Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

TaxidriverGURU

Dołączył/a:

  • 1114 wpisów
  • 10440 komentarzy
  • 12 obserwujących

GURU

w Hydepark

59piorunów

Na dobry początek dnia :/

Osobistość0piorunów

Firma od AI policzyła, że AI przejmie wszystko. Firma produkująca gumowe kaczki policzyła, że w każdym domu będą minimum 3 gumowe kaczki. Firma produkująca prezerwatywy policzyła, że za 100 lat liczba ludzi spadnie o 99%

Nie wiem jak w pozostałych 2 przypadkach, ale co do AI, to miało już wygryźć dawno ludzi z pracy, a nic takiego się nie stało. Prognozowano że prace fizyczne (i nawet tutaj tak jest) to jedyne gdzie AI się nie wciśnie. A jednak coraz częściej słyszę o usługach typu gotowanie/sprzątanie za free, ale pozwalasz nagrywać, żeby potem AI miało co analizować dla robotów, które miałyby pozwolić na pracę fizyczną.

Często też i głośno przede wszystkim bywało o masowych zwolnieniach, bo AI. Niezbyt się przebijały komentarze, że to może być tylko wygodny pretekst w wielu przypadkach. Ale nawet jak to pominiemy to po podliczeniu wszystkich oficjalnych zwolnień z powodu AI i zestawieniu do wszystkich zwolnień ogółem, to wychodzi w zasadzie jakiś promil całości.

Za to zatrudniali ludzi, których celem było sprzątnięcie bałaganu po AI, tam gdzie mogło takiego bałaganu narobić (i narobiło).

Zapomina się też o jednym. AI opiera się przede wszystkim na tym co już zna. Nie potrafi wymyślać, myśleć abstrakcyjnie, czy wpaść w środku nocy na jakiś pomysł. Jest odtwórcze. Jest w tym piekielnie dobre, ale tam gdzie pojawia się własna inwencja, tam AI zaczyna mieć problemy. I dopóki to się nie zmieni (a to nie jest już kwestia większej ilości ramu, większej bazy wiedzy, czy większej mocy obliczeniowej), to większość pracy umysłowej dalej będzie miała miejsce moim zdaniem tak jak do tej pory.

Nie dziwi jednak że firma zajmująca się głównie AI próbuje przekonać że AI się nie kończy, a dopiero rozkręca i dlatego tworzy artykuł tłumaczący że AI niedługo przejmie wszystko. Nie oddają tego jednak zachowania wszystkich (również antropicu) firm zajmujących się AI, lub ściśle z nimi współpracujących, które nakręcają wszystkich dookoła, nawzajem sobie udzielają pożyczek na grubą kasę i obiecują jeszcze większą, ale uparcie nie chcą wejść all-in. Co jest jednym z powodów rosnących cen przez AI. Nikt nie chce inwestować w coś co będzie tylko dla AI, bo nikt nie wierzy z wystarczającą pewnością że AI to przyszłość, aby ryzykować swoim majątkiem. Firmy po prostu wolą przekierować produkcję z kowalskich na big-techy, bo to bezpieczne, a jak coś to się wróci do kowalskich. Nikt jednak nie ma tyle odwagi, żeby otworzyć nową nitkę produktów dedykowanych głównie pod AI.

Dlatego też ciężko mi uwierzyć w takie prognozy. A tym bardziej jeśli prognozuje to firma, która na takich prognozach skorzysta. Choćby i teraz, bo ktoś to przeczyta i uzna, że to może być ostatni moment, aby załapać się na tanie akcje ej ajowych firm.

Gruba ryba1piorunów

@Taxidriver pamiętasz o czym rozmawialiśmy ostatnio? Myślisz dlaczego rzuciłem robotę w korpo? Bo nie ma przyszłości. Zostało kilka lat żeby coś z tym zrobić. Zawód programosty który wykonywałem przez 10 lat już można odłożyć na półkę. Na szczęście mam kilka zawodów i w zasadzie nie muszę się przekwalifikowywać. Próbuje zrobić ten projekt o którym pisałem bo to jest prosta droga żeby w przyszłości utrzymać się na czele technokracji - takie właśnie projekty prowadzone przez AI. A jak się nie uda to właśnie mam w zanadrzu elektrykę i automatykę. Dlatego jak pytałeś czy w to wejść powiedziałem Ci wprost - to nie jest przyszłość. Elektryka, energetyka, automatyka przemysłowa - to są sektory które przetrwają. Inne będą miały ciężko.

Pokaż więcej komentarzy (66)

GURU

w Hydepark

8piorunów

Ziomek z mojej wioski zdecydował wskoczyć do basenu.
Ja sobie robię podśmiechujki, że wskoczył do pustego basenu ale sprawa jest poważniejsza, bo jest sparaliżowany i czeka na transport z Turcji do UK.
Jak ktoś ma wolnego piątaka, można się dorzucić Willowi.
Ponoć w Liverpool’u mogą go podkładając do kupy.
https://gofund.me/9cb2f1904

GURU

w Hydepark

45piorunów

Miałem właśnie przesłuchanie w sprawie uzyskania brytyjskiego paszportu.
Obywatelstwo wyrobiłem chyba w 2020 jak było dużo czasu ale jakoś nie spieszyło mi się z wyrobieniem lokalnego paszportu.
Po co, skoro mam polski?
Ale żona mi d⁎⁎e truła, że to dobrze mieć 2 paszporty itd.
Dobra. Złożyłem wniosek, wysłałem papiery, więcej papierów, a te ciule, że oni jeszcze chcą wywiad ze mną przeprowadzić. No dobra, niech im będzie.
Nie wiedzą chyba, że mam prawdopodobnie jakąś formę spektrum i na pytania odpowiadam dosłownie.
Jak się Pan dziś miewa? -fatalnie, dziękuję.
Czy długo Pan tu mieszka? -to zależy, w skali życia to będzie że 20 lat, w skali kosmosu to nawet nie mrugnięcie okiem.
Co Pan może powiedzieć o swojej miejscowości? -noclegownia dla okolicznych miast.
A ma Pan dzieci? -tak
Pamięta Pan dużo szczegółów- tak, ale nigdy nie pamiętam imion ludzi.
I tak przez 20 min.
Powiedziałem jej, że tylu pytań to nawet na policji mi nie zadawano.
A czemu chce Pan mieć brytyjski paszport?-bo żona mi kazała
A to planuje Pan jakieś wakacje?-nie
Nie jest to dla Pana ekscytujące, że będzie Pan miał brytyjski paszport?-nie, mam Polski.

Koniec końców, udało się i będę miał ten glupi paszport ale szopka niezła.
Mogłem jeszcze dodać, że pewnie gdybym przypłynął tu Łodzią, to już dawno miałbym paszport i dom od państwa ale po co robić sobie pod górkę.

Gruba ryba10piorunów

Dałeś kosmos dla skali a nie dałeś z drugiej strony muszki owocówki.. bez sensu takie spektrum w jedną stronę..

Tytan2piorunów

@Taxidriver nie no, po takich odpowiedziach to ten paszport z automatu przyznali - uznali, że brytyjskie poczucie humoru nie jest ci obce :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

59piorunów

Około dziewiątej rano wiozłem dzisiaj dwie starsze panie, oczywiście Brytyjki.Jechaliśmy wąską, krętą drogą, z obu stron ograniczoną kamiennymi murkami ułożonymi z grubo ciosanych kamieni łupkowych. Mijaliśmy rowerzystów, inne samochody, dostawczaki, ale też autobus.Panie, widząc, jak dosłownie na centymetry przeciskamy się z autobusem pomiędzy tymi kamiennymi ściankami, stwierdziły, że praca kierowcy autobusu musi być naprawdę wymagająca w tej okolicy.Spojrzałem na nie i z uśmiechem odpowiedziałem:— Największą trudnością w pracy kierowcy autobusu jest moralność.Panie w tym momencie zaniemówiły. Dostrzegłem oznaki konsternacji na ich twarzach, więc oczywiście szybko pośpieszyłem z wyjaśnieniem:— Tak naprawdę tylko moralność sprawia, że ta praca jest ciężka. W momencie, kiedy zaakceptujemy spychanie innych samochodów na kamienne ściany, potrącanie rowerzystów i przejeżdżanie pieszych, praca kierowcy autobusu staje się dużo łatwiejsza.Chyba nie do końca trafiłem z dowcipem… ale wydaje mi się, że było w nim jednak ziarno prawdy.

Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Hydepark

119piorunów

Wiozłem dziś 3 Norwegów.
Gadka szmatka, że z Norwegii, że fiordy im ręki jadły, no normalny kurs.
Zaczęliśmy mówić, na temat promu i czemu moja polisa ubezpieczeniowa go nie obejmuje(jako taxi nie jestem ubezpieczony ja ani moi pasażerowie jeśli zamiast ich wieść, wybieram podróż promem)
Okazało się, że cała trójka pracuje jako prawnicy dla firm ubezpieczeniowych.
Spytałem się grzecznie, czy to jakiś sabat i jak sobie radzą z ekspozycją na światło słoneczne oraz mijane po drodze kościoły.
Uświadomiłem ich, że są 3 rzeczy, który normalny człowiek nienawidzi: ubezpieczalnie, banki i prawnicy a oni łączą 2 z nich.
Śmiechom nie było końca.
Napiwku nie było.

Pokaż więcej komentarzy (26)

GURU

w Hydepark

24piorunów

Chyba pokonałem chorobę. Czuję się dużo lepiej, tylko za cholerę nie chce mi się spać.
Spałem większość dnia, o 16 wypiłem kawkę i mógłbym teraz w sumie pójść na siłownię.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

14piorunów

No to czeka mnie dzień w łóżku z lekarstwami.
Kajś mnie jakieś ciultstwo złapało, że 2 noc z rzędu spałem na raty. Pocenie się, dreszcze, pocenie się, dreszcze.
Najgorsze w tym wszystkim, że z młodymi nie spędzę czasu.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

53piorunów

Uwaga, będzie trochę seksistowsko.

Wczoraj z samego rana zadzwoniła do mnie dziewczyna z mocnym azjatyckim akcentem i zapytała, czy jesteśmy w stanie przewieźć dwa rowery z hostelu położonego wysoko w górach, z dość trudnym dojazdem, na stację kolejową w Windermere. Odpowiedziałem, że nie ma problemu i podałem orientacyjną cenę.Po około 10 godzinach, kiedy byłem już praktycznie w drodze do domu, odezwała się ponownie. Chciała zamówić kurs na następny poranek. Traf chciał, że był to Bank Holiday, więc dzień, kiedy wielu kierowców liczy wyższe stawki.Przez prawie godzinę wymienialiśmy SMS-y, ustalając wszystkie szczegóły: skąd, dokąd, o której godzinie, ile osób, ile bagażu i oczywiście cenę. W międzyczasie okazało się, że nie chodzi o dwie osoby i dwa rowery, tylko o cztery osoby i cztery rowery.Powiedziałem, że nie ma problemu. Zabiorę bagażnik rowerowy na hak, jeden rower pojedzie w samochodzie, a trzy na bagażniku.Dopytałem jeszcze, czy są to zwykłe rowery, czy może damskie. Odpowiedziała, że zwykłe. Zapytałem również, czy na pewno nie są elektryczne. Też usłyszałem, że nie. Na koniec wysłała mi zdjęcie jednego srebrnego roweru Marin, który wyglądał całkowicie normalnie.Dojazd do hostelu zajął mi około godziny.Na miejscu okazało się, że tylko jeden rower był taki, jak na zdjęciu. Pozostałe trzy były mocno stylizowane na rowery downhillowe – z bardzo nietypową geometrią ramy. Były tak skonstruowane, że nie dało się ich zamontować na moim bagażniku rowerowym.Skończyło się na tym, że trzeba było zdjąć przednie koła, złożyć siedzenia w samochodzie i zapakować do środka trzy rowery oraz jednego pasażera. Czwarty rower pojechał na bagażniku z tyłu.Na szczęście na wszelki wypadek zabrałem ze sobą skrzynkę z narzędziami, bo pani nawet nie wiedziała, czy w tych rowerach da się zdjąć koła ani czy mają do tego odpowiednie narzędzia.Ostatecznie wszystko skończyło się dobrze. Klienci zrozumieli sytuację, zapłacili wcześniej ustaloną kwotę, a pozostali pasażerowie pojechali drugą taksówką.Najbardziej zaskoczyło mnie jednak to, że wszyscy podobno pracują na uniwersytecie w Leeds albo w Yorku, więc można by się spodziewać, że będą bardziej precyzyjni przy odpowiadaniu na tak proste pytania.
Wystarczyłoby od razu wysłać zdjęcia wszystkich rowerów albo dokładnie opisać, co się przewozi. Oszczędziłoby to sporo kombinowania i stresu po obu stronach.
Tak wygląda kolejny dzień w życiu taksówkarza.

Lider8piorunów

@Taxidriver Myślę że tutaj nie wchodziła w grę płeć, a bardziej pewien rodzaj życiowego nieogarnięcia intelektualistów

Lider2piorunów

@Klamra Moja subiektywna obserwacja jest taka, że ludzie teoretycznie bardzo inteligentni, wykształceni, z tytułami i autorytety w danych dziedzinach zupełnie sobie nie radzą w innych. Miałem wykładowców którzy nie potrafili się ubrać, albo profesorów którzy gubili się w Lidlu.

GURU4piorunów

@bori To straszne. Nie wiem jakim cudem jeszcze w ogóle żyją (° ͜ʖ °) Nie to co klasa robotnicza. Ci to są tak ogarnięci życiowo, że powinni rządzić światem. A już: "Nie potrafili się ubrać", rozwala mnie całkowicie. Pomijam kwestię gustu, bo każdy się ubiera jak chce i jak mu się podoba. Pewnie ze mnie też się ktoś śmieje, bo ja się śmieje z patusów z kołczanem prawilności i ich specyficzną stylową. A intelektualistami bym ich nie nazwał xD

Pokaż więcej komentarzy (20)

GURU

w Hydepark

17piorunów

Czy to jest jadalne?

GURU1piorunów

@Taxidriver Też jestem ciekawy.

Sprawdź.

Podpowiedź: WSZYSTKO jest jadalne co ci się do gęby zmieści, niektóre rzeczy tylko raz ale jednak są jadalne. Jak z grzybami - trujące ale da się je zjeść przynajmniej raz.

Pokaż więcej komentarzy (6)