Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

TelezajaczekSum

Dołączył/a:

  • 92 wpisów
  • 426 komentarzy
  • 4 obserwujących

Sum

w Filmy

9piorunów

932 + 1 = 933

Tytuł: Hallo Szpicbródka, czyli ostatni występ króla kasiarzy

Rok produkcji: 1978

Kategoria: Musical

Reżyseria: Mieczysław Jahoda, Janusz Rzeszewski

Czas trwania: 1h 34m

Ocena: 7/10

Losy Jacka i Anny Kwiatkowskich zanim założyli rodzinę zastępczą.

Przyjemny retro musical z udziałem świetnych aktorów i wpadającymi w ucho piosenkami.

Niestety niedostępny w necie, trzeba się zaczaić jak będzie leciał na Kino Polska.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Sum

w Filmy

20piorunów

924 + 1 = 925

Tytuł: Kiedy Harry poznał Sally

Rok produkcji: 1989

Kategoria: Komedia rom.

Reżyseria: Rob Reiner

Czas trwania: 1h 36m

Ocena: 7/10

Nie jestem wielką fanką romcomów i irytuje mnie Meg Ryan, ale na tym filmie nawet dobrze się bawiłam. Całkiem sympatyczna, urocza i dobrze zagrana historia, która nie wkruwia zbyt mocno odrealnionymi plot twistami (może z wynikiem finałowego biegu na bal i reakcji ludzi w restauracji na udawany orgazm - ja przy takiej akcji zażenowana zmyłabym się z lokalu xD) i toksyczną logiką różowych/niebieskich pasków.

Dostępny na playerze.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen1piorunów

@Telezajaczek

reakcji ludzi w restauracji na udawany orgazm - ja przy takiej akcji zażenowana zmyłabym się z lokalu

W "Bezmiarze sprawiedliwości" jest cytat tej sceny - oburzona babka ze stolika obok wychodzi z lokalu XD

Sum

w Filmy

14piorunów

895 + 1 = 896

Tytuł: Niczego nie żałuję - Edith Piaf

Rok produkcji: 2007

Kategoria: Biograficzny / Dramat

Reżyseria: Olivier Dahan

Czas trwania: 2h 20m

Ocena: 6,5/10

Biografia Edith Piaf, legendarnej francuskiej piosenkarki.

Świetna rola Marion Cotillard (czegóż innego można by się po niej spodziewać), ale sam film zrealizowany dość standardowo, zgodnie ze współczesnymi konwencjami biopiców.

Minus 0,5 pkt za niepotrzebne skoki czasowe (retrospekcje nie zawsze się sprawdzają, tutaj można było zostawić w spokoju chronologię) i jakże wygodne pominięcie tego, co tytułowa bohaterka robiła w latach 1940-1944.

Dostępny na CDA premium.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Sum

w Filmy

14piorunów

852 + 1 = 853

Tytuł: Wielki błękit

Rok produkcji: 1988

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Luc Besson

Czas trwania: 2h 48m

Ocena: 5/10

Inspirowana prawdziwymi osobami historia przyjaźni i rywalizacji dwóch nurków głębinowych.

Ciekawy pomysł na historię, piękne zdjęcia pod wodą (+ słitaśne delfiny) i klimatyczny soundtrack. Jednak film niepotrzebnie rozciągnięty, materiału to tam było na 1,5-2h seansu, a nie prawie 3h. Nie wiem, po co było pokazywać, jak Enzo i Jacques po raz 2137. pojawiali się na jachcie i szykowali do nurkowania.

Wgl Rosanna Arquette wyglądała w tym filmie, jakby w kreatorze postaci zblendował Sarę Michelle Gellar z czasów Buffy i Anę de Armas.

Dostępny na CDA.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (3)

Sum

w Filmy

22piorunów

810 + 1 = 811

Tytuł: Incepcja

Rok produkcji: 2010

Kategoria: Akcja / Sci-Fi

Reżyseria: Christopher Nolan

Czas trwania: 2h 28m

Ocena: 6/10

Cobb utrzymujący się z włamywania innym ludziom do snów i wyciągania sekretów z ich podświadomości zbiera ekipę, aby na zlecenie CEO japońskiej korporacji wejść do umysłu dziedzica konkurencyjnej spółki energetycznej.

Coś mi nie po drodze z Nolanem. Bardzo mi się podobał wyjściowy koncept tego filmu, ale mam wrażenie, że w połowie reżyser sam olał jego rozwijanie i skupił się na efektach specjalnych, czyniąc z fabuły dodatek. Szkoda, był potencjał na rozbudowanie historii, a efekty specjalne w filmie mogły robić wrażenie w 2k10, ale już nie dają efektu wow w 2k26.

Niestety, do oryginalnych Matrixów się ten film nie umywa, ale chętnie przeczytałabym książki osadzone w uniwersum Incepcji.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (3)

Sum

w Filmy

29piorunów

807 + 1 = 808

Tytuł: Park Jurajski

Rok produkcji: 1993

Kategoria: Familijny / Przygodowy

Reżyseria: Steven Spielberg

Czas trwania: 2h 7m

Ocena: 7/10

Ekscentryczny pierdyliarder tworzy na prywatnej wyspie rezerwat zmutowanych dinozaurów, co może pójść nie tak ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Po 33 latach od premiery, efekty specjalne nadal lepsze niż w większości dzisiejszych filmów robionych w całości na greenscreenie. Ale fabuła typowo pod dzieci, jak się ogląda będąc dorosłym, to już nie to samo.

Dostępny na większości streamingów.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (5)

Sum

w Filmy

22piorunów

799 + 1 = 800

Tytuł: Mroczny Rycerz

Rok produkcji: 2008

Kategoria: Akcja

Reżyseria: Christopher Nolan

Czas trwania: 2h 32m

Ocena: 7/10

Dobrze zrobiony blockbuster, ale imo trochę przehype'owany przez fanów - to nie jest arcydzieło kina, jedyny prawdziwie genialny element tego filmu to rola śp. Heatha Ledgera.

Dostępny na CDA.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (6)

Sum

w Filmy

72piorunów

798 + 1 = 799

Tytuł: Piąty element

Rok produkcji: 1997

Kategoria: Akcja / Sci-Fi

Reżyseria: Luc Besson

Czas trwania: 2h 6m

Ocena: 8/10

Futurystyczny Nowy Jork. Korben Dallas, były komandos pracujący jako taksiarz, wplątuje się w kosmiczną walkę dobra ze złem gdy do jego taksówki wpada atrakcyjna kosmitka Leeloo.

Świetne efekty specjalne, scenografia i kostiumy. Ależ ten film musiał za⁎⁎⁎⁎ście wyglądać w kinie.

Złota Malina dla Milli Jovovich to pomyłka. Całkiem nieźle odegrała rolę kosmitki uczącej się żyć wśród ludzi, większość zgrzytów w jej kreacji to kwestia pędzącego scenariusza, a nie złej gry aktorskiej.

Dostępny na CDA.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (13)

Sum

w Filmy

18piorunów

796 + 1 = 797

Tytuł: Tootsie

Rok produkcji: 1982

Kategoria: Komediodramat

Reżyseria: Sydney Pollack

Czas trwania: 1h 59m

Ocena: 6/10

Chłop przebiera się za babę i zaczyna robić karierę w telewizji.

Świetna rola Dustina Hoffmana, ale sam film nieco gorszy od opowiadającej podobną historię Pani Doubtfire, może dlatego, że wątek ojca walczącego o kontakt z dziećmi był ciekawszy, niż wątek miłosny Michaela i niewiedzącej na czym jej d⁎⁎a jeździ Julie. Odnoszę wrażenie, że finał był poprowadzony nieco po łebkach - ciężko mi uwierzyć, że w 80s media nie komentowałyby sytuacji, w której popularna żeńska bohaterka serialowa okazuje się facetem.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (4)

Sum

w Filmy

21piorunów

794 + 1 = 795

Tytuł: Kingsajz

Rok produkcji: 1987

Kategoria: Komedia / Fantasy

Reżyseria: Juliusz Machulski

Czas trwania: 1h 44m

Ocena: 7/10

Powiększony do rozmiarów człowieka krasnoludek Olo wyrusza do krainy krasnoludków Szuflandii, aby od porwanego przyjaciela wydobyć recepturę na środek powiększający Kingsajz.

Chyba jedyna udana polska produkcja fantastyczna. Byłoby 8/10, gdyby nie wjechała polska szkoła dźwięku + momentami akcja toczyła się zbyt szybko i brakowało płynnego przejścia między pewnymi wydarzeniami.

Dostępny na YT.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (3)

Sum

w Filmy

17piorunów

783 + 1 = 784

Tytuł: Zaproszenie

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Olivia Wilde

Czas trwania: 1h 48m

Ocena: 4/10

Tryhardujące popłuczyny po Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie. Z plusów to tylko ładne mieszkanko głównych bohaterów i poprawna gra aktorska ekipy.

Penelope Cruz 10 lat starsza od Olivii Wilde, a wyglądała o wiele lepiej.

Może miałabym lepsze wrażenia po seansie jakbym nie siedziała na sali z totalnym buractwem, które przy każdej wzmiance o seksie rżało ze śmiechu jakby się miało zaraz poszczać. Dlatego, jak ktoś by chciał obejrzeć ten film, polecam poczekać, aż wyjdzie na streamingu, bo przy wycieczce do kina jest za duża szansa, że na sali będzie mentalna wieś.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen1piorunów

@Telezajaczek dlatego do zwykłego kina chodzę tylko na Avatary i Diuny, reszta w streamingach lub w studyjniaku lub na festiwalach.

Do dziś mam traumatyczne wspomnienia z wrocławskiego imaxa z Openheimera...

Sum1piorunów

@Mahjong na tym seansie Oppenheimera też się śmiali jakby się mieli posikać?

Ja byłam na Zaproszeniu w takim mniejszym, a'la studyjnym kinie i była trzoda, a jak zaliczyłam niedawno weekendowy maraton w multipleksie była pełna kulturka, nawet na Backrooms, o którym naczytałam się, że przyciąga głupią młodzież. Widocznie nie ma reguły.

Fenomen1piorunów

@Telezajaczek nie, ale gadali cały seans. Obok mnie siedziała para - cały film gadali coś w stylu "o, ten profesor", "o bomba" lub "pa tera!". Do tego gapienie się w świecący telefon, szeleszczenie czipsami, siorbanie picia. Po seansie zostawili po sobie pokaźną kupę śmieci, jak na prawdziwe bydło przystało.

Nie, nie miałam jak się przesiąść, a z resztą takich par było więcej, może "bardziej kulturalni" niż ci obok, ale niewiele bardziej tak naprawdę.

Ale zgadzam się, nie ma reguły. W moim studyjniaku też kiedyś przyszła jakaś stara porypana baba co chwilę sobie bułki wyciągała z szeleszczącej torby - przez cały jebany seans.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Sum

w Filmy

18piorunów

774 + 1 = 775

Tytuł: Peggy Sue wyszła za mąż

Rok produkcji: 1986

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Francis Ford Coppola

Czas trwania: 1h 44m

Ocena: 6/10

35-letnia Peggy Sue, będąca w trakcie rozwodu z mężem, traci przytomność podczas balu absolwentów. Kiedy ją odzyskuje, okazuje się, że przeniosła się do czasów licbazy.

Film, któremu bliżej do średniaka, a największym niewypałem jest obsada. Jakim cudem nikt nie wyperswadował Coppoli pomysłu obsadzenia w rolach licbusów ludzi w większości po 30.? Najbardziej się to rzuca w oczy w przypadku od zawsze wyglądającej i brzmiącej na 10 lat więcej Turner, w duecie z Cagem wyglądali jak matka z synem. Do tej roli o wiele lepsza byłaby jej ekranowa córka Helen Hunt - do tych dwóch scen 20 lat później spokojnie mogliby ją postarzyć .

Dostępny na CDA.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Kompan2piorunów

Nicolas Cage jest spokrewniony z tym reżyserem. F Coppola to jego wujek (chyba).

Osobistość2piorunów

@a-r tak, dokladnie. Cage zrezygnowal z nazwiska rodowego, by nie byc posadzanym o nepotyzm.

Podobno wujek wyslal mu list gratulacyjny po tym, jak Cage dostal oskara i podpisal go Francis Ford Cage.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Sum

w Filmy

16piorunów

771 + 1 = 772

Tytuł: Miss Potter

Rok produkcji: 2006

Kategoria: Biograficzny

Reżyseria: Chris Noonan

Czas trwania: 1h 32m

Ocena: 7/10

Biografia Beatrix Potter, angielskiej autorki bestsellerowych książek dla dzieci.

Przyjemny, kocykowy film, dobrze oddający życie tytułowej bohaterki. Jednak z duetem Zellweger i McGregor wolę Do diabła z miłością.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Sum

w Filmy

14piorunów

766 + 1 = 767

Tytuł: Podły, okrutny, zły

Rok produkcji: 2019

Kategoria: Biograficzny / Kryminał

Reżyseria: Joe Berlinger

Czas trwania: 1h 48m

Ocena: 4/10

Zmarnowany potencjał. Twórcy nie wiedzieli, o czym i o kim właściwie chcą kręcić film - o Tedzie Bundym czy o jego dziewczynie Elizabeth Kendall, o procesie seryjnego mordercy, czy o tym jak musi radzić sobie kobieta, która nagle dowiaduje się, że jej ukochany to zwyrodnialec. I tak się miotali przez cały film, tu scena z Bundym w więzieniu, za chwilę przebitka na Liz topiącą smutki w alkoholu. Położyło to całą fabułę, historia zawodzi nawet jako dobry dramat sądowy.

Niestety, również talent aktorski odtwórców głównych ról się tutaj zmarnował - ani Efron, ani Collins nie mieli większej szansy, żeby naprawdę zabłysnąć, już krótki epizod Johna Malkovicha wypadł lepiej, niż ich role.

Do tego słoika dziegciu należy dodać, że charakteryzatorzy też się zbytnio nie wysilili, Efron i Collins wyglądają tak samo i w pierwszej scenie rozgrywającej się w '68, i 20 lat później. Brak postarzającej charakteryzacji rzuca się w oczy zwłaszcza w przypadku obdarzonej dziewczęcą urodą Collins.

Film dostępny na CDA premium, ale szkoda na niego czasu, lepiej odpalić jakiś dokument o Bundym.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość1piorunów

Filmu nie oglądałem ale może jest uzasadnienie takiej fabuły z jej punktu widzenia bo dla niej się przyznał, wcześniej był cały ruch kobiet w celu jego uwolnienia, był bardzo przekonujący

Sum0piorunów

@Johnnoosh tylko, że jak pisałam we wpisie, ten film ostatecznie nie jest o niej. Jakby reżyser od początku konsekwentnie skupiał się na Kendall, a nie skakał między POV Bundy'ego i Liz, ten film byłby znacznie lepszy. Trochę mi się to skojarzyło z filmem Intruz z '46, który trochę jest o naziście ukrywającym się w Ameryce, trochę o tym, jak jego żona dowiaduje się, że ma męża zwyrola - kolejny dość nieudany film w temacie i kiepskie źródło dla ewentualnej inspiracji.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Sum

w Filmy

21piorunów

764 + 1 = 765

Tytuł: Thelma i Louise

Rok produkcji: 1991

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Ridley Scott

Czas trwania: 2h 9m

Ocena: 7/10

Psiapsie Thelma i Louise wyjeżdżają na weekend za miasto. Planowana spokojna wycieczka zamienia się w dramatyczną ucieczkę przed policyjnym pościgiem po tym, jak Louise zabija w afekcie faceta, który próbował zgwałcić jej przyjaciółkę.

Mam wrażenie, że jest to najbardziej mylnie zinterpretowany film ever. Komentarze dotyczące Thelmy i Louise w necie pełne są tekstów o tym, jaka to apoteoza wolności i pochwała feminizmu. Plażo proszę, jaka apoteoza wolności, kiedy wyprawa protagonistek przez Stany to ucieczka przed policją? Jaka to pochwała feminizmu, skoro dramatu obu pań nie byłoby, gdyby nie ujemne IQ Thelmy? (Film, który wrzuciłam wczoraj, czyli Erin Brockovich, ma o wiele lepsze feministyczne przesłanie)

Niedostatki fabuły rekompensuje nostalgiczny klimat "dzikiej Ameryki". I, dla pań, tyłek młodego Brada Pitta ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Film dostępny na vider, podzielony na dwie części.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen1piorunów

@Telezajaczek Zgadzam się z głupotą Thelmy, ale prawda jest, że to proste kobiety z prostego środowiska, które mierzą się z dość dramatyczną sytuacją.

Ale @zachlapany_szczypior zauważył tam coś, co jest trochę clue tego filmu - kiedy bohaterki zyskują zenowe wyjebongo i wtedy właśnie zyskują wolność. Nagle nie są ograniczone pracą czy facetami, a mogę robić co chcą i to robią.

Film jest znakomity w mojej księdze, bo opowiada o niedoskonałych ludziach podejmujących niedoskonałe decyzje, które prowadzą do kolejnych kłopotów, a jednak w tym wszystkim zyskują coś, czego nie miałyby nigdy swoim zwykłym codziennym życiu.

Poza tym to niezła przygodówka, kto nie lubi takich filmów drogi? W tej kategorii to jedno z najbardziej wybitnych dzieł, bo tu po prostu czuć tę drogę, ma klimacik ten film.

Sum1piorunów

@Mahjong tylko to jest wolność pozorna, tak naprawdę ich kolejne przestępstwa to spirala do zatracenia. Tam jest taka scena, gdzie Harvey Keitel mówi do Louise, że Thelma napadem na sklep obie je pogrążyła - bo wcześniej były poszukiwane jako świadkowie, a później nie było już wątpliwości, że czy udowodni im się zabójstwo z premedytacją czy nie, i tak trafią za kratki. I te zenowe wyjebongo, które im się wówczas włączyło, to nie było jakieś duchowe oświecenie jak u Kolesia Lebowskiego, tylko, jak w finale Tess D'Urberville, desperacja kobiet, dla których wyjściem była już tylko śmierć (chociaż jeszcze na tamtym etapie sobie tego nie uświadamiały).

A prawdziwą wolnością dla bohaterek byłoby, jakby Thelma rozwiodła się z zaniedbującym ją mężem i poszła do pracy, żeby móc wreszcie samej odpowiadać za swój los, a nie zależeć od męża i bestie, a dla Louise jakby poszła na terapię by przerobić traumy z przeszłości i móc ruszyć dalej.

Fenomen1piorunów

@Telezajaczek

Tam jest taka scena, gdzie Harvey Keitel mówi do Louise, że Thelma napadem na sklep obie je pogrążyła - bo wcześniej były poszukiwane jako świadkowie, a później nie było już wątpliwości, że czy udowodni im się zabójstwo z premedytacją czy nie, i tak trafią za kratki.

Skąd one miały to wiedzieć? Działały już po wszystkim w głębokim stresie i panice.

@Telezajaczek

desperacja kobiet, dla których wyjściem była już tylko śmierć

no tak, niestety, takie jest clue filmu - tak wygląda prawdziwa wolność z jej konsekwencjami, nikt nie mówi, że czysta wolność sama w sobie jest jakaś zarąbista, znaczy jest, ale niekoniecznie prowadzi do dobrych rzeczy

A prawdziwą wolnością dla bohaterek byłoby, jakby Thelma rozwiodła się z zaniedbującym ją mężem i poszła do pracy, żeby móc wreszcie samej odpowiadać za swój los, a nie zależeć od męża i bestie, a dla Louise jakby poszła na terapię by przerobić traumy z przeszłości i móc ruszyć dalej.

Trochę empatii, za bardzo patrzysz na nie z perspektywy "ja to bym tak zrobiła". To wsiurskie amerykańskie baby, które wpadły już w spiralę takiego życia. Doskonale przecież wiesz, że takich kobiet, które "mogłyby" jest sporo, a jednak nic nie robią by poprawić swojego losu z różnych powodów. Tutaj paradoksalnie pomaga incydent w barze i gdy są już na drodze do zatracenia. Co prawda automatycznie wyjście kończy się tragicznie, ale babeczki biorą to z uśmiechem, jak już łyknęły tej wolności to lepsza śmierć niż powrót do dawnego życia lub kolejne więzienie.

Zresztą - gdyby były takie mądre, to nie byłoby o czyn nakręcić filmu 😉

Sum1piorunów

@Mahjong no i właśnie z tym mam problem, bo ciężko mówić o prawdziwej wolności w przypadku zwiewania przed policją i dziwi mnie, że wiele osób w tym właśnie duchu interpretuje film. Bo dramatyczna ucieczka przed pościgiem będzie ucieczką przed pościgiem nawet wtedy, gdy uciekający będą uciekać przez piękne, dzikie krajobrazy. Tutaj znów mogę wyprowadzić analogię do Tessy D'Urberville - ani Polański, ani reżyser serialowej wersji (książki jeszcze nie czytałam, ale nie sądzę, by jej przesłanie różniło się mocno od ekranizacji) nie każą przypuszczać, że ucieczka Tessy i Angela to romantyczny zew wolności, wręcz przeciwnie, dobitnie pokazane jest, że po zabójstwie Aleca dla Tess nie ma już życia.

Tak samo co do osobowości bohaterek, ja doskonale zdaję sobie sprawę, że to zwykle Amerykanki, a nie wyidealizowane Mary Sue i uważam, że dorabianie feministycznego przesłania go girl do ich zachowania jest mocno na siłę, bo te "wyrwanie się spod dominacji mężczyzn" kończy się dla nich tragicznie i prokobiece przesłanie paradoksalnie wypada negatywnie - no nie trudno pomyśleć, że gdyby obie siedziały w domu albo poszły do galerii na zakupy, całego dramatu by nie było, a taka myśl mija się z feminizmem :upside_down_face: Bardziej feministyczne było dla mnie jak Jane Eyre uciekła od Rochestera.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Sum

w Filmy

26piorunów

759 + 1 = 760

Tytuł: Erin Brockovich

Rok produkcji: 2000

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Steven Soderbergh

Czas trwania: 2h 10m

Ocena: 7/10

Lekko patusiarska samotna matka zatrudniona jako sekretarka w kancelarii prawniczej usiłuje dojechać korporację trującą ludzi.

Porządny biopic, który na szczęście nie popadł w finale w patetyczne tony współczesnych amerykańskich biografii (taka np. Joy znacznie gorsza). Świetna gra Julii Roberts, myślę, że gdyby do tej roli wzięto inną aktorkę, finalny efekt mógłby być gorszy.

Dostępny na vider.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Sum

w Filmy

27piorunów

752 + 1 = 753

Tytuł: Tożsamość Bourne'a

Rok produkcji: 2002

Kategoria: Akcja

Reżyseria: Doug Liman

Czas trwania: 1h 59m

Ocena: 5/10

Dla mnie zwykły średniak, książka Ludluma o 3 lvl wyżej.

Często leci w TV.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (3)

Sum

w Filmy

9piorunów

746 + 1 = 747

Tytuł: Stoker

Rok produkcji: 2013

Kategoria: Thriller

Reżyseria: Chan-wook Park

Czas trwania: 1h 38m

Ocena: 4/10

Po śmierci brata Charlie Stoker zamieszkuje razem z owdowiałą bratową Evelyn i bratanicą Indią. Evelyn od początku jest oczarowana przystojnym szwagrem, jednak India podejrzewa go o złe zamiary.

Klasyczny przerost formy nad treścią, piękne zdjęcia nie są w stanie przykryć beznadziejnego, pozbawionego wszelkiego realizmu i logiki scenariusza pisanego na kolanie. Miał być inteligentny thriller bawiący się z widzem, wyszła sraka.

Można obejrzeć jedynie po to, żeby popatrzeć sobie na Mię Wasikowską w retro stylizacjach, w żadnym filmie nie wyglądała piękniej.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Sum

w Filmy

15piorunów

742 + 1 = 743

Tytuł: Michael

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Biograficzny

Reżyseria: Antoine Fuqua

Czas trwania: 2h 7m

Ocena: 5/10

Maksymalnie uładzona biografia króla popu. Akcja kończy się de facto na Victory Tour w 1984, czyli, jak można się domyśleć po dacie, film praktycznie nie rozlicza się z późniejszymi skandalami Jacksona i oskarżeniami wobec niego.

A tak poza tym, to standardowo zrealizowany biopic, ale nic więcej. Odtwórca głównej roli mało podobny, ale spoko zagrał i mówił jak Michael, więc ciężko wyobrazić sobie kogoś lepszego do tej roli.

Leci w kinach, again szkoda kasy na bilet, lepiej odpalić sobie jakiś dokument o Jacksonie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider5piorunów

@Telezajaczek aktor grający Michaela to bratanek tego Michaela. Gdzieś czytałem, że mają kręcić drugą część "od 1984" do jego śmierci, ale nie wiem ile w tym prawdy.

Sum1piorunów

@boogie wiem, że to bratanek. Może dlatego ma podobny głos? Bo chyba nie podłożyli innego głosu.

Kadr pod sam koniec filmu sugerował, że ma być kontynuacja, ale jakoś w to wątpię. Jeśli film jest tworzony z błogosławieństwem i udziałem Jacksonów, raczej nie pozwolą "szargać" i tak już zszarganej reputacji krewniaka.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Sum

w Filmy

14piorunów

741 + 1 = 742

Tytuł: Ojczyzna

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat / Biograficzny

Reżyseria: Paweł Pawlikowski

Czas trwania: 1h 22m

Ocena: 4/10

Powojenne Niemcy. Pisarz Thomas Mann i jego córka Erika jadą do NRD, gdzie pisarz ma odebrać nagrodę.

Klasyczny przerost formy nad treścią, piękne zdjęcia (znak rozpoznawczy Pawlikowskiego; drugi jego znak rozpoznawczy, czyli sceny w zrujnowanym kościele, też się w filmie znalazł) nieudolnie przykrywają historię o niczym, bo jeśli film miał rozliczać się z nazistowską przeszłością Niemiec albo życiem Manna, to się nie rozlicza. Typowe dzieło robione pod to, by dziadki z Cannes zwalili konia.

Leci w kinach, ale szkoda kasy na bilet.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app