Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

hellgihadAutorytet

Dołączył/a:

  • 431 wpisów
  • 3223 komentarzy
  • 6 obserwujących

Koneser

w Hydepark

16piorunów

Chyba wygrałem, więc na początek weekendu i odskocznie od utartych schematów:

_Osiągnięcie lub dziedzina, za które przyznano Nobla, a których zupełnie się nie spodziewasz._

Edit: nie spodziewałem się że będą z tym problemy. A więc w whose line chodzi o to żeby wymyślać niestworzone rzeczy a niekoniecznie szukać prawdziwych wynalazków.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Gry

33piorunów

126 + 1 = 127

Tytuł: Frostpunk
Developer: 11 bit studios
Wydawca: 11 bit studios
Rok wydania: 2018
Gatunek: city-builder, survivalowa, post-apokalipsa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: Trudno określić
Ocena: 8.5/10

Ponownie , ponieważ grę kupiłem na premierę w 2018 roku. Wtedy przeszedłem dwa z trzech dostępnych scenariuszy, a ostatniego nie ukończyłem, prawdopodobnie z przesytu. Dopiero niedawno dokupiłem wypuszczone dodatkowe scenariusze i przeszedłem całą grę od nowa.

Mimo że nie jestem fanem city-builderów, „Frostpunk” przyciągnął mnie zapowiedzią próby przetrwania w świecie, w którym zimno jest największym zagrożeniem. Z takich gier kojarzyłem wtedy wyłącznie „Cryostasis: Sleep of Reason”, który wyszło dziesięć lat wcześniej. Twórcy obiecywali też moralne wybory, a że ich poprzednią grą było „This War of Mine”, nie potrzebowałem dodatkowej zachęty.

I rzeczywiście trzeba dbać o to, by mieszkańcom zgromadzonym wokół generatora ciepła na węgiel nie było zimno. Wychłodzeni mogą zachorować, stracić członki (co będzie wymagało amputacji), a nawet umrzeć. Gdy chorują, są tymczasowo niezdolni do pracy, gdy staną się inwalidami, to nie będą pracować, dopóki nie otrzymają protezy, a zmarłych niestety nie można przywrócić do życia. Za to można przerobić ich na kompost.

Temperatura się zmienia: raz jest cieplej, raz zimniej, jednakże tendencja jest spadkowa, więc koniecznym jest rozwój technologii pozwalających na bardziej efektywne pozyskiwanie surowców oraz surowej żywności, ocieplanie budynków czy modyfikowanie generatora, żeby wydzielał więcej ciepła w większym zasięgu, co oczywiście wymaga większych ilości węgla.

Obiecane moralne wybory także są, chociażby w postaci ustalania praw. Można wybrać, czy wysłać dzieci do pracy czy może wybudować dla nich dla nich świetlicę, dzięki czemu w przyszłości będą mogły pomagać w lecznicach czy warsztatach, w których opracowywane są nowe technologie. Wspomnianych zmarłych można składować w dole na ciałach, narządy przeszczepiać, a zwłoki przerobić na kompost albo zadbać o godny pochówek. Każda decyzja wpływa na paski niezadowolenia i nadziei, więc nie zawsze można kierować się czystym pragmatyzmem, który niekoniecznie spodoba się mieszkańcom.


(Nie)stety, te wybory moralne nie były aż tak wstrząsające jak w „This War of Mine”. Jasne, wysłanie dzieci do pracy w mrozie jest okrutne, ale nie aż tak bardzo, gdy w grę wchodzi przetrwanie całej społeczności. Jasne, dwudziestoczterogodzinne zmiany są męczące, jednocześnie są usprawiedliwione okolicznościami. Nawet śmierć nie rusza tak bardzo, ponieważ do czynienia mamy z dziesiątkami albo nawet setkami obywateli.

Jak porównam to do podjęcia decyzji, czy okraść niegroźnych staruszków z jedzenia, bo prędzej czy później i tak odwiedzą ich jeszcze gorsi szabrownicy, no to „Frostpunk” nie robi tak mocnego wrażenia.

No ale nie jest to też gra o ludzkiej moralności, tylko survivalowy city-builder.

Spodobało mi się to, że scenariusze są bardzo urozmaicone. Oczywiście we wszystkich budujemy i dbamy o dobro obywateli, jednak każdy przedstawia inną historię i oferuje nowe mechaniki. Na przykład w pierwszym, standardowym, który trzeba przejść, by odblokować pozostałe, trzeba się „jedynie” przygotować na trwającą przez wiele dni burzę, podczas której temperatura spada poniżej stu stopni, więc nikt nie jest w stanie wyjść z domu. W „Arkach” trzeba przygotować tytułowe Arki do przetrwania za wszelką cenę i zautomatyzować pracę generatora, by zawartość skarbców nie zamarzła. Z góry wiadomo, że ludzie nie przetrwają, dlatego nacisk został położony na budowanie ogromnych automatów, które pracują praktycznie bez przerwy, sporadycznie ładując się przy generatorze.

Wszystkie scenariusze przeszedłem na domyślnym poziomie trudności, który można obniżyć albo podwyższyć, jeśli komuś będzie brakowało wrażeń. Na tym domyślnym największą trudność sprawiała mi nieznajomość scenariusza, moje gapiostwo (potrafiłem nie zauważyć, że skończył się las w obrębie pracy tartaku i zdziwić się, że nie mam drewna) i perfekcjonizm, przez który często zaczynałem od nowa. Szczególnie znajomość poszczególnych wydarzeń w scenariuszu potrafi bardzo ułatwić grę. Na przykład podczas drugiej próby przejścia „Na krawędzi” wiedziałem już, gdzie szukać osady, z którą mogłem wymieniać surowce na żywność i jeszcze odkryłem, że można bezkarnie nadużywać mechaniki próśb, przez nigdy nie brakowało jedzenia dla mieszkańców, a rozgrywka stała się o wiele łatwiejsza.

Mimo że ukończyłem grę, to wciąż mnie ciągnie, żeby rozegrać niektóre scenariusze w inny sposób (na przykład wprowadzając formy opresji zamiast religii), spróbować wyższego poziomu trudności albo rozwijać osadę w trybie nieskończoności. Spędziłem w „Frostpunku” ponad czterdzieści godzin i nawet jeśli czasem się frustrowałem, był to naprawdę miło spędzony czas. Samą grę z dodatkami można kupić do trzydziestu złotych.

Moja specyfikacja:
Windows 11

AMD Ryzen 5 5600X 6-Core Processor - RAM: 32 GB

NVIDIA GeForce RTX 3060 Ti - VRAM: 8 GB

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

Poniedziałkowe dzień dobry wszystkim!

Zadanie na dziś to: co można powiedzieć na siłce, ale nie wypada w gabinecie u lekarza

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Hydepark

19piorunów

Komu kwaśnego piwka o smaku pomarańczowych lodów?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Gry

28piorunów

W serii najbardziej lubię to, że nie masz prostego i oczywistego "czy na pewno chcesz wyjść z gry: tak nie" tylko pasujące do klimatu noir teksty o walce z bólem i stratą ^^

Zawodowiec6piorunów

@Loginus07 przekoks jest seria MP - za młodziaka zagrywałam się w dwójkę totalnie - uwielbiałam ten mroczny klimat wlaśnie noir, uwielbiałam segment z Moną biegającą z Dragunovem, znałam tą grę na pamieć praktycznie ❤️ nie dawno przeszłam trójkę po raz kolejny - też świetna część, historia jest nadal mroczna i mimo, że momentami można dostać epilepsji od ilości prześwietleń na ekranie to mechanicznie i gejmplejowo to dla mnie jest top ❤️

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Książki

40piorunów

1151 + 1 = 1152

Tytuł: Rozdroże kruków

Autor: Andrzej Sapkowski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: superNOWA

Format: książka papierowa

ISBN: 9788375782073

Liczba stron: 292

Ocena: 6/10

Czytało się szybko i przyjemnie. To prequel, w którym Geralt jest jeszcze niedoświadczony, przeżywając pierwsze przygody na szlaku. Taka mieszanka krótkich opowiadań, które gdzieś za połową książki zostają skierowane w jednym kierunku. Historia nie jest trudna do śledzenia, nawiązania do innych momentów z życia wiedźmina to miły ukłon. Ogólny poziom skomplikowania niski, nawet opowiadaniowe tomy sagi są bardziej mięsiste.

Szkoda tylko, że to takie krótkie, trochę po łebkach i ta cena... Za 65 złotych oczekuje się więcej niż czegoś, co przypomina wyglądem i objętością harlequina. No ale c⁎⁎j, kupione. Dokonało się. Jakbym nie przeczytał, to nic by się nie stało. Ale z drugiej strony... złe jakieś nie było. Przekąska.

Autorytet3piorunów

@Zioman Mnie najbardziej wkurzyło kilka ostatnich stron gdzie Sapkowi już chyba się ewidentnie nie chciało, bo tyle rzeczy tam się wydarzyło że spokojnie by starczyło na drugie tyle objętości a tak to mamy po jednym akapicie na każde ważne wydarzenie.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

11piorunów

Image Polski i Polaków za granicą uległ fenomenalnej poprawie.
Jeszcze 10 lat temu 42 % Brytyjczyków chciało mniej lub żadnej imigracji z naszego kraju.
Polacy w przeciągu dekady z koszyka w którym były włożone takie kraje jak Nigeria, Indie, czy Pakistan , została włożona do koszyka w którym są Szwecja czy Niemcy.

Czego to jest efekt? Czytamy:

"Liczba Brytyjczyków, którzy chcą, aby do Wielkiej Brytanii przyjeżdżało mniej Polaków niż w 2016 roku, gwałtownie spadła – z 42% do 26%. Prawdopodobnie odzwierciedla to udaną integrację dużej liczby polskich migrantów w ostatnich latach."

Jak zmieniły się poglądy wyborców głosujących za pozostaniem i opuszczeniem Unii Europejskiej na temat narodowości migrantów od 2016 r.?

"Ocieplenie nastawienia wobec Polaków jest obecne w obu grupach, ale szczególnie widoczne wśród wyborców głosujących za wyjściem z UE, którzy obecnie z mniejszym o 25 punktów procentowych są skłonni chcieć mniejszej lub żadnej liczby migrantów z Polski."

Lider5piorunów

@Dom_Perignon uległ "fenomanalnej poprawie" bo po genialnym ruchu napędzanym ruską agenturą z rynku zwinęło się gro Polaków, którzy robili tam często niewdzięczną fizyczną robotę, której delikatne autochtońskie rączki nie chciały się podjąć. A po brexicie się obudzili, że jednak elektryka czy hydraulika nie są takie fajne i nie chce się to robić samo. Polecam na YT poszukać kanał RuchOporu, gdzie Polak wyjechał tam w okresie przemian ustrojowych i robi od tego czasu na Wyspach jako elektryk. Wcale nie jest tak kolorowo jak to się niektórym wydaje.

Fenomen1piorunów

Wypowiem się jako emigrant. Koledzy wyżej mają rację. Polacy jedyne co zrobili w tej sprawie to zaczeli opuszczać UK. Brexit miał zakończyć lub ukrócić emigrację i to zrobił w pewnym sensie, z tym, że emigracja z Europy została zmniejszona, ale napływ ludzi z Afryki i Azji zwiększył się na jeszcze większą skalę niż przed Brexitem. Brytyjczycy poprostu przekonali się, że Polacy wcale nie są takimi złymi sąsiadami, można mieć gorszych.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

32piorunów

Co można powiedzieć, pakując bagażnik na wakacje, ale nie żonie, która przymierza ubrania w sklepie?

Pokaż więcej komentarzy (23)

Fanatyk

w Dyskusje

5piorunów

Nie wiem jak wy ale ja jestem przeciwko takim tworom. Nie dziwię się że aktorzy piosenkarze się sprzeciwiają takim praktykom. Tyle dobrze że ai nie potrafi jeszcze łez generować.

Za rok nie odróżnisz filmu z dźwiękiem jprdl.

edit
Kaskader pożegnaj się z robotą ale jest wolne miejsce na ciecia.

Przykładowy filmik:
https://streamable.com/o29qlr

Pokaż więcej komentarzy (3)