evilonepFanatyk
5piorunówMyDr minimalizuje swoją odpowiedzialność. Oni to powinni tak ogarnąć, że dostaną gotowe pismo do zgłoszenia tego incydentu i narzędzia do powiadomienia ludzi xD ale syf ocene ryzyka przerzucili na placówki

@evilonep pomijąc suchość tego stwierdzenia to powiedz jak powini się zachować?
Mówię o tym że przepisy są nieżyciowe i oficjalnie oni nie są administratorami danych osób których dane wyciekły (pisałem już o tym wcześniej). Każda z placówek która korzystała z tego rozwiązania powinna mieć własne procedury zarządzania danymi pacjentów.
Jeden napisze że jest administratorem a inny napisze że nie i ma jakieś umowy powierzenia danych i w d⁎⁎ie to ma. O ile jakąś umowę powierzenia danych z mydr podpisało. Ale raczej nie :).
Pytanie czy mydr powiadamia placówki i w jakim zakresie.
Zakładam (nie znam się to się wypowiem) że wszyscy przynależeli do jednej bazy danych i mydr powiadamiał będzie zdawkowo i falami (nie sądzę żeby mieli przygotowane narzędzie na tę okazję).
Bardzo ciekawy przypadek pod względem prawnym i technicznym.
Mój werdykt? Rozejdzie się po kościach. I nic z tego nie wyniknie. Ale chciałbym się mylić.











