Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

glos_rozsadkuKompan

Dołączył/a:

  • 4 wpisów
  • 38 komentarzy
  • 6 obserwujących

Koneser

w Hydepark

58piorunów

Niepełnosprawny chłopak łapiący się każdej dorywczej pracy jest uznawany za współwinnego przestępstw na wnuczka, bo odbierał paczki myśląc, że jest tylko kurierem, sędzia mu mówi, że był naiwny a sam charakter pracy powinien był mu powiedzieć, że to przestępstwo i dlatego jest sam sobie winien. Chociaż nie wiedział, co jest w paczkach to i tak dostał zarzut przemieszczania rzeczy niedozwolonych itd. Zero chęci zrozumienia. Dodatkowo pomimo posiadania numeru telefonu do przestępcy, który zlecał mu odbieranie paczek, policja nie wykorzystała możliwości kontaktu i złapania tego przestępcy, a potem organy państwowe tłumaczą ich, że się nic nie stało. Nie ma przestępcy, nie ma winy policjantów, ale jest niepełnosprawny na wózku, który nie może się obronić i musi szukać pomocy w programie Państwo w Państwie

Jak ta sprawa ma się teraz w kontekście do komendanta granatnika? Jemu każdy zrobił umyślną krzywdę i jest niewinny, ale już statystyczny obywatel jest z góry uznawany za winnego i bandytę.

I takie sprawy przyklepują Ci, którzy mają się za autorytety i stawiają się za wzory do naśladowania.

Ten kraj nie potrzebuje bohatera, ale obrońcy.

Nie mamy równego prawa dla wszystkich tylko różne prawo dla różnej klasy społeczeństwa, a im jesteś wyżej w hierarchii, tym łagodniejsze jest dla ciebie.

Bez względu ile razy usłyszycie od nich kłamstwo o równości i szacunku, pamiętajcie to tylko kłamstwo mamiące was, że jesteście równi, bo jak uczy nas życie, są równi i równiejsi. Nieustanne afery polityków i pobłażliwość sądów stale pokazuje, jak elity kształtują ten kraj i jak są nietykalne. (sasin xd)

Polska to kraj nierówności prawnej, w którym urzędnicy nie ponoszą odpowiedzialności przez co chętnie je łamią, a proceder jest tak szeroko zakrojony, że układy stanowią wyznacznik prawa i jego zakres.

Ta rzeczpospolita wymaga obalenia pokojowego albo przemocowego a najbardziej kwiczeć będą ci na samej górze.

Najlepsze jest to, że w miarę postępu technologicznego, rozszerzaniu inwigilacji i poszerzaniu zakresu działań służb, tego typu nawoływania czy próby demonstracji będą szybko niszczone w zarodku. Jak często słyszeliście o pokojowym oddaniu władzy, a ile razy słyszeliście o walce z "terrorystami" na ulicy?

Mam wrażenie jakbym żył w jakimś wymiarze rosyjskiego świata, w którym obywatel z zasady to robak.

Dlaczego te inteligentne osoby z  mają często ego wywalone w kosmos, rozumiejące ustrój nie stoją na czele jego zmian? Dla mnie to tak jakby zostały przygotowane wyłącznie do życia w swoim Martixe i kompletnie nie były zdolne do napisania podstaw prawnych, na nowo uwzględniając idee równości wobec prawa.

Zapewne mają jakieś swoje seminaria, zjazdy, rozmowy z leśnymi dziadkami od prawa, ale kompletnie nic z tego nie wynika bo mentalność jest stara. I tak na różne sposoby pielęgnują to zgniłe jajo.

Tutaj trzeba wyjść od rozumienia państwa jako dobra i własności jego obywateli.

Kolejno to oduczenie ludzi postrzegania siebie jako niewolnika.

Polityk czy urzędnik musi zrozumieć, że służy państwu, a nie swojemu interesowi

 

Pokaż więcej komentarzy (15)

Kompan

w Hydepark

6piorunów

Post z odpowiedziami na pytania na ktore jest sens odpowiadac:

@Pirazy y @Sniffer r - zadeklarowalem potwierdzenie, ze mam polski paszport i rosyjka vize, jest foto

@DeltaFosBeta - pod pierwszym wpisem bylo sporo komentarzy, pisalem w jedym z nich, ze moja Zona NIE CHCE, zebym kupowal to mieszkanie, wolalaby w Polsce (aktualnie mieszkamy w innym kraju, nie rusofobicznym jak Polska czy Litwa)

@Skawarotka - moj blad, pomylilem sie przy przeliczeniu kursu, pracujac w mcdonalds stawka na reke to okolo 16zl/h, nie 22,5zl, co nie zmienia faktu, ze wynajem mieszkania dwupokojowego w duzym miescie to nieco ponad 1000zl z rachunkami. Co do sredniego wynagrodzenia i statystyk skonfrontuj sobie to ze statystykami chociazby w Polsce jakie maja odzwierciedlenie w rzeczywistosci

@Rafau jeszcze nie wyjechalem, a chce kupic tam mieszkanie, chociaz pewnie wyjade predzej czy pozniej. Ty czy ktokolwiek inny placac podatki w Polsce tez przyczyniasz sie do zabijania ludzi, bo przeciez z nich tez finansuje sie wsparcie militarne Ukrainy ktorzy sa po innej stronie frontu. Smierc to smierc, smierc obywatela jednego kraju nie jest lepsza / gorsza od smierci obywatela innego kraju

@trepanacjaczaszki bedzie mi niezwykle milo zagoscic na Twojej czarnej liscie

@LM317T bo chce, bo moge, bo moim dzieciom jak beda mialy 7 lat nikt nie bedzie opowiadal o homoseksualnosci, bo nikt mnie nie pyta skad mam pieniadze jak wplacam do banku, bo mi sie tam podoba? Zona zna dobrze jezyk polski, wyjechala, a mnie tam ciagnie

@S1M0NK mozesz tez dodac mnie na czarnolisto

@zmasowanyatak skladnia jest jaka jest, bo od jakiegos czasu w Polsce nie mieszkam, posluguje sie angielskim i rosyjskim, natomiast pojedyncze slowa byc moze poprawila autokoretka w telefonie. Cytaty ktore podales jako przyklad rzeczywiscie zabrzmialy nienaturalnie. Wszystkich nas rodzice, szkola i kultura uczyla, ze to co ma cokolwiek wspolnego z ruskimi jest zle

@ColonelWalterKurtz Ty czy ktokolwiek inny placac podatki w Polsce tez przyczyniasz sie do zabijania ludzi, ktorzy sa po innej stronie frontu, bo przeciez z nich tez finansuje sie wsparcie militarne Ukrainy. Smierc to smierc, smierc obywatela jednego kraju nie jest lepsza / gorsza od smierci obywatela innego kraju

@NORIVOTSET dziekuje, tak wlasnie zalozylem, ze trafi sie kilka osob, ktore sie zaciekawi, a ze reszcie peka dupka, no trudno

@Konto_serwisowe dziekuje, ze o tym wspomniales, nie zmieni to mojej decyzji, ale bede uwazniej obserwowal nowosci z tamtych rejonow

@anervis nie doczekam sie

@Furto to dawaj mnie na czarno

@xsomx rob ze swoim zyciem co zechcesz, ja jestem egoista, dawno wyjechalem z ojczyzny, nie bede tam egzystowal, bo wypada, bo tradycja czy inne sprawy na ktore nie mam wplywu ani Ty, ani ja. Teraz siedze na zachodzie, bo tu mam wzgledny spokoj, panstwo ktore dziala i zarabiam normalne pieniadze. Jak tu bedzie zle, kryzys, bieda, to bede mial alternatywe po wschodniej stronie Europy

@tak_bylo spoko, ja albo moja zona mamy na to wplyw, to przeciez 2 osoby z 168 000 000 zamieszkujacych Rosje

@by1wb no i super, ale my nie zyjemy w Polsce

@TytusBomba to zapytaj te osoby, ktore znasz co sadza o tym co dzialo sie przez ostatnie 8 lat, a jezeli moj punkt widzenia az tak Ci przeszkadza, bo uwazasz, ze jestem stronny przez Zone, to dawaj mnie na czarno, mi tu przez ciebie kopiejki odejmuja, za co ja zatankuje swoja lade?

@jjot zapraszam do lektury

@Suodka_Monia @FoxtrotLima od lutego 2022 artykuly w sklepach podrozaly i wyrownaly/przebily te z Polski, ostatnia taka podwyzka byla w 2014 roku. W mieszkaniach piecyk gazowy to podgrzewania wody zazwyczaj jest w kuchni, rzadko w zabudowie. Mieszkania w Petersburgu czy Moskwie sa zblizone do europejskich, natomiast w innych miastach nawet jak sa po remoncie, to kopletnie bez gustu. W nowym bydownictwie jeszcze jako tako. Domki z toaletami na zewnatrz oczywiscie sa, ba nawet nie maja biezacej wody. Tylko, ze mieszkaja tam stare babuszki, a mlodzi wyprowadzili sie do miasta. 50, moze 70% stoi pustych, rozpada sie, kosztuja 10 tys zl, ale wartosc daje jej ziemia, ktorej pelno, wiec nikt tego nie kupuje i niszczeja. Zarabia sie od okolo 2000-2500 zl, minimalna pensja to okolo 1000, ale nie znamy nikogo kto za tyle pracuje. Sankcje wplynely na tyle, ze wiecej produktow spozywczych i chemii gospodarczej jest lokalnych, a reszte ciagna z Chin (handel wzrosl bodajze o ponad 1000% miedzy tymi dwoma krajami?)

@wrobel7 nie jestem rozdarty, mam wywalone tak samo na putina jak i na dude

@Wyrocznia zapraszam

@tusk jak w Europie wynajem mieszkania i utrzymanie dwoch osob przekroczy wynagrodzenie jednej pracujacej, to tak

@jjot Zona jest farmaceutka, zapytala kolezanki teraz, to 5000 Rub / 12h (5,5€/h), w miare wspolczesne mieszkanie w Moskwie - 100h pracy

@Wolnymularz dam znac przed kolejnym wyjazdem

Pokaż więcej komentarzy (12)

Kompan

w Hydepark

8piorunów

Kolejny wpis dla zainteresowanych. Pierwsze dwa komentarze, to naglowek pierwszej strony mojego paszportu, oraz naglowek wizy RF.

Kilka kolejnych rzeczy o ktorych przed wyjazdem nie wiedzialem:

-wjezdzajac na podstawie vizy, a nie karty pobytu mozna uzywac swojego samochodu zarejestrowanego w EU, ale z racji braku wspolnej bazy mandaty nie przychodza, mozna zlapac zdjec ile sie chce. A fotoradarow jest ogrom. Ciekawostka, ze dwa razy inny kierowca probowal mnie wyhamowac, aby oszczedzic mi mandatu jak zauwazyl mnie w lusterku (zjechal na lewy na pustej drodze i awaryjne)

-samochody sa bardzo drogie ze wzgledu na clo (mazda 6 za 1k € kosztuje tam 7-8k€, clo przy sprowadzeniu 7k€)

-zywnosc jest drozsza niz w Polsce (zarobki w mcdonalds, a po rebrandzie wkusno i tocka to 16zl/h), litr mleka 5zl, redbull 8zl, piwo 4-6zl, kg ryb 100zl

-do wiezenia nikt nie zamykal jeszcze kilka lat temu, Zona brala udzial w kilku manifestach przeciwko Putinowi, dostala miedzyczasie jeden telefon od sluzb bezpieczenstwa, oczywiscie zadzwonili przez pomylke do zlej osoby :smiley:

-numer telefonu zarejestrujesz tylko po okazaniu poszportu

-jest cos takiego jak macierzynski kapital, odpowiednik becikowego (okolo 40 000 zl / 580 000 rub na pierwsze dziecko, 50 000 / 770 000 rub na drugie). Mozna za to kupowac ksiazki, zrobic remont pokoju dla dziecka, kupic mieszkanie (nie mozna sprzedac go potem do ukonczenia przez dziecko 18r. z) To bylo dla mnie chyba najwieksze zaskoczenie

-popularna jest praca na zmiany calodniowe, tzn 2 tygodnie w pracy, 2 tygodnie wolnego, 2 dni w pracy, 2 dni wolnego itp itd, 8h pracy wsrod rodziny i znajomych nie uswiadczylem

-widac wiele narodowosci i religii, cerkwie, meczety, azjatyckie rysy twarzy

-propaganda jest, ja sam tyle ile widzialem w tv, ze Rosja unicestwila starlink xD (to bylo krotko po tym jak ukrainscy politycy pojechali Elona, a on wylaczyl iles tam urzadzen)

-samochodow na ukrainskich blachach jezdzi wiecej niz w PL

-najbardziej kontrowersyjny punkt: rozmawialem z chlopakiem, ktory byl w armii na specoperacji. Wzrok wbity w jeden punkt, nie moze sie niczym zajac, na niczym skupic, siedzi w domu i czeka az znowu go wezwa. Pojechalo ich 400, wrocilo ponizej 100 (bodajze 60). Maja oficjalny zakaz strzelania do Ukraincow pod grozba staniecia przed sadem.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Kompan

w Hydepark

26piorunów

To zapraszam do lektury wszystkich zainteresowanych.

Pierwszy raz byłem w Rosji w lato 2021 (udało się bez Vizy, ponieważ posiadając bilet na dowolny mecz mistrzostw można było przekroczyć granicę). Jechaliśmy po dokumenty wymagane przez polski urzad stanu cywilnego do ślubu. Potrzebne było zaświadczenie, że żona jest stanu wolnego i zaświadczenie z ambasady w Polsce z imienną zgodą (!) na ślub ze mną. Wtedy rozumiałem bardzo mało, ciężko było mi zadawać pytania, więc kolejne wyjazdy będę opisywał bardziej szczegółowo. Miałem to szczęście, że żonę poznałem w Polsce, bardzo dobrze mówiła po Polsku.

Autobusem z Gdańska do Kaliningradu, na lotnisko, lot do Moskwy, przesiadka i Kazan (docelowe miasto zmienione).

Na granicy mieliśmy szczęście, bo zeszło tylko godzinę (rekord 23h 55 min), żadnych dziwnych pytań.

Kolejny wyjazd w październik 2022 (tuż po zniszczeniu mostu krymskiego). Wtedy jechaliśmy samochodem, ja komunikowaniem się już po rosyjsku, powoli czytałem, więc wtedy mogłem czynnie uczestniczyć w tym wyjeździe.

Pierwsze zaskoczenie: granice z RF przekraczało sporo samochodów na ukraińskich numerach. W obydwie strony. Samochody te przez wydarzenia na moście z przed kilku dni podlegały szczegółowej kontroli, w rezultacie jako 12 samochód w kolejce przejechaliśmy granice po 23h i 55min. Nikt tam nie rozmawia po angielsku, trzeba po rosyjsku. Przekroczenie tej granicy to historia na osobny wpis.

Droga od granicy do Moskwy była zaskoczeniem ze względu na jakość dróg (nowe gładkie jak lustro). Na wschód od Moskwy nie ma tak kolorowo 😉. Hotel około 200 zł pod Moskwa za dwie osoby, standard średni, śniadanie średnie, Polska wygrywa jeżeli chodzi o moje doświadczenia hotelowe w stosunku cena / jakość / standard.

Benzyna około 4zł za litr. Na wszystkich stacjach najpierw płaci się depozyt, a dopiero potem tankuje. Nadwyżka jest oczywiście zwracana.

Pierwsze miłe zaskoczenie (powtarzało się za każdym razem z jednym wyjątkiem): moj łamany rosyjski z akcentem powodował szczery usmiech u każdego. Patrzyli się na mnie jak na jakiegoś miłego słodkiego koteczka, im dalej od Moskwy tym bardziej, to nie są rejony turystyczne 😉 ).

Jak wyobraża sobie Rosjanin obywatela Polski?

Elegancki mężczyzna w Palto, kobieta to dama w olśniewającej sukni. Ja akurat ubrałem się tak, że idealnie pasowałem do w/w stereotypu. Bardzo popularny jest tam film Vabank i na jego podstawie stworzyli sobie nasz obraz. Dodatkowo w czasach sowieckich odzież importowana z Polski była bardzo ceniona i pożądana (nadal jest).

W hotelach w Rosji kserują dokumenty tożsamości gości (niezależnie od obywatelstwa), to było dla mnie zaskoczenie również.

pisze z telefonu, wiec sprawdzam jakie pytania pominąłem i dodam kilka fotografii i wieczorem przy komputerze odpowiem na pytania które zostały bez odpowiedzi.

jezeli Państwa pytanie pozostało bez odpowiedzi - z pewnością nie celowo, proszę je ponowić

Kompan0piorunów

@Pirazy wstawię po pracy publicznie zdjęcie paszportu PL i wizy do RF oczywiście po zasłonięciu poufnych danych @Sniffer

Kompan0piorunów

@Pirazy z pewnością dłużej aniżeli kolega @S1M0NK
Ja przynajmniej napisałbym „ja jestem tutaj nowy […]” :shushing_face:

Pokaż więcej komentarzy (22)

Kompan

w Hydepark

34piorunów

Cześć

Wpis dotyczy i trochę oraz natomiast nie jest wpisem politycznym. Jestem mężem obywatelki Rosji, mam 27 lat. W Rosji bywam kilka razy w roku (nie tylko w Moskwie czy Piterze, ale 1000km dalej na wschód). Jeżeli nie dodałeś mnie jeszcze na czarną listę, a jesteś ciekawy jak żyje się normalnym ludziom, jak wyglądają normalne mieszkania, jak wyglądają domki na wsi z toaletą na zewnątrz, ile co kosztuje, ile się na prawdę zarabia, jak traktuje się obywatela EU, co cywile myślą o Polakach, jak i czy sankcje wpływają na Kowalskiego, to możesz śmiało zadać pytania pod tym wpisem. Odpowiem pewnie dopiero podczas kolejnego wyjazdu, gdzie zamierzam kupić mieszkanie posiadając polski paszport i Vize. Swoje wpisy zamierzam opisywać tagiem

Mam teraz trochę czasu, wiec może przez najbliższa kilka dni dodam kilka wpisów. Nie mieszkam już w Polsce.

Ps: ja też zanim poznałem moją Żonę wolałem chodzić pieszo, aniżeli tankować na Lukoil 😉

Tytan5piorunów

@glos_rozsadku "apolityczny" przykro mi ale nie jesteś. Masz żonę rosjanke, bywasz w rosji. Masz jakieś uczucia do tego kraju i narodu. Nie jesteś ani obiektywny ani apolityczny a Twoje spojrzenie nie będzie (hehe) głosem rozsądku. Będzie głosem z drugiej strony barykady.

Osobistość7piorunów

@glos_rozsadku jak możesz oczekiwać braku negatywnych komentarzy przy obecnej sytuacji geopolitycznej? Będziesz tu siać ruską propagandę, nic więcej skoro nawet chcesz się do tego syfu zbrodniczego przeprowadzić.

Pokaż więcej komentarzy (74)

Inspirator

w Ciekawostki

419piorunów

Odpowiadam [@Opornik](/uzytkownik/Opornik) na pytanie odnośnie wejścia na turbinę wiatrową na morzu. Zrobił się z tego kawałek tekstu, więc postanowiłem dodać osobny post jako ciekawostkę. Postaram się zamieścić w odpowiednich miejscach zdjęcia i filmy, zobaczymy czy będzie się to trzymać kupy.

Generalnie jeśli chodzi o transport na turbinę, to drogi są trzy:

A)Śmigłowiec,

B)CTV,

C)SOV.

A) Śmigłowiec.

Temat śmigłowca można praktycznie pominąć. Korzysta się z niego raczej w wyjątkowych sytuacjach-jeśli inne opcje są niemożliwe lub jeśli czas staje się czynnikiem nadrzędnym(np. akcja ratunkowa). Nie ląduje on na turbinie, a jedynie zawisa na wysokości kilku metrów nad gondolą(nacelle) i opuszcza ludzi/sprzęt za pomocą specjalnej liny.

B) Crew Transfer Vessel.

Niewielka jednostka wodna o długości średnio do 30 metrów, mogąca pomieścić zwykle do kilkunastu pasażerów. Napędzana jest silnikiem(najczęściej dwoma) wodno-odrzutowym, dzięki czemu jest w stanie odpowiednio mocno napierać na TP(ta żółta podstawka, na której stoi wiatrak) podczas transferu. Posiada specjalnie zaprojektowany dziób, po to aby móc możliwie skutecznie „przykleić się” do poręczy drabiny. W starszych jednostkach jest tam po prostu przymocowany kawał gumowego odbojnika. Z czasem zaczęto stosować odbojniki wyprofilowane tak, by poręcze drabiny wpadały w odpowiednie otwory. Aktualnie opatentowano już nawet specjalne „szczypce”, które podczas transferu zaciskają się na poręczach drabiny i uniemożliwiają oderwanie się od niej statku- na żywo nie spotkałem takiej wersji.

Transfer popularną „cetefałką” polega na możliwie spokojnym(mocniejsze uderzenie odczujemy po prostu jak zderzenie samochodu o ścianę z niewielką prędkością) podejściu pod TP dziobową częścią statku i doprowadzeniu do kontaktu statku z drabiną zamocowaną do TP. Już sam ten etap nie należy do najprostszych i wystarczy niewielka fala, aby potrzebne było kilka podejść. Jeśli już uda się dotknąć obu poręczy jednocześnie, wtedy sternik daje miodu i statek napiera na TP z niemal całą swoją mocą. Dlaczego niemal? W zależności od ogólnych zasad bezpieczeństwa, należy zachować pewien zapas mocy na ewentualny awaryjny docisk. Z mojego doświadczenia jeśli jednostka nie jest w stanie utrzymać stałego kontaktu z TP przy 80% mocy silników to transfer zostaje anulowany. Do anulowania transferu może także dojść po indywidualnej decyzji kapitana jednostki lub team leadera danej grupy. Oczywiście my sami również mamy prawo zrezygnować jeśli czujemy się zagrożeni. PS- jeśli ktoś zacznie wymiotować również wracamy na SOV/do portu.

Kiedy kapitan i załoga stwierdzą, że warunki są odpowiednie, na pokład wychodzi przynajmniej jeden deckhand(zwykle nie posługują się tam rozgraniczeniami typu AB/OS), który otwiera prowizoryczną bramkę na dziobie i ściąga na dół linkę zabezpieczającą- popularne „jojo”. Jojo to proste urządzenie, montowane na szczycie każdej z drabin TP. Wydostaje się z niego lina stalowa o średnicy kilku milimetrów i działa podobnie do pasów bezpieczeństwa w samochodzie. Kiedy lina porusza się góra/dół powoli, to nie powoduje żadnych oporów. Kiedy natomiast wyczuje szarpnięcie- domyślnie czyjś upadek- następuje gwałtowna blokada liny. Jojo w swojej konstrukcji nie posiada amortyzatora, dlatego bardzo ważne, aby lina była cały czas napięta, ponieważ szarpnięcie po swobodnym locie nawet z dwóch metrów może spowodować katastrofalne skutki uboczne (łącznie z wypadnięciem wnętrzności do

moszny).

Deckhand powinien na bieżąco obserwować ruch wody i po otrzymaniu zgody od kapitana podać nam linę od jojo i sygnał do wejścia. W tym momencie mamy już w ręce gotowego frog’a, wpiętego w punkt A założonej wcześniej uprzęży*. Wpinamy w niego linę i ruszamy w górę. W tym momencie nie wolno zwlekać. Statek w zależności od stanu morza porusza się „na drabinie” góra/dół i sygnał na wejście dostajemy kiedy znajdziemy się w szczytowej wysokości. Jeśli zaczniemy wchodzić w momencie, kiedy statek „zszedł” nisko, to podczas wchodzenia po drabinie może nas zwyczajnie dogonić. Efekt można sobie wyobrazić lub poszukać na sadisticu.

Do pokonania chyba zawsze są dwie drabiny. Pomiędzy nimi jest mini-platforma, na której stajemy i przepinamy się do kolejnego jojo. Podczas przepinania się między jednym a drugim powinniśmy przypiąć się hakiem do poręczy, ale większość techników to olewa. Na samej górze wypinamy się z jojo(po pokonaniu barierki ochronnej) i jesteśmy.

Sama droga po drabinie to kilkadziesiąt metrów. Nie jest szczególnie wymagająca, choć znam takich, którzy nie przejdą jej „na strzała”. Sytuacja komplikuje się proporcjonalnie do warunków pogodowych. Jeśli mamy mocniejszy wiatr, deszcz prosto w oczy, śliską drabinę i jeszcze lina gdzieś nam się zaplącze to można się zestresować. Zejście jest nieco trudniejsze, ponieważ deckhand próbując zsynchronizować nas z ruchem statku na fali zaczyna odliczać, np. 3,2,1- step back. Wtedy musimy po prostu zrobić krok w tył i zaufać, że wie co robi. Może też krzyknąć, że mamy spierdalać- wtedy pędzimy w górę, żeby statek nie zmiażdżył nam nóg.

C) Support Offshore Vessel.

W naszym przypadku będzie to statek-hotel, operujący w systemie Dynamic Positioning. Jeśli kogoś interesuje na czym dokładnie to polega, to mamy na hejto kolegę @bartek555 , który wie o tym wszystko. W dużym skrócie pozwala on m.in. na zadanie statkowi określonej pozycji i nakazanie jej automatycznego utrzymania. Dzięki specjalnym sensorom zamieszczonych na TP statek może z niezwykłą dokładnością zczytać potrzebne informacje o odległościach, a z pomocą pędników azymutalnych i sterów strumieniowych podejść bardzo precyzyjne do turbiny pod odpowiednim kątem.

Najpopularniejsze urządzenia służące do transportu techników na turbinę to Ampelmann oraz Uptime. Ja miałem doświadczenie z tym drugim. Jest to nic innego jak długa platforma-korytarz, która ustawiana jest możliwie prostopadle do burty, a następnie wysuwana aż do momentu styku z odpowiednim miejscem na TP. Podobnie jak z CTV- nie jest to proste, statek jest cały czas w ruchu, a operator Uptime za pomocą kamery umieszczonej na jego końcu musi wycelować z dokładnością +/- 15cm w wyznaczone miejsce. Jeśli operator oraz DPO uznają, że połączenie jest wystarczająco stabilne, to możemy ruszać.

Pierwszy technik musi iść w uprzęży, mając w gotowości haki. Nie może natomiast mieć na sobie plecaka. Po pojawieniu się zielonego światła na sygnalizatorze stara się sprawnie przejść na drugą stronę. Jeśli urządzenie wyczuje zagrożenie odłączenia, to usłyszymy alarm połączony z sygnałem świetlnym. W tym momencie mamy kilka sekund na ucieczkę- w którą stronę? W tą, w którą mamy bliżej ;P.

Po dotarciu do TP otwieramy bramkę przesuwną, wchodzimy na platformę, przypinamy się hakiem do odpowiednio oznaczonego punktu i zamykamy ponownie bramkę. Następnie otwieramy i zamykamy ją za następnymi technikami. Pozostali nie muszą mieć już na sobie uprzęży i mogą mieć na sobie plecaki. Ostatni technik za pomocą specjalnego wózka elektrycznego transportuje duże sześcienne worki transportowe, w których znajdują się wszystkie narzędzia, sprzęt ratunkowy i medyczny, materiały eksploatacyjne oraz prywatne przedmioty techników.

Ten sposób wejścia na turbinę jest znacznie przyjemniejszy- jeśli nie jesteśmy pierwszym lub ostatnim technikiem to można to nazwać spacerem. Najgorzej ma ostatni, ponieważ musi jechać wózkiem, którym nie jest łatwo manewrować. Coś jak elektryczny paleciak, z tym że musimy pchać go przed sobą. W połączeniu z wysokim workiem osoby o niższym wzroście nie będą po prostu nic przed nim widzieć. Sam gangway jest niewiele szerszy od wózka, a na środku ma wysoki najazd, który skutecznie przeszkadza w transporcie. Zazwyczaj mamy kilka worków, co oznacza kilka kursów. Wystarczy chwila nieuwagi i uderzamy w ściankę boczną. Koledzy się z nas śmieją, cały statek się gapi, a to dopiero początek pracy. W razie alarmu zostawiamy wózek i dajemy nogi za pas w stronę SOV(dlatego należy zawsze pchać wózek przed sobą).

*Uprząż powinna być ze względów bezpieczeństwa zdjęta wewnątrz CTV.

  

Kompan2piorunów

Bardzo przyjemnie sie czytalo, dziejuje za czas poswiecony na stworzenie wpisu

Kompan1piorunów

@off Ty mi lepiej powiedz jak to gówno wybudować, skoro nawet każdorazowe wejście tam technika do zwykłych prac konserwacyjnych stanowi taki problem :face_with_raised_eyebrow:

Pokaż więcej komentarzy (39)