Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

osobliwyGwiazdor

Dołączył/a:

  • 5 wpisów
  • 361 komentarzy
  • 0 obserwujących

Kosmonauta

w remontujzhejto

126piorunów

Podsumowanie remontu kuchni.

Poprzedni wpis: https://www.hejto.pl/wpis/chyba-mamy-to-drodzy-panstwo-star-struck-co-sie-dzialo-ostatnio-znajdziecie-pod-

Cześć! Postanowiłem zakończyć temat remontu podsumowaniem kosztów. Ale zanim ono samo, to rant na fachowców.

No ja pierdzielę, w Polsce jak zamawiasz fachowca do usługi to musisz się znać na jego robocie lepiej od niego. Co z tego, że przyjedzie Ci gość co podobno 20 lat składa takie kuchnie jak trzeba mu wisieć nad głową bo inaczej odwali popelinę.

Poprosiłem o wycięcie otworów pod wszystkie gniazdka i puszki. "Tak tak, wytniemy". Wracam pół godziny później i widzę, że 3 szafki już wiszą, a wśród nich jedna narożna bez wyciętego otworu.

Z trzy razy tłumaczyłem im, jak mają wyciąć płytę przyblatową, bo chciałem w jednym kawałku mieć kształt odwróconej L pod oknem. Cały pierwszy dzień mi mówili, że nie zrobią tego tylko potną na kawałki po 60cm. Dopiero jak powiedziałem, że ja takiego badziewia nie chce mieć montowanego i że to jest kształt L a nie U to jakoś dotarło do tych łbów.

Otwory pod dwie puszki w płycie przesunięte o centymetr, więc jedno gniazdko było problematyczne do wstawienia.

Gdybym wiedział, ile stresu i wkurzenia wygenerują te 2 dni to jednak sam bym ryzykował kupienie frezarki i robienie łączeń rzymskich. Może wyszłoby gorzej, ale dużo taniej.

A co do kosztów, to przechodzę do mięsa.

Dla tych, co ominęli poprzednie wpisy:

* Podłogę kładłem z żoną i kumplami

* Ściany robiłem z żoną i kumplami

* Jesteśmy amatorami i nie znamy się na tym

* Główne źródło wiedzy to Mario Budowlaniec i inne internety

* Narzędzia miałem od kumpli więc ten koszt również zerowy

Koszty w PLN:

* Meble kuchenne z transportem - 17447

* Płytki z transportem (dowóz do klatki, wniesienie do mieszkania samemu) - 1298,52

* Agd z transportem - 4460,99

* Montaż mebli - 4200

* Mnóstwo różności z Castoramy i Leroya typu farby, kleje, mieszadła, dłuta, gniazdka, puszki, silikony, złączki, przewody wodne itp - 2759,72

Suma wyszła 30 166,23 PLN.

Na zdjęciu efekt po wyjściu monterów mebli, jeszcze przed zalozeniem reszty gniazdek.

Dzisiaj już tak sterylnie nie jest 😉

Dla porównania wrzucam zdjęcie tego, jak kuchnia wyglądała przez ostatnie zapewne 20 lat :smiley:

#remontujzhejto #remont #gsautorsko #zwykłeŻyćko

Pokaż więcej komentarzy (83)

Fenomen

w Hydepark

37piorunów

Polskie media to nieśmieszny żart. Wiem, że jest to taka sama oczywistość jak informacja, że po ulewie jest mokro, ale należy to podkreślać na każdym kroku. Dzisiejszy przykład skundlenia polskich mediów.

Dzisiaj przypada setka rocznica śmierci Gaudíego, katalońskiego architekta, który przeszedł do historii jako autor Sagrada Família. Z tej okazji dzisiaj w Barcelonie wielkie święto, bo dzisiaj właśnie będzie uroczyste ukończenie budowy kościoła, a w wieczornej uroczystości udział weźmie papież Leon XIV. Nie mówimy tutaj o pierwszej lepszej wizycie papieża gdzieś na świecie, bo pielgrzymki te spowszechniały za sprawą Jana Pawła II. Mówimy tutaj o wielkim wydarzeniu w naszej kulturze europejskiej.

Wchodzę na stronę główną Onetu - zero informacji, po wpisaniu Ctrl+F nigdzie nie wyskakuje mi ciąg "Sag", która mogłaby naprowadzić do kościoła. WP tak samo. Ale próbuje z "Bar" do Barcelony. No oczywiście jest, piłeczka. WP: _Dzieje się w Hiszpanii. Barcelona reaguje na ruch Realu Madryt_ . Onet? _W tym klubie zagra Bartosz Kurek. "Z przyjemnością informujemy"_, _Tak Barcelona nazwała Szczęsnego i Lewandowskiego. Poszło w świat_ i trzy inne wyniki ze słowami: soundbar, baraże, [sąd] obarczył. Gazeta również nic z "Sag", a ciąg "Bar" sprowadza tylko do piłeczki i barana (tu wyjątkowo do znaku zodiaku, a nie do mnie, który łudził się, że ten serwis cokolwiek ze sobą reprezentuje). Ok, spróbuję z czymś z ambitniejszym. Wyborcza na stronie głównej też nic nie pisze o kościele, po wpisaniu "bar" dostaje wyłącznie Bartosza [autora] i Lubartów.

RMF przynajmniej z rozumem i godnością człowieka, choć też mam zastrzeżenia. W radiowym serwisie informacyjnym o 8:30 wizyta papieża i ogłoszenie ukończenia prac były wydarzeniem numer dwa. Zakładam, że na RMF24 cała wizyta papieża jak i historia kościoła będą szerzej komentowane, zwłaszcza że w radiu stałym komentatorem jest Terlikowski, który dość często relacjonuje bieżące wydarzenia z Watykanu lub od polskiego episkopatu. Na stronie głównej RMF jest link do artykułu o ukończeniu budowy. Schowany pod pierdołami o sondażu, na którym Tusk dostał czerwoną kartkę i... otwarciu największego hotelu w Polsce (sic!) ale jest wzmianka o Sagrada Familia.

#wydarzenia #kosciolkatolicki #architektura #hiszpania #papiez

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

48piorunów

No, ostatni luźny weekend w Hiszpanii w tym sezonie. Za tydzień już pierdolnik z pakowaniem, sprzątaniem, transportem motorków i swojego jestestwa do Polski. Szybko minęło.

Ale oczywiście wracam tu po wakacjach. Z trochę lepszym planem, raczej gdzieś bliżej Malagi (teraz mieszkam w Torre Del Mar, jakieś 30 km na wschód). Bliżej Malagi, bo muszę zmienić koncepcję dotyczącą nauki języka i przestawić się z lekcji online na coś na żywo na miejscu. Ciężko wyjść poza podstawy, jak właściwie z nikim na codzień po hiszpańsku nie rozmawiasz. Mieszkanie w spokojnej sypialni jaką jest to miasteczko nie ułatwia sprawy.

Transport Kawasaki do Polski już nagrany, jakieś torowanko na pewno w tym sezonie wpadnie. Tiger zostaje w magazynie w Maladze, bo będzie tu potrzebny 😎

Powoli rozglądam się już za mieszkaniem na przyszły sezon, ale trenuję tu cierpliwość, bo wiem, że w zeszłym roku najciekawsze oferty pojawiły się pod koniec wakacji. I najlepsze cenowo.

I tak ogólnie, to eksperyment z emigrajcą uważam za bardzo udany. Zima w Andaluzji jest wprawdzie deszczowa tak gdzieś od grudnia do marca, ale to i tak bez porównania z Polską aurą. Z kilkudziesięciu znajomych zarzekających się, że mnie odwiedzą, groźby spełniło sztuk dwa. I przez tydzień padało :grinning:

Niektórzy prolongowali groźby na jesień. Zobaczymy.

Kosztowo wyszło mniej więcej jak mieszkanie w Polsce, z jednym wyjątkiem, bo woda grzana na prąd, więc trzaskałem 250 kWh miesięcznie (za jakieś 100 euro). O właśnie - jakbyście kiedyś szukali tu mieszkania na zimę. Dobrze przemyślcie, czy nie szukać takiego z centralnym ogrzewaniem. Tak, większość jest nieogrzewana, a budynki nieocieplone. A poranki tu są chłodne. Normą w styczniu są 2 stopnie o 7 rano i 18 o 12. W zimie pierwszy raz od 30 lat spałem w skarpetach (wręcz budziłem się w nocy, by je założyć), a z prysznica od razu wskakiwałem w długie dresy i bluzę, z których stopniowo się rozbierałem do południa. Pytałem, jak w tych warunkach żyją ludzie starsi lub rodziny z małymi dziećmi. Ano siedzą w jednym pokoju z farelką. Chore.

Zawsze oczywiście można się dogrzać klimą, nawet w ogłoszeniach mieszkaniowych jest podkreślane, że mieszkanie dysponuje takim "ogrzewaniem", no ale nie wydaje się to zbyt ekonomiczną opcją.

Trasy do zwiedzania motocyklem to bajka. Gdzie nie pojedziesz, jest pięknie. Ale najlepiej jednak na jesieni i wczesną wiosną, bo teraz już zaroiło się od motocyklistów na drogach (hehe, dawcy, najgorzej), a wcześniej rzadko kogo widziałem. Zrobiłem kilka tysięcy km w losowych kierunkach, a nadal zupełnie losowo dobieram trasy i trafiam na drogi, na których nigdy nie byłem. Nawet jeszcze nie zaliczyłem Gibraltaru, nie zrealizowałem planu z wycieczką do Portugalii. Ale jak nie teraz, to następnym razem.

Dobra, widzimy się za dwa tygodnie na polskiej ziemi :*

#shagwestwhiszpanii #emigracja #motocykle

Fanatyk5piorunów

Taki to pożyje

Gruba ryba3piorunów

@Shagwest jak transport rzeczy ogarniasz? Jakaś firma czy samemu?

Pokaż więcej komentarzy (25)

Gruba ryba

w Ciekawostki

34piorunów

Narobiło się od wczorajszego wieczora sporo kwasu w tematyce , więc w charakterze odtrutki polecę Wam złoto, na jakie natknąłem się kilka dni temu na YT.

Główny bohater i zarazem autor filmu, miał okazję zmierzyć się w 2024 roku z prawdopodobnie najtrudniejszym wyścigiem w Europie, którego miejsce startu było w kultowym Roubaix we Francji, a finish zaplanowany był na turecki Stambuł.

Transcontinental Race (TCR) co roku ma inne miejsce startu i liczy 4000-5000 kilometrów oraz kilkadziesiąt kilometrów przewyższeń. Formuła to oczywiście w pełni samodzielne self-unsupported.

Montaż materiału jest absolutnie topowy, jak i post produkcyjna oraz "lajwowa" narracja wyściganta.

Całość trwa 45 minut, więc nie tyle jest to film pod kawę, co pod kawę i ciacho.

Mocno polecam wszystkim, nie tylko sportowym wariatom :smiley:

https://youtu.be/KSn8BluS-_M

#rowerowyrownik

Lider1piorunów

@Furto fajny materiał, kilka razy się wzruszyłem w sumie nie wiem czemu, ale chyba porusza mnie jak ktoś reprezentuje najwyższej klasy mindset Twaroży i pokonuje najgorszego przeciwnika- siebie i własne słabości.

Gruba ryba0piorunów

Bylo tutaj juz.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Autorytet

w Hydepark

156piorunów

Ogólnie to coś mi się pojebało w życiu i swoje lata nastoletnie to ja przeżywam mając trzydziestkę xD

Zawsze mi się wydawało, że czas gdy się ma te 18-21 lat to okres gdy bierzesz się za wszystkie głupie misje poboczne i robisz wszystkie decyzje "dla fabuły" by mieć co wspominać. Mi coś nie wyszło bo w czasach licealnych wszyscy koledzy to byli totalne przegrywy bez chęci na cokolwiek. Wtedy to ja marzyłem, żeby brać auto, jechać na kemping, na biwak, na grilla, nad wodę, zagadywać losowych ludzi. Potem po szkole zacząłem jednocześnie studia i pracę na pełny etat więc nie miałem ani pieniędzy, ani czasu, ani energii na nic.

Teraz gdy za rok stuknie mi równa 30stka to się zachowuję właśnie jakbym wpadł w cały "gap year" przed studiami. Najgorzej, że znalazłem równych popaprańców i zamiast się hamować to nakręcamy się dalej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Chcemy jechać za miasto czekać 2 godziny w polu aby zobaczyć przejazd parowozu? Bardzo proszę.
Chcemy wozić się całą noc po mieście bez celu pijąc energetyki i pierdoląc o niczym? Oczywiście
Idziemy zwiedzić porzucone pociągi? Jak najbardziej
Co powiesz aby kupić auto za połowę minimalnej i je upalać aż się rozpadnie? Naturalnie, jedziemy z tematem.
Ej znalazłem kibel w lesie, co teraz? Dawaj podrzucimy go przed bramę koledze xD

Za kilka godzin ruszam na zlot na jakimś podziemnym parkingu w stylu Tokyo Drift a w ciągu 48 godzin będę zwiedzał Podlasie, nie wiem po co - BO TAK xD

#gownowpis

Pokaż więcej komentarzy (27)

GURU

w Hydepark

20piorunów

Tylko ja mam wrażenie że Zelenski zaczyna wzorować się na cheetosie w kwesti odwalania głupot na arenie międzynarodowej? Baranem trzeba być żeby nie przewidzieć konsekwencji. Sam dolewa paliwa do kacapskiej propagandy, ehh.

EDIT: https://www.tvp.info/93530266/wolodymyr-zelenski-nadal-imie-bohaterow-upa-jednej-z-jednostek-wojskowych-ostra-reakcja-polskiego-msz-ipn-i-lecha-walesy

#ukraina #wojna #politykazagraniczna #oswiadczeniezdupy

Autorytet12piorunów

@dez_ na jakiej arenie międzynarodowej? Nikogo to nie obchodzi prócz Polski i kacapstanu, tylko u nas i tam jest taka obsesja na punkcie tych tematów połączona z neoimperialną mentalnością. My sobie możemy robić bohaterów z ludzi, którzy dymali Ukraińców bez mydła, a oni nie mogą robić bohaterów z ludzi, których cały kraj kojarzy tylko z biciem kacapów. ¯\\_(ツ)_/¯

Gruba ryba12piorunów

Załeński zawalił w tym momencie całą narrację, że na Ukrainie są tylko jakieś tam pojedyncze proupowskie jednostki, samorządy czy też organizacje które gloryfikują tfu UPA. Prawie w to uwierzyłem, że to margines i to antysowiecki. G prawda, wygląda na to że budują nam post-ludobójcze państwo za granicą. Kiedyś się wkurzałem słysząc rodaków mówiących że to niewdzięczne skur .. ale teraz sam zaczynam się zastanawiać czy to nie jest prawda.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Autorytet

w Hydepark

18piorunów

Jak wszystko pójdzie po mojej myśli to w lipcu zmienię mojego gruza na coś sensowniejszego. Celuję w kombi w automacie. Zależy mi na w miarę bezawaryjności i niskim spalaniu, moc schodzi na drugi plan, byle żeby to jeździło. Na oku mam Golfa VII 1.4 TSI z DSG. Biorę po 200zł z każdej drużyny i słucham państwa, co o nim sądzicie? Budżetowo chciałbym się zmieścić w 50k.

#motoryzacja #samochody

Gwiazdor1piorunów

@Bigos mam golfa z 2019 ale 1.5 TSI. Nie słuchaj tych quasi ekspertów tylko weź to co ci się podoba. Ja mam najeżdżane 90kkm I wszystko jest super.

Twórca1piorunów

@Bigos z mojego żadnego doświadczenia polecam poczytać o skrzyni DQ200. Dwa lata temu też wybierałem (a właściwie kumpel mi wybierał) auto i wymagania miałem w zasadzie identyczne, z bólem serca automat wykluczyłem po poczytaniu że padają przy 60-100km

Pokaż więcej komentarzy (34)

Fanatyk

w Książki

18piorunów

#ksiazki

"Siekierezada"

Edward Stachura

Zacznę od tego, że postaram się być możliwie jak najbardziej obiektywny, gdyż ze Stachurą mam problem, ale o tym za moment. O czym jest książka? Historia jest prosta. Główny bohater, Janek Pradera ma dosyć dotychczasowego życia, chce od niego uciec, mimo tego, że wie iż zgotować mu to może masę wewnętrznego cierpienia. Jedzie na dawne tzw. ziemie odzyskane i zatrudnia się przy wycince lasu. Tam poznaje miejscowych, pracowników leśnych i szybko się wśród nich odnajduje. Razem z nimi chodzi do knajpy, prowadzi rozmowy an banalne tematy, zaczyna żyć ich życiem. Jednak wciąż prześladuje go ból pozostały po miłości, która odeszła i opuszczeniu miejsca w którym był. Stachura do powieści wplótł wątki autobiograficzne a całość miewa lekko poetycki styl. Dodatkowo bywa, że autor zwraca się do czytelnika poprzez swego rodzaju strumień świadomości. A teraz bardzo osobiście. Książkę tę czytałem pierwszy raz będąc na studiach i zrobiła na mnie wtedy ogromne wrażenie. Trafiła w swój czas. Nie wiedziałem czego chcę, miałem pierwsze objawy depresji i przy okazji pracowałem fizycznie na hali produkcyjnej i przy obsłudze maszyn. Zachwyciło mnie w niej wszystko - język, historia, główny bohater. Zostałem fanem Stachury połykając całą jego twórczość. Potrafiłem jechać przed siebie pociągiem do bylegdzie i w tym bylegdzie wysiąść na stacji, usiąść na ławce i czytać. Niemniej z perspektyw czasu i po kolejnej lekturze po latach "Siekierezada" jawi mi się, jako dość depresyjna i momentami przesadnie poetycka z "zlew myśli" bohatera bywa męczący. Polecam jednak każdemu, bo Stachura, to po prostu klasyk.

GURU5piorunów

@WatluszPierwszy już na studiach dwprecha? Sucks.

Ciekawe czy każdy tak ma, ja nie raz miałem tak że książka czy opowiadanie za młodu mnie się bardzo podobało, a przeczytane po latach odbieram dużo gorzej.

Może człowiek jak młody to romantyczny jakiś, uczuciowy bardziej no i oczywiście bardziej naiwny.

Po latach życia na tym łez padole, szarpania się żeby to czy tamto ogarnąć, inaczej patrzymy na świat.

Bleargh, pora wstać.

Gruba ryba4piorunów

@WatluszPierwszy ze Stachurą jest dokładnie jak z Hłaską. Trafiają do ludzi w wieku 16-23, z tych samych powodów, i potem jak się ich czyta w dojrzałości, to już człowiek sam nie wie co w tym widział.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Dyskusje

98piorunów

BEZ PRACY NIE MA KOŁACZY

part 3 - kelnerka na weselach

Dzięki mojej znajomej udało nam się ogarnąć fuchę na weekendy jak miałyśmy 17-18 lat. Miałyśmy być kelnerkami na imprezach w jedynej restauracji w moim mieście. Polegało to na tym, że jak brakowało ludzi to dostawaliśmy smsa z propozycją pracy przy jakieś imprezie okolicznościowej. Zazwyczaj były to wesela, ale zdążyły się jakieś rocznicę czy Sylwester.

Pamiętam zarabialiśmy wtedy 6 zł na godzinę. Plus ewentualne napiwki, które raczej się nie trafiały. Atmosfera w pracy była super ponieważ pracowałam tam z koleżanką, z którą również chodziłam na truskawki. Było dużo śmiechu, a na sylwestra zrobiliśmy sobie swoją własną imprezę w toalecie w której piliśmy szampana. Również kucharki nas częstowały jedzeniem i to było naprawdę dobre jedzenie, Tatarki, fryteczki, schabowe mmm. Często od pary weselnej dostawaliśmy w nagrodzie też ciasto do domu.

Minusem było to, że nie byłam lubiana przez szefowa sali. Była to znajoma mojej koleżanki i obgadywala mnie do niej, że sobie nie radzę w pracy i gdyby nie moja koleżanka to by mnie wywaliła. Było mi przykro bo bardzo się starałam i miałam motywację do pracy.

Z ciekawszych rzeczy to to, że na jednym weselu był koleś ktory łudząco przypominał Ryśka z Klanu. Powiedziałam mu to że jest do niego podobny, on odpowiedział że każdy mu to mówi. Do dziś uważam, że to był Rysiek z Klanu, ale nie chciał się przyznać 😅

Podsumowując: fajna praca bo z moją ulubioną koleżanką na tamten czas. Dało mi to świadomość, że praca może być ciężka ( pracowaliśmy po 16-17 godzin na nogach), ale jak się pracuje z kimś z kim ma się za⁎⁎⁎⁎sty flow to wszystko idzie dużo łatwiej i aż chce się pracować.

#pracbaza #praca

Lider37piorunów

@Cori01 mam wiele szacunku do osób pracujących przy takich dużych imprezach. Mnóstwo ruchu, non stop coś się dzieje, a na dodatek trzeba pracować w otoczeniu ludzi pijanych i dosyć nieprzewidywalnych w każdym rodzaju zachowania

Gwiazdor3piorunów

@Cori01 fajne wspominki, zrób jakiś tag pls.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Wybierz Społeczność

53piorunów

Z rzeczy oczywistych na najbliższe dni:

* putler stwierdzi że to niedopuszczalne i zrobi odwet

* Klasycznie cele wojskowe będą zbyt trudne więc przyjebie czym ma w cywili

Moje marzenie:

* Ukraina przestanie się w tańcu pi⁎⁎⁎⁎lić i każdy taki rewanż przypieczetuje kolejnym atakiem aż się ruskim oczy otworzą

* #ukraina

Gruba ryba16piorunów

> Ukraina przestanie się w tańcu pi⁎⁎⁎⁎lić i każdy taki rewanż przypieczetuje kolejnym atakiem aż się ruskim oczy otworza

Pisałem dzisiaj że w kontekście napierdalania orków w cele cywilne ani trochę mi nie szkoda moskiewskich bloków mieszkalnych, ale cały czas gdzieś z tyłu głowy krąży jak to będzie pijarowo odbierane. Bo nie chodzi o drugi policzek czy takie typowo polskie "zachowaliśmy honor ale wyjebali nas w d⁎⁎ę w kilku", ale orki zaczną krzyczeć, jeszcze się trumpinho w to zaangażuje i znowu wyjdzie na arenie międzynarodowej że to "ukraińscy faszyści źli".

Tak, wydaje mi się że w końcu używają dobrego lewara, tj. orki na samym dole drabiny biorą w d⁎⁎ę i w sumie chyba tędy droga, ale nie wiem - chyba wolałbym, jeśli brać pod uwagę straty w cywilach, żeby ukry zmietli cały ten sowiecki gnój z powierzchni ziemi w jedną chwilę, bo teraz będziemy mieli kolejne kampanie medialne o tym jakie to orki poszkodowane...

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Hydepark

92piorunów

Przypomniała mi się historia z pociągu , którą się z wami podzielę. Akcja miała miejsce ok 2008r. #lodzkurwa kiedy jeszcze ludzie ze sobą rozmawiali i nie siedzieli wgapieni w telefony. Jadę sam w przedziale i widzę jak kręci się  przy drzwiach chłopak level 27 i zerka. Byłem pewny że jedzie gdzieś dalej i chce znaleźć kompana do pogadania. "Dzień dobry, można" - pewnie.  Po chwili zaczynamy gadać o wszystkim i o niczym. Opowiada o swojej dziewczynie i że pracuje w banku. Nromalna gadka. Po jakiś 40min pada że obchodzi dzisiaj urodziny. To wszystkiego najlepszego! W tym momencie zaczyna się docelowa historia 😀 Nieznajomy pyta czy praktykuje pasowanie. Na początku nie wyłapałem ocb. Mówię za na 18 miałem i tyle na co on że praktykuje. Nastała chwila ciszy. Wstał i zasuną firanki, zdjął  pasek i mówi do mnie 27. Zsunął spodnie i położył się na fotelach. Nie zastanawiając się długo zacząłem lać go tym pasem po d⁎⁎ie :) przy 18 pasie zdjął majtki i mówi "ostatnie 9 na gołą" trochę ręka już zmęczona, ale luz leję  go dalej i kątem oka patrzę na drzwi żeby nie wszedł konduktor z kontrolą biletów bo chyba by nie łykną że to taki prezent urodzinowy. Kilka razy wyłapał klamrą bo mi jakoś zeszło ale tylko jękną "ałłł" i lałem go dalej. Po wszystkim wstał i się ubrał. Po dosłownie 4 min dojechaliśmy do jego stacji docelowej. Jebaniutki miał wszystko wyliczone!
#truestory #pociagi #zalesie #zboczeniec

Osobistość1piorunów

chlop pewnie do tej pory z leza w oku wspomina jak wykorzystal k44 w pociagu do biczowania Xd

Pokaż więcej komentarzy (24)

Autorytet

w Hydepark

43piorunów

Napisze swoje przemyślenia z najnowszych obserwacji osiedlowo-społecznych. To będzie coś, co niektórzy uznają za kontrowersyjne. Bo teoretycznie gówno mnie to powinno mnie obchodzić, a jednak mnie to oburza.

Moje osiedle zamieniło się w jedno wielkie targowisko, gdzie handlarzami są dzieci.

Pod sklepami siedzą godzinami z tymi swoimi lemoniadami, na placach zabaw wysiadują z różnymi koralikami oferując innym dzieciom (i ich rodzicom) bransoletki.

I teraz napisze grubymi, żeby nie umknęło. Nie oburza mnie fakt, że te dzieciaki mi przeszkadzają. Oburza mnie, że dzisiejszy świat jest tak do szpiku kości materialny, że nawet dzieciaki zamiast beztrosko się bawić, spędzać fajnie czas, wysiadują pod sklepami lub w innych miejscach i handlują.

Dlaczego tak robią? Bo są nauczone, że pieniądze są ważne. Że "trzeba zarobić żeby mieć". Teoretycznie to szlachetne zasady, ale to nie jest tak, że można ich się nauczyć nic nie tracąc. Wręcz przeciwnie - priorytetyzujemy w życiu dzieci pieniądze są w tym samym worku co relacje międzyludzkie, nauka i inne wartości, którymi wychowujemy dzieci.

Jedni być może uznają, że to OK, dla mnie to nie jest OK. Ale to być może wynika z jakiegoś spaczenia, albo boomerstwa, że pieniądze nie są neutralne. Że są złe albo dobre. I że jeżeli przesiadujesz cały dzień na placu zabaw albo pod sklepem po to by coś sprzedać, to jednocześnie tracisz coś bardziej wartościowego.

Jestem ciekaw co wy myślicie na ten temat.

#przemyslenia

Tytan2piorunów

@tosiu Już powie sto lat temu Fromm się nad tym zastanawiam w "Mieć czy być" i zauważył tendencje społeczeństwa do podążania w stronę materializmu. Nie widzę nic złego w uczeniu dzieci zaradności i pracy, ale może rzeczywiście coraz częściej sprowadzamy wszystko do gromadzenia pieniędzy na koncie.

Gwiazdor2piorunów

@tosiu za gówniaka próbowałem się bawić w sprzedawanie lemoniad, gazetek, noszenie kartonów do skupu. To jest zabawa. Zabawa która uczy że praca jest ciężka. A potem wraca jednak entuzjazm robienia innych rzeczy. Dzieciaki niech się bawią, zobaczą co to jest konkurencja. Nie chodzi o pieniądze. To taki etap. Przejdzie im szybko.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Gruba ryba

w Rower

22piorunów

Siemandero rowerowe świry!

Kontekst:
Zrobiłem sobie ostatnio z młodzieżą niezobowiązującą trasę rozgrzewkową na 50km, głównie asfalt, ale bylo też trochę szutrów. O ile moja d⁎⁎a jakoś sobie poradziła to na 30 kilometrze u młodzieży juz była w strzępach.
Wiem, że wynika to z braku "objeżdzenia" głównie, ale są jakieś metody na złagodzenie tego stanu...poza oczywistą "maścią na ból d⁎⁎y". ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pytania:

1. Czy wymiana sztycy siodła na amortyzowaną ma sens i dla jakiego typu roweru? A jesli tak to na co zwracać uwagę (jakies polecane modele w rozsądnej cenie)?

2. Ja jechałem Gravelem a młody Trekingiem w którym siodełko jest "kanapowe" w porównaniu do Gravela - czy w tym przypadku wymiana siodła na smutniejsze coś by wniosła do komfortu na dystansach do 100km (nie planujemy wiecej)?
Załączam fotki obu taboretów.

3. Polećcie jakieś błotniki do Gravela (żebym nie wyglądał jak "Pan Draska" jak popada🙃), pls tak żeby nie podwozić wartości rowerka.

Taak, jestem rowerowym ignorantem, wiem tylko jak nie spaść z rowerka #pdk ...nawet nazwę "sztyca" musiałem potwierdzić bo dla mnie to jakaś zwykla rurka była (nie wspominając o blatach, mostkach, saportach i całym tym szpeju od rowerów). ¯\\_(ツ)_/¯

#rower
#kiciochpyta

Gruba ryba5piorunów

Na start bierzesz karton, kładziesz na twardej podłodze. Siadasz gołym dupskiem na nim, żeby odcisnąć ślady po kościach miednicy.

Mierzysz suwmiarką rozstaw między środkami dołków w kartonie, dodajesz 2 cm i tej szerokości całkowitej siodełka szukasz.

Jak postawisz rower na poziomym, na kołach, to siodło ma być poziomo.

Pozostaje jeszcze regulacja przód-tył, ale to powiedzą kolana i mięśnie

Osobistość1piorunów

Co do sztycy, mam sr suntour i robi robotę. Bardzo poprawia komfort jazdy. Minus: jest ciężka. Coś za coś.

Pokaż więcej komentarzy (32)