Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

mk-2Osobistość

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 3537 komentarzy
  • 1 obserwujących
Wojna wna UkrainieW Chełmie i Świdniku zawyły syreny z powodu ataku na przejście graniczne w Dorohusku. Jeszcze ukraińskie źródła
SpacerySiema, W #piechurwedruje :hiking_boot: rozpoczynam wrzucanie kilku tras z urlopu w Roztoczu - może komuś, kto planuje
MotoryzacjaWieś czy nie wieś, olewam. Już mnie ludzie jeżdżący na zderzaku wkurzali. Teraz przynajmniej będą wiedzieć
Osobistość5piorunów

@Qwapi pośpiech poniża, pamiętajcie https://sklep.zlomnik.pl/naklejki/129-naklejka-pospiech-poniza-czarno-zolta.html

Naklejka POŚPIECH PONIŻA czarno-żółta - Oficjalny sklep Złomnik/Cytryn i GumiakCZAS REALIZACJI OK. 7 DNIOficjalny sklep Złomnik/Cytryn i Gumiak
HydeparkStatus report: depresja nie odpuszcza, w ostatnim miesiącu jedna rozmowa o pracę, zero efektu, w tym miesiącu jedna
Osobistość0piorunów

@dziki memiczne, nie zrozum mnie źle ale przy całym tragizmie sytuacji wpis jest groteskowy i widać sporą dozę czarnego humoru, współczuję i życzę powrotu do normalności i jeszcze więcej wpisów z humorem!

Gruba ryba0piorunów

@mk-2 to nie jest tak że żarty o mirsbelkach wzięły się z nikąd. Powszechnie wiadomo że to jest żywność głodowa i ludzie to jedzą jak już na prawdę nie mają nic innego. Do przetworów to się średnio nadaje bo kwaśne to że skorką. Takie trochę mdłe w smaku, ciężko tego więcej zjeść. Ale jak jest głód to i mirabelki dobre. W czasach głodu ludzie jedli jeszcze liście lipy, mieli na mąkę miękką korę brzozy oraz obgotowywali czerwone muchomory - bo po dwukrotnym wygotowaniu są jadalne i można nimi np. karmić zwierzęta albo samemu zjeść a rośnie tego dużo. Więc mirabelki to po prostu jedna z takich rzeczy która w biedzie potrafi dać ulgę i to absolutnie nie jest żart. Miałem kiedyś takiego bardzo biednego przyjaciela i on jadł właśnie mirabelki, zbierał to torbami bo w końcu mogl zjeść coś co było w miare pożywne i nawet smaczne jak się człowiek przyzwyczai. Oni to zalewali w słoikach i robili z tego zupę i to często ratowało...