Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

RibozmSpecjalista

Dołączył/a:

  • 4 wpisów
  • 16 komentarzy
  • 2 obserwujących

Fanatyk

w Hydepark

15piorunów

My tu gadu gadu, a tymczasem mamy nowe wstępne dane inflacyjne.

"Według wstępnych danych w styczniu 2023 r. ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 17,2% w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 2,4%" - poinformował w środę Główny Urząd Statystyczny. Przed miesiącem ten wskaźnik wynosił 16,6 proc.

    

Pokaż więcej komentarzy (7)

Specjalista

w Hydepark

20piorunów

Dostałem 16 procent podwyżki od stycznia. Czynsz do spółdzielni za mieszkanie w górę o 35 procent od stycznia, lekarz, który jeszcze w listopadzie brał 230 teraz bierze 270. Czyli też wzrost o 20 procent. Kebab z frytkami, który jeszcze w grudniu kosztował 28 zł, dzisiaj kosztuje 32. Czekam na rachunki za prąd, który mimo propagandy zdrożeje około 30 procent bo mimo że cena za kwh jest zamrożona to wrócił VAT 23, akcyza oraz wzrosły opłaty za dystrybucję.

Aż boję się iść do dentysty.

Ale to wszystko przecież Putin, o dodruku za czasów grypki mądrzejsze nie wspomnieć. O festiwalu mamienia starych bab rozdawnictwem też.

Żyć nie, umierać. 😆

    

Pokaż więcej komentarzy (6)

Kompan

w Ciekawostki

31piorunów

Ostatnio kupiłem sok pomidorowy.

W domu patrze a on ma 300ml zamiast 330ml jak zawsze...

Cena oczywiście w górę a gramatura w dół...

Ale jak to mówią: może i jest drożej ale za to jest mniej

Pokaż więcej komentarzy (9)

Zawodowiec

w Jedzenie

9piorunów

Często widzę te wpisy o inflacji w Polsce i jak wszystko jest drogie. Oczywiście winny jest polski rząd itd... tak to wygląda okiem Polaków, a jak to wygląda okiem Czechów? my mieliśmy rząd nastawiony na własne interesy i prowadzono przez wiele lat politykę antypolską jeżeli chodzi o żywność. Dość skuteczną, bo ludzie, którzy nie byli nigdy w Polsce, to wielokrotnie słyszeli o zakażonym mięsie, salmonelli, wycofywanych produktach spożywczych w Polsce, bo jakieś bakterie wykryto. Polskie produkty ciężko było znaleźć w sklepach, ale pomału się to zaczęło zmieniać. Super promocje na jajka, były na jajka z PL na skorupce. Masło tańsze o połowę, miało polską etykietę (opakowanie). Innych produktów się raczej nie spotykało.

 Market norma czasem sprzedawał polskie parówki morliny 1kg za 50kc. Najtańsze czeskie w super promocji to kosztowały ponad dwotnie więcej.

Przez nagonkę na polskie produkty i podejrzanie niska cenę byliśmy z partnerką świadkami jak w pracy rozgorzała na przerwie dyskusja o maśle. že polskie tańsze o połowę, e wszystko się wyprzedaje mimo limitów na osobę, no a pozatym jest gorsze w smaku i napewno kłamią z ilością tłuszczu. Teraz jest to nowe srebrne Máslo w identycznej cenie, a jest o niebo lepsze. Oczywiście większość się zgodziła z autorem tej dyskusji, a neutrální byli krytykowani przez resztę, że jedzą same najtańsze produkty to nie znają prawdziwego smaku, albo są starzy, piją dużo piwa czy inne "eee nie znasz sie". Gryzłem się w język i nie odzywalem się, podobnie moja, a po dopytywaniu nás co my o tym sadzimy i odpowiedzi, że nie różni się niczym i masło to masło wszystkie smakują tak samo, to usłyszeliśmy, že já jestem przyzwyczajony do bezsmakowego taniego jedzenia, bo się na takim wychowalem, a moja uzywajac masła tylko do pieczenia to pewnie nie zna smaku masla i by miała problem rozróżnić je od margaryny.

Teraz najlepsze. Dzień wcześniej kupowaliśmy to Máslo i w domu zawołałem różową pokazując "stare" opakowanie i komentując, że zmienili opakowanie i nazwę masło na máslo a dalej z Polski biorą. Nie pamiętam czy kod kreskowy nie został taki sam :smiley:

Wracając do inflacji...

Zmienił się rząd, inflacji nikt nie ogarnia i dla milionów Czechów stało się coś niewyobrażalnego. Patrzymy na wiadomości i:

Vyrazte nakupovat do Polska, radí poradce premiéra.

Ludzie nie wierzyli i myśleli, że to żart. Nikt się nie interesował do tego czasu, jakie ceny są u północnego sąsiada. No a są dużo niższe. Ser ze 110kc podrożał na 220kc. Przykładowa aktualna gazetka promocyjna Lidl w Polsce i Czechach

 ja 

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Mmmm piękne żyćko.

Jedyna właściwą droga to powrót do Polski powiatowej po kilku latach doświadczenia w wielkomiejskich korpo, praca zdalna i zycie z mniejszym ciśnieniem za dużo mniejszy koszt

Inaczej wpierdalanie najtańszego gówna, żeby raz w tygodniu wyjść na kraftowe piwo i rzemieślnicze frytki, by pochwalić się na insta bogatym życiem xD a za klitkę dla psa z sąsiadującymi Ukraińcami 3000 plus opłaty.

    

Specjalista2piorunów

Najgorsze jest to, że jakiekolwiek podwyżki w pracy zaraz wpierdzielają podwyżki cen. Czy jest w Polsce ktoś, kto twierdzi, że nie ma w Polsce spirali cenowo- płacowej? Przecież to ewidentne dążenie do zniszczenia waluty i ludzkich oszczędności.

Osobistość1piorunów

@Lopez_ pracować w korpo a później przeprowadzić się do powiatowego by dalej pracować w korpo zdalnie a na codzien żyć w mieście bez młodych ludzi, które się zwija i ma problem chociażby z dostępem do lekarzy ? To ja dziękuję bardzo.

Od siebie polecam przyjechać do dużego miasta, najmować pokój, odkładać na wkład własny, i kupić coś małego, na obrzeżach lub w miejscowościach przyległych. Po kupnie starać się jak najszybciej spłacić. W momencie spłaty już nie musisz zapierdalać, mozesz zmienić firmę na spokojniejsza, przejść na część etatu, zmienić zawód.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Wiadomości Polska

421piorunów

Kondycja finansowa Kościoła zaczyna się chwiać. Żądania 500 zł w kopercie to chwytanie się brzytwy

Ile dać księdzu po kolędzie – to temat, który rozgrzewa Polaków. Jedni księża żądają 500 zł, inni nie oczekują prezentów, gdy przychodzą w gości. Faktem jest, że i tak liczą na pieniądze, bo kondycja materialna coraz większej liczby parafii jest kiepska. I nie widać, by coś