1. Tak jak ludzie piszą, kamerka to podstawa. Człowiek nieomylny nie jest :grinning: A jak jest bucem to wgl trzeba uważać.
2. Tak jak ludzie piszą, mogłeś nie przyjmować i kierować sprawę do sądu.
3. Od razu zaznaczam, że nie wiem jak tutaj było ale ludzie często 'zatrzymują się' na stopie bez zatrzymania. Pewnie wiesz o co chodzi. Podjeżdżasz, cisniesz hamulec, tobie wydaje się ze się zatrzymałeś a się toczysz i od razu ruszasz dalej. Z zewnątrz można mieć wrażenie, że się człowiek nie zatrzymał do końca. Oczywiście policjant powinien to olać wtedy - takie jest moje zdanie. Ale wiece oni też, szczególnie w drogówce, mają często ciśnienie na mandaty. Wyobraź sobie, że wakaty na jednostkach w pierwszej kolejności uzupełnia się właśnie w drogówce. Żeby powiedzieć doraźniej - jeśli pojawia się kandydat to wolą go dać do drogówki (suszenie, kolizje itp) aniżeli do patrolu (panowie wzywani jak dzwonisz na policję i potrzebujesz interwencji). Tak są ułożone priorytety niestety.
4. Uwagę o postawie bojowej i ręce na kaburze mogłeś sobie darować. To jest absolutna podstawa w tej pracy przy interwencji. Niestety przez osobiste i szkoleniowe zaniedbania policjantów my jako Polacy nie jesteśmy do takiego widoku przyzwyczajeni. Ty wiesz, że jesteś w porządku facet ale policjant podchodzący do auta na rutynową kontrole niekoniecznie powinien być o tym przekonany. Szczególnie, że Ci panowie pewnie w ciągu tygodnia widzieli więcej po⁎⁎⁎⁎nych ludzi i ich reakcji aniżeli ty zobaczysz przez najbliższe 10 lat. Kwestia bezpieczeństwa w rutynie pracy - serio nie powinniśmy mieć o to pretensji ani tego wyśmiewać.
5. Jeżeli jest dokładnie tak jak opisujesz to szkoda, że nie trafiłeś na bardziej wyrozumiałego faceta.
6. Niestety ale polskie prawo, sądy a co ZA TYM idzie policja są kierowane w taki sposób aby sprawy łatwe szybko zamykać ukaraniem a sprawy trudniejsze są no cóż trudniejsze. Pojawiają się ci sławetni MENELE, i zarzuty, że policja nic z nimi nie robi. Przede wszystkim drogówka, którą jako przeciętni obywatele spotykamy najczęściej, raczej nie zajmuje się menelam jako priorytetem :smiley: Jak już jakiś patrol zatrzyma takiego menela to jak myślisz czy uruchamianie machiny procedur i środków (w tym ludzi, których nie ma) jest jakkolwiek skuteczne wobec osób, które nie mają absolutnie nic do stracenie? Zatzymają menela, wezmą go na zatrzymanie, przesłuchanie, założą sprawę i tyle - często nie ma podstaw do zatrzymania więc pan jest puszczany dalej - następnie jakkikolwiek wezwania w załozonej sprawie do Pana nie trafiają bo i miejsce zamieszkania jest dawno nieaktualnie. Pan ma to w d⁎⁎ie i jedyne kiedy wpadnie to przy następnej kontroli. I tak to się kręci. Okazuje się, że bardzo dużo takich spraw z góry skazanych na umorzenie jest mielonych w tę i z powrotem całkowicie bez sensu. Nie wypracowano skutecznych procedur na takich Panów :smiley: A ja przy każdej możliwej okazji tak i teraz powiem, że alkohol kosztuje nas jako społeczeństwo bardzo, bardzo dużo. Menele, awantury domowe, uliczne, itp. Jak potrzebujesz pilnej pomocy i czekasz na policję to jest bardzo duża szansa, że Panowie nie mogą podjechać, bo aktualnie są na interwencji, której źródłem lub wyraźnym tłem jest alkohol.