KlamraGURU
42piorunówrobię eksperyment. wrzucam na czarno, wszystkich, którzy są nie po mojej myśli ideologicznej. Jeśli okaże się, że na 1 dzień, na hejto, zobaczę 10 wpisów, to czas zawinąć manatki. Oznacza to, że internet opanowała patologia, bo stał się tani. I teraz hipokryci, którzy przeciwstawiają się big techom, korzystają z big techów, żeby szerzyć szurską i prawacką propagandę, mogą ze mną wygrać i nic z tym nie zrobię. Choć jako nastolatek byłem antysystemowy. Ale w innym tego rozumieniu. Chciałem słuchać rapu, techno, palić gandzie, wdupiać kwasy, kolegować się z gejami, czarnymi i azjatami. Jeździć po świecie, poznawać kultury, nacje itd. Dupić laski, nie robiąć im dzieci. Tak dla zabawy. Mieć wolność wyboru, dupienia, ćpania, słuchania muzyki, nie wierzenia w boga, nie chcenia bycia w małżeństwie. To dla mnie było lewactwo z lat 90tych. I w takim duchu jestem w moim mniemaniu nadal lewakiem. Tak zostałem wychowany przez lewacką ulicę lat 90tych. Obok oczywiście pierdolonych skinheadów, kiboli, czy innych oiowców, którzy dzisiaj przekształcili się w szeroko pojętych patriotów i husarzy. Choć to oczywiste jest od ponad 26 lat. Ale Debile postanowiły być dumne z tego, że są debilami. Kiedyś internet był drogi i mieli go ludzie wykształceni i dobrze usytuowani. Istaniałą tak zwana netykieta. Potem internet stał się powszechnym, tanim dobrem. I stało się to co dziś. Naziole, prymitywy, pseudopatrioci, szowniści, naziści, rasiści, szury, doszły do głosu. I są dumni z tego, że są debilami. C⁎⁎j wam w d⁎⁎ę. I już niezbyt długo zabawię w internecie, bo cóż.... świat upada...
Lepiej, kiedys ludzie internetu nie mieli. Szatanski wynalazek.
@Klamra Dobrze, to będę wrzucał ze dwa wpisy, bo nie chcę żebyś się usuwał.
Historia się po prostu kołem toczy i zawsze po czasie spokoju, przychodzą czasy gorsze. Po czasie wspólnoty, przychodzi pogarda. Powody są różne, może być bieda, może być bogactwo, mogą być resentymenty, albo rewizje granic.
Dlatego właśnie kumplu, nie możemy się ot tak poddawać, nie możemy chować głowy w piasek z rezygnacji, bo fala śmieci zalewa wszystko. Bo rozsądek przegrywa ze skrajną głupotą.
Nie, Gondor nie może upaść. Nawet w hymnie masz, póki my żyjemy. I właśnie dopóki jesteś ty, dopóki jestem ja, to musimy chronić rozumu i godności człowieka. Utrzymywać te wartości. Czas może być okropny, szurstwo i śmieciowy "patriotyzm" zalewa ten kraj i zachodni świat. Aczkolwiek to nie jest też nic nowego. My po prostu tego nie zaznaliśmy w szerszym stopniu. Zaznaliśmy może deczko końcówkę komuny, oraz jej efekty. Niemniej w szerszym aspekcie żyliśmy jednak w stosunkowo spokojnych i bezpiecznych czasach. W ostatnich latach doszliśmy wręcz do cukierkowości w porównaniu do niemal wszystkich naszych przodków w dowolnym momencie historii.
I dlatego wartości i wiedza nie upadły, dlatego godność powraca, bo tej garstce ludzi we wszelkich zawieruchach, w wiekach ciemnych, wojnach i gdy wygrywała ludzka pogarda - zachowywali godność, zachowywali chęci. To między innymi dzięki nim udało się mnie czy tobie przeżyć względnie fajnie kilkadziesiąt lat. Dlatego nie dla nas, to dla przyszłych. Trzymaj wodze i jedziemy. Nie możemy się poddawać patologii.


















