llukeKompan
9piorunówRaport
Waga 86.7kg (0)
Calgon 101cm (-1)
-450ml krwi
3 treningi - 24km wybiegane
Dobry tydzień
Dołączył/a:
llukeKompan
9piorunówRaport
Waga 86.7kg (0)
Calgon 101cm (-1)
-450ml krwi
3 treningi - 24km wybiegane
Dobry tydzień
llukeKompan
14piorunówRaport 2tygodniowy, bo powroty z urlopu bywają ciężkie:
Pierwszy tydzień
Masa: 86,2kg
Calgon: 102cm
2 treningi po 10km biegu w tym jeden mocniejszy poniżej godziny. Dobrze ze sie udało dwa bo powrot do pracy był intensywny.
Drugi tydzień
masa: 86,7kg
Calgon: 102cm
zakończony jednym treningiem i wybieganymi ponad 15km. Z pozytywów,
od kilku lat tyle nie było na raz i ominęło mnie mocne alko :smiley: choc trochę szkoda bo w dobrym towarzystwie i miało byc poprzedzone dobrym bieganiem
W tym tygodniu się poprawię i bedzie raport na koniec tygodnia a jak nie to gole nogi
ogól doope 😉
llukeKompan
9piorunówZ małym opóźnieniem, ale wrzucam podsumowanie kolejnego tygodnia.
Piękny to byl tydzien i serio do zapamiętania 😉
Mazury, morze i relaks psychiczny z rodzinka w super pogodzie. Jedzenie bylo zacne (restaurant week) więc progresu nie ma, ale walka trwa. Dwa wybiegania po mazurskich lasach, łącznie 20km, przyjemnie i bez napinki na tempo.
Waga: 86.9 +2
Calgon 102 -2
llukeKompan
18piorunówHej!
Miesiąc temu zacząłem eliminować skutki zmiany trybu pracy i życia oraz uzyskanych nadmiarowych kilogramów. Mam nadzieję, ze tygodniowe raporty w sumie dla siebie samego mi w tym pomogą. Ostatni tydzień antybiotyk, ale wracamy i dzisiaj poranne wybiegane 10km
Waga: 84.9
Calgon w pępku: 104 cm
Urlop czas zacząć, ale cos się pobiega 😉
llukeKompan
20piorunówPo tygodniu walki z przeziębieniem przyniesionym przez młodego ze żłobka, termometr u mnie pokazuje 38 stopni. Śmieciarka może już podjeżdżać. Wspaniały drugi weekend pod rząd.
same here:/
@TheLikatesy @lluke laughing in not having children xD
llukeKompan
18piorunówCześć Tosie i Tomki,
Od dłuższego czasu chodziło mi w glowie zapytanie was o zdanie bo zżera mnie ciekawość jakiego wyboru byście dokonali na moim miejscu. Pracuje w pewnej firmie, której raczej nie zmienię na najbliższe lata i dostałem propozycję awansu do innego oddzialu który wiąże się też że zmianami. No więc do sedna:
Opcja A: Pozostanie na aktualnym stanowisku, gdzie pracuje się dość dobrej atmosferze. Praca średnio 10 razy w miesiącu na dłuższe zmiany co przekłada się na więcej czasu na hobby, opiekę 2 letnim łobuziakiem i czasem jakiś dorobek z doskoku. Niestety sufit jest już praktycznie osiągnięty i o dalsze awanse czy podwyżki będzie ciężko i potrzeba raczej długich lat. Dojazd do roboty 35km więc nie ma tragedii, ale chwilę trzeba poswiecic
Opcja B: Awans na inne stanowisko, z przejściem na I zmianę i tradycyjne 8h/5dni. Finansowo symboliczna podwyżka, ale praca na miejscu. Perspektywy rozwoju i awansu do poziomu do którego nie dojdę w opcji A. Atmosfera wśród ekipy z wywiadu raczej na poziomie dobrej,
mniejszy zespół niż w opcji A.
Dzięki za wasze głosy :smiley:
Która opcje byś wybrał/a
319 głosów
Trochę za mało informacji, żeby lepiej pomóc, ale tylko przypomnę, że w każdej pracy może Cię złapać syndrom zasiedzenia: siedzi, robisz to samo, jesteś w tym ekspertem, nie ma tematów, w których sobie nie poradzisz, ale przez to nie szukasz niczego innego, nie uczysz się nowych umiejętności i tracisz wartość na rynku pracy. Paradoksalnie, z punktu widzenia nowego pracodawcy, łatwiej jest zatrudnić kandydata, który co 2 lata zmieniał pracę niż takiego, który 10 lat siedział w jednej firmie. Z drugiej strony, czas z dzieckiem jest dużo ważniejszy niż czas w pracy i raczej trudno mu nadać wagę inną niż najwyższą.
Jeśli uważasz, że aktualna praca w aktualnym trybie, to jest to co już jest dla Ciebie ok i mógłbyś tak aż do emerytury, to w niej zostań. Ale skoro zadałeś takie pytanie, to raczej tak nie jest, nawet jeśli jest Ci tam dobrze. Więc śmiało zmieniaj. Nic się u Ciebie nie zmieni, jeśli Ty niczego nie zmienisz. Jeśli wyjdzie Ci to na dobre, to super. Jeśli okaże się, że to nie była dobra decyzja, to nie jest to ostateczność i możesz podjąć kolejne. Tak czy owak albo będzie lepiej, albo sobie poradzisz i koniec końców i tak będzie lepiej.
llukeKompan
2piorunówHej Tomki i Tosię,
Założyłem do płyty głównej msi b550-a pro, procesor ryzen 7 5700x z chłodzeniem fera 5. Kable podpięte zgodnie z instrukcja, procek założony z zachowaniem szczególnej uwagi, pasta lepsiejsza, wszystko nowe z xkom i przy odpaleniu płyta pokazuje diada błąd cpu. Rozebrane wszystko, piny procka sprawdzone pod lupą są ok, pasta założona kolejna po dokładnym wyczyszczeniu i to samo. Czy ma ktoś jakis pomysł?
#it #komputery #pc #pcworld #amd #ryzen
PS. Nie jest to pierwszy komp który składam.
@lluke spojrzałem w internet i bardzo urokliwa ta płyta główna jest
https://www.reddit.com/r/MSI_Gaming/comments/yn2j5k/my_b550a_pro_cpu_debug_led_nightmare_read_this_if/
@lluke Masz inny zasilacz pod ręką?
@Shagwest Założyłem nowy msi mag 650w 80 plus bronze ale mam i spróbuję na innym
@lluke Ja kiedyś złożyłem pięknie nowego kompa, kabelki poprowadziłem jakby to były mistrzostwa świata w tej dziedzinie i okazalo się, że dostałem zepsuty zasilacz...
@Shagwest Dałbym Ci pioruna ale przykry temat :grinning:
@lluke miałem tak na innej płycie od msi a problem był właśnie z zasilaniem. Kupiłem mocniejszy PSU, modular. Na jednym porcie nie chciał ruszyć CPU właśnie, a jak zmieniłem to poszło. Potem wróciłem do pierwotnego portu i też poszło. Magia.
llukeKompan
0piorunówHeja,
Kupował ktoś może karbonowe koła od przyjaciół z Chin na Ali? Szukam w miarę tanich sensownych kół ze stożkiem 50mm pod tubeless i szczęki
#rower #szosa #kolarstwo
Taktyczna kropka obserwatora .
llukeKompan
8piorunówWiecie co jest przykre?
Że żeby jakiś sprzedawca wreszcie się wami zainteresował jak coś zjebią to trzeba zacząć im robić koło uszu. Potwierdza mi się to już któryś raz z kolei i wkurza mnie to coraz bardziej.
Historia dla wytrwałych:
Zamówiłem fotel, czekania w chui jak to z meblami. Wreszcie przyszedł więc żona szczęśliwa, ja szvzesliwy bo ona szczęśliwa. Można powiedzieć Eldorado, ale niestety nie tym razem. Otwieramy zamówienie a tam nogi do fotela zupełnie inne niż miały być. Z racji tego, że błąd ludzka sprawa pisze do firmy, że spoko ale nogi nie te i co dalej. Kulturalnie odpisali, że podmienia albo mogą zostawić takie jakie są, ale niestety Janusz nie skumał ze skoro pisze ze ch⁎⁎⁎ia to raczej nie są najładniejsze. Napisałem że spoko niech wysyłają tylko niech dadzą znać kiedy. Jasne jasne wyślemy w środę. W środę wiadomość że już nadane, że wszystko pięknie, ale dzisiaj wieczorem dowiaduje się że nie tym razem. Bo o 20 dostaje powiadomowie że dopiero utworzyli nadanie. Żona czeka, z fotela nie można korzystać, Ci lecą w c⁎⁎ja, człowiek jest kulturalny i wyrozumialy a to jak krew w piach. Więc już wkurwiony powstrzymując nerwy napisałem grzecznie o co kaman. No i zaczyna się wykręcanie ze Panie późno przyszły błędy ludzkie itd... Itd.. Pierdolenie o szopenie Janusza. Mnie ku⁎⁎⁎ca bierze bo w tym tygodniu miał być fotel, a tu dalej c⁎⁎j. Próbowałem szukać jakiegoś rozwiązania z gościem, kilka opcji, ale ni ma mowy błąd ludzki jedna Gadka. Już na koniec stwierdziłem, że jak tak to j⁎⁎ac temat tym bardziej że żona wkurwiona bo na siedzę i pisze z tym Januszem. Wrzuciłem opinie na Facebooka, a tu Janusz pisze i zmienil nastawienie i wreszcie dostrzegl błąd i że można szukać rozwiązania. Jutro kolejna część sagi, będę walczył o parę poduszek dla dzieciaków w domu dziecka.
@lluke hehe to ja opiszę teraz moją aktualną sytuację. Zamówiłem w pewnym sklepie z artykułami dla dzieci fotelik samochodowy. Następnego dnia dostałem mejla, że fotelik ten został wycofany ze sprzedaży przez producenta (to czemu je macie dalej na stronie??), ale spoko możemy wysłać panu nowszy model w tej samej kasie. No to mówię, pewnie! Biorę! Dopłaciłem jeszcze 100 zł, żeby był z jakąś siateczką, przez co plecki się nie pocą, ale to już można pominąć. Mija kilka dni, sprawdzam zamówienie, a tu nic. Piszę do nich na fb, co z tym fotelikiem i kiedy go wyślą. A ci mi odpisują, że za dwa tygodnie, bo czekają na zamówienie. Ja już wkurwiony, bo o tym nie było słowa. Od nich dostaję, kolejną wiadomość, że w poniedziałek ma być dostawa, ale nie wiedzą jakie kolory. No to mówię, że c⁎⁎j tam, dajcie znać co macie i zobaczymy czy pasuję. W poniedziałek nic, we wtorek znowu do nich piszę, a ci, że no sorry w c⁎⁎j, nie było dostawy, ale ma być do końca tygodnia. ¯\\(ツ)/¯ Dzisiaj jest piątek, poczekam jeszcze parę godzin i znów będę do nich pisał, zobaczymy co tym razem wymyślą.
Konkluzja jest taka, że wystawiają towary, których fizycznie nie mają na stanie, a ty se później czekaj c⁎⁎j wie ile, bo oni sami tego nie wiedzą. Fotelik zamówiony tydzień temu, a tu nawet nie wiadomo, kiedy zostanie wysłany...
@grzyp-prawdziwek @adam-kowalski-1
Ostatnia rzeczą jakiej bym się rano spodziewał po moich wywodach, że rozpęta się filozoficzna konwersacja. Jakbyście chcieli porozmawiać o Jezusie zapraszam :grinning: