@30ohm
odcięcie się to najlepszy sposób
e tam. Ja mam w znajomych na fb ludzi z którymi nie gadałem 20 lat. A potem nagle się spotykamy gdzieś w świecie i jest spoko. Poza tym widzę co kto gdzie i jak nawet z uwagi na sentyment i miłe wspomnienia. Wiadomo że każdy dzisiaj ma "swój świat" i swoje problemy, rodziny, relacje, pracę.
Dopiero robisz sobie problem... spotykasz po długim czasie znajomka/znajomkę z osiedla czy LO i co wtedy? Palisz głupa na Pan Pani? Albo udajesz że nie poznałeś? Bez jaj. Kiedyś mieliśmy połowę dnia wolnego. Dzisiaj jak się znajdzie połowę godziny to jest sukces. Prawie wszyscy tak mają. Amisze nawet rozdzielają się jak ich społeczność osiągnie 150 osób. Wynika to ze zwykłej praktyczności - powyżej tej liczby zaczynają się nieporozumienia, konflikty, brak jednomyślności, problemy i powierzchowne relacje. Do 150 osób jeszcze ogarniesz. Powyżej już nie ma szans utrzymać relacji ze wszystkimi bo nie ma takiej możliwości czasowej.