Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

brck89Debiutant

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 8 komentarzy
  • 0 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

100piorunów

U mnie impreza trwa. To już chyba 5 rok bez alko i poniżania samego siebie. Z synem już opracowaliśmy butle i jemy sobie. Ten rok był dobry, już wiem… (tfu tfu, odpukać) …że kolejny będzie jeszcze lepszy. Dużo staram się inwestować w wiedzę, myślę że w przyszłym roku zacznie oddawać. Jutro wstaje i jadę na cmentarz odwiedzić rodzinę i dać znać że nowy rok a ja o nich pamiętam. Wam też życzę żebyście życie wzięli za gardło i powiedzieli że wy tu rządzicie i nie pozwolili żeby błędy życia codziennego zniszczyły wasza pewność siebie o poczucie wartości. Niech wam się wiedzie.
(P.S Pierwszy Sylwek na Hejto)

GURU3piorunów

@sone
Ja z Babcia bylem w piatek na cmentarzu.
I pewnie w okolicach trzech kroli tez pojedziemy.

Osobistość2piorunów

@sone keep up! Z tym braniem życia za gardło zgadzam się w 100%
Albo sam pozmieniasz życie, albo życie cię pozmienia :)

Pokaż więcej komentarzy (10)

Wirtuoz

w NarkotykiZawszeSpoko

7piorunów

Pełna legalizacja marihuany w Polsce?

Marihuanę medyczną można nabyć w polskich aptekach na receptę od roku 2017. Konfederacja w 2017 w większości głosowała przeciwko wprowadzeniu tej formy ziołolecznictwa do systemu zdrowia. Teraz posłowie Konfederacji chcą pełnej legalizacji marihuany, także do użytku rekreacyjnego.

Fanatyk

w Hydepark

6piorunów

Lubię Makłowicza, ale tutaj trochę odleciał XD

  

Fenomen1piorunów

To bezpanstwowiec jak bezdomny pies

Fanatyk2piorunów

@Pindorek wiadomo, kundel musi mieć pana bo inaczej nie wie jak żyć a jego tożsamość wyznacza certyfikat rodowodu suki, z której wylazł na świat. Och wy nędzni niewolnicy narodowego pana, jakże chwalicie but, który was gniecie xD

Fenomen0piorunów

Kundel jest kundel. Każdy widzi

Fanatyk2piorunów

@KasiaJ Polacy są w europejskiej czołówce jeśli chodzi o konsumpcję mięsa per capita i jako jeden z kilku krajów w Europie wciąż notujemy wzrosty (stara Europa się już chyba nasyciła i zmniejsza apetyt). Stąd może i celne stwierdzenie, że probujemy sobie zrekompensować lata biedy i niedoborów. Z drugiej strony warto do tego porównania dorzucić ryby i owoce morza. Okazuje się wtedy, że przeciętny Polak zjada poniżej 100kg mięsa i ryb kiedy taki Portugalczyk czy Amerykanin jedzą powyżej 150kg rocznie. Gdyby wliczyć nabiał to już w ogóle zaczyna robić się ciekawie, ale to dużo siedzenia i klejenia statystyk.

Myślę jednak, że nasz wzrost powoli zahamuje i ludzie, choćby dla zdrowia lub z przyczyn proekologicznych, ograniczą konsumpcję mięsa. Wiele osób właśnie przechodzi na diety częściowo wegetariańskie i jedzą mięso np. 3-4x w tygodniu zamiast codziennie. Spoko opcja moim zdaniem, bez większych wyrzeczeń można trochę odciążyć organizm/planetę/zwierzęta (niewłaściwe skreślić). Byle bez odgórnych zamordyzmów.

Debiutant3piorunów

Mięso samo w sobie jest zdrowe. Problemem są węglowodany, których Polacy spożywają ok. 400g dziennie, a powinni ok. 200-250g dziennie.

Do tego są to węglowodany niskiej jakości - pszenne pieczywo, biały ryż, mnóstwo ziemniaków itd. Pomijam już deser po każdej kawce i alkohol na wieczór.

Dodatkowo bardzo mało warzyw, co rzuca mi się w oczy podczas odwiedzin u rodziny czy znajomych.

Nie zapominajmy też o tym jak to mięso jest przygotowywane. Polacy jedzą głównie smażone mięso, używając do tego hektolitrów oleju rzepakowego, bo w telewizji powiedzieli, że przecież jest zdrowy. Mało kto ogranicza smażenie, a jak smaży to robi to na maśle klarowanym, smalcu czy oliwie z oliwek.

Ostatni punkt odnośnie mięsa- Polacy kochają wędliny, ale nikt nie zada sobie trudu, by je zrobić samemu (np. pieczony schab). Najlepiej gotowa wędlina, z azotynami sodu i innymi szkodliwymi dodatkami jak glutaminian monosodowy (spróbuj poszukać wedlin bez azotynu sodu, poza Gold Valley, Pikok Pure, Piratkami, Glodniakami czy Nature z Biedronki nie ma ich zbyt dużo)

No i oczywiście brak jakiegokolwiek wysiłku fizycznego i higieny snu. A wystarczy codziennie 1-1.5h spaceru dziennie, brak kawy po południu, brak alkoholu i położyć się wcześniej spać.

Moim zdaniem to są główne przyczyny problemów zdrowotnych w Polsce, a nie wysokie spożycie mięsa. Trzeba zmienić styl życia.

Sam jem spore ilości mięsa każdego dnia, ostatni dzień bez mięsa miałem z 15 lat temu. Rzecz w tym, że dbam o każdy szczegół swojej diety i moimi jedynymi słodyczami są owoce. Alkohol ograniczyłem do 0g rocznie. No i mam mnóstwo ruchu, poza spacerami, 3x w tygodniu na siłowni i 3x w tygodniu 50-60min na skakance. Do tego praca nad mobilnością ciała 4 razy w tygodniu.

Raz w roku robię duży panel badań (bez wchodzenia w szczegóły, wydaję jakieś 400zl na promocyjne pakiety w diagnostyce) i zawsze wszystko poza TSH w normie (prawdopodobnie odziedziczę po mamie chorobę Hashimoto i nie mam na to zbyt dużego wpływu). Cholesterol w związku z tarczycą badam raz na pół roku, zawsze mieści się w widełkach 150-180, LDL, HDL i triglicerydy też zawsze w normie. Mam niemal 35 lat.

Mięso nie jest złe, ludzie go potrzebują:)

GURU0piorunów

@Stashqo Ja nie wiem kto tą średnią nabija, bo to wychodzi 300g dziennie na osobę - dorosły czy dziecko. My na pewno tyle nie jemy, więc ktoś musi za nas jeść jeszcze więcej... A nie jesteśmy wegetarianami.

Specjalista0piorunów

@brck89

>Mało kto ogranicza smażenie, a jak smaży to robi to na maśle klarowanym, smalcu czy oliwie z oliwek.
Chyba właśnie chciałeś zareklamować te sposoby jako zdrowsza alternatywa.

Ostatnio gdzieś widziałem wyszło badanie w stylu czerw mięso chroni przed rakiem.

>moimi jedynymi słodyczami są owoce.
Sernika ani makowca, ani batonów proteinowych, ani czarnej czekolady 85%+?

Fanatyk0piorunów

@brck89 Gdzie robisz ten pakiet badań i w jakiej promocji?
Co do azotynu sodu to w rozsądnych ilościach chyba nie jest szkodliwy tylko warunkiem jest aby nie poddawać go obróbce termicznej powyżej 100°C czyli gotowanie kiełbasy tak a grillowanie już nie bardzo. Znam serię pure i nature, często kupuję i kabanosy gryzale czy coś takiego.

Debiutant0piorunów

Tak, dokładnie o to mi chodziło. Ludzie zazwyczaj smażą na oleju rzepakowym, zdrowszymi alternatywami są masło klarowane, oliwa z oliwek i smalec.

Czerwonego mięsa jem sporo, głównie wołowiny i żyję w świetnej formie.

@Enzo napisałem, w diagnostyce (diag.pl). Regularnie mają promocje na pakiety badań, jesienią i zimą. Pomimo że „oficjalne” zalecenia nie mówią nic o corocznym badaniu się to wolę to zrobić, wierzę, że pozwoli mi to wykryć poważną chorobę jeżeli mi się przytrafi i zwiększyć szanse na wyleczenie

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Wiadomości Świat

78piorunów

Ministerstwo obrony Ukrainy wezwało do powrotu mężczyzn w wieku poborowym, którzy uciekli z kraju po rozpoczęciu rosyjskiej agresji w 2022 roku. Estonia wielokrotnie już wyrażała zainteresowanie podpisaniem z Kijowem umowy o repatriacji mężczyzn podlegających mobilizacji.

"Jeśli Ukraina tego potrzebuje, Estonii uda się znaleźć i odesłać te osoby do kraju" - zapewnił minister spraw wewnętrznych Estonii Lauri Laanemets. "W zasadzie wiemy, gdzie przebywają i czym się zajmują. Większość z nich pracuje; mają miejsca zamieszkania w Estonii" - dodał.

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/estonia-chce-odeslac-ukrainie-mezczyzn-w-wieku-poborowym/8fw29sr?

Autorytet34piorunów

@smierdakow obrzydliwe. Oby naszym orłom nigdy nie przyszło do głowy żadnego Ukraińca odesłać.
Ci którzy tu zostali, pracują, płacą podatki i wypełniają lukę w naszym systemie. Skoro nie chcą ginąć za swój kraj to nie jest w żadnym wypadku nasz problem, tylko właśnie tego chujowo kraju, który nie dbał o swoich obywateli i nie był w stanie zaszczepić im odpowiedniej dawki "miłości" do ojczyzny.
Nie weryfikowałem tej informacji ale jeśli jest prawdziwa, to Estonio, nie idź tą drogą, głupia k⁎⁎wo.

Specjalista0piorunów

@jelonek A jeśli to się będzie nam opłacać?

Debiutant1piorunów

"Rząd jest gotowy podpisać".

Pewnie chodzi o to, by Ukraińcy uciekli z ich kraju. Jaki to problem wejść na prom i popłynąć do Helsinek?

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gwiazdor

w Hydepark

25piorunów

Dziś wszedłem na górę w Nikko

Gorąco polecam spędzić w Nikko dwa dni. Jeden dzień na prześwietne świątynie, drugi na trekking w okolicach jeziora Chuzenji.

Ja wybrałem górę Nantaj

Gdy zaczynamy szlak możemy spotkać dzikie małpy xD

Musicie mieć buty do łażenia po górach - bez tego nawet nie wchodźcie na szlak

Było to może moje 3 łażenie w górach w życiu ale dałem radę xD łącznie spędziłem na szlaku 8 godzin

Polecam także hotel Famitic w Nikko jeśli podróżujecie sami - niby kapsułowy, ale ma się prywatny pokój. Hotel posiada także onsen

Za pokój zapłaciłem 32 dolary

Ogólnie jestem bardzo miło zaskoczony tą miejscowością. Ciekawe jak przy niej wypadnie Hakone

   

Gruba ryba1piorunów

Ta, dzięki, już lecę do Japonii tylko daj mi chwilę. Sorry ale niezmiernie mierżą mnie takie infantylne teksty.

Gruba ryba0piorunów

@Jim_Morrison z wyprzedzeniem bilety w obie strony to ze 3 i pół kafla. Nocleg można sobie ogarnąć nawet w śpiworze poza zimą, nie wiem ile wyjdzie opłat za transport i najtańsze jedzenie ale już bez przesady, że to potrzeba fortuny żeby sobie Japonię pozwiedzać. W 5 tysiącach da radę się zmieścić, może nawet taniej jak u Japonki by się nocleg ogarnęło ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk1piorunów

@Jim_Morrison xDD
@DiscoKhan trochę drożej, bo niestety noclegi mają tam dość drogie, ale ceny jedzenia są na podobnym poziomie co w dużych miastach w PL.
Ale tak, da radę ogarnąć w sensownym budżecie.

Gruba ryba0piorunów

@rith przez Reddita Japonkę zagadać jakąś i nocleg naprawdę byłby do ogarnięcia zwłaszcza, że ja Japońską muzykę lubię to byłoby jakiś punkt zaczepny. W sumie na podłodze, na własnej macie to i u Nippończyka można walnąć się w kimono.

Teraz to już chyba sam siebie namawiam xD

Debiutant0piorunów

Co jest w tym niby infantylnego? Jak będziesz chciał polecieć to polecisz, przecież to nie są jakieś kosmiczne koszty, można tyle odłożyć. Jeden poleci tam z połowy pensji, drugi będzie odkładał 2 lata.

Jeszcze w trakcie studiów poleciałem na 2 tygodnie do parków narodowych w Stanach (plus Los Angeles, San Francisco). Pochodzę z biednej rodziny, na studiach pracowałem dorywczo na inwentaryzacjach, od 3 roku na call center w banku na pół etatu.

Dało radę, choć zajęło mi to ponad 4 lata. Było to w 2012 r.

Obecnie jest drożej. Wróciliśmy tam z żoną w 2019r., 9 dniowa podróż kosztowała 25k PLN. Teraz pewnie musiałbyś wydać z 30k za 2 osoby, ale cały czas do zrobienia.

Tuż przed COVID byliśmy też w NYC, pomijając koszty przelotu (da się dolecieć naprawdę tanio) i noclegu (tu jest już drogo, pomimo że noclegu szukaliśmy w Hoboken) to dziennie wydawaliśmy ok. $500 za dwie osoby na samo jedzenie i atrakcje. Trzeba dokładnie planować budżet.

Japonia wyjdzie niemal na pewno sporo taniej.

Fanatyk0piorunów

@DiscoKhan łatwiej by było zagadać obcokrajowców, Japończycy są raczej niezbyt otwarci na tego typu relacje :upside_down_face:

Gwiazdor0piorunów

@rith jedzenie jest tansze niz w Polsce

Gwiazdor0piorunów

@Jim_Morrison nie rozumiem tego komentarza xD mam 28 lat i jestem z małego miasta na Podkarpaciu. Sam zapracowałem na ten wyjazd, jeśli ja mogłem, to każdy może

Fanatyk2piorunów

@BAJDO +1 Nikko zrobiło na mnie ogromne wrażenie, kompleks świątynny był piękny, okolica też robiła wrażenie, można tam spędzać całe dnie. Żałuję że nie miałem okazji wpaść do żadnego dużego onsenu.

Gwiazdor1piorunów

@rith onsen po górach był świetny

Pokaż więcej komentarzy (12)