madhouzeAutorytet
7piorunówJestem ciekaw Waszej opinii.
Moja partnerka odziedziczyła po rodzicach dom w stanie surowym (jak na zdjęciu), stojący na niewielkiej działce ok. 750 m². Mimo że od wielu lat nie jest wykończony, był regularnie doglądany przez jej ojca. Dach jest szczelny, budynek jest zadbany i nic nie zarosło.
Nieruchomość znajduje się w obrębie miasta powiatowego, około 45 minut jazdy od stacji metra w Warszawie.
Od kilku lat mieszkamy w Wielkiej Brytanii, ale coraz bardziej czujemy zmęczenie emigracją i zaczynamy zastanawiać się nad przyszłością. Sam nie wiem, która droga byłaby najrozsądniejsza.
Rozważamy kilka opcji:
- sprzedać nieruchomość, zamknąć ten rozdział i związać przyszłość z emigracją,
- wykończyć dom i za kilka lat wrócić do Polski,
- przebudować go (jeśli byłoby to możliwe) na bliźniak lub dwa niezależne lokale i przeznaczyć na wynajem,
- zostawić go w obecnym stanie jeszcze przez kilka lat i wrócić do tematu później.
A może widzicie jeszcze jakieś rozwiązanie, którego nie biorę pod uwagę?
Chętnie poznam Wasze doświadczenia i argumenty, zarówno za pozostaniem na emigracji, jak i za powrotem do Polski.

@madhouze Ten dom nie jest nic wart z perspektywy pieniędzy, które jeszcze tam trzeba włożyć. Niezależnie od tego, czy chcesz zostać za granicą czy wrócić do Polski - nie pakuj się w to.
Ludzie widzą ściany i dach i wydaje im się, że "to już prawie gotowy dom, tylko okna wstawić i wykończyć".
Podczas gdy prawda jest taka, że to co tu stoi, to nie jest nawet 1/3 kosztu doprowadzenia tego do stanu deweloperskiego. Jest dużo mniej, ponieważ pewne rzeczy już są przestarzałe i trzeba je zmieniać i przerabiać.
- pozwolenie na budowę - po tylu latach pewnie trzeba robić od nowa, wygasa po 3 latach od ostatniego wpisu w dzienniku budowy, pewnie cała papierologia znowu od nowa
- dach - eternit - do wymiany, nie wiadomo w jakim stanie więźba ale na pewno pokrycie jest do zrobienia całkowicie od nowa - membrana, blacha/dachówka, obróbki kominów itp.
- fundamenty - pewnie do odkopania i izolacji od nowa
- dalej koszty tak jak w przypadku budowy domu czyli okna, drzwi, ocieplenie ścian, podłóg i dachu, elewacja, tynki, wylewki, instalacja elektryczna, grzewcza, wentylacja - to jest 2/3 kosztów.
Podsumowując, roboty i pieniędzy praktycznie tyle samo, co stawiałbyś nowy dom całkowicie od nowa - ale w nowym domu przynajmniej masz zrobione wszystko z nowymi standardami, ustawne, pomieszczenia o normalnej wysokości, a nie jakieś podpiwniczenia gdzie człowiek co ma 1,90 m wzrostu szoruje grzywką po suficie.
jesli masz wolną kase to wykończ i wynajmij
a jesli zdecydujecie sie kiedys wracac to bedziecie miec juz wtedy gotowy przyczulek do powrotu
nawet jesli nie jako miejsce docelowe do konca zycia to tymczasowo az cos ogarniecie lepszego














