Patrzę na te zdjęcia i nie potrafię się pozbyć wrażenia że to albo fotomontaż albo ai. Może moja głowa nie jest w stanie ogarnąć takiej abstrakcji bo dla mnie to wygląda bardzo dziwnie.
brainOsobistość
Dołączył/a:
- 10 wpisów
- 1135 komentarzy
- 1 obserwujących
Zawsze uważałem za najgorszy Akt 4. Krótki i nijaki. Choć gdyby się dziś zastanowić to przynajmniej był w miarę prosty, z kolei Akty 2 i 3 są dość zagmatwane, czasem irytujące mechanikami, ale przynajmniej przez to jakoś zapadają w pamięć.
Moja kolejność (od najlepszego): 1, 5, 2 i 3 (Ex aequo bo nie mogę się zdecydować), 4
W dodatku ktoś zostawił odkręcony kurek do nalewania wody i przez to nam się podnosi poziom oceanów 😛
Jakie głupie... masz więcej ?;D
@brain @WujekAlien napiszcie @mannoroth że nie ma penisa
@brain mam, zostawiłem na jutro ;)
Chyba trzeba zacząć wozić głośnik w samochodzie 😉
Błąd w formalnościach i musisz zacząć wszystko od początku :smiley:
Ludzie będzie drugi sezon :grinning: :popcorn:
@bartek555 zgłoś się do Amazona to nakręcą o tobie serial jak o Clarksonie i jego farmie xD
@brain spokojnie, zaraz bede zmienial taryfe xD
@Lopez_ Słuchaj ja nie chce ci wmawiać że jesteś alkoholikiem, bo naprawdę ja nie jestem od tego. I też mnie wkurza sekta byłych alkoholików, którzy wszystkim wmawiają że mają problem. Obcowanie z nimi jest trudne i nie chciałbym być tacy jak oni, ale to nie znaczy że w tym co mówią nie ma sporo prawdy. To że jedne emocje leczysz alkoholem, a inne nie to o niczym nie świadczy. Zastanów się tylko dlaczego jak jest impreza to pijesz? Może nie potrafisz się rozluźnić bez alkoholu, a może nie chcesz się odróżniać od reszty towarzystwa które pije. Powodów może być pełno i nawet nie będę próbował wszystkich wymienić. Ale co by się zmieniło gdybyś na tej imprezie był trzeźwy?
Ja nie mam problemu z alkoholem i nigdy nie byłem alkoholikiem, ale od prawie dwóch i pół roku nie dotknąłem alkoholu mimo że ma go tyle w domu że mógłbym 3 tygodnie chodzić non stop nawalony - co jest problem bo zajmuje miejsce, a rozdać trochę głupio. Kiedyś zacząłem się zastanawiać po co sięgałem po alkohol - sporadycznie, ale jednak - i w każdym przypadku dochodziłem do wniosku że alkohol nie jest potrzebny i przestałem zupełnie pić. I nie mam problemu z tym z ktoś pije, ale mam problem jak ktoś usprawiedliwia coś co ma objawy alkoholizmu.
Polacy piją najczęściej też z nudów.
Czyli mają jakąś emocje i piją żeby ją zagłuszyć. To właśnie alkoholik.
Powiem szerzej. Alkoholizm to uzależnienie substancjonalne które jak każde uzależnienie ma też cechy uzależnienia behawioralnego. I teraz jeżeli pijesz bo twój organizm domaga się tej substancji i masz drgawki jak tego nie zrobisz, to mamy do czynienia z twardym uzależnieniem substancjonalnym. Większość tak sobie wyobraża alkoholików - jak zdegenerowanych ćpunów tylko na alkoholu. Ale to zaczyna się wcześniej i jeżeli masz problem z jakimiś emocjami z którymi nie możesz sobie pomóc bez wspomagania to jest to uzależnienie. Nie ważne czy zajadasz emocje jedzeniem, czy chodzisz na zakupy czy sięgasz po alkohol. W każdym wypadku to uzależnienie i ma swoją nazwę.
Ale istotne. Alkoholizm ma bardzo szerokie spektrum. Są alkoholicy którzy sami potrafią przestać, są tacy którzy nigdy nie dotarli do punktu w którym to jakaś bardzo oddziaływało na ich życie. Więc nie mówię że każdy alkoholik potrzebuje pomocy i leczenia.
@Lopez_ To czy ktoś jest alkoholikiem to bardziej kwestia dlaczego pije, a nie ile pije. Jeżeli nie potrafi wytrzymać soboty bez tych 2-3 piw, albo czeka na nią od czwartku lub jeżeli z jakiegoś powodu nie będzie mógł się napić bo na przykład obowiązki rodzinę i z tego powodu będzie lekko podenerwowany to tak wszystkie te rzeczy świadczą że to jest alkoholik.
I może określenie 70% społeczeństwa alkoholikami to gruba przesada - zwłaszcza że ponad 40% określa się absytentami, ale myślę że spokojnie 30% społeczeństwa kwalifikuje się na alkoholików.
@TwojStaryJeSuchary Primetime
Czy tylko ja mam poczucie że prezydent który cały dzień grałby w CS'a to byłby upgrade ? 😛
@brain Zamiast orędzia stream na Twitchu.
Zważywszy ile w Polsce trwa usuwanie wraków, to śmiem twierdzić że trwa walka z czasem o usunięcie tego wraku zanim drzewo które wrasta i które trzeba przy okazji usunąć osiągnie przekrój przy którym wymagane jest osobne zezwolenie 😉
Choć mam mieszane uczucia wobec stosowania kary śmierci i raczej bliżej mi do jej przeciwników. To rozumiem tą decyzje -zwłaszcza w kontekście ostatniej nieudanej egzekucji. Bawienie się w jakieś zastrzyki przy których tyle rzeczy może pójść nie tak, w porównaniu kilkoma gramami ołowiu których skuteczność jest niezaprzeczalna.
@Cinkciarz Z perspektywy osoby skazanej zaśnięcie jest najlepszym sposobem i wydaje się najbardziej humanitarnym. Również z perspektywy katów jest to dobre rozwiązanie. Kiedyś czytałem że w takich systemach często jest 2 albo nawet 3 katów, gdzie każdy wykonuje te same czynności i tylko jasna z konsol jest faktycznie podłączona do aparatury (reszta to makiety) przez co kat nigdy nie wie czy faktycznie on wykonał procedurę czy ktoś inny. Ma to zmniejszać problemy z późniejszymi wyrzutami sumienia.
Ale tak jak piszesz problemem są procedury i pewnie względy ekonomiczne. Stąd rozumiem zwracanie się do prostszych i skuteczniejszych metod.
@brain to był sarkazm, ale faktycznie - sprawdziłem że ta metoda często zawodzi. Wydaje się ona najbardziej współczesna i humanitarna, ale problemem są procedury. Wykształcony personel medyczny jest związany przysięgą i nie bierze udziału w egzekucjach, koncerny farmaceutyczne nie chcą dostarczać gotowych specyfików, więc robi się na "jakoś to będzie". No i nie zawsze jakoś to jest.
Miałem kilka zabiegów robionych w znieczuleniu ogólnym lub narkozie i ciężko mi sobie wyobrazić, że wybrałbym rozstrzelanie lub gilotynę, niż zaśnięcie na zawsze.
@Cinkciarz Nie potrafię wyczuć czy żartujesz czy nie. Ja jednak jestem za tym żeby jeżeli już stosuje się karę śmierci to żeby metoda była skuteczna i raczej bezbolesna czy humanitarna. Kamieniowanie ma jedną "zaletę" że służy uciesze tłumu i może niektórym dawać jakieś poczucie sprawiedliwości - choć jeżeli ktoś czerpie z tego przyjemność to chyba sam powinien trafić za kratki. Wiec jakkolwiek to zabrzmi uważam że rozwój w metodach wykonywania kar śmierci jest wskazany i do niedawna uważałem że metoda z zastrzykiem była dobrym rozwiązaniem. Jednak patrząc na ostatnią nieudaną egzekucję to argumenty że metoda jest skuteczna i humanitarna zaczynają się chwiać.
Bawienie się w jakieś zastrzyki przy których tyle rzeczy może pójść nie tak, w porównaniu kilkoma gramami ołowiu których skuteczność jest niezaprzeczalna.
Eee tam, nawymyślali. Stare dobre kamienowanko i po sprawie. Jakoś po tym nie trzeba było poprawiać i nikt się nie skarżył.
@brain jak do plutonu wystawią 30 osób to ryzyko niepowodzenia takiej sytuacji raczej się zmniejsza, a były takie przypadki.
Po gilotynie nie trzeba poprawiać
@Cinkciarz Z perspektywy osoby skazanej zaśnięcie jest najlepszym sposobem i wydaje się najbardziej humanitarnym. Również z perspektywy katów jest to dobre rozwiązanie. Kiedyś czytałem że w takich systemach często jest 2 albo nawet 3 katów, gdzie każdy wykonuje te same czynności i tylko jasna z konsol jest faktycznie podłączona do aparatury (reszta to makiety) przez co kat nigdy nie wie czy faktycznie on wykonał procedurę czy ktoś inny. Ma to zmniejszać problemy z późniejszymi wyrzutami sumienia.
Ale tak jak piszesz problemem są procedury i pewnie względy ekonomiczne. Stąd rozumiem zwracanie się do prostszych i skuteczniejszych metod.
@Cinkciarz Nie potrafię wyczuć czy żartujesz czy nie. Ja jednak jestem za tym żeby jeżeli już stosuje się karę śmierci to żeby metoda była skuteczna i raczej bezbolesna czy humanitarna. Kamieniowanie ma jedną "zaletę" że służy uciesze tłumu i może niektórym dawać jakieś poczucie sprawiedliwości - choć jeżeli ktoś czerpie z tego przyjemność to chyba sam powinien trafić za kratki. Wiec jakkolwiek to zabrzmi uważam że rozwój w metodach wykonywania kar śmierci jest wskazany i do niedawna uważałem że metoda z zastrzykiem była dobrym rozwiązaniem. Jednak patrząc na ostatnią nieudaną egzekucję to argumenty że metoda jest skuteczna i humanitarna zaczynają się chwiać.
A ja uważam że obie strony są siebie warte. Są tacy co uważają że zryw w Francji to działania potomków imigrantów z Afryki i krajów arabskich, a w rzeczywistości jest zryw który zjednoczył młodzież wielu klas i grup etnicznych. I to moim zdaniem próbował pokazać Bosak, ale oczywiście jak to polityk musiał to zrobić takimi słowami że czuć z tego pogardę. No i po drugiej stronie musiała się odpalić Żukowska od razu idąc w wycieczki personalne. Efekt: Obie strony są przekonane że dowalili tej drugiej, a sami są moralnie wygrani.
@brain co w tym co napisał Bosak świadczy o tym, że próbował pokazać, że to "zryw który zjednoczył młodzież wielu klas i grup etnicznych."?
BO ja niczego takeigo nie widzę.
@brain
Co. Bosak nie próbował pokazać niczego głębszego, tylko nabija punkty polityczne, wyśmiewając wygląd gościa ze screena i jego pochodzenie, poglądy i tak dalej.
Żukowska po prostu wyśmiała szczucie za wykształcenie xD