Podniesienie dużego systemu, np. Wykop.pl, to może być robota na nawet kilka dni roboty, w zależności od użytych paczek itd.
Jeszcze rok temu by to była prawda. Dziś?
"Claude, opakuj mi to legacy gówno unit i smoketestami, a potem podnieś PHP z 5.6 na 8.5 i doprowadź do stabilnego stanu".
I po paru godzinach masz. W razie potrzeby zrobi forki wszystkich starych zależności, które zostały porzucone 10 lat temu i nie chcą dać się podnieść do 8.5. W ostateczności wrzuci patcha na PHP 5.6 (zresztą jest juz dostępny...) i stwierdzi, że pożar ugaszony i nie trzeba aktualizować. Future is now.
Zresztą ta podatność też pewnie przez Claude została znaleziona. I tego będzie teraz pełno.
@szatkus-7 Mam zupełnie odwrotne doświadczenia.
Tylko znowu - nie mówię o pracy kreatywnej i refactorze, bo tu się może rozpędzić i trzeba z nim siedzieć. Mówię o założeniu mu kagańca i zleceniu doprowadzenia kodu do działania po podbiciu bibliotek czy wersji PHP, bez naprawy żadnych błędów po drodze. No i muszę chyba dodać, że mam spisane zasady i reguły architektoniczne, których Claude się po prostu trzyma.
@Shagwest o kurde, przecież nawet Opus 5.5 w dużym legacy przy dużo mniejszych zadaniach potrafi zrobić spustoszenie, a co dopiero natrzaskać testy i zmigrować w ciągu kilku godzin bez pomocy człowieka.
@NooT Jeszcze rok temu też tak reagowałem, że przeceniacie możliwości AI, co człowiek to człowiek. A od miesiąca, odkąd wszedłem w to na pełnej, nie napisałem linijki kodu. Za to oczytałem się jego masę. I rozmaitych raportów i audytów pisanych przez Claude.
I tak, nie jest to jeszcze poziom "zrób tak, żeby było dobrze", ale to kwestia czasu. Dziś jednak już w przypadku takich akcji jak właśnie podniesienie wersji bibliotek i doprowadzenie kodu do porządku, co jest bardziej mechaniczne niż kreatywne, jest po prostu mistrzem. Ogarnięcie clusterfucka w zaniedbanym composerze, którego rozwikłania nikt nie chciał się podjąć, to było pół godziny roboty - łącznie z audytem, czy dane paczki są potrzebne, z zastąpieniem porzuconych ich lepszymi odpowiednikami (i dostosowaniem kodu) i nawet sforkowaniem jednej z nich, którą będziemy mogli wywalić dopiero za jakiś czas, ale gryzła się z nowym Guzzle.
Rozwój nowego projektu to już grubsza sprawa, tu trzeba iść z nim za rączkę, ale efekt jest tego wart. Zawodowe programowanie się skończyło.
@Shagwest no to moim zdaniem mocno przeceniasz możliwości AI. Jest to narzędzie potężne, ale z mojego doświadczenia nie radzi sobie wcale tak wspaniale z pracą z systemami legacy. Szczególnie jeśli trzeba coś pokryć testami - bez prowadzenia "za rączkę" często generuje kompletnie bezsensowne przypadki testowe i tak naprawdę nie sprawdza nic. No ale wszystko to tylko teoretyzowanie... jak jest naprawdę pewnie się nigdy nie dowiemy.
@NooT Ej nie, testów prawie na pewno nie ma, wiec tego nie zakładam. Napisałem, że Claude opakuje najpierw to legacy gówno testami, znajdzie przy tym miliard błędów, a później będzie pilnował, by nic w tych testach się nie zmieniło ani nie naprawiło podczas podbijania wersji PHP czy bibliotek.
@Shagwest zakładasz tylko, że coś ma pokrycie testami. A ja bym się wcale nie zdziwił, gdyby tak nie było i teraz sraczka i testy manualne całości
@szatkus-7 Mam zupełnie odwrotne doświadczenia.
Tylko znowu - nie mówię o pracy kreatywnej i refactorze, bo tu się może rozpędzić i trzeba z nim siedzieć. Mówię o założeniu mu kagańca i zleceniu doprowadzenia kodu do działania po podbiciu bibliotek czy wersji PHP, bez naprawy żadnych błędów po drodze. No i muszę chyba dodać, że mam spisane zasady i reguły architektoniczne, których Claude się po prostu trzyma.
@NooT Jeszcze rok temu też tak reagowałem, że przeceniacie możliwości AI, co człowiek to człowiek. A od miesiąca, odkąd wszedłem w to na pełnej, nie napisałem linijki kodu. Za to oczytałem się jego masę. I rozmaitych raportów i audytów pisanych przez Claude.
I tak, nie jest to jeszcze poziom "zrób tak, żeby było dobrze", ale to kwestia czasu. Dziś jednak już w przypadku takich akcji jak właśnie podniesienie wersji bibliotek i doprowadzenie kodu do porządku, co jest bardziej mechaniczne niż kreatywne, jest po prostu mistrzem. Ogarnięcie clusterfucka w zaniedbanym composerze, którego rozwikłania nikt nie chciał się podjąć, to było pół godziny roboty - łącznie z audytem, czy dane paczki są potrzebne, z zastąpieniem porzuconych ich lepszymi odpowiednikami (i dostosowaniem kodu) i nawet sforkowaniem jednej z nich, którą będziemy mogli wywalić dopiero za jakiś czas, ale gryzła się z nowym Guzzle.
Rozwój nowego projektu to już grubsza sprawa, tu trzeba iść z nim za rączkę, ale efekt jest tego wart. Zawodowe programowanie się skończyło.
@NooT Ej nie, testów prawie na pewno nie ma, wiec tego nie zakładam. Napisałem, że Claude opakuje najpierw to legacy gówno testami, znajdzie przy tym miliard błędów, a później będzie pilnował, by nic w tych testach się nie zmieniło ani nie naprawiło podczas podbijania wersji PHP czy bibliotek.


