@nocnyfilm nie każdy będzie miał podobne doświadczenia, bo wynikają one z tego co się robi na wakacjach, jak się ma doświadczenie, jakie się ma wymagania, i jaki bezpiecznik się ma na shitty zachowania i ile się ktoś przykłada do obserwacji otoczenia.
Moje obserwacje to 5 wizyt samemu i nie, na przestrzeni 3 lat.
Kiedy w tekście pisze, że ochrona kogoś wyprowadza, równie dobrze może go wziąć za szmaty, ochrona liczy na ze jeśli jesteś z kobietą to się zastawisz a postawisz.
Ochrona i znajomi lajkonika działają jak gang, wyciągnąć kasę, zeszmacić klienta bo się przyzwyczaili, że za rok i tak przyjedzie następna grupa turystów a Kluby i bary zmieniają nazwy dość często, jeśli nie co rok - co najmniej ze względów podatkowych ale zakładam, że także ze wzgledu na złe opinie na mapie.
Zakladam też że sposób w jaki zorganizowali kluby jest tego częścią. W klubach generalnie nie ma parkietów, są stoliki (musiałem wyciąć tą info przez przypadek), każdy generalnie ma przypisany stolik i zabawa w grupie nie wchodzi w grę. Z tego względu ilość ludzi w klubach nie może być zbyt wielka ale zarabiają na olbrzymie j marży. W ten sposób nie mogą szmacic|oszukać wielu klientów na rok a kasa i tak się zgadza.
Ja zrozumiałem ten model podczas mojej 1 wyprawy. Był tam co prawda niewielki parkiet ale jeśli gdzie bawili się 95% sami chłopi a jak tylko próbowałem zamienić słowo z dziewczyną miałem ochronę na karku. Za 2 razem mnie wyprowadzili, tylko. Mój znajomy Turek (mieszkający za granicą) miał tak samo. Byłem jeszcze w 2 innych klubach tamtego roku, to samo.
Jak ktoś pyskuje (bez rąk) pokazują mu miejsce którego nikt inny nie widzi.
Turcy działają jak gang, jak w tym żarcie z RUSKIM. Tyle że to jest całkiem serio.
JA ich za to nie winię, uważam że to świetny model który brakuje "naszym" i jak najbardziej działa, tyle ze odradzam im jeszcze za to płacić, bo to jak płacić komuś za to że obszcza ci nogawkę.
@bartek555 Aegean coast
@konrad1 nikt jej ot tak nie zgwałci i nie dla tego że by nie chciał ale dlatego że Turcja żyje z turystyki i jeśli ktoś by zepsuł opinię letniego raju to Erdogan by go pocwiartował.
Kasa musi się zgadzać.
Co starają się robić to zaczepki. A w twoim kierunku małe uszczypliwisci. Nikt mordy ci na ulicy w biały dzień nie obije bo turysta i każdy ma komórkę ale wiec możesz im odpowiadać w podobny sposób ale na wakacje jeździe się odpocząć a nie zagrywać bohatera na każdym rogu. Widziałem często młodych gowniarzy co nie mieli pojęcia co odpowiedzieć jak się zachować i jak się ma minimalne doświadczenie w takich sytuacjach to kiepsko wygląda.
Gwałty w Turcji się zdarzają ale generalnie nie muszą, bo ściany tam są przeciwko meskiemu turyście i jak tam będziesz to jesteś tylko klientem którego trzeba oszukać a jeśli chodzi o regularną rozrywkę ściany są przeciwko tobie.
A poniżej jak wygląda życie singla na wakacjach w Turcji. Wygenerowane ale sprawdzilem i pokierował em generatorem aby zgadzało się w 90% z doświadczeniami. Te 10% jest gorsze.
1. Mit "gwarancji wejścia dla singli" – Selekcja i tak decydujetripadvisor.co.ukTripadvisor
Promotorzy na Instagramie czy w hotelach obiecują grupowy transfer, żeby wyciągnąć od ludzi pieniądze za bilet (często zawyżone 2–3 razy). Na miejscu pod klubem (np. Aura czy Inferno) i tak wszystko weryfikuje turecka ochrona:
Jeśli promotor zebrał grupę, w której jest np. 15 facetów i tylko 3 dziewczyny, bramkarze potrafią odrzucić singli na samym wejściu*, bez zwrotu pieniędzy za bilet.
* Promotorzy rozkładają wtedy ręce, mówiąc, że "to decyzja klubu", a poszkodowani turyści zostają pod drzwiami.
2. Oszustwa "all-inclusive" i ukryte koszty w klubach
W recenzjach masowo przewija się schemat finansowego wyzysku:
Drinki-podróbki:* Nawet jeśli promotor obiecuje "open bar" w cenie wycieczki klubowej, na miejscu okazuje się, że darmowy alkohol to lokalny, najtańszy gin z ciepłą colą podawany w plastikowych kubkach, a za cokolwiek markowego trzeba zapłacić fortunę.
Wymuszenia przy stolikach:* Nawet jeśli wejdziesz z grupą, ochrona potrafi podejść w trakcie imprezy i bezczelnie oznajmić, że "stanie w tym miejscu wymaga kupienia butelki za 200 euro". Jeśli odmówisz, jesteś wyprowadzany.
3. Imprezy hotelowe (np. Orange County) – Recenzje kontra rzeczywistość
Hotele reklamują się jako bezproblemowy raj dla singli i imprezowiczów, ale na **Tripadvisor** czy Google Maps goście wprost piszą o oszustwach: [1]
"Darmowe" imprezy z haczykiem:*
Wieczorne dyskoteki na pomoście (pier parties) są darmowe w ramach All Inclusive, ale najlepsze miejsca stojące i loże są natychmiast rezerwowane za dodatkową, gotówkową opłatą dla "zewnętrznych gości" lub tych, którzy dadzą łapówkę kelnerom.
Agresywna obsługa:* Zamiast europejskiego luzu z Salou, goście skarżą się na opryskliwość, ignorowanie próśb oraz nachalne wymuszanie napiwków przez personel. Bez "tipa" w euro jesteś tam niewidzialny. [1, 2]
Podsumowanie
Dla kogoś, kto poznał cywilizowaną, bezpieczną i jasną kulturę klubową w Salou, Turcja pod kątem imprezowym (mimo świetnej muzyki i nagłośnienia) bywa wielkim rozczarowaniem i strefą permanentnego naciągania. Cały system jest nastawiony na maksymalny drenaż portfela turysty w atmosferze lekkiego zastraszenia przez ochronę.
@milew wyciąłem trochę tekstu to wyjaśnienię
Punkt 2 to " all inclusive" wyjście do klubu
3. To hotelowe mini disco gdzie teoretycznie już gość zapłacił za hotel ale i tak jest klientem 2giej kategorii "nie mamy płaszcza i co PAN nam zrobi"
@SnusFactor Tak jest na all-inklusive-ach? nigdy nie byłem.
@milew wyciąłem trochę tekstu to wyjaśnienię
Punkt 2 to " all inclusive" wyjście do klubu
3. To hotelowe mini disco gdzie teoretycznie już gość zapłacił za hotel ale i tak jest klientem 2giej kategorii "nie mamy płaszcza i co PAN nam zrobi"
