100mphLider
113piorunów
Dołączył/a:
100mphLider
113piorunów
entropy_GURU
75piorunów1. Windows 11 znowu usunął mi bluetooth z komputera i twierdzi że nigdy czegoś takiego tu nie było
2. Wyłączyć na twardo nie mogę bo jak przytrzymuję przycisk od zasilania to komputer wyłącza się szybciej niż 5s wymagane do obcięcia zasilania
3. Mogę zrestartować przez menu start, ale jedyna opcja to: "Zaktualizuj i uruchom ponownie"
4. Tryb awaryjny startuje za drugim razem dopiero, ale to nie szkodzi bo tam też się nie da sterowników od bluetooth zainstalować od nowa
5. Normalny start najpierw wciska aktualizację która wysypała się jak na zdjęciu i komputer wpada w boot loop
#w11 to nieśmieszny żart, ale za to dodali copilota do notatnika
Serio to zaraz rozpierdole

KlamraGURU
158piorunówPo ostatniej awarii hejto, mam takie przemyślenie. Tzn. Zdawałem sobie z tego sprawę wcześniej, ale przy awarii stwierdziłem, że tego nie zmienie. Koła na nowo nie odkrywam, bo pewnie wielu z was, ma podobnie.
Praktycznie nie korzystam z internetu www, a jeśli już, to tylko wtedy, kiedy czegoś szukam. Nie wchodzę na żadne onety, wp, nie przeglądam wiadomości, nie wchodzę na strony motoryzacyjne, czy growe. Na żadne strony nie wchodzę regularnie, nawet jeśli są w zakresie moich zainteresowań. Jedyne co przeglądam regularnie, czyli kilka razy dziennie, to hejto. Od dzwona wejdę na spidersweb, albo joemonster (dla boomerskiej rozrywki). I tyle. Zdarza mi się, wchodzić na jakieś stare fora, lub wikipedie, kiedy czegoś szukam. Ale to incydentalnie. No i czasem wchodzę na jakiś sklep, typu castorama albo ikea, żeby sprawdzić czy coś jest i ile kosztuje. Nie przeglądam internetu tak jak dawniej. Dawniej miałem kilkanaście stron do odwiedzenia w ciągu dnia. Taki mój mały rytuał. Dziś przeglądam tylko hejto. Nie mam fb, insta, tik toka, x, na wykop też już nie wchodzę, choć moje konto nadal tam wisi. Mam youtube, które jest moją główną formą rozrywki wizualnej, bo nie posiadam telewizji. Oczywiście korzystam z sieci non stop, ale w innej formie. Apki, mapy, bankowość, spotify, pogoda itd. Ale ta ogromna sieć, jeśli chodzi o treść mało mnie już obchodzi. Mam to w d⁎⁎ie. Polityke mam na czarno, a jak chce się czegoś dowiedzieć, to po prostu wchodzę na tag i sobie czytam. Potem się denerwuję i przypominam sobie, czemu to dałem na czarno.
Puenta jest taka, że jakby hejto spadło z rowerka już na stałe, to nie wchodziłbym już nigdzie.
Internet jako taki, zwłaszcza www, mi się chyba już znudził. Za dużo tam debili i botów ¯\\_(ツ)_/¯
#przemysleniazdupy #gownowpis #hejto #awaria

ZwalistyInspirator
13piorunówPoprzedni wpis o tym, że chcę latać dronem i gadać przez megafon do ludzi wzbudził kontrowersje, które wziąłem sobie do serca i porzucam pomysł zagadywania do randomowych ludzi oraz wiszenia dronem przy miejscach, gdzie jest sporo turystów i gdzie już jest głośno - co także umknęło niektórym miłośnikom ciszy, których w pełni rozumiem.
Ale pomysł z megafonem nadal jest i mam już nawet wstępne zamówienia (kilka! Szczegóły na dole) na to, aby przylecieć w trakcie grilla znajomych i coś ogłosić. Dodatkowo nakręcę filmik z fajnej perspektywy jako pamiątkę imprezy.
Dzięki jednemu z userów pod poprzednim postem, który wyrażał się nieprecyzyjnie, ale ostatecznie okazało się, że ma rację, dowiedziałem się, że nie mogę zgodnie z przepisami nic do tego konkretnego drona przyczepiać, bo wtedy wpadam w kategorię A3, czyli daleko od budynków i ludzi. Dobrze, że się tego dowiedziałem, bo nie chciałbym stracić możliwości latania. Myślałem, że to nie jest problem, bo koleś, który mi tego drona sprzedał jest instruktorem dronowym i mój pomysł konsultował z innymi instruktorami (screeny dałem w komciu pod poprzednim postem, bo to była tekstowa rozmowa) - żaden z nich nie wiedział o takich przepisach.
Natomiast rezultatem jest to, że nie mogę latać dronem z pierwszego zdjęcia, czyli fabrycznym i świetnie przetestowanym, ale sam dron waży powyżej 250g (tego źdźbła trawy za gimbalem zupełnie nie widać bez flasha, o drona dbam!).
Za to legalnie mogę latać z głośnikiem dronem takim, jak na drugim zdjęciu (na razie poglądowe, ale może być podobny), którego to drona złożę sobie sam XD No ale całość będzie ważyła poniżej 250g, więc w pełni zgodnie z prawem.
I nie będzie żadnego głośnika na nim doczepionego u góry, tylko rozłożony głośnik (zdjęcie 3) będzie przytwierdzony do dołu drona, płasko, żeby nie generował zbędnego oporu powietrza, skoro i tak jest rozłożony (musiał być, ponad połowa jego masy to obudowa i to było za dużo, żeby zmieścić się poniżej 250g). Będzie testowane, czy go wystarczająco słychać do przodu, ale raczej tak, bo jest dosyć głośny. Ale dzięki montażowi w tym miejscu mogę przemawiać z wyższej wysokości, z kierunku nieba ;)
A zamówienie na usługi mam od gościa, który na całe wakacje wyjeżdża poza kraj, więc nie będzie go na imprezach znajomych i rodziny, wobec czego ja będę przylatywał dronem, pozdrawiał od niego i czytał wiadomość dla nich.
Jego znajomi i rodzina o tym już wiedzą i pomysł się bardzo podoba :smiley: Dogadałem się już co do nagrania komórką drona, więc będzie na sociale jako reklama.
Pojawił się też inny pomysł, wylądować wcześniej dronem w jakimś niedostępnym normalnie miejscu, np. na dachu (wtedy doczepiłbym jakieś nóżki) i drona wyłączyć, więc stanie się bezszelestny (głośnik tak samo, bo wydaje dźwięk tylko, jak nacisnę na mikrofonie przycisk). I jak do domu wraca domownik, to z wylądowanego, a więc bezgłośnego drona, zaczyna wydobywać się głos. To byłby dowcip zrobiony komuś z najbliższej rodziny i to byłoby mocno weryfikowane, ciekawe ile osób już pisze w komciach, że sobie tego nie życzą. Ale jak dzieciaki wracają do domu wcześniej niż rodzice, to jak sądzę może być z tego sporo frajdy, gdy głos z góry będzie pytał, czy były grzeczne np. w grudniu :smiley: Pochodną tego pomysłu jest krytykowanie osób, które nie sprzątają po swoim psie.
A co do turystów, to w miejscach, gdzie już jest gwar, puby itp., to za zgodą zarządcy danego miejsca będą plakaty (które później wezmę ze sobą! Żeby ktoś się nie doczepił do śmiecenia XD), że jak ktoś chce mieć ujęcie z drona, albo dodatkowo żeby dron pogadał np. do dzieci, to niech zrobią wyraźnie jakiś gest albo wyślą swoje zdjęcie na namiar z plakatu (żebym wiedział kto), wtedy wystartuję, a nagrywani będą jedynie zainteresowani. Dodatkowo rodzice wcześniej będą mogli mi przesłać tematy do rozmowy z dziećmi na namiar z plakatu np. że to jest apel do dzieci, które marudzą przy jedzeniu, żeby się poprawiły czy coś takiego. Taki kilkulatek pewnie w pierwszym odruchu uwierzy, że dron lata z takim apelem do niego, gdy rodzice będą się zachowywali, jakby to było coś normalnego XD
Więc pomysł się rozwija, zapewne wciąż ku niezadowoleniu niektórych, bo na co to komu żeby dron gadał - no cóż, zobaczymy, nie będzie wiralowych filmików i zamówień, to usługa nie będzie świadczona.
PS. Z takich technicznych kwestii, to całkiem możliwe, że dron będzie zasilany standardowym aku typu np. 21700, bo bez potrzeby gwałtownego przyspieszania, energia dawana przez to ogniwo wystarczy do spokojnego lotu. Dwupłatowe śmigła do dronów long range i tak by nie dały rady wykrzesać z siebie dużej mocy.
#drony #prawo

ZwalistyInspirator
11piorunówDzisiaj zamówiłem zakupy z Biedronki i dostałem zamówienie od kogoś innego.
Moja wina, że się nie zorientowałem, ale byłem zajęty, zaraz po postawieniu toreb obok drzwi wróciłem do swoich zajęć i zorientowałem się dopiero kwadrans później.
Więc jakby ktoś się zastanawiał, jacy między innymi są nabywcy lunchboxów składających się z kaszy, słonecznika i warzyw, dań lekkich i niskokalorycznych, ale pożywnych?
A więc między innymi są to osoby, na które po takim lekkim lunchu czeka DZIESIĘĆ grześków, a do nich 400g jakiegoś smarowidła do herbatników, nawet już mi się nie chce iść sprawdzać, ile takie combo ma kalorii, no na pewno tyle, ile wynosi różnica pomiędzy zwykłym obiadem, a takim lunchboxem, więc wychodzi się na zero, tylko ta różnica to razy dwadzieścia może lekko licząc.
Ale wiadomo, że jakby pozostał cień niepewności, czy wystarczy, to jeszcze cała paczka jakichś Cremollo, które w sumie przyznaję są całkiem niezłe.
Jakby ktoś się zastanawiał co na to dostawca, czyli Uber Eats, no to na razie nic (trzeci obrazek).
Kiedyś jak ich dostawca pomylił zamówienia, wtedy jedzenia z knajpy, a zorientowałem się dopiero odpakowując, to Uber zwrócił mi całość od razu na konto. Mnie było łyso, bo w sumie ten ktoś też zamówił obiad i go zjadłem, więc żeby jakoś się mimo wszystko dostawcy odwdzięczyć, to dałem mu maksymalny napiwek, kilkanaście złotych wtedy to było.
Teraz pewnie też dostanę zwrot za swoje zakupy, chociaż chętnie za nie zapłacę, jeśli się uda, bo tych wafli z tym smarowidłem to spróbuję z ciekawości, a też nie było w tych zakupach nic, czego bym nie lubił, jeszcze jakieś bułki, pomidor, ser, szynka, soki.
Ta osoba na oko dostała zakupy moje o 100% więcej kosztujące, za to kalorii mające nie za dużo. Ja też święty nie jestem, ale dałem radę zamówić sobie tylko pojedynczy batonik, jeden deser i 1L soku świeżego - to wszystko z rzeczy, na które sobie pozwoliłem, reszta to piersi, warzywa na patelnię, wody mineralne, obiady, ale takie bez żółtego sera, smażonych rzeczy czy makaronu - nie postne, ale po prostu nie bardzo kaloryczne, mandarynki, jabłka no i trochę gotowych musów i owsianek w tubkach, zupy - zero fastfoodu, serów, przekąsek czy większych słodyczy - a piszę o tym bo też nie mam wagi idealnej, ale wziąłem się za siebie. A gdy tyłem, to przynajmniej nie oszukiwałem sam siebie jakimiś lunchami w towarzystwie dziesięciu wafelków i słoika cukru do nich.
Oczywiście lepiej, że ta osoba mimo wszystko wzięła tego lunchboxa zamiast pizzy czy hamburgerów, ale z tymi słodkimi to jest pojechane kompletnie bez umiaru.
Szkoda babki, która dostarczyła, bo to ona pewnie zapłaci za te zakupy z własnej kieszeni. No ale też trzeba naprawdę się postarać, żeby pomylić tak zakupy - nie było ani jednej rzeczy, która znajdowałaby się w obu zamówieniach, wystarczyło spojrzeć ze zrozumieniem na jeden produkt. Po dostawie Uber nie umożliwia kontaktu z dostawcą i vice versa, dostawcy z klientem, gdyby było inaczej, to dałoby się to odkręcić. Pozostaje support, który kuleje pomimo tego, że akurat dobrze wdrożone AI w supporcie potrafi być autentycznie pomocne i mieć skuteczność dobrych odpowiedzi na poziomie powyżej 90%.
#dieta #ubereats

EnzoFanatyk
134piorunówOstatnio zmuszony bo chwilowo bez auta pojeździłem trochę pociągami.
Wszędzie gdzie jechałem czy to blisko polregio czy daleko intercity płaciłem tyle ile wydałbym sam na paliwo jadąc np. autem z silnikiem 1.6 tdi albo małym benzyniakiem. Oprócz tego dochodzą koszty komunikacji miejskiej lub taxi z i do dworca pkp. Czas podróży również podobny a nawet dłuższy jak pociąg często staje.
Według mnie to coś tu jest nie tak z tymi cenami, nie są w ogóle zachęcające żeby odpuścić auto na rzecz komunikacji zbiorowej a co mówić gdy jedzie więcej niż jedna osoba.

Zgoda.
Chyba kolej regionalna, ktorej celem jest dowozenie ludzi nie ma szans na bycie dochodowa - ale zysk dla spoleczenstwa ze sprawnie funkcjonujacej jest olbrzymi.
Marzy mi sie tani prad z polskich EJ, ktory z umiechem krazy w silnikach darmowej (lub symbolicznie kosztujacej) kolei miejskiej, regionalnej, polskiej dla wszystkich, ktorzy oplacaja ją w podatkach.
Dolicz koszty eksploatacji i amortyzacji auta
ZwalistyInspirator
5piorunówZa 45 zł u chińczyka kupiłem taki głośnik/megafon dalekiego zasięgu. Na zdjęciu przytwierdzony jest do DJI Avata 2, drona raczej nie cichego. Gdy dron jest w zawisie, to z tego głośnika słychać i da się zrozumieć, ale jakość słaba i gdy wokół jest jeszcze jakiś szum, to słowa przestają być zrozumiałe.
Więc teraz chcę kupić lepszej jakości megafon i jestem ciekawy opinii o jego wykorzystaniu.
1. W miejscach, gdzie jest sporo turystów, miałbym gdzieś plansze czy kartki z informacją, że jeśli ktoś by chciał mieć zrobione ujęcie z drona z najbliższymi, to niech pomacha w jego kierunku. Do tego komunikat bym powtarzał z drona. Cena: chyba zacznę od 20 zł, to zdecydowanie poniżej kosztów, ale robię to przede wszystkim dla zabawy latania dronem, pracę mam i nie zamierzam z niej rezygnować.
Natomiast w tych miejscach planuję dodatkowo zagadywać dronem do rodzin z dzieciakami, które zainteresował dron, żeby dzieciaki miały frajdę i może jakieś fajne interakcje z tego wyjdą, które być może rodzice będą chcieli. W tej kwestii jeszcze się upewnię co do przepisów, bo nie chciałbym zostać oskarżony o nagrywanie dronem dzieci XD Ale gdy spytam opiekuna, czy mam odlecieć i on pokręci głową, a potem na pytanie czyli że mam zostać skinie, to wtedy raczej nie powinno być problemów. A jak stwierdzi, że mam odlecieć, to natychmiast to zrobię.
Docelowo myślę też o jakimś uchwycie do drona, z którego to uchwytu można byłoby brać wizytówki, aby później się móc skontaktować ze mną. Wcześniej obok planszy trochę dalej zostawię ulotki. Myślałem o tym, żeby na ekranie telefonu ludzie pisali swojego maila i pokazywali do kamery drona, ale za mało widać.
2. Przekazywanie wiadomości, preferowani są odbiorcy mieszkający w domach jednorodzinnych. Więc na przykład Jacek chce wyznać Agatce swoje uczucia, mówi mi co mam powiedzieć i pokazuje zdjęcie Agatki dla pewności, podaje jej adres i mówi kiedy jest w domu. Ewentualnie może mi towarzyszyć a nawet mówić do mikrofonu, bo to nie wpływa na lot. W ten sposób można też urozmaicić imprezę i mieć fajne nagranie przy okazji. A nawet mogę powiedzieć coś do dłużnika, chociaż tutaj to bym już jakieś dokumenty musiał zobaczyć i cena też nie będzie taka niska, jak przy zleceniu na imprezę.
Komunikacja będzie jednokierunkowa, ja nie słyszę odpowiedzi, więc komunikaty będę konstruował tak, aby dało się odpowiadać gestami. Instalacja mikrofonu jest możliwa, ale jego brak to mam nadzieję spowoduje zabawne sytuacje związane z tymi gestami.
Oczywiście wszystko zgodnie z przepisami o dronach, żadnego latania nad ludźmi, a jedynie obok. Idealnym miejscem do punktu pierwszego byłaby dobrze zabezpieczona ścieżka na zboczu góry, wtedy ja bym sobie latał za barierką nad przepaścią, a do tego ujęcia byłyby rewelacyjne.
Jestem ciekawy jak widzicie te pomysły.

Dla mnie dron jest ingerencją w moją prywatność i w moją przestrzeń osobistą. W góry idę, by odpocząć wśród zieleni, szumu wiatru i kontaktu z naturą, a nie ktoś mi ten spokój zagłuszał i filmował latającą kosiarką. Obrzydliwe. Jestem tam, bo nie chcę mieć kontaktu z technologią i ludźmi.
Jedyne do czego to by się nadawało to do opierdalania ludzi z odległości kiedy robią coś nieprawidłowego XD
ZwalistyInspirator
10piorunówJeśli ktoś zauważa przedmiot na zdjęciu w torbie, który nie nadaje się do spożycia w plenerze, to właśnie przypadkiem go ukradłem z Żabki bo kurde niech wpychają na ladę jeszcze więcej rzeczy, żeby miejsca wolnego na torbę było jeszcze mniej.
Babka jeszcze mnie zagadywała o jakieś gówno i z pośpiechu zgarnąłem chińską zupkę nie przyglądając się. Oczywiście pojadę ją oddać, tylko mam nadzieję, że w międzyczasie nie wezwą policji, bo płaciłem kartą.
PS. Skoro już piszę, to dorzucę jeszcze tag #drony i drugie zdjęcie z moim stanowiskiem FPV (z innego dnia, więc bez torby z Żabki).

> tylko mam nadzieję, że w międzyczasie nie wezwą policji, bo płaciłem kartą.
SWAT od razu, żeby odzyskać drogocenną zupkę chińską.
@Zwalisty 25 lat więzienia albo 100zł mandatu
ZwalistyInspirator
16piorunówMoże w końcu się uda zainstalować na tym tablecie kupionym za 50 zł XD
Przyklejone dlatego, że instalator potrafi sobie usnąć. No i zdarzyło się, że przy budzeniu zerwała się łączność z pendrive na moment i od razu ekran śmierci.
Sporo nietypowych problemów z tą instalacją. Gdy jest podpięty pendrive to nie ma jak podłączyć klawiatury (przez huba usb nie widzi pendrive) ani myszy i czy wiecie, że na dotykowym ekranie jest praktycznie niemożliwe dwukrotne kliknięcie na ikonie w tym samym miejscu tak, aby się program uruchomił? Bo ja już wiem :)
Pomógł onboard, ale potem instalacja się wywalała z powodu braku pamięci RAM, a jest 2GB. Ja już wiem, że ten instalator rozpakowuje pliki, ale to ja bym wolał większe ISO bez spakowanych plików, żeby ten linux, który ma być "lightweight", dał radę się instalować na 2GB bez problemu. Jak teraz się nie uda to kolejna próba będzie ze swapem na dysku.
Docelowo ten tablet to ma być customowa stacja pogody jak na drugim obrazku z prognozą dodatkowo zawierającą prędkość wiatru oraz wiatr w porywach pod kątem latania #drony . Ten pasek pod zielonkawymi "górkami", z lewej biały, a pod "Pon." kolorowy pokazuje właśnie wiatr w porywach w dniach, które się nie mieszczą w tabeli poniżej, więc jeden rzut oka pozwala się zorientować, kiedy można polatać. Ja pracuję z domu, więc często mogę sobie zrobić przerwę o dowolnej godzinie.
Ta pogoda jest z serwisu windy.com z danymi o pogodzie dla lotnictwa. Niestety wersja webowa nie posiada tych bardzo przydatnych "górek" oraz tego ww. paska, to pokazuje tylko aplikacja. Więc zastanawiam się, jak to ugryźć.
Więcej pracy to byłoby zrekonstruowanie tego obrazu z danych z www lub z API. Wtedy to bym nawet mógł gdzieś wrzucić w neta i tablet tylko by pokazywał tę stronę www na pełnym ekranie. Mógłbym nawet dodać wybór miasta i każdy z dostępem mógłby sobie takie coś wyświetlić chociażby właśnie na starym tablecie nawet z Androidem bez większego problemu, tylko pewnie po chwili dostęp bezpłatny do danych by się wyczerpał.
Z kolei zasobożernym i być może niemożliwym do zrobienia na tym staruszku z 2GB RAM sposobem byłby uruchomiony emulator Androida z apką windy i fragment z tą mapą powiększony na cały ekran i aktualizowany.
Myślałem też o usłudze renderowania stron www w chmurze i na chama wyświetlanie fragmentu takiego obrazu na tablecie, ale próbowałem z tą usługą w Cloudflare i nic nie udało mi się wyrenderować nie bardzo wiem, dlaczego.
Generalnie chciałbym szybko to odpalić jakkolwiek, żeby już pokazywało tę pogodę, a bawić się w rekonstrukcję tej tabeli np. jesienią. Ale tak czy inaczej całkiem nieźle się bawię w porównaniu do kupienia gotowej stacji pogody.
#linux #pogoda

@Zwalisty Jakiego tam Linuxa pchasz, że ma problem z 2GB RAM'u już przy instalacji? oO
Edit: Aha, za szybko. Jednak apka używa konkretnie Javascript API i tam pewnie można dodać takie dalekozasięgowe paski, niekoniecznie da się je uzyskać z opcji przy embed...
Więc poniższe może być przydatne, ale nie jest rozwiązaniem. Bez płacenia za bardzo nie poszalejesz https://api.windy.com/
Tak czy owak, aplikacja używa tej samej wersji webowej co przeglądarka. Po prostu wysyła odpowiednie zapytanie. W stopce masz "embed widget", chwila konfiguracji i możesz mieć własny widok. W tym porywy, wysokość pomiaru etc: https://embed.windy.com/embed.html?type=map&location=coordinates&metricRain=mm&metricTemp=°C&metricWind=kt&zoom=5&overlay=wind&product=ecmwf&level=100m&lat=49.923&lon=16.919&detailLat=52.408&detailLon=16.934&detail=true
A jak chcesz pozbyć się też mapy to jeszcze trochę więcej zabawy z usuwaniem węzłów (np. F12 > inspektor w Firefoxie) i możesz sobie ogarnąć które węzły wyłączyć aby mieć samą tabelkę. Wrzucasz tą listę w skrypt Tampermonkey i strona może się np. odświeżać co 5 minut i "strzyc" z mapy do samej tabelki.
Windy APIWindyOlmecGruba ryba
97piorunówWłaśnie wróciłem ze spaceru z psem.
Przechodziłem przez ulicę i w tym momencie podjechał mi pod same nogi taksówkarz. Niezbyt szybko, ale bardzo blisko moich nóg. Taksówkarz otwiera okno i zaczyna mnie pouczać, że "tu nie ma przejścia dla pieszych". Faktycznie - pasy ledwo widoczne, farba już dawno w większości zeszła, znaku pionowego brak. Niewątpliwie przejścia brak. Z tym, że... znajdujemy się w strefie zamieszkania. Informuję o tym pana, pokazuję znak D-41 na końcu ulicy. I mówię, że mogę przechodzić przez jezdnie gdzie mi się podoba. Mówię mu, że podjeżdżając mi pod same nogi chciał mi dać nauczkę, a wyszło, że sam nie zna przepisów, albo nie patrzy na znaki.
Pan grzecznie przeprosił, powiedział, że faktycznie się zbłaznił i powiedział, że się douczy i będzie zwracał większą uwagę na znaki.
No co Wy!? Oczywiście, że zaczął pi⁎⁎⁎⁎lić jakieś głupoty, olał moje argumenty i w koło powtarzał, że "tu nie ma przejścia!!11one". Na koniec zaczął ruszać na mnie, coby mnie pospieszyć(?).
Typowy cierp jest typowy.
Swoją drogą - znak D-40 to jeden z najbardziej bezużytecznych przedmiotów produkowanych przez ludzkość. Szkoda pieniędzy, nic z tego nie wynika. Ani jeśli chodzi o pierwszeństwo pieszych, ani o ograniczenie prędkości, ani o zakaz parkowania. Ot, wątpliwej urody ozdoba.
@Olmec przez chwilę mnie nabrałeś :grinning:
@Olmec Och, ten znak znacznie ułatwia Straży Miejskiej wlepianie mandatów. Na zdjęciu ulubiona ulica do parkowania turystów, chcących zażyć kąpieli leśnych w Bielsku-Białej. Jest to także ulubione łowisko strażników, regularnie wlepiających tam mandaty. Masz rację - nikt nie zwraca uwagi na ten znak, jak widzą, że ktoś parkuje, to też parkują.
ZwalistyInspirator
2piorunówKupiłem akrylową obudowę do ESP32 z ekranem 3.5" i spodziewałem się, że jest jakiś jeden dominujący układ elementów na płytce.
Chcę do tego gniazda podłączyć zasilanie przez JST PH 2 piny i z braku miejsca w górę z powodu obudowy zacząłem szukać przejściówki lub wtyczki, z której kabelki szły by w bok. Przy takiej popularności tego gniazda wydało mi się oczywiste istnienie czegoś takiego, a tu chyba nie ma, czy źle szukam? Dopiero zaczynam zabawę z takimi rzeczami, doświadczenie sprzętowe w takiej elektronice mam zerowe.
Być może nie przejmując się brakiem miejsca by się udało (trochę jakby na siłę), bo wysokość obudowy chyba jest właśnie pod używanie tego gniazda?
Port USB chcę mieć wolny, podłączenie do USB przejściówki z dwoma wejściami USB, aby do jednego podłączyć zasilanie też odpada na dłuższą metę.
Przy okazji czegoś się dowiem może, chcę ten port zasilać z USB, więc czy potwierdzacie, że mogę do kabelków z tego gniazda podłączyć stary kabel z wtyczką USB-A, tylko żeby uważać na kolory i sprawdzić napięcie?
#majsterkowanie #elektronika #diy

Raczej to gniazdo powinno być leżące, tak na logikę. Bo kątowa wtyczka to nie wiem czy by była wykonalna.
Jak na razie to tylko kupiłem ESP32C3 mini. Więc moje doświadczenie jeszcze mniejsze.
NuszekSum
2piorunówJest sens brać Samsunga s26 ultra? Jakieś opinie czy warto? #smartfony #elektronika #telefony
@Nuszek równie dobrze możesz sobie kupić S23 Ultra lub S24 Ultra. Różnice są znikome, a sporo kasy zostanie w portfelu.
Ja wymieniłem S10e (głównie ze względu na baterię) na S23 3 lata temu. Teraz o baterię turbo dbam o S23 zostanie u mnie minimum do 2028. Używałem S26 i to jest to samo.
xiaomi lepsze
SpleenFenomen
72piorunówMinimalizm butelkowej etykiety w #korea
Wytłoczona w plastiku nazwa producenta. Skromny nadruk z datą. Pojemność + qr kod z odnośnikiem do reszty danych na korku.
Oczywiście korki nieprzyczepione zawleczką do butelki, co teraz mi się wydaje dziwne i muszę się pilnować aby go nie zgubić. Odzwyczaił się człowiek od tej wolności!

To nie minimalizm, brak info w human readable form to brak info. Kod QR moze rozszerzać info, ale nie zastępować. Idąc tym rokiem QR też mogłoby nie być bo wejdź się pan na stronę producenta i poszukaj.
Można narzekać, ale UE wprowadza dla konsumenta standardy i ja to cenię.
WatluszPierwszyFanatyk
150piorunów#gownowpis #rodzina i zdecydowanie #zalesie
Powiem Wam Tosie i Tomki, że się wczoraj wku...iłem. Kilka dni temu zacząłem na serio planować nasz rodzinny urlop. Ogarnąłem jakie są ceny biletów, gdzie można by się wybrać, jakie są atrakcje w konkretnych miejscach. Z uśmiechem miałem zamiar przedstawić swoje projekty małżonce oraz dzieciakom. Rzadko chwalę sam siebie, ale w tym roku to było tip-top. Wiedziałem co, gdzie, kiedy, jak, gdzie morze, gdzie góry, gdzie miasto, gdzie muzea i inne atrakcje. Aż tu nagle moja żona wypaliła, że ona rozmawiała ze swoimi rodzicami i może byśmy w tym roku pojechali z nimi... Otóż moi teściowie jeżdżą od kilku lat na wakacje z siostrą mojej żony i jej synem, ale ona w tym roku ma jakąś masakrę w robocie i nie planuje urlopu na lato. Cały mój misterny plan poszedł więc w piz...u. Przepraszam, ale z moimi teściami nie mam zamiaru nigdzie jechać. Po prostu "panie Areczku, tak to nie". Teściowa jest spoko, ale miewa humory a ja nie mam zamiaru patrzeć jak moja żona tylko zerka na to czy mamusia ma zadowoloną minkę i nasłuchuje czy akurat nie wzdycha. Teść, to niby typowy dobry chłop, ale ma mental Janusza i szczerze mówiąc, to jesteśmy na zupełnie różnych biegunach i nigdy się do końca nie dogadywaliśmy. W większej dawce niż 48 godzin oni są dla mnie maksymalnie męczący. Postawiłem weto, twarde - jeśli wakacje z teściami, to beze mnie. No i mamy impas w domu.
@WatluszPierwszy daj spokój. Wytrzymasz i zrobisz to dla żony. Taki jest urok rodziny. Zawsze ktoś coś pi⁎⁎⁎⁎li i trzeba go wytrzymać. Tak griswoldowie są prawdziwi. A tak wogóle to swoich rodziców też powinienes wziąć. Nawet jak im się nie będzie podobać to i tak będą chcieli po porstu pobyc trochę z tobą choć ci tego nigdy nie powiedza
Jeśli ktoś marzy o jakichś związkach, to niech bierze również takie problemy pod uwagę.
ZwalistyInspirator
17piorunówŻeby paczka została dostarczona do paczkomatu w weekend, sprzedający chyba będzie musiał na paczce rysować etykietę XD
Bo okazało się, że dostawa w weekend jest możliwa do wybrania tylko w managerze paczek, nie w apce, nie na stronie.
A manager nie ma kodów nadania do wpisania, a sprzedający nie ma drukarki (osoba prywatna).
Żeby w ogóle nadać paczkę, to na telefonie on wyświetli kod QR z etykiety i to zeskanuje paczkomatem, to powinno zadziałać. Na paczce będzie numer przesyłki to oczywiste, ale te główne pola z etykiety w sumie nie zaszkodzi przerysować oraz że dostarczenie w weekend...
Takie sytuacje musiały się zdarzać, np. brakło etykiet w drukarce w firmie, a przesyłki były do wysłania, mam nadzieję, że albo kurier albo magazyn da radę wydrukować tę etykietę po wpisaniu jej numeru ręcznie oraz że to nie opóźni dostawy.
Załącznik przykładowy, kotka raczej nie będzie niestety.
(Na obrazku pismo oraz logo jest oczywiście zbyt ładne, ale nie chce mi się już czekać na poprawki).
#inpost #heheszki

Walka trwa, filmikiem chyba wjechałem na ambicję XD
ZwalistyInspirator
7piorunówNie gram w żadne lotta, maszyny, bukmacherów, nic tego typu, ale ta oferta wygląda jak loteria, a ja się skusiłem. Trzy gwiazdki są za komentarz, który jest na drugim obrazku, no ale z tego co wiem to przy takich ustawieniach jak po prawej na zielono to AliExpress zwraca też koszty wysyłki. Nigdy nie miałem z tym problemu. Zwracają mi całą sumę jak tylko nadam przesyłkę.
Sprzedawca ma w miarę wysokie oceny, powyżej 4.5:star: oraz 95%. Za to koszt wysyłki podejrzany.
Więc czy ktoś już jest w stanie stwierdzić, czy to loteria, czy okazja? Przynajmniej może czegoś się dowiem nowego. Takiego zestawu z multimetrem nie znalazłem poniżej 110 zł nawet w bundlach (z Temu nie korzystam, bo ta ich apka jest - wybaczcie - po⁎⁎⁎⁎na).
Nie chodzi o to, że nie mam na komplet w pełnej cenie, tylko że do nowych hobby to się już nauczyłem podchodzić minimalistycznie jeśli chodzi o wydatki. Od pewnego czasu myślałem o stacji pogody, od niedawna mam małego drona wrażliwego na wiatr, więc będzie stacja pogody z prędkością wiatru oraz z porywami, prognoza co 3 godziny, będzie to też zaznaczone kolorystycznie, więc rzut oka wystarczy, aby wszystko wiedzieć. No i to żadna sztuka byłoby kupić Raspberry Pi oraz ekran, ale instalacja Linuxa na dziesięcioletnim tablecie jest ciekawsza, a projekt w każdej chwili mogę przenieść na coś lepszego.
W każdym razie już mam też zamówione zestawy do nauki lutowania za 5 zł sztuka jakieś tam migające i cieszę się na nowe hobby, które nie będzie siedzeniem przed ekranem komputera :slightly_smiling_face: (lutować będę drony do samodzielnego montażu).
#elektronika

@Zwalisty idealny zestaw dla masochisty ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
ZwalistyInspirator
12piorunówZnajomy się spytał, czy na urodzinach jego dzieciaka dałoby radę, żebym zrzucił jakichś np. żołnierzyków że spadochronami z drona., a dzieciaki by łapały. Niedawno kupiłem, więc odpowiedziałem mu, że się upewnię.
Upewniłem się, że nie ma szans w dostępnych mi kategoriach i komunikuję to znajomemu.
Tymczasem znajomy już się wypytał Chińczyka, żeby zważył zabawkowe żołnierzyki i jak się okazało, że jeden waży 7 gram, do tego spadochron też 7g, to już zdążył kupić i do mnie mówi, że to absolutnie żadnej krzywdy wyrządzić nie może, spadający powoli żołnierzyk z plastiku 7 gram, to waży mniej niż paczka zapałek.
W końcu przyjął do wiadomości, że nie chodzi o wagę i przepisy zabraniają zrzucać cokolwiek, nawet ulotki, a ja swoich uprawnień ryzykować zamiaru nie mam.
Dwa dni minęły i znajomy dzwoni, że w sumie to przecież może padać, wtedy dzieciaki by się w domu musiały gnieździć, więc jego chłopak chce zorganizować urodziny na sali gimnastycznej w szkole, byle byłby dron zrzucający żołnierzyki XD
(Wewnątrz budynków nie obowiązują przepisy dotyczące bezzałogowych statków powietrznych.)
Więc mam urządzenie do zrzucania ładunków: 40 zł w Chinach, waga z paskiem: 32g, trzeba teraz będzie potestować samo zrzucanie i ile tych żołnierzyków na raz się weźmie, czy spadochrony będą się otwierać itp. Wiem, że mniejszego drona do tego zadania to już trudno sobie wyobrazić, ale jak sądzę ten jakoś też da radę. Nie chcę mocno przekroczyć 100g ładunku wliczając w to akcesorium, więc zrzut będzie pewnie po pięć żołnierzyków na raz.
Znajomy pyta, czy byłaby opcja, żeby sobie dzieciaki polatały, frajda jest o tyle, że mam do niego gogle. Powiedziałem, że się zastanowię, ale na pewno jeśli już to umawiamy się tak, że jeśli cokolwiek byłoby uszkodzone chociaż minimalnie albo nawet tylko porysowane, to on kupuje mi nowe, a zepsute sobie zatrzymuje.
Na drona mam wykupioną u producenta wymianę na nowy w razie uszkodzenia za 110 zł, więc o niego się nie obawiam, bardziej o gogle, są więcej warte.
Zastanawiam się, czy nie zrobić dzieciakom jakiegoś testu w jakiejś grze, żeby wyeliminować totalnych narwańców. Np. w grze X (np. symulator drona na telefon) w trakcie imprezy muszą pokonać tor przeszkód w czasie Y minut, żeby móc polatać moim dronem. Te próby to byłaby dodatkową atrakcja. Oczywiście wcześniej dałbym znać o jaką grę chodzi, żeby sobie poćwiczyli.
Czy ktoś z Was latał na jakichś urodzinach dzieci? Co sądzicie o pozwalaniu na polatanie dronem? Na zewnątrz niemożliwe z uwagi na przepisy, ale w sali jak najbardziej legalne. Dzieciaki po 11 lat, więc już potrafią w razie potrzeby zachować ostrożność. Znajomemu ufam, ale dla pewności wyślę mu screeny z cenami nowych sprzętów i niech potwierdzi na piśmie, że zgadza się na takie ceny.
https://streamable.com/xdtqyg

moge sie mylic, ale afaik w pomieszczeniach obowiazuja czesciowo takie przepisy jak na zewnatrz, a poza zrzucaniem, to jezeli dron ma kamerke i mozliwoskc transmisji live, to jest od 14. roku zycia i wymagaja ukonczenia tego kursu online, ale ja bym sie nie spinal, bo kto ma cie na tym zlapac i ukarac? i w sumie dlaczego ciebie, jak to kolega "pozyczyl" drona i pod jego opieka sa dzieciaki? chyba jakby cos poszlo bardzo nie tak (komus by sie stala krzywda) i by sie ktorys gowniak wysprzeglil i jakas madka by to zglosila na psiarnie.
zeby dronowi sie nic nie stalo to bym siedzial obok latajacego dzieciaka i trzymal palec na przycisku od emergency stop, drony upadek z tych kilku metrow przezywaja bez sladu. jak do neo mozesz sie polaczyc i z aparatury i telefonu na raz, to moze ma funkcje trainer, gdzie moglbys przejac stery w dowolnym momencie.
zeby dzieciakom nic sie nie stalo, to bym kazal im usiasc na jakims krzesle podczas latania, zeby wczuwajac sie nie wywalily sie na ryjek i rozbily gogli, a reszcie bym zalatwil jakas ochrone oczu, bo to jedyne co sobie moga trwale i powaznie uszkodzic. wyobrazam tez sobie jak beda biegac zeby zlapac zolnierzyka i patrzac w gore, biegnac w ten sam punkt zdeza sie baniami, ale kaski to moze byc przesada xD
ryzyka sa niezbyt powazne i malo prawdopodobne, wiec jak to dobrze rozegrasz, to na 100% nic zlego sie nie stanie, najgrozniejsze moga byc przewrazliwione matki i surowe prawo, nie wiem jak sie dobrze zna kolega z rodzicami dzieciakow, ale niech pogada moze z ojcami i uprzedzi o co chodzi
latanie po pustej sali moze byc malo interesujace na wiecej niz 3 minuty, rozwazylbym jakies baloniki z helem na dluzszych sznurkach zeby sobie latac wokol jakichs obiektow zawieszonych w powietrzu
nie wiem czy dzieciaki to jest jeszcze generacja fortnajta na plejstejszyn czy juz full on ipad kids, wiec cwiczenia na apce symulatorze moga miec sens tez jako obeznanie sie z koncepcja kontrolera
pozdro i powodzenia w zarazaniu mlodziezy pasja do zarabistego hobby!
@Zwalisty 1. Robiłeś uprawnienie, wiec pewnie zdajesz sobie sprawę, ze w C0 masz zaraz latać nad skupiskami bądź w pobliżu zgromadzeń ludzi, do których dzieci bez wątpienia się zaliczają.
2. Fizyka. Nie wiem jak wysoka będzie ta hala, ale spadochrony muszą mieć czas, żeby się otworzyć, spuszczone z drona beda pchane podmuchem ze Śmigiel, dzięki czemu mogą łatwo zamienić się w pociski wystrzelone w grupę dzieci.
3. Oddanie kontrolera grupie rozentuzjazmowanych dzieciorow, wyrwanych z zabawy, które będą się przekrzykiwac i urządza nieformalny konkurs, kto wymyślił głupszy sposób na lot dobrej jest pomysłem złym samym w sobie. Dron nawet w najwolniejszym trybie na sporą drogę hamowania, to, ze będziesz w pobliżu i możesz wziąć kontroler w każdej chwili, nie znaczy że unikniesz wyrządzenia szkody. Jak juz chcesz, weź tego młodego od znajomego w inny dzień, wytlumacz mu wszystko, sam na sam, przeszkol i wtedy tak tylko jemu polatać gdzieś na otwartej przestrzeni.
ZwalistyInspirator
14piorunówKupiłem sobie takie gówienko (pierwsze i drugie zdjęcie) z ekranem 1.1 cala za 30 zł u Chińczyka.
Ekranik (nie dotykowy) jest jasny i ma bardzo ładne kolory.
Jest to mój pierwszy krok w kierunku zabawy DYI i powrotu do korzeni programowania dla zabawy oraz m.in. lutowania. Lutowanie głównie pod kątem małych dronów sterowanych manualnie (radio do stwrowania już mam i na symulatorze ćwiczę).
Docelowo planuję to wykorzystać jako mini stację pogody z informacją o prędkości wiatru oraz porywy, bo już mam małego drona (DJI Nel z goglami), który jest dosyć wrażliwy na wiatr.
Na jednym z filmików o lutowaniu dronów koleś bardzo zachwalał w tym celu lutownicę bezprzewodową na USB-C i planuję kupić właśnie taką. Lutował będę głównie kabelki do płytek, nic dużo bardziej skomplikowanego. Kupię sobie jakieś zestawy do nauki lutowania i multimetr. Jednym z pierwszych moich projektów będzie "smoke stopper" do testowania drona po spawaniu. Na Aliexpress wyczaiłem już drona do złożenia samemu za 100 zł, za drugie tyle dokupię do niego odbiornik radiowy, baterie oraz głośniczek. Głośniczek bardzo się przydaje przy szukaniu drona 😁
Rozglądam się aktualnie za zestawem do lutowania z multimetrem, niestety na razie znalazłem takie zestawy z tymi wszystkimi akcesoriami tylko z lutownicami przewodowymi, ale najwyżej kupię taki oraz lutownicę bezprzewodową osobno, a ta z kablem będzie zapasowa.
To mój początek przygody z elektroniką i lutowaniem, nigdy w życiu nie trzymałem lutownicy w ręku. Nie za bardzo nawet mam z kim o tym pogadać, więc jakby ktoś miał jakieś uwagi co do moich planów zakupowych czy inne od kogoś doświadczonego, to będę wdzięczny.
Na drona wydrukowałem sobie taką naklejkę jak na zdjęciu trzecim, na przezroczystej folii wygląda to bardzo fajnie, jakby ktoś chciał, to mogę taką naklejkę zrobić gratis, o ile pokryje sobie wysyłkę (paczkomat InPost albo w Żabce).
#dyi #elektronika #majsterkowanie #lutowanie #drony
PS. Tego Neo (jedynkę) z goglami i motion kontrolerem kupiłem w promocyjnej cenie niedawno pod kątem takim, aby gogle i kontroler wykorzystać z DJI Avta 360, która na dniach ma premierę. Poczekam jeszcze na opinie zwykłych użytkowników, ale wydaje mi się, że to jest świetny sprzęt do robienia wirtualnych spacerów na przykład po domach na sprzedaż czy kościołach albo nawet biurach i że będzie na to popyt. Takie zajęcie umożliwi mi też latanie zimą. Tutaj jest przykład jak taki film wygląda, w apce YT lub w osobnej karcie można się rozglądać po wnętrzu: https://youtu.be/gbq1Kghgi0o (moim celem tych zleceń jest przede wszystkim realizacja hobby zamiast np. grania w gry, nie zarabianie, chociaż oczywiście planuję robić to docelowo za opłatą, może poza kilkoma sesjami gratis do portfolio).

@Zwalisty jakie radio masz?
@Zwalisty też kupuję tą avatę, chociaż kurde, jednak trochę tym brakiem trybu acro zjebali moim zdaniem . wiem że to nie do tego dron, no ale jednak jakby się dało polatać jeszcze w tym acro w trybie nie 360 to by była pełna opcja. dawaj znać jak kupisz. ja pewnie za jakiś miesiąc dopiero.
co do lutowania to sąsiad ma firmę i cały sprzęt i przez to nie zabrałem się za lutowanie samemu bo on mi wszystko pod tymi mikroskopami lutuje za dwie dychy xD a miałem się sam nauczyć, bo trochę wstyd dla droniarza tak na gotowe. dawaj też znać jak tam postępy :smiley:
EmPfLiXSum
233piorunówSiemka,
Czy u Was w miastach też są takie architektoniczne ciekawostki?
W Słupsku mamy jeden taki dość mocno znienawidzony budynek, większość osób kojarzy go pod nazwą " Zemsta Koszalina".
12 piętrowa wielka płyta, 8 klatek nic nadzwyczajnego. Gdyby nie fakt że windy są tylko dwie usytuowane na środku .
Na 224 mieszkania mamy dwie windy xd
Ale żeby nie było tak śmiesznie to winda zatrzymuje się tylko na czterech piętrach 0 6 9 12 xdd
Czyli jak mieszkasz na piątym piętrze no to lepiej kliknąć szóste i zejść o 1 w dół. Xd
Najzabawniej mają te osoby które mieszkają na krańcach budynku ze względu na to że muszą iść na środek wybrać swoje piętro a potem przespacerować się jeszcze z 60 m po długim korytarzu.
Zdjęcie korytarza, widoku z samej góry oraz windy poniżej.
Trochę #heheszki #slupsk #budownictwo

@EmPfLiX schodów nie macie?
@EmPfLiX o rodak-słupszczanin :smiley:
Mieszkałam swego czasu niedaleko i często rankiem gdy wychodziłam do pracy witał mnie widok tego koszmarka
Kaligula_MinusFanatyk
93piorunów
@Kaligula_Minus a w następnym odcinku zrobimy cHAUkę xD
ScHAUbowy z HAUtoflami