, a teren było totalnie odcięty od innych części świata.
A Afryka - zupełnie inna historia. Duży teren bliski geograficznie wielu graczom - późno XIX-wieczny wyścig o Afrykę nie ma nic wspólnego z Objawionym Przeznaczeniem (Manifest Destiny) w imię, którego dokonano czystki etnicznej w Ameryce Północnej i na dobre skolonizowano USA. Po pierwsze za późno, po drugie za duży teren ze zbyt dużą populacją, po trzecie za wielu chętnych... Rezultat to zupełnie inny model kolonizacji - niewielkie znaczenie osadników (dla osadników liczy się pokój), a duże znaczenie eksploatacji lokalnej ludności i zasobów naturalnych...
Atrakcyjne klimatycznie dla Europejczyków tereny Afryki Południowej przyciągały co prawda osadników, ale nie możliwe było dokonanie takiej czystki, jak w USA. Zbyt dużo lokalnych ludzi i bliskość zarówno obcych mocarstw (brytyjska rywalizacja z Niemcami i Francją oraz w mniejszym stopniu z Portugalią), a także bliskość innych kolonii, z których bez problemu mogli napływać ludzie...
To wszystko sprawiło, że biali są skazani w Afryce na wyginięcie albo emigrację. System apartheidu spowolnił proces, do dziś w RPA żyją biali - ale ich udział maleje i jakoś nie wierzę w to, że akurat tam uda się stworzyć wieloetniczne, multikulturowe państwo demokratyczne. To kwestia czasu, kiedy biali stamtąd wyjadą - sami lub zostaną wypędzeni tak jak w Zimbabwe.
A wracając do artykułu - z jego przekazem generalnie się zgadzam, poza jednym elementem. Jako pokazuje przykład Mugabe i Zimbabwe rasizm to nie jest wyłączna domena białych. Lokalna ludność wcale nie składa się wyłącznie z osób "spokojnie skłaniającym głowy w modlitwie". Wydaje mi się nawet, że gdyby przeprowadzić badania na ten temat - to pewnie okazałoby się, że poglądy rasistowskie w Zimbabwe ma dużo większy odsetek ludzi niż gdziekolwiek w Europie, czy też w USA.
Obrzydliwy manipulujący post. Po c⁎⁎j info o jakimś mordercy? Taki obraz manipulacji lewackiej.
DeykunLider
27piorunów>Flaga gminy Setomaa to flaga estońskiej jednostki administracyjnej gminy Setomaa w prowincji Võru.
>
>Opis flagi
>Flaga Setomaa jest białą prostokątną flagą, na której znajduje się łaciński krzyż z wzorem Pankjavitsa, charakterystycznym dla seto.
>
>Uzasadnienie
>Wzór pasów symbolizuje tradycje rzemieślnicze seto. Na fladze Setomaa kolor biały oznacza czystość, czerwony jest kolorem ochronnym, srebrny symbolizuje dostatek, zielony reprezentuje lasy, a niebieski wodę i niebo.
>
>https://et.wikipedia.org/wiki/Setomaa_valla_lipp

@Deykun flaga-marzenie w czasach kiedy wszelkie symbole narodowe i regionalne poddawano cyfryzacji
MiernyMirekGruba ryba
37piorunówNo i jestem w Bieszczadzkiej Legendzie w Wetlinie. Ktoś na #hejtopiwo ?

Wbijaj do bazy ludzi z mgły - legendarna miejscówka 😜
@MiernyMirek k⁎⁎wa byłem miesiąc temu :slightly_smiling_face: Piękne miejsce
AlawarFanatyk
15piorunówZdarza się... #motocykle
https://streamable.com/iovuon

Rozchodzi to.
I kurcze prawidłowo, na tor a nie do lasu z takim sprzętem.
Mr.MarsGURU
5piorunówNa przełomie zimy i wiosny 1993 roku w Teksasie doszło do jednego z najgorszych incydentów na tle religijnym w najnowszej historii Ameryki. Gałąź Dawidowa, sekta kierowana przez radykała Davida Koresha, zgromadziła ogromny arsenał, a gdy siły federalne rozpoczęły rajd na jej ośrodek w

m-qFenomen
49piorunówPolowanie na Perseidy zakończone minimalnym sukcesem - jeden "ładny" i kilka maleńkich, nie wartych pokazania. We wtorek dogrywka :smiley:
Sprzęt: Nikon D5600 + Samyang 14mm f/2.8
PS. Po lewej uchwycił się też kawałek wczorajszej zorzy polarnej
PS2. Po prawej w środku Andromeda

@m-q zdjęcia Perseidów nie robią wrażenia, nagrania trochę bardziej ale najbardziej widok na własne oczy :smiley:
@m-q ladne combo zlapales gratki 🙂 ja z kumplem tylko chmury 😆😆
MiernyMirekGruba ryba
21piorunówMam ochotę jutro wsiąść na Moto i bryknąć w Bieszczady. Potem bezdrożami (asfaltowymi) lecieć na zachód aż do autostrady A1 na Śląsku.
No korci na taką solo wyprawę tygodniową.
@MiernyMirek Zazdro. Mi się odechciewa wszelkich dalszych tras niż 150 km.
@MiernyMirek kusisz diable! Też mi chodzi po głowie wypad w bieszczaden na jakiś weekend :smiling_imp:
lubiespacOsobistość
6piorunówJa pi⁎⁎⁎⁎le
@lubiespac ale cienko grają. Będzie gładkie 3:0
festiwal_otwartego_parasolaLider
48piorunów
Mam tak ze słuchawkami xd
@festiwal_otwartego_parasola święta prawda