Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

SzoguniastyFenomen

Dołączył/a:

  • 84 wpisów
  • 540 komentarzy
  • 7 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Zastanawiam się czy ktoś z własnej woli korzysta z konta w Pekao S.A

Ten bank to jest najbardziej nieintuicyjne gówno jakie widziałem w życiu xD do tego nie sądziłem że bank może ci dziennie walić z aplikacji przynajmniej jedną reklamę, a jak zablokujesz to smsy.

Już nie wspomnę że stwierdzili sobie restrukturyzację oddziału bez informowania o tym i musiałem kilka miesięcy z dodatkową patolą PZU walczyć, żeby po zawarciu umowy zmienić nazwę banku na polisie (a wystarczyło dzwonić na infolinię dopóki ktoś ci tego nie zmienił, bo szansa była 30% XD skąd wiem? BO K⁎⁎WA źle WPISALI I MUSIAŁEM ZNOWU DZWONIĆ)

#banki #wkurw

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Stoicyzm

189piorunów

3 lata praktyki stoickiej

Dziś mijają trzy lata, odkąd zacząłem praktykować stoicyzm. Mam tu na myśli codzienne wykonywanie stoickich ćwiczeń mentalnych. W moim przypadku jest to przede wszystkim przegląd siebie, w który wplatam inne techniki, takie jak perspektywa kosmiczna czy praemeditatio malorum. Oprócz tego czytam teksty stoickie, filozoficzne i inne zahaczające o temat funkcjonowania ludzkiej psychiki. Poza tym prowadzę dziennik oraz piszę teksty o tym, jak rozumiem stoickie zagadnienia. To wszystko składa się na moją praktykę stoicką, której poświęcam minimum godzinę dziennie. Choć myślę, że średnio może to wychodzić bliżej dwóch.

Efekty

Widać, że na praktykowanie stoicyzmu poświęciłem już sporo czasu, więc jakie są tego efekty?

Myślę, że przede wszystkim nawiązałem zdrową relację z samym sobą. Nauczyłem się z sobą rozmawiać, dociekać co mną kieruje – nie bać się tego. Stałem się swoim najlepszym kumplem i mam do siebie duży poziom zaufania.

Umiem namówić się do różnego rodzaju działań. Nauczyłem się wytwarzać nowe nawyki i utrzymywać już istniejące. Rozwinąłem wysoki poziom samodyscypliny. Przy czym, na chwilę obecną do niczego już się nie zmuszam. Dzieje się tak dlatego, bo gdy wypracowałem swoją rutynę, to pracowałem mocno nad tym, żeby polubić każdą rzecz, którą robię. Starałem się, żeby niczego nie robić tylko dlatego, że jest to dla mnie korzystne i zaprocentuje w przyszłości. Lecz chciałem, żeby każdą rzecz, którą robię lubić robić tu i teraz. Żeby we wszystkim co robię odnaleźć pierwiastek zadowolenia. Udało się – jestem zadowolony.

Czy jestem szczęśliwy? Nie wiem, ciężko jest zdefiniować szczęście. Wiem na pewno, że czuję zadowolenie z siebie, ze swoich relacji, ze swojego życia i tego jak je odbieram. Zadowolenie stało się moim domyślnym samopoczuciem. Wcześniej był nim niepokój.

Amor fati

Pogodziłem się ze sobą – z tym, kim jestem, gdzie żyję i jakie mam możliwości. Pogodziłem się ze swoją przeszłością i błędami, które popełniłem. Przestałem się nad sobą użalać i uważać za pokrzywdzonego przez życiowe okoliczności. Wyrwałem się z pułapki myślenia "co by było gdyby". Akceptuję życie takim, jakie jest. Czasem trudne i bolesne, ale innego nie mam, więc cieszę się nim i staram się docenić całą paletę ludzkich doświadczeń.

Nauczyłem się kierować swoją uwagę na to co ode mnie zależne, czyli na działania w chwili obecnej. Przy czym, akceptuję fakt, że mam ograniczone zasoby czasu i uwagi; że może mi ich nie starczyć na wytworzenie kolejnego nawyku; że zawsze coś dzieje się kosztem czegoś; że nie w każdym przypadku uda mi się wszystko zrobić tak jak to sobie zaplanowałem.

Udało mi się wyzbyć roszczeniowej postawy wobec życia – myślenia typu, że coś mi się należy, lub że moje życie powinno wyglądać w określony sposób. Jest, jak jest. Mam życie, jakie mam i nauczyłem się je cenić. Czasem lubię wręcz prowadzić wewnętrzną narrację w ten sposób, że moje życie jest tym najlepszym z możliwych.

Przestałem się na cokolwiek oburzać, narzekać i obrażać. Wiem, że te reakcje nie działają na moją korzyść, więc po prostu tego nie robię.

Przestałem uciekać przed problemami. Jak coś jest dla mnie trudne, niewygodne, powoduje uczucie lęku bądź niechęci – robię to w pierwszej kolejności.

Okiełznać emocje

Praktyka stoicka nie powoduje wyprania z emocji, jak to sobie niektórzy wyobrażają. Zdarza się, że doświadczam nieprzyjemnych stanów emocjonalnych i odczuć, tak jak każdy. Nie pozwalam im jednak przejąć nade mną kontroli. Nie jest tak pięknie, że za każdym razem uda mi się złapać ten moment, żeby odruchowo się nie wkurzyć, nie krzyknąć, nie wybuchnąć. Lecz wtedy staram się nie płynąć na fali emocji, tylko staram się je przeczekać. Nie uciekam przed nimi w żaden sposób. Daje im swoją uwagę i nie przekierowuje jej na inne rzeczy. Nie zaleje się dopaminą z shortów lub scrollowania, żeby poczuć się lepiej. Nie ucieknę myślami w książkę. Nie wyżyję się w trakcie ćwiczeń fizycznych. Dam danej emocji czas i przestrzeń, żeby mogła się wypalić i wygasnąć wewnątrz mnie. Czasem, na gorąco, robię krótką analizę tego co czuję. Robię ją w myślach, lub jeśli mam taką możliwość, zapisuję ją w notatniku. A gdy już ochłonę analizuję wszystko po raz drugi, mając już bardziej racjonalną perspektywę. Zastanawiam się skąd wynikła moja reakcja? Czy był to sygnał do zmiany, który warto później rozważyć, a może zwykły atawizm?

Wszelkie reakcje mojego organizmu i psychiki budzą moje żywe zainteresowanie. A im są trudniejsze, tym większa nauka z nich płynie.

Nie boję się moich stanów emocjonalnych. Nie boję się lęku. Nie boję się wyrazić własnego zdania. Nie boję się wejść w konflikt, jeśli widzę w tym realną korzyść taką jak wyznaczanie granic. Wcześniej miałem z tym wszystkim duże problemy. Przed trudnymi emocjami uciekałem w używki, a konfliktów unikałem jak ognia. Dużo rzeczy wolałem ścierpieć niż się pokłócić. Nie żyłem w zgodzie z sobą, bo się bałem. Bałem się lęku i odpowiedzialności za własne życie. Wolałem uciec w komfort i doraźną ulgę. Zagłuszyć swoje emocje marihuaną, alkoholem albo jedzeniem. Poczuć przyjemność i nie myśleć, choć przez chwile.

Nie taki diabeł straszny

Co ciekawe, nuda była dla mnie jednym z trudniejszych stanów emocjonalnych. Czymś zupełnie nie do przyjęcia. Odczuwałem lęk przed nudą. Musiałem ją natychmiast czymś zagłuszyć. A mój repertuar zajęć był mocno ograniczony przez zespół amotywacyjny, będący skutkiem palenia marihuany. Z tego samego powodu nie potrafiłem się za bardzo na niczym skupić. Pozostawało więc dalsze zagłuszanie nudy przez używki i szybką dopaminę np. z shortów na yt.

Teraz tak właściwie to przestałem się nudzić. Dzięki zbudowanej samodyscyplinie mam tyle rzeczy, które mogę i lubię robić, że nie starcza mi doby na to wszystko. 😉 A nawet gdy zdarzy mi się odczuć nudę, to nauczyłem się ją cenić. Nuda jest stanem, w którym pobudza się kreatywność. Zdarza się, że gdy się nudzę, do głowy same przychodzą mi gotowe rozwiązania nurtujących mnie problemów. Nuda, przed którą tak uciekałem, stała się pożądanym stanem, na który muszę rezerwować czas w grafiku pełnym innych zajęć.

Selekcja treści

Nie słucham radia, nie oglądam telewizji, nie czytam wiadomości – żadnych. Gdy dzieje się coś dużego, czy to w Polsce, czy na świecie, to i tak te informacje jakoś do mnie docierają. Zawsze ktoś coś powie, koledzy w pracy, rodzina, znajomi. Internet również przesiąka dużymi wydarzeniami i mimowolnie zobaczę jakiś komentarz bądź mema. Nie czuję się więc, jakbym mieszkał w jaskini.

Jak mnie coś zainteresuje, to sobie poczytam. W innym przypadku nie zamierzam zaśmiecać swojej głowy polityką i bieżącymi wydarzeniami, które w większości mnie nie dotyczą lub na które nie mam żadnego wpływu. Dbam o higienę swojej psychiki i nie pozwalam, żeby wpływały na nią losowe treści. Narracja płynąca z mediów jest przesiąknięta skrajnymi emocjami i skupia się na negatywach – jest więc szkodliwa.

Wewnętrzny głos

Gdy jeżdżę krótkie trasy samochodem, zazwyczaj wyłączam radio – jeżdżę w ciszy. Gdy biegam i spaceruję, nie słucham muzyki ani podcastów. Wsłuchuję się w siebie, słucham swoich myśli lub skupiam się na oddechu i technice stawiania kolejnych kroków. Albo podziwiam naturę – potrafię się nią zachwycić każdego dnia.

Ograniczając wpływ różnych narracji i nie zagłuszając myśli muzyką, zacząłem zauważać zależności. Wiem, skąd wynika moje zachowanie lub chęć zachowania się w dany sposób. Widzę skąd wynikają (lub mogą wynikać) zachowania innych. Czasem mogłoby się zdawać, że w pozornie pusty dzień – właśnie przez to, że zauważam tyle różnych zależności, prowadzę wewnętrzny dialog i kontroluję swoje zachowania – mam wrażenie, że wydarzyło się w nim bardzo dużo. Gdy uciąłem treści zewnętrzne, moje życie zaczęło być bogatsze w dużo ważniejsze treści – te wewnętrzne.

Sprawczość

Wartość danej filozofii udowadnia się działaniem. Stoicyzm dał mi taką dozę sprawczości, że czuję się, jakbym w ciągu 3 ostatnich lat przeżył całe życie – zawarłem w nich tak wiele treści. Kluczowe jednak jest to, że rzeczy, które się działy w tym czasie, wynikały bezpośrednio z moich uprzednio przemyślanych decyzji. Los przestał mną targać we wszystkie strony, teraz to ja nadaję mojemu życiu kierunek. Co prawda, reszta i tak zależy od przypadku, lecz wiem, że przynajmniej mogę polegać na sobie – a to bardzo dużo i to mi wystarczy.

Oto co wydarzyło się w moim życiu, odkąd przejąłem nad nim stery:

- uwolniłem się od uzależnień

- zmieniłem wewnętrzną narrację

- zbudowałem samodyscyplinę

- poprawiłem relacje ze sobą, innymi i światem

- nauczyłem się oszczędzać

- schudłem ~50 kg bez efektu jojo (utrzymuję wagę od ponad 2 lat)

- zrobiłem 100 000 pompek

- przebiegłem półmaraton i ponad 2300km łącznie

- zwiedziłem Istrię, Kretę, Ligurię oraz Sycylię

- przeczytałem 73 książki wzbogacając swoje słownictwo

- nauczyłem się pisać, zbytnio nie kalecząc przy tym języka

- stałem się poetą – wiersze klepie hurtowo, czasem nawet całkiem niezłe

- wystąpiłem w podcaście "Ze stoickim spokojem"

- znalazłem w swoim życiu poczucie sensu

Dalsza praca

Widzę swoje słabości i fragmenty moich dawnych osobowości, które wciąż starają się wywrzeć wpływ na moje poczynania. Wiem gdzie muszę włożyć największą pracę, żeby pójść do przodu. Zamierzam więc wytrwać w procesie zmiany, bo praca nad sobą sprawia mi frajdę.

Gdyby jednak okazało się, że to, co mam, jest moim maksimum i nic więcej nie da się zrobić – będzie to dla mnie ok. W takim przypadku będę praktykować stoicyzm dla samego podtrzymania. Bo to, co do tej pory udało mi się wypracować, wykracza poza moje wszelkie oczekiwania.

#postoicku #stoicyzm #oczynieniupostepow

Pokaż więcej komentarzy (74)

GURU

w Ciekawostki

23piorunów

Czy wiesz, że...

... przewlekłe niewyspanie wpływa na działanie witaminy D w organizmie także od strony aktywności receptorów tej witaminy w komórkach?

_Vitamin D Receptor_ (VDR) jest receptorem jądrowym w komórkach i po związaniu z _kalcytriolem_ (aktywną formą witaminy D powstającą w nerkach z _kalcydiolu_ aktywowanego w wątrobie) wpływa na ekspresję setek genów, reakcję komórki na stan zapalny, odporność, pracę mięśni i reakcję na neuroprzekaźniki.

W wyniku przewlekłego niewyspania (u niektórych dorosłych mówi się o nim już przy kilkudniowym śnie poniżej ~7 godzin) rośnie w organizmie poziom kortyzolu oraz pojawia się stan zapalny wraz ze stresem oksydacyjnym. Sprawia to, że komórka (ale też szerzej organizm) działa w trybie alarmowym, co upośledza jej reakcje na insulinę, hormony tarczycy, testosteron, a poprzez stan zapalny i stres – także na kalcytriol.

Pomimo więc bogatej suplementacji i nawet naturalnej produkcji _cholekalcyferolu_ po kontakcie z UV, organizm operuje w stanie obniżonej wrażliwości na obecność witaminy D. Może to prowadzić do przewlekłego zmęczenia, upośledzonej regeneracji, braku energii, wyczerpania psychicznego i uczucia przeciążenia. Efekt może rozlać się dalej, powodując „mgłę mózgową” – problemy z koncentracją, pamięcią i ogólne otępienie, a finalnie pogorszenie nastroju wraz z apatią i podatnością na depresyjność. Zauważalna jest też zwiększona podatność na infekcje i stany zapalne, a nawet mogą wystąpić problemy mięśniowe. Wszystkie te efekty prowadzą do pogorszenia jakości snu oraz zwiększenia stresu w organizmie i całość zaczyna działać jak samonapędzająca się spirala.

Pocieszające jest to, że jest to zjawisko odwracalne. Poprawa długości i jakości snu oraz wyrównanie cyklu dobowego sprzyja cofaniu się stanów zapalnych i poziomu stresu, a to sprzyja lepszemu działaniu witaminy D3, co poprawia funkcjonowanie organizmu – łącznie z jakością snu, stanami zapalnymi i reakcją stresową.

Nie bądź więc upośledzonym VDRem i #wracajdolozka !

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Gry

52piorunów

Sierra - historia i upadek marki, część pierwsza (1979-1989) - Entuzjasta Gier

Roberta Heuer urodziła się 16 lutego 1953. Jej mama była malarką, a ojciec agrotechnikiem. Roberta już w młodości przejawiała niezwykłą wyobraźnię, którą uzewnętrzniała, pisząc własne opowiadania i baśnie. W roku 1970 koleżanka ze szkoły namówiła ją na podwójną randkę.

GURU

w Chwale się

115piorunów

W zeszłą niedzielę, w nocy skręciło mnie z bólu tak, że nie wiedziałem, jak się nazywam. Jakby ktoś wsadził mi w d⁎⁎ę patyk i na wysokości brzucha zaczął go obracać. Ból nie do wytrzymania. Powodem tego był alkohol pity przeze mnie od wielu lat. Od studiów wlewałem w siebie piwo. Praktycznie codziennie. Powiedziałem sobie dość. Po tym tygodniu czuje się dużo lepiej. Wstaję nie zmęczony. Nagle mam na wszystko czas. Nagle siłownia lepiej wchodzi. Nagle przestałem widzieć świat w barwach związanych z chęcią napicia się. Jak mnie napadnie ochota, to wsiadam w samochód i mogę gdzieś jechać. Czasem przychodzą myśli: _aaaaaa napiłbym się zimnego piwa. _Po czym przypominam sobie ból i od razu przechodzi. Musiałem dostać w piz*dę od organizmu, żeby się ogarnąć.
I jak sobie pomyślę ile ja hajsu na to gówno traciłem...
Kurde, cieszę się, że to zostawiłem.
Zrobiłem sobie takie postanowienie, że rozwinę sobie swoje zainteresowania i będę bardziej dbał o siebie, bo mam też dla kogo żyć.
#hejtowyznanie #alkohol

Pokaż więcej komentarzy (28)

Gruba ryba

w Hydepark

103piorunów

Żona chciała mieć, takie podwyższone rabaty ogrodowe. Miała zorganizować materiał a ja zbudować. No i zamówiła słupy i płyty ogrodzeniowe.

Przedstawiam wam efekty mojej pracy, są dwie jedna 1m x 2m a druga 1m x 3m, wysokie na 75cm i 75 cm osadzenie słupka w ziemi.
Wysokość taka, żeby biały koleżka ze zdjęcia do nich nie sikał.

Wyszło zgodnie z planem. Podobają wam się?

#diy #ogrodnictwo

podobają Ci się doniczki?

  • zbuduj mnie takie58%
  • nie buduj bo brzydkie17%
  • op to pedau25%

223 głosów

Pokaż więcej komentarzy (50)

Osobistość

w Dyskusje

83piorunów

SPOSÓB NA RELAKS

Jedna z ciekawszych rzeczy jakie usłyszałam od dietetyczki, że warto mieć w życiu jakiś drobny rytuał, który pozwolą na zresetowanie swoich emocji i wyciszenie się. Wzięłam to do siebie i udało mi się znaleźć taki sposób. Zakładam słuchawki, włączam swój ulubiony szum i zakładam opaskę na oczy i tak odcinam się od świata. Przyznam, że chciałabym znaleźć więcej takich sposobów, Macie może coś takiego, co was całkowicie odcinana i możecie sobie wychillowac w spokoju? Oczywiście narkotyki i alkohol wykluczam w tym pytaniu.

#psychologia #stres #pytanie

Pokaż więcej komentarzy (41)

Lider

w Co Wy na to?

70piorunów

Co Wy na to? 26.02.2026

Nie mam dziś pomysłu na opis, więc od razu pytanie na dziś: Czy potrafię się jeszcze z czegoś cieszyć jak dziecko?

_Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów._

#cowynato #ankieta #radosc

#owcacontent

Czy potrafię się jeszcze z czegoś cieszyć jak dziecko?

  • Tak54%
  • Nie29%
  • To zależy16%
  • Nie mam zdania2%

481 głosów

GURU26piorunów

@bojowonastawionaowca Ostatnio szwagier zauważył, że na zdjęciach z lasu i kajaków się zawsze uśmiecham - za to z żoną niekoniecznie 😉

Pokaż więcej komentarzy (73)

Fanatyk

w Hydepark

16piorunów

Mieć taką markę, tak wspaniały serial.
I tak to spierdolić w czwartym sezonie.
#seriale #zalesie #problemypierwszegoswiata

GURU1piorunów

Obejrzałem. Nie było dobrze, ale i nie aż tak źle, jak opisujesz.

Zmarnowany potencjał Jodie Foster, no ale... Obejrzeć i zapomnieć.

Fenomen0piorunów

Pierwszy sezon był tak dobry, że aż chodziłem struty kiedy skończyłem go oglądać. Bałem się włączyć kolejny przez to, że nie będzie tak dobry jak ten.
Btw. Warto obejrzeć drugi?

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

93piorunów

Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, czym więcej śledzę informacji które wychodzą z akt #epstein tym bardziej jestem przerażony. Tam wątek pedofilski wydaje się najbardziej "lajtowy".

Ludzie z nim rozmawiają na temat tego jakie za⁎⁎⁎⁎ste video o torturowaniu dzieci im podesłał, wątki o tym że ktoś znany kogoś torturował i trzeba pozbyć się ciała ale chyba najbardziej po⁎⁎⁎⁎ny były wątki jedzenia ludzi i video jak laska wybiega i krzyczy że się boi krzycząc "Wiedziałam że oni tam zabijają ludzie ale nie że ich jedzą!!!" albo ludzie na twitterze którzy pisali o "Elitach urządzających pedofilskie orgie" (i wiele więcej) a następnego dnia w wiadomościach pojawiała się informacja, że właściciel konta został znaleziony martwy np utonięcie.


Ludzie od prawa do lewa, Europa czy Usa, CIA, KGB, MOSAD.

Gdyby ktoś mi powiedział o czymś takim bez tych dokumentów, to bym powiedział że nie tylko nosi foliową czapkę ale mieszka w domu z folii.

Najbardziej mnie zastanawia czy sprawa skończy się tak jak z Panama papers.

#usa #polityka

Jak ktoś ma pojemność na takie rzeczy, jeden z dłuższych materiałów zbierających to co do tej pory znaleziono, a będzie tego więcej bo mówimy o milionach akt oraz video -> https://www.youtube.com/watch?v=GZa938jzqc4

GURU7piorunów

90-95% spraw na pewno to fejki i wyolbrzymienia,takze radze podchodzic do tych rewelacji spokojnie
A,ze bogaci ludzie lubia robic rzeczy nielegalne i ponad prawem- to niestety prawda

Gruba ryba11piorunów

@Czokowoko

> czy sprawa skończy się tak jak z Panama papers.

tak, dokładnie tak się skończy. Nikt nie poniesie konsekwencji, ludzie z tej listy nadal będą pojawiać się na szczytach biznesowych i politycznych, ci niżej z ambicjami na wejście wyżej będą się do nich uśmiechać i pozować z nimi do zdjęć. Nie wydarzy się absolutnie nic.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Koneser

w Dyskusje

64piorunów

#technologia #informatyka #przegladarki

Z jakiej przeglądarki korzystasz?

  • Chrome20%
  • Firefox44%
  • Brave16%
  • Vivaldi4%
  • Opera10%
  • Edge3%
  • Librewolf2%
  • Pale Moon0%
  • Ungoogled chromium1%

868 głosów

GURU1piorunów

@DungeonFighter przez wiele lat (w sumie jeszcze od Phoenix) byłem wierny FF ale przegieli pałę ostatecznie przy "aktualizacji" regulaminów i polityki prywatności.

Fenomen1piorunów

Zen na kompie, FF na telefonie.

Pokaż więcej komentarzy (74)

Gruba ryba

w Hydepark

27piorunów

Jakie jest Wasze ulubione Lore?

Czy to growe czy książkowe, czy filmowe - takie w które bardzo chcielibyście się zatopić i byc moze przez miesiące nim żyliście gdy je odkryliscie?

Mi Bardzo podobał się mad max, diuna I half life.

Ten ostatni lore chyba najbardziej do mnie przemawia.

#filmy

Fenomen2piorunów

Uwielbiam Fallouta, ale za nic w świecie nie chciałbym żyć w takim uniwersum. Nawet przez miesiąc.

Pokaż więcej komentarzy (30)

GURU

w Motoryzacja

8piorunów

Jakiej marki akumulator polecacie? Mój już dokonuje żywota. Zasilał Fiaciora z potężnym, benzynowym 1.4 :)
#pytanie #motoryzacja

GURU1piorunów

Bars i Cartechnic.

Gruba ryba2piorunów

@razALgul ja od lat biorę jakikolwik byle był AGM... chyba, że się coś zmieniło i tylko takie teraz są...

do tego prostownik CTEK z regeneracją i nie będzie problemów. U mnie nawet obie baterie w phaetonie potrafił doprowadzić do porządku

Pokaż więcej komentarzy (26)