@Heheszki nie doszukiwał bym się tutaj drugiego dna. Revolut opiera się na założeniu 'absolutne minimum' jeśli chodzi o podejście względem wymogów stawianych przez regulatorów, zaś podrobić adres e-mail czy podszyć się pod numer telefonu, to w dzisiejszych czasach niestety nie jest duża przeszkoda.
Brak danych i skąpe wiadomości z ich strony odnośnie wycieku to moim zdaniem damage control z każdym słowem starannie dobranym przez prawników, na granicy legalności. Mam nadzieję, że dostaną za to po dupie.
@sireplama biorąc pod uwagę, że oni na każdym kroku każdego procesu mają nasrane AI pod korek, to myślę, że tak.