Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Towarzysz_MoskvinGwiazdor

Dołączył/a:

  • 14 wpisów
  • 220 komentarzy
  • 6 obserwujących

Gwiazdor

w Hydepark

35piorunów

Hejka dawno mnie nie było więc żeby nie było że z pustymi rękami załączam zdjęcia skończonej błałajki. Będą jeszcze dodane dwie rakiety RS2-US jak położę na nie kalki. W sumie jestem zadowolony choć sporo niedoróbek ale nie będę poprawiał bo pewnie jeszcze bardziej spierdole :smiley:
Najbardziej denerwuję śruba użyta do dociążenia nosa. Odkleiła się skubana i grzechocze (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Mig-21PF od Edka prosto z pudła skala 1/72

Samolot przedstawia Miga z Kaczyńskiej Wojskowej Wyższej Szkoły Lotniczej w Wołgogradzie w kamuflazu z 1979 roku.

Następny na tapecie Lavochkin La-7 od Edka w dual combo z dodatkami upolowany za rozsądną cenę w necie.

  

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Polityka

111piorunów

Skandal z udziałem Brauna. Przerwał wykład i zniszczył sprzęt. "Wynoś się z Polski!"

Skandaliczne zachowanie Grzegorza Brauna w siedzibie Niemieckiego Instytutu Historycznego. Poseł Konfederacji przerwał wykład prof. Jana Grabowskiego o Holokauście, zniszczył mikrofon i sprzęt nagłaśniający. Twierdził też, że "Niemcy nie będą Polaków uczyć historii".

Brauna do opuszczenia budynku wezwał dyrektor instytutu Milos Reznik. Choć sam jest Czechem, usłyszał od posła Konfederacji, żeby "wynosił się z Polski" i że "Niemiec w Warszawie będzie mnie pouczał, bym czegoś nie niszczył". Gdy w końcu przybyła policja, Braun tłumaczył, że "działa w stanie wyższej konieczności".

- Odmawiam opuszczenia budynku. Zabezpieczam tu naród polski przed prowokacyjnym atakiem na naszą wrażliwość historyczną - twierdził, dodając, że "nie będą nas Niemcy w Polsce uczyć historii". Wzywał również mundurowych, by „nie dopuszczali do naruszenia jego nietykalności poselskiej".

Więcej: https://wiadomosci.radiozet.pl/polska/polityka/grzegorz-braun-przerwal-wyklad-i-zniszczyl-sprzet-nie-beda-nas-niemcy-uczyc-historii

  

Pokaż więcej komentarzy (80)

Lider

w Wiadomości Świat

90piorunów

Unia Europejska chce odwołać węgierską prezydencję UE.

Rezolucja ma zostać poddana pod głosowanie 1 czerwca. Parlament Europejski kwestionuje w projekcie zdolność Budapesztu do sprawowania rotacyjnej prezydencji w UE.

Węgry już wyraziły oburzenie, Węgrzy nie nadążają z gotowaniem gulaszu na uspokojnie.

Węgry miały przejąć rolę lidera od lipca 2024, następnie od stycznia miała być Polska od 2025 - tu miejmy nadzieję, że opozycja pokaże jak się Polska zmieniła!

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/bruksela-znalazla-sposob-na-upokorzenie-orbana/fh7c5jp

Autorytet3piorunów

@smierdakow
> Węgry wykorzystały unijne prawo dotyczące sygnalistów do stygmatyzowania rodziców LGBTQ+, zachęcając "sygnalistów" do zgłaszania ich władzom. — To kolejny krok na autorytarnej ścieżce — mówi Delbos-Corfield. I dodaje: społeczeństwo, które zachęca do donoszenia na sąsiadów, jest społeczeństwem putinowskim

Co za komusza k⁎⁎wa z tej delbos-corfield. Jak komuszki lgbtp+ podpierdalają sąsiadów to jest dobrze ale jak to komuszków z lgbtp+ podpierdalają to źle.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Kosmonauta

w Chrześcijaństwo

4piorunów

22 maja 2023

Poniedziałek siódmego tygodnia okresu Wielkanocnego

(J 16,29-33)

Uczniowie rzekli do Jezusa: „Oto teraz mówisz otwarcie i nie opowiadasz żadnej przypowieści. Teraz wiemy, że wszystko wiesz i nie trzeba, aby Cię kto pytał. Dlatego wierzymy, że od Boga wyszedłeś”. Odpowiedział im Jezus: „Teraz wierzycie? Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego. Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną. To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat”.

John 16:29-33

His disciples said to Jesus, ‘Now you are speaking plainly and not using metaphors! Now we see that you know everything, and do not have to wait for questions to be put into words; because of this we believe that you came from God.’ Jesus answered them: ‘Do you believe at last? Listen; the time will come – in fact it has come already – when you will be scattered, each going his own way and leaving me alone. And yet I am not alone, because the Father is with me. I have told you all this so that you may find peace in me. In the world you will have trouble, but be brave: I have conquered the world.’

https://www.youtube.com/watch?v=GGbyT2R8tHM

Fenomen0piorunów

No chyba że Allach zwycięży.
To zależy tylko od tego gdzie się kto urodził

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

6piorunów

Fajopolacwo za granicą. Ta akurat mieszka w niemczech.

   

Gruba ryba5piorunów

@Pindorek gdzie tu heheszki i jakieś wydumane lewactwo? Bo ktoś ośmiela się mówić prawdę o Polakach za granicą i szkalować wielką, "odzyskującą godność" Bolzgie? xD

Sam w Chorwacji szedłem uspokajać rodaków, bo oczywiście za pińcet plus udało im się wybyć trochę dalej niż granice parafii i musieli koniecznie drzeć ryje po pijaku w środku nocy, gadając o wierze w dziadka na chmurce i przeszkadzając lokatorom pobliskich apartamentów ("ale powidz kurła, no wieszysz czy nie wieszysz? No jak możesz nie wieszyć, pojebało cię kurła?"). Szybciutko zamknęli twarze słysząc znajomy język z grzecznym pytaniem czy ich samych przypadkiem nie popierdoliło i czemu robią wiochę.

Sam widziałem wieśniaków, co jeszcze w kraju na lotnisku już po odprawie, ale jeszcze przed wejściem do samolotu o piątej rano rozlewali po kryjomu wódkie do kubeczków plastikowych by oczywiście zdrowo napierdolić się na start urlopu i robić raban w samolocie.

Podobnych przykładów można podać mnóstwo, nie widzi ich jedynie ten, co d⁎⁎y właśnie poza parafię nie ruszy.

A o je⁎⁎⁎⁎ch mistrzach dyplomacji i polityki zagranicznej rodem z "San Escobaru" nawet nie warto wspominać.

PS. zmień login na "pisiorek", będzie bardziej pasować.

Autorytet0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (28)

Gruba ryba

w Memy

114piorunów

    

Sum1piorunów

Obrazek jak w dawnych Niemczech :rolling_on_the_floor_laughing: Polacy podatni na propagandę, bo za leniwi do czytania książek.

You Are Sharing the Load! A Hereditarily Ill Person Costs 50,000 Reichsmarks on Average up to the Age of Sixty.
Sum4piorunów

@mic333 mi ostatnio matka mojej dziewczyny powiedziała że dobrze jak mi podnoszą składki na ZUS bo przynajmniej ona dostanie czternastą emeryturę

Pokaż więcej komentarzy (31)

Kosmonauta

w Chrześcijaństwo

4piorunów

18 maja 2023

Czwartek szóstego tygodnia okresu Wielkanocnego

(J 16, 16-20)

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie”. Wówczas niektórzy z Jego uczniów mówili między sobą: „Co to znaczy, co nam mówi: "Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie"; oraz: "Idę do Ojca?” Powiedzieli więc: „Co znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co mówi”. Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do nich: „Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: "Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie?" Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość”

Jn 16:16-20

Jesus said to his disciples: “A little while and you will no longer see me, and again a little while later and you will see me.” So some of his disciples said to one another, “What does this mean that he is saying to us, ‘A little while and you will not see me, and again a little while and you will see me,’ and ‘Because I am going to the Father’?” So they said, “What is this ‘little while’ of which he speaks? We do not know what he means.” Jesus knew that they wanted to ask him, so he said to them, “Are you discussing with one another what I said, ‘A little while and you will not see me, and again a little while and you will see me’? Amen, amen, I say to you, you will weep and mourn, while the world rejoices; you will grieve, but your grief will become joy.”

https://www.youtube.com/watch?v=meCQXBHHex0

Fenomen0piorunów

Zastanawia mnie dlaczego wałkowane są takie miałkie i nic nie wnoszące fragmenty. Czyżby w bibli nie było już nic ciekawego?
Swoją drogą opieranie swojego życia o nauki z jednej książki musi być bardzo uwsteczniające.
Jaki sens jest ciągłego interpretowania i myślenia o tych samych fragmentach?
Ciekawsze byłoby np czytanie nauk kogoś z kim się nie zgadzamy i krytyczne podejście do różnych lektur, wyrobienie sobie własnego zdania o szerokim spektrum poglądów.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

176piorunów

Pisiorki oburzone, ale przypominam, że to nikt inny jak oni jeszcze niedawno głosili, że państwo nie ma prawa ingerować w rodzinę. Kilka lat temu trąbili jak to złe instytucje w Niemczech, Anglii, Norwegii odbierają dzieci biednym Polakam, gdzie za chwilę okazywało się, że dzieciak został zabrany, bo np. matka z ojcem się pobili i któreś trafiło na szpitalny SOR. Wreszcie oddawali dzieci madkom, które najpierw chlały, wiązały się z pato-konkubentami, a na koniec poszły upłakane do programów typu Szopka dla Reportera i udawały świętoszki, którym sąd na pstryknięcie palcem zabrał dzieci. Bez powodu oczywiście. Tak drodzy Pisowcy i zwolennicy skrajnej prawicy, to wasze poglądy, że sądy rodzinne nie powinny wtrącać się do rodzin, że przemoc wobec dziecka to "metody wychowawcze", które rodzice powinni mieć prawo stosować. A konwencja anty-przemocowa to uderzanie w wasze tradycje religijne. No i alkohol to przecież też tradycja. Tak więc nie wiem skąd to oburzenie na słowa Tuska 😁



Specjalista11piorunów

@atos przeczytałem pierwszy komentarz i zdziwiłem się że nie wspomniałeś o 8 milionach tak jak spin nakazuje, ale widzę że się poprawiłeś w kolejnym komciu. Dobra robota towarzyszu.

Pokaż więcej komentarzy (32)

Gwiazdor

w Hydepark

0piorunów

Pytanie do bardziej obcykanych użytkowników i @Moderacja

Czy jeżeli zostanę dodany na czarną przez innego usera na moim profilu automatycznie zostają ukryte jego wpisy oraz moje odpowiedzi?

  

Kosmonauta1piorunów

@Towarzysz_Moskvin dla ciebie będą ukryte jego wpisy i nie będziesz mógł komentować jego wpisów. Dramat.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Wiadomości Polska

194piorunów

W ostatnich dniach przeczytałem wiele na temat śmierci ośmioletniego Kamila z Częstochowy. Ale poniższy tekst jest prawdopodobnie najlepszy.

Po pierwsze, jest to głos ekspertki z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, która zajmuje się dokładnie tym.

Po drugie, tłumaczy jak krowie przy rowie (a więc w sposób być może zrozumiały także dla prawicowych polityków) na czym polegają systemowe rozwiązania. A raczej: na czym powinny polegać.

Po trzecie wreszcie, jest to pochwała rozumu, racjonalizmu i po prostu nauki, czyli zupełne przeciwieństwo naszej debaty, która miota się od histerycznie wywrzaskiwanych bajek o "świętości rodziny" do równie histerycznie wywrzaskiwanych bredni o karze śmierci lub wręcz zalegalizowaniu tortur.

Must read.

(wrzucam dla tych co nie mają Facebooka, link do wpisu w komentarzu)

—————————-

Widzę dziś na niezliczonych stronach informację o śmierci Kamila, który po ponad miesiącu utrzymywania go w stanie śpiączki farmakologicznej zmarł z powodu niewydolności wielonarządowej. Rozwinęła się ona w wyniku wcześniejszego maltretowania przez ojczyma, następnie nieudzielenia dziecku pomocy i w konsekwencji nadkażenia oparzelin. Mimo wysiłków wykwalifikowanego zespołu lekarskiego Kamil zmarł.

Dziś rozmawiałam na schodach Centrum Pomocy Dzieciom Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę z koleżanką terapeutką, z którą właśnie prowadzę szkolenie dotyczące identyfikowania przemocy wobec dzieci i podejmowania interwencji. Powiedziałam: "Kolejna śmierć dziecka, z której nic nie wyniknie".

Potem dopiłam kawę, zgasiłam papierosa i wróciłam do pracy.

Jeśli uważacie, że jestem nieczuła to źle uważacie - sprawą, która dla mnie była rytem inicjacyjnym była sprawa Zuzi z Torunia. Jeśli nie pamiętacie Zuzia miała zaledwie trzy latka, kiedy trafiła do szpitala z obrzękiem mózgu, a następnie zmarła. Jej gehenna trwała od urodzenia, rodzina była pod kontrolą MOPRu, miała nadzór kuratorski oraz asystenta rodziny. Dzieci były już wcześniej wyjęte z rodziny i umieszczone w pieczy zastępczej, po czym sąd zdecydował o daniu kochającym rodzicom kolejnej szansy.

Wierzyłam wówczas, że sprawa Zuzi jest tak ewidentnym, wręcz modelowym przypadkiem, w którym jak w soczewce widać brak strategicznych, systemowych działań chroniących dzieci, że ta śmierć musi doczekać się publicznej debaty. I że tylko włos dzieli nas od przyjęcia ustawy o analizie krzywdzenia dzieci ze skutkiem śmiertelnym (serious case review).

Ponieważ w społeczeństwie dojrzała wreszcie decyzja non possumus - nie chcemy być krajem, który nie wyciąga wniosków. Chcemy być krajem, który zacznie chronić dzieci.

Petycję żądającą przyjęcia ustawy o serious case review podpisało 22 tysiące osób.

Zuzia zmarła w maju 2021 roku, obecnie mija druga rocznica jej śmierci. Z Kamilem łączy ją to, że obie te tragedie nie były nieprzewidywalne. Rodzice obydwojga dzieci stawiali się w sądzie rodzinnym, mieli przyznanych asystentów rodziny, nadzory kuratorskie i złożone wnioski o zabezpieczenie dzieci poza rodziną. Rodzeństwu Zuzi udało się nawet przez chwilę z rodziny uciec, rodzeństwu Kamila nie - sąd oddalił wniosek MOPSu o wyjęcie dzieci z rodziny.

Na bazie historii Kamila i Zuzi można również wykonać test czynników ryzyka przemocy uzyskując w nim wartości maksymalne (tj. natychmiastowa interwencja w celu zabezpieczenia dzieci, krytycznie wysokie ryzyko zagrożenia zdrowia i życia), raz już pokazywałam na swoim profilu taki test. Robiłam go akurat w odniesieniu do niespełna rocznej Blanki z Olecka, również zakatowanej, której historia pokrywa się niemal jeden do jednego z historią Kamila i Zuzi.

To właśnie obrońca ojca Blanki wypowiedział w sądzie wiekopomne słowa:

"Nie da się przewidzieć pewnych tragedii, które mogą się wydarzyć dziś, jutro. I tak naprawdę linia obrony na tym się skupiała."

To miłe, że na tym skupiała się linia obrony, ale nauka jednak mądrości pana mecenasa nie potwierdza, a nawet wręcz przeciwnie:

nie wszystkie tragedie da się przewidzieć, ale tragedie Kamila, Zuzi i Blanki były tragediami klasycznymi, które nie tylko dało się przewidzieć, ale opracowano w tym celu nawet konkretne narzędzia.

Wystarczy je znać i stosować. Piszę o tym z uporem maniaczki, ponieważ polską specjalnością jest ciągłe opowiadanie bzdetów o nieprzewidywalności wydarzeń, które po pierwsze są schematyczne, po drugie ich przewidywalność doczekała się nawet konkretnych algorytmów, po trzecie mają skatalogowane czynniki ryzyka i szansy, a po czwarte tysiące ludzi dekadami spłaszczało sobie cztery litery (nad badaniami aktowymi) i zdzierało zelówki (w badaniach terenowych) nad empirycznym potwierdzeniem, że te algorytmy działają i można je stosować w politykach ochrony dzieci przed krzywdzeniem.

I ratować dzięki temu życie dzieci.

Wrócę do mojej niewiary:

śmierć Kamila z pewnością wywoła szereg pokazowych działań ze strony instytucji, które ostatnio krytykowała Najwyższa Izba Kontroli.

Rzecznik Praw Dziecka, który miał w ręku wszystkie elementy układanki koniecznej do przyjęcia ustawy o serious case review, pozwolił na to, aby projekt rozpłynął się w powietrzu.

Kancelaria Prezydenta RP deklarująca żywotne zainteresowanie systemową ochroną dzieci nabrała wody w usta i to zainteresowanie straciła.

Jeśli idzie o działania Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej związane z ochroną dzieci to gdyby MRiPS robiło promil mniej niż robi do gmachu ministerialnego musiałby wejść lekarz medycyny sądowej, aby potwierdzić zgon.

Ministerstwu Dzieci nie poświęcę krytycznego słowa, bo nigdy go nie stworzyliśmy.

Publicznej Agencji Ochrony Dzieci też nie.

Nie mamy ani jednego aktu prawnego, który byłby poświęcony ochronie dzieci - nie ich rodzicom, nie służbom socjalnym, nie kuratorom i pieczy zastępczej, ale dzieciom. Nie mamy krajowej strategii na rzecz walki z przemocą wobec dzieci.

Nie rozumiem więc, dlaczego ludzie są zdziwieni, że kolejne dzieci w Polsce giną wskutek maltretowania - byłoby nad wyraz dziwne, gdyby przy tej skali systemowej bierności udawało nam się zejść ze wskaźników krzywdzenia dzieci.

Występuje przy tym pewien konflikt interesów.

Proaktywna ochrona dzieci wiąże się ze zdjęciem lśniącego pazłotka z ikony świętej rodziny biologicznej, w której z założenia nie może dziać się przemoc, skoro rodzice mają nad swoimi dziećmi absolutną władzę rodzicielską i od 80 lat nie udało nam się zmienić terminu „władza rodzicielska” na „odpowiedzialność rodzicielską”.

Powiem Wam więc coś na koniec i będą to dwie rzeczy.

Pierwsza jest taka, że częstochowski MOPS nie założył rodzinie Niebieskiej Karty, bo w rodzinie nie było stwierdzonej przemocy [fizycznej], choć olkuski MOPS taką Kartę założył (daje to interesujący wgląd w tak zwaną współpracę międzyregionalną, poważne jej traktowanie i zdawanie sobie sprawy, że stawką jest życie dzieci).

A druga jest taka, że sąd nie przychylił się do wniosku tegoż częstochowskiego MOPSu, aby wyjąć z rodziny dzieci, albowiem nie było tam przemocy [fizycznej] i nie widział podstaw.

Odnośnie pierwszej rzeczy to tak się składa, że procedura Niebieskiej Karty dotyczy wszystkich rodzajów krzywdzenia, w tym również zaniedbania, które jest jednym z czterech rodzajów przemocy. Mimo to zapadka nie przeskoczyła i nie zadzwoniło.

Odnośnie drugiej rzeczy to tak się składa, że sąd w Częstochowie najwyraźniej nie umie składać merytorycznych puzzli, skoro niewydolność wychowawcza matki Kamila nie skojarzyła mu się z przemocą i nie drążył w tym kierunku.

Zapadka nie przeskoczyła i nie zadzwoniło.

Ale nie wiem, może dla sędziego orzekającego w tej sprawie uciekający z domu ośmiolatek stanowi zjawisko zwyczajne i niewskazujące na krzywdę tego dziecka. W tej rodzinie były także małe dzieci, które uciec nie mogły, ponieważ jeszcze nie chodziły – to również nie zastanowiło sędziego lub sędzi, zdarza się, nie ma co drążyć, rodzina biologiczna wszak władzę nad dziećmi ma i nie będziemy się na tę władzę zamierzać państwową ręką.

Wyłuskuję te dwie rzeczy z konkretnego powodu.

Procedura Serious Case Review służy również temu, aby zobaczyć, gdzie w systemie są luki na tyle duże, że mogą się przez nie prześlizgnąć krzywdzone dzieci, które ostatecznie stracą życie.

Tym, czego dowiaduję się ze sprawy Kamila jest między innymi ignorancja ludzi, którzy mieli możliwość, władzę i kompetencje uratowania dzieci, ale tego nie zrobili.

Nie jest to bynajmniej "czynnik ludzki", osobiście nienawidzę tłumaczenia błędów systemu czynnikiem ludzkim: jako obywatelka chcę móc liczyć na działające przepisy, a nie na życzliwość pojedynczego urzędnika. Chcę przewidywalności, a nie loterii.

Nie interesuje mnie, że sędzia X to wspaniała specjalistka, skoro sędzia Y to ignorant, i dla obojga jest miejsce w systemie sądownictwa. Analogicznie z pracownikami socjalnymi: mało mnie cieszy, że w jednej gminie ośrodek pomocy społecznej przykłada wagę do identyfikacji przemocy i procedur interwencyjnych, skoro w gminie obok wszyscy mają na to wywalone i nikt nie wyciąga z tego konsekwencji systemowych.

Czynniki systemowe, o których piszę, są wszczepione w krwioobieg polskiego systemu: dowolność interpretacji, robienie 'po uważaniu', niezachwiana siła prywatnych przekonań.

Jeśli sędzia winszuje sobie uważać, że z przypalenia papierosami dziecka nie wynika, że rodzic jest rodzicem pozabezpiecznym to proszę bardzo, może tak uważać i orzekać.

Nikt nie zmusza tego sędziego do aktualizowania wiedzy z zakresu identyfikacji i skutków przemocy wobec dzieci, i nie uzależnia od tego jego dalszego zatrudnienia.

Tu akurat dziecko straciło życie; tysiące dzieci są jednak utrzymywane lub zwracane do krzywdzących rodzin, ponieważ sędzia tak zdecydował mocą swojej intuicji, i wolno mu tak orzec. Gorąco się zrobi dopiero wtedy, kiedy dziecko umrze. No ale jednak większość dzieci nie umiera: z siniakami, złamaniami i w skrajnym zaniedbaniu da się żyć. Można więc dalej orzekać po uważaniu.

W Polsce nie jesteśmy nauczeni tego, aby analizować i myśleć strategicznie, zamiast tego uwielbiamy działać metodą Indywidualnych Rozpoznań.

Nieustannie więc odkrywamy nieznane lądy i doświadczamy zaskoczeń, które od lat są dokładnie opisane, tylko nam nie przyszło do głowy tego sprawdzić i zastanowić się, co wobec tego z tych danych wynika. Właśnie dlatego Kamil nie będzie ostatnim dzieckiem, które straciło życie w rodzinie objętej wsparciem służb socjalnych i z bogatymi aktami sądowymi.

Nie zmieni się to dopóki nie zaczniemy rozumieć systemu, który stworzyliśmy, nie zaczniemy go krytycznie analizować i oglądać przez pryzmat faktów. A dopiero później zmieniać wiedząc już, co należy zmienić i z jakiego powodu. Temu właśnie służą strategia i analiza serious case review, która od lat nie doczekała się żadnego ustawodawczego działania.

Żadnego.

Indywidualne Rozpoznania i ich legenda trzymają się mocno.

Ale jeśli ktoś nie czuje wobec dzieci odpowiedzialności, uważając je za ruchomą własność w biologicznym zarządzie rodziców, to może jeszcze rozważyć następujący argument:

Badania przeprowadzone przez badaczy z Centers for Disease Control and Prevention (CDC) z wykorzystaniem modeli estymacyjnych i danych dotyczących kosztów krzywdzenia dzieci pochodzących z jednego tylko 2015 roku w USA wykazały, że w przypadku ciężkiego skrzywdzenia dziecka bez skutku śmiertelnego koszt ponoszony przez państwo na społeczne poradzenie sobie ze skutkami tej krzywdy wyniósł 831 000 dolarów w przeliczeniu na jedno dziecko, zaś w przypadku skrzywdzenia dziecka ze skutkiem śmiertelnym koszt państwa wyniósł 16.6 mln dolarów w przeliczeniu na jedno dziecko. (Peterson, Florence, & Klevens, 2018).

Jeśli nie umiecie być dobrymi ludźmi to przynajmniej bądźcie dobrymi matematykami.

    

Zawodowiec4piorunów

@Wyrocznia smutne jest to że ten konkubent tej karyny miał dostęp do dziecka 24/7 a ojciec mógł go odwiedzić raz na dwa tygodnie o ile matka mu by nie robiła problemów

Debiutant1piorunów

@Wyrocznia nie będzie zmiany prawa. Skończyło by się to tym, że będą ludziom zabierać dzieci i będzie płacz i lament wśród elektoratu. A na to partia nie mogłaby sobie pozwolić

Pokaż więcej komentarzy (54)

Lider

w Wiadomości Polska

234piorunów

Dzień dobry,

uprzejmie donoszę, że prawie 2 miliony złotych dostali z Funduszu Sprawiedliwości publicyści prorządowego tygodnika "doRzeczy" na serwis Sovereignty .pl, który „broni polskości”.

Serwis po dwóch latach działalności [do 09.05.2023, do godziny 9.45] ma 19 obserwujących na Facebooku.

Smacznej kawusi.

    

Kompan4piorunów

@Wyrocznia
>broń gigapolskości
>nazywaj sb po angielsku

hmmmmmm

Gruba ryba11piorunów

Ten moment kiedy podludzkie ścierwo z mniejszości w0lackiej, skupionej wokół niziny społeczno-intelektualnej patoelektoratu kaczystowskiego, potomkowie zrusyfikowanych chłopów pańszczyźnianych, nieroby, pasożyty i ciemnota, mówią o sobie POLACY xD

Pokaż więcej komentarzy (50)

Gwiazdor

w Modelarstwo

49piorunów

Chyba i na mnie przyszedł czas żeby pochwalić się postępami z bałałajką. Właśnie skończyłem najbardziej upierdliwą cześć wycinania masek i malowania aerografem teraz już tylko poprawki, podwozie, gimnastyka z dyszą i kilka drobnych pierdół. Następnym razem wybiore prostszy kamuflaż 😉

  

Pokaż więcej komentarzy (10)