Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

etyzerDebiutant

Dołączył/a:

  • 3 wpisów
  • 8 komentarzy
  • 0 obserwujących

Gruba ryba

w Perfumy

2piorunów

Jakie perfumy mają Waszym zdaniem NAJGORSZY flakon pod względem estetycznym?

Oczywiste kicze jak No Limit$ Philipp Plein, Paco Rabanne Phantom czy Victor & Rolf Spicebomb?

A może coś z niekształtnych brył w stylu Détour Noir Al Haramain?

Ostrzegam że jak ktoś napisze że Encre Noire to czarnolistuje xD

#perfumy

Autorytet4piorunów

@Barcol Detour to istna paskuda, fakt, ale też nowy Sadonaso od Nasomatto jest obrzydliwy, ma zatyczkę w kształcie k⁎⁎⁎sa

Koneser1piorunów

@Qtafonix zastanawia mnie tylko dlaczego niektóre zdjęcia mają "standardowy" korek, czyżby taka forma "Cenzury"?
Co do brzydkich flakonów to faktycznie Detoir nie jest najprzystojniejszy ale najgorsza w nim jest jakość wykonania.

Autorytet1piorunów

@NiedzwiedzBilly ten qtaz jest chyba tylko w zamówieniach przedpremierowych

Fenomen5piorunów

@Qtafonix O luju złoty, myślałem że to co piszesz o siurku to żart XD Dla potomnych co by nie musieli szukać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fenomen4piorunów

@Qtafonix Zamówiłbym preorded ale flakoniki są za małe ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba1piorunów

@minaret Myślałem że to jakiś faliczny kształt a nie dosłownie główka kutasa zamiast korka, WTF XD

Autorytet3piorunów

@Barcol kutas, ruchanie, seks, kontrowersja, wszystko żeby się sprzedało. A sam zapach pewnie będzie gówniany. Zresztą Morillas zarzekał się że Blamage to ostatni zapach tej marki, a tu proszę, pieniążki trzeba wyciskać gdzie się da

Koneser3piorunów

@Qtafonix Już widzę te twarze jak wyciągam z plecaka taki flakon w pracy...

Osobistość6piorunów

EN TOP, proste geometryczne zawsze wyglądają dobrze.
Ale, Spicebomb mimo, że kicz to ma swój urok.
Natomiast nie podobają mi się cygańskie wynalazki.

Osobistość1piorunów

@saradonin mi też ta flaszka nie przypadła do gustu, ale wybaczam AHP, bo soczek wewnątrz jest przezacny

Gruba ryba0piorunów

@saradonin No no mi delikatny kicz nie przeszkadza i mógłbym takiego spicebomba mieć na półce, szczególnie infrared i nightvision bo fajne kolorki :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Perfumy

10piorunów

Marc-Antoine Barrois - Ganymede

Ożeszkurła, jakie to jest dziwadło.

Ten zapach pachnie mi inaczej przy każdej z dotychczasowych aplikacji, jednak za każdym razem zastanawiam się, czy ten zapach w ogóle mi się podoba, czy może się podobać ludziom obok czy może jest po prostu na tyle interesujący i inny, że chce się go wąchać dla zabawy.

Przy pierwszej aplikacji, w otwarciu poczułem uderzające podobieństwo do Bois Imperial, który zdaje się, został przygotowany przez Bischa podczas jednej preparacji. To ciekawe, bo te zapachy koniec końców są zupełnie inne, ale w którymś miejscu prawie identyczne, obstawiam, że to jakaś molekuła, która jednemu i drugiemu nadaje tej dziwaczności, ozonowatości i obcości. Tak na prawdę ciężko mi powiedziec co poczułem najpierw, była to silna, świdrująca nos nuta, która po prostu przywodziła na myśl Boisa Imperiala.

Podczas drugiej aplikacji, w otwarciu wyraźnie poczułem najpierw jakieś rześkie cytrusy, które czasami były mandarynkami, czasami czymś sterylnym, jak środek do dezynfekcji w sali zabiegowej, nie wiem, ciężki temat do rozkminienia.

W obydwu przypadkach, zaraz potem pojawił się zamsz, który czasami jest zamszem właśnie, czasami świeżo drukowaną książką lub kolorowym czasopismem, czasami nowym samochodem albo jakimś plastikiem - to wciąż ta sama nuta, ale przypomina różne zapachy, mózg średnio sobie radzi z jednoznacznym zaszufladkowaniem tego czegoś. W moim przypadku na tym kończy się rozwinięcie tych perfum, czuję ten zapach już do końca.

Trwałość i projekcja powalające. Ogólnie szybko łapię nose-blind na większość zapachów z atomowymi parametrami, ale ten skurwol trzyma się mocno przez 10+ godzin, przy czym przez pierwsze 3-4 jest wyczuwalny z kilku metrów.

Jedno z moich wrażeń było takie, że po co płacić z Ganymede, skoro Bois Imperial jest połowe tańszy, a to prawie to samo, ale nie, to nie jest to samo, Ganymede jest jeszcze dziwniejszy, ale chyba też ciekawszy.

Tak przy okazji, to zastanawiam się, na czym ma polegać 'mineralność' tego zapachu. Jak pachnie woda mineralna czy po prostu minerały, skały? To już schizofrenia perfumo-światka, czy Wam też to się tak kojarzy?

Czy kupiłbym flakon? Zdecydowanie nie, nie mam pomysłów na zakładanie tego zapachu dla mojej osoby, jestem prostym lumpem jeansowo-dresowym z wiecznie ujaraną mordą xD

Natomiast widzę ten zapach na atrakcyjnej kobiecie / mężczyźnie, którzy w swój sposób bycia lub pracy mają wpisane koncentrowanie na sobie uwagi, przykuwanie spojrzeń, intrygowanie i onieśmielanie. Mimo, że ten zapach nie jest dla mnie w ogóle 'sexi', to myślę, że na bardzo atrakcyjnej osobie, świadomej swojej atrakcyjności, może robić piorunujące wrażenie.

Pokaż więcej komentarzy (9)