Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

mnie_tu_nie_maTytan

Dołączył/a:

  • 17 wpisów
  • 384 komentarzy
  • 2 obserwujących
Wiadomości PolskaSkazano księdza na 14 lat za przestępstwa seksualne
Tytan12piorunów
W październiku 2024 r. została powołana i po raz pierwszy spotkała się w pełnym składzie powołana przez biskupa sosnowieckiego Artura Ważnego Komisja Wyjaśnienie i Naprawa spraw wrażliwych diecezji sosnowieckiej. W miniony czwartek przedstawiła ona częściowy raport w sprawie wykorzystywania seksualnego małoletnich w diecezji sosnowieckiej. Według opublikowanych danych, osoby reprezentujące instytucje kościelne w tej diecezji skrzywdziły co najmniej 50 dzieci.

Komisja zidentyfikowała 29 osób, którym zarzucono tego typu czyny (część z nich nie potwierdziła się). 23 z nich to księża z diecezji sosnowieckiej, jeden ksiądz związany z tą diecezją, jeden zakonnik i cztery osoby świeckie - animator wspólnoty dla uczniów, organista, katecheta i kleryk seminarium, który formalnie nie jest osobą duchowną. W 19 przypadkach przestępstwa zarzucane księżom zostały potwierdzone lub są nadal badane.

A to tylko jedna diecezja i raport wewnętrzny samych duchownych, prawdziwe liczby są pewnie jeszcze gorsze

Pierwszy taki raport w Polsce. "Bardziej dbano o wizerunek Kościoła niż o ofiary"W czwartek opublikowana została pierwsza część raportu "Komisji Wyjaśnienie i Naprawa Spraw Wrażliwych Diecezji Sosnowieckiej". Komisja została powołana po serii skandali obyczajowych z udziałem duchownych tej diecezji. "Do tych spraw nie podchodzono z należytą starannością. Te sprawy bagatelizowano. Bardziej dbano o wizerunek zewnętrzny Kościoła aniżeli o to, żeby jakąś sprawę wyjaśnić, nie mówiąc już o trosce o osoby skrzywdzone" – mówił w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim w Radiu RMF24 Tomasz Krzyżak, przewodniczący komisji "Wyjaśnienie i Naprawa" oraz dziennikarz "Rzeczpospolitej".Rmf24
Lider0piorunów

@mnie_tu_nie_ma za takie coś od razu powinien być pluton egzekucyjny. Nie żadne ciągnące się w nieskończoność rozprawy, granie głupa i udawanie chorób, nie żadne pieprzenie o cudzie resocjalizacji, ani tym bardziej nie żadne "uuu to ksiunc to jego tylko buk i watykan mogo sondzić uuu"- zebranie dowodów, potwierdzenie faktów, kula w łeb nad dołem z wapnem. To ścierwo nie zasługuje nawet na żaden pogrzeb, ani tym bardziej żeby ktoś wiedział gdzie to leży.

Wiadomości PolskaKsiądz, siekiera, benzyna i umowa darowizny. Rusza proces proboszcza o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem
Tytan4piorunów

Fejur, przecież księża wierzą w życie wieczne, niebo, piekło i sąd ostateczny. Żaden ksiądz by nie skazał się na wieczne męki dla jakiejś nieruchomości w życiu doczesnym, to się nie kalkuluje.

No, chyba, że księża nie wierzą w ww. i wszystko, na czym im naprawdę zależy, to dobra materialne. Ale ta wersja jest mało prawdopodobna, przez 2000 lat ludzie by ich na pewno przejrzeli.

Wiadomości Świat56% pilotów Icelandair zasnęło podczas pracy
Tytan3piorunów

A nie można wprowadzić systemu monitorującego skupienie pilota? Wystarczyłby system który co 5-10 minut pracy autopilota sprawdza co tam u prawdziwego pilota. Kazać mu wcisnąć jeden z konkretnych przycisków (który nie robi nic innego), albo rozwiązać banalną captche typu 2 + 5. Coś co skupionemu nie sprawi trudności, a nie da się zrobić z zamkniętymi oczami. Oczywiście w momencie aktywnego sterowania system by nie musiał "zawracać d⁎⁎y".

GURU0piorunów

@mnie_tu_nie_ma praktycznie cały świat, może poza USA, unika takich polepszaczy (Chiny akurat przodują w ich używaniu)

GURU2piorunów

@globalbus Tak i opierdzielają cię, że nie patrzysz na drogę, tylko na ekran (bo bez patrzenia na ekran nie da się niczego w aucie zmienić).

GURU3piorunów

@mnie_tu_nie_ma Tak, ale tutaj są konsumenci, którzy zwłaszcza w Europie mogą co najwyżej trzymać mordę w kubeł, bo o tym decydują koncerny.

A tam są piloci, którzy faktycznie mają związki zawodowe plus jest to niezwykle konserwatywna branża, w której jeśli coś działa, to się zostawia jak jest na dekady, a wprowadzenie jakichkolwiek nowości to jest cały koszmar projektowania, testowania i przechodzenia certyfikacji.

Tytan7piorunów

@Nemrod nie wiem jak w tej branży działają związki zawodowe itp, zwlaszcza globalnie, ale mnie nikt nie pytał czy chcę wprowadzenia w aucie wielu wkurzajacych systemów - narzuciła unia, producenci się dostosowali, mi jako kierowcy zostaje to zaakceptować albo wyemigrowac do jakiegoś "szanujacego wolność i swobodę" kraju jak roSSja, ChRL czy Białoruś

GURU3piorunów

@mnie_tu_nie_ma Jest gigantyczny opór przed wprowadzeniem kamer do kokpitu, a co dopiero coś takiego. Z resztą znając życie pewnie dopiero po 3 katastrofach by się jorgnęli, że jednak trzeba to nieco inaczej przemyśleć.

Tytan7piorunów

@Nemrod nie wiem jak w tej branży działają związki zawodowe itp, zwlaszcza globalnie, ale mnie nikt nie pytał czy chcę wprowadzenia w aucie wielu wkurzajacych systemów - narzuciła unia, producenci się dostosowali, mi jako kierowcy zostaje to zaakceptować albo wyemigrowac do jakiegoś "szanujacego wolność i swobodę" kraju jak roSSja, ChRL czy Białoruś

GryPograłem od wczoraj już paręnaście godzin w The Blood of Dawnwalker i po prologu i lekkim liźnięciu wątku
Tytan1piorunów

@Shagwest nie grałem sam, ale w kilku różnych recenzjach widziałem opinie, że pod koniec ten czar presji trochę znika. Okazuje sie ze te 30 dni (w grze) to jest mnóstwo czasu i recenzenci którzy oszczędnie go gospodarowali mieli pod koniec gry wyczyszczoną mapę z większości aktywności poza tymi, które faktycznie były limitowane czasowo. Nie oznacza to jeszcze, ze gry nie warto przechodzić kilkukrotnie bo część questów może zostać zablokowana przez śmierć NPC czy przez pewne decyzje na wcześniejszym etapie, ale to akurat robiło już wiele RPG. Natomiast ta gra była reklamowana na zasadzie "masz za mało czasu aby skosztować większości aktywności za jednym podejściem" i to akurat nie do końca zostało dowiezione

HydeparkOstatni czytelnicy
Tytan0piorunów

@Johnnoosh za długie, wrzucam tl:dr z tl:dr

Artykuł Artura Kurasińskiego „Ostatni czytający” opisuje stopniowy zanik głębokiego czytania i jego wpływ na sposób myślenia, edukację oraz społeczeństwo. Autor wskazuje, że książki rozwijają umiejętność analizy, syntezy, koncentracji i samodzielnego myślenia, które są dziś zagrożone przez nadmiar ekranów, krótkich treści i rosnącą rolę sztucznej inteligencji.

Główna teza tekstu brzmi, że największym zagrożeniem nie jest zniknięcie książek, lecz utrata zdolności do głębokiej refleksji, analizy i rozumienia złożonych treści. Autor ostrzega, że umiejętność skupionego czytania może stać się rzadką i cenną „supermocą”, dlatego warto ją świadomie rozwijać i chronić.