_Pszczelarz_Osobistość
188piorunówMała ciekawostka pszczelarska, odc. 12.
Nieoczekiwane zbiory.
Trwa miodobranie miodu rzepakowego i powoli rozpoczyna się kwitnienie akacji (robinii akacjowej) i za około 2-3 tygodnie będę miał kolejne miodobranie. Ale powstał "problem". Wczoraj zauważyłem ogromne ilości nakropu (świeżo przyniesiony do uli nektar lub spadź) i okazało się, że to... spadź liściasta!
Mszyce w tym roku splatały mi figla, ale pozytywnego. Co prawda nie będę miał czystego miodu akacjowego lecz miód spadziowo-akacjowy, ale są tego pozytywne strony:
1. trzy lata temu miałem podobną sytuację i zbiory były bardzo obfite;
1. miód akacjowo-spadziowy wg mnie jest nieporównanie smaczniejszy od zwykłej akacji. Ma też trochę ciemniejszy kolor.
1. spadź jest rzadkością w moich rejonach i klienci szybciej i chętniej kupują taki miód.
Jak widać, zdarza się, że oprócz planowanych, typowych zbiorów miodu mam nieoczekiwane zbiory. Niekiedy okazuje się, że ktoś w okolicy posiał jakąś roślinę miododajną, jak na przykład facelia, gryka. Innym razem okazuje się, że późnym latem obficie nektaruje nawłoć.
Kiedyś wywiozłem pół pasieki w okolice obfitujące w drzew lipy, ale nie byłem świadomy tego, że za laskiem holenderski inwestor posiał około 50 hektarów słonecznika xD i miałem miód że słonecznika zamiast lipowego, ale za to ilość była dwukrotnie większa, niż gdybym miał sam miód lipowy.
(Na gifach rzut oka na moją pasiekę oraz moment z wczorajszego wyciągania ramek z miodem rzepakowym).

@Pszczelarz kompletnie nie interesuje mnie miód. Nie jestem nawet jego konsumentem, ale to co piszesz, jest na tyle ciekawe, że czytam każdy wpis. Zawsze myślałem, że pasieki są stacjonarne, a tu jednak mówisz, że przewozisz ule w inne miejsca.
@slonski_pieron nie jestem specjalistą i się na pszczelarstwie nie znam, ale pamiętam kiedyś program na jakimś galileo w którym pokazywali wyspecjalizowane firmy, które w Kalifornii profesjonalnie zapewniały zapylanie plantacji. Specjalne ule mobilne które chyba nawet od razu były mocowane na przyczepach. Fajne to.
@slonski_pieron tak. Przewożę niekiedy ule, jeśli w okolicy brakuje pożytku (zasobów) w danym roku.
@Pszczelarz ostatnio widziałem pasiekę obstawioną kamerami i tabliczkami że monitorowany.
Często zdarzają się w PL akty wandalizmu? Kto to robi, konkurencja, zawistny sąsiad?
@Opornik najczesciej kradną ule inni pszczelarze. Na wykopie był temat jak kolega odzyskał swoje ule bo miał zamontowany GPS albo namierzył rejestrację złodzieja fotobudka. 8 uli wycenił na około 20-30k PLN. Więc i policja stanęła na wysokości zadania.
@Opornik zdarzają się kradzieże i wandalizm, najczęściej inni pszczelarze, konkurencja, ale jest to raczej rzadkość.






