Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

pansianoKoneser

Dołączył/a:

  • 56 wpisów
  • 134 komentarzy
  • 1 obserwujących

Osobistość

w Sztafeta

24piorunów

19 701,41 + 14,00 = 19 715,41

Dziś już się nie odważyłem iść na ten skwar, bo miałem ochotę na jakiś dłuższy dystans. Zaczyna mi się podobać to bieganie na taśmie, fajnie można się pobawić tempem. Dziś wleciał bieg progresywny:

- 12km od 6:00min/km do 4:10min/km (o 10s/km szybciej co kilometr)

- 2km schłodzenia kolejno po 6:00 i 6:30min/km

Myślę, że jakby klima na siłowni była ustawiona na jakieś 5 stopni mniej to na spokojnie bym zrobił ten trzynasty kilometr po 4:00min/km.

A no i jakbym nie miał tego jebitnego odcisku na małym palcu prawej stopy od tańczenia po pijaku w sandałach xD

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Koneser1piorunów

@Mjelon To jedyny powód dla którego miałbym ochotę pochomikować - można ustawić tempo i nachylenie i nie trzeba specjalnie pilnować.

Na pakierni na którą czasami zajrzę maszyny mają nawiew na twarz, super sprawa. W większości urządzeń nie działa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mocarz

w Sztafeta

21piorunów

19541,41+5,36+5,07+5,00+5,33=19562,17

Ostatnio niewiele wrzucałem, wiec pora nadrobić. Przy okazji ankieta, bo od jakiegoś czasu męczy mnie to pytanie. Ja zawsze na koniec staram się wykorzystać energię, która mi została, chociaż to chyba nie jest najlepszy pomysł. Jak macie silne argumenty, dlaczego tak się nie robi, to chętnie wysłucham.
#sztafeta #bieganie

Co robisz na koniec treningu?

  • Maszeruję65%
  • Daję do pieca35%

17 głosów

Osobistość0piorunów

4:01 /km 😳
To ja mam rekord życiowy 3:56 ale po tym kilometrze musiałem się położyć na trawę xD

Osobistość0piorunów

Ostatnie 2-3km sobie truchtam a całkiem po treningu robię 15 min rozciągania + jakieś 5 min rolowania

Pokaż więcej komentarzy (5)

Koneser

w Sztafeta

24piorunów

19 295,34 + 21,38 + 18,95 + 14,11 + 15,52 = 19 365,30

Od ponad miesiąca stagnacja w tempie, dlatego zrobiłem w tym tygodniu szybszą dychę żeby uspokoić gorącą głowę.

W nagrodę za długotrwałą systematyczność kupiłem nowe buty do ubijania asfaltu (pozostaję na ten moment wierny Altrom) i zapisałem się na bieg na początku września (12h). Cichobiegi przywitane papatonem. Tradycyjna fotka w komentarzu.

Pytanie do sztafety na ten tydzień: polecacie jakiegoś biegowego fizjo w okolicach Katowic/Krakowa? Nic mi nie dolega, ale mógłbym zrobić zapobiegawczy przegląd.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Autorytet2piorunów

@pansiano oby nosiły stópki!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Kosmonauta

w Sztafeta

20piorunów

19 194,26 + 10,63 = 19 204,89

Upał konkretny, więc bardzo lajtowy bieg żeby nie wykitować

Jestem już po pierwszych biegach z nowymi butami - Asicsy Novablast 2 LE, pierwsze wrażenia biegowe? Nie ma jakieś dużej różnicy w porównaniu z moimi poprzednimi Dynablastami 2, ale czego oczekiwać z poziomu niedzielnego amatora.
Tzn cholewka tu i tu niesamowicie przyjemna dla stopy, poziom TOP
Mam wrażenie, że Novablasty mimo, że wersja LE powinna mniej grzać stopę od zwykłej, to jednak Dynablasty 2 ze swoją siateczką są poziom wyżej i duuużo bardziej przewiewne.
Amortyzacja w Novablastach nieco większa niż w dynach.

Rzecz, która mnie odrobinę powiem niecenzuralnie wkurwia to sznurowadła w Novablastach zrobione na styk (╯°□°)╯
W rozmiarze 45 sznurowadła były dłuższe i można normalnie zawiązać buty, natomiast wziąłem 44.5 i tutaj kurde zrobić jakąś pętelkę graniczy z cudem i trzeba naprawdę dojść do wprawy, nie wiem może ktoś je obciął xD Korciło mnie już przełożyć sznurówki z 45 do mojego rozmiaru, ale to byłoby chyba za duże januszostwo, więc nie chciałem przynosić wstydu naszemu krajowi i grzeczne nadałem paczkę zwrotną z większym rozmiarem buta do Niemiec :3

Na jakieś głębsze przemyślenia trzeba będzie trochę więcej pobiegać w obydwu modelach.
Ale myślę, że już mogę powiedzieć, że obydwa buty kozackie i szczerze mogę polecić. Ja zrobię tak, Dynablasty 2 do biegów do 10k włącznie + interwały, bo zwyczajnie mają odrobinę mniej amortyzacji i lepiej czuć podłoże, a biegając szybciej po szuterku wolę czuć co jest pod nogą żeby się nie wywrócić, a Novablasty 2 wszystkie dłuższe dystanse.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Koneser1piorunów

@duk Ja w wielu butach przycinam sznurówki i wiążę na węzeł płaski ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Same nie rozwiązują się w ogóle, a jak dojdziesz do wprawy to nie ma problemu żeby rozwiązać nawet po całym dniu chodzenia/bieganiu.

Osobistość

w Sztafeta

22piorunów

19 141,71 + 11,82 = 19 153,53

Ciekawość to pierwszy stopień do piekła, mówią,

mają racje.

Przekonałem się o tym wczoraj gdy zdecydowałem się sprawdzić, gdzie prowadzą turbo pionowe schody na końcu jednej ze ścieżek. Już w połowie schodów musiałem zrezygnować z szybszego kroku, a z każdym kolejny stopniem czułem jak bym wkraczał na kolejne kręgi piekła Dantego.

Na szczycie liczyłem na łagodny zbieg, płaską ścieżkę, nic bardziej mylnego, droga przekształciła się z delikatnej parkowej w turbo trialowy szlak z masą kamieni, podbiegów, zbiegów,

To był dobry test dla moich nowych asfaltówek,i muszę przyznać, że dały sobie rade

Koniec końców ścieżka skończyła sie po ok 1,5km i musiałem wracać, Nie warto było pokonywać tych schodów :)

Dodatkowo starałem się biec bardziej świadomie, poprawić lądowanie na całą stopę i angażować całe nogi w większym zakresie

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Sztafeta

18piorunów

19 054,82 +7,65 = 19 062,47

10K Plan - W5D2 - Supersets

1.6K easy
[200m sprintopodobne
600m wolniej, ale nadal szybko
1.6K docelowego ~4:40/k
4 min recovery] x2

:second_place_medal: 400m - 1:26
:third_place_medal: 1/2 mi - 3:10
:third_place_medal: 1K - 4:04
:second_place_medal: 5K - 23:26

Jak widać, dzisiaj było mocno, nawet bardzo :grinning: Supersety stały się czymś, czym kiedyś były podbiegi dla mnie - nie czekam na nie z otwartymi rękoma, ale jak już przychodzi co do czego, to trzeba orać. Dwa tygodnie temu miałem tylko jeden taki zestaw, a teraz back to back.

Otwarcie to taki pseudosprint przez 200 metrów, potem 600 metrów szybko, ale nie do totalnego zajechania, a potem jedna mila tempem docelowym. W ten sposób to tempo ~4:40/k wydaje się... odpoczynkowe :grinning: Trochę to zmienia mental. Dla ciekawskich różnice tempa pomiędzy pierwszym a drugim setem:

200m - 3:14 vs 3:19
600m - 4:12 vs 4:16
1 mi - 4:43 vs 4:40

W miarę równo całkiem 😉 Zdziwiłem się, jak zobaczyłem średnią ze wszystkiego 5:13/k. Normalnie wszystko w okolicach 5:30/k to dość solidny zapierdziel. Zatem idzie ku dobremu. A staty na screenie z Runalyze'a.

#ziomanbiega #sztafeta

Osobistość3piorunów

@Zioman jak rakieta, elegancko :D

Kosmonauta2piorunów

@Zioman ulala ile rekordów, gratki! 💪

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Sztafeta

19piorunów

18 987,13 + 9,25 = 18 996,38

Wczoraj było biegane ;)

Trochę walczyłem z sobą, by się zebrać, bo kurła gorąco 30+, a to może rano wstanę, a to coś

no ale przyszły nowe i to był wystarczający motywator

Hoki przetestowane, i to w ekstremalnych warunkach

na powrocie zebrało się na turbo burze, co było spoko, bo powietrze zrobiło się bardziej do oddychania a przebłyski na niebie trochę nadawały tempo

 

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Pokaż więcej komentarzy (9)

Mistrz

w Bieganie

11piorunów

Mam takie pytanie dotyczące waszych doświadczeń z #bieganie podczas upałów. Mianowicie nawet wieczorami kiedy jest chłodniej strasznie poci mi się czoło i muszę je sobie wycierać rękawkiem koszulki żeby nie spływało mi to do oczu. Macie jakieś sprawdzone sposoby? Jakieś frotki, ściereczki czy coś?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Gry Planszowe

85piorunów

Diuna: imperium na #michauhobby
Moja ocena: 8/10

To gra która idealnie przenosi klimat książki i filmu na mechanikę gry oraz idealnie przenosi postacie i wydarzenia z kart do zagrania na mechaniki. Gdy widzimy jakąś postać / miejsce / gildię / wydarzenie z filmu, generalnie właśnie to powinna w grze robić. Klimat oddany jest w 100%.
Zawsze gramy w 3 lub 4 osoby, każdy gracz dzierży losy swojego rodu. Gdy graczy jest za mało (można grać solo), dochodzi automatyczny przeciwnik (to może być nieco wybijające z rytmu lecz mechanika gry stworzona jest tak, iż gra ma sens przy min. 3 graczach).
Mamy więc intrygi, sojusze, blef, flintę w fincie, bezwzględną walkę o władzę i wpływy nad pustynną planetą Arrakis.

Należy zdobyć 10 punktów zwycięstwa, aby wygrać grę, więc nie tak wiele, zważywszy że w wielu grach kończy się mając wynik 30, 100, 150 punktów... I to jest jedna z cech tej gry: wszystkiego jest raczej mało. Mało wody, przyprawy, pieniędzy. Każdy żeton zasobu, każda karta, wydarzenie – wszystko jest cenne i ważne. Zastanawiasz się nad wydaniem każdego jednego zasobu bo wszystko może się przydać w wielu miejscach, wszystko jest ze sobą powiązane. A wystarczy zebrać tylko 10 punktów…
W dużym ogóle mechanizm jest taki: żeby mieć punkt zwycięstwa musisz wygrać konflikt (co etap gry jest inne główne zdarzenie nazywane konfliktem), do tego potrzebujesz wojska, aby mieć wojsko potrzebujesz pieniędzy, do pieniędzy potrzebujesz przyprawy, do zrobienia przyprawy potrzebujesz wody. Niestety, na jeden etap możesz zrobić z tego 2 z tych rzeczy (wszystkiego jest za mało! 😉 ). To w dużym uogólnieniu, mechanizmów na zdobycie punktów zwycięstwa jest wiele więcej. Jedne punkty zdobywa się łatwo, inne trudno, zazwyczaj wszyscy idą łeb-w-łeb i o wygranej decyduje końcowa bitwa lub dobrze rozegrana intryga. Napięcie i skupienie towarzyszy od samego początku i trwa do satysfakcjonującego finału. Losowości jest trochę, lecz generalnie jeżeli wygrałeś to masz poczucie iż zawdzięczasz to rozkminie i sprytowi, a jeżeli przegrałeś to przez to iż nie udało ci się konsekwentnie wprowadzić swojego planu.

Mechanika gry jest bardzo ciekawa. Nie ma tu ekonomii, zarządzania, budowy. Jest całkowicie abstrakcyjny koncept: dostajemy na rękę karty, z których widzimy jakie możemy wykonywać akcje (+ masa mini-profitów z zagrania lub zostawienia karty, tak więc każda jest inna i cenna). Każdy etap ma główne wydarzenie w którym możemy brać udział. Na jeden etap mamy 2 akcje (czasem 3) więc trzeba bardzo dobrze zastanowić się na co je przeznaczyć (każda jedna akcja robi kilka rzeczy, np. poza swoim głównym działaniem zwiększa wpływy w danej gildii). Przeciwnik może wykonać tą samą akcję co my chcieliśmy i wtedy do końca etapu nie jest już dostępna. Etap się kończy, wydarzenie jest rozpatrywane itd.
Należy mieć kilka planów działania i realizować ten, na który pozwala sytuacja. Należy monitorować kilka miejsc na planszy, gdyż każde jest ważne. Raz punkty zwycięstwa wpadają rutynowo, po inne należy poświęcić masę zasobów.
No i mamy intrygi, mechanizm budowania talii, niepewność, specjalne blokowanie innych i cały tygiel konfliktów, interesów i podstępu.

Każda rozgrywka to adrenalina, niepewność i zasłużona satysfakcja, jeżeli uda się wygrać.
W tą grę gram solo i jest bardzo przyjemna w tym trybie (wtedy jest 2 automatycznych przeciwników ich ruchy są proste i odbywają się poprzez osobną talię kart z której losuje się ich akcje).
To idealna gra aby zagrać raz na jakiś czas. Plansza i karty pełne są symboli: jak się zrozumie ich sens to później nie trzeba w ogóle używać instrukcji, dlatego gra ma zerowy próg wejścia po dłuższej przerwie.

Uwaga:
Nie mylić z grą „Diuna: kroniki rodu” z empiku, która (wg recenzji które czytałem) jest szrotem i generalnie nie wyszła zbyt dobrze

Fenomen2piorunów

@michal-g-1 Muszę najpierw przeczytać książki, aby w pełni czerpać z tej gry. Póki co odpoczywa na półce wstydu.
Gra o której pisałeś, że nie polecasz, to nie Diuna: kroniki rodu tylko Diuna Sekrety rodu.

Koneser0piorunów

@michal-g-1 Mi ta gra średnio podeszła ze względu na, ironicznie, zalety które wymieniłeś.

Grając w 4 osoby z których 2 tak średnio ogarniają/nie lubią rywalizować ostro z innymi graczami czułem frustrację trajharda, że nie jestem w stanie grać swojego i dodatkowo powstrzymywać tego drugiego który wie jak trzymać grę za jaja. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (16)

Osobistość

w Bieganie

40piorunów

No siema.

Dzisiaj dokladnie pyknal 28 i ostatni dzien mojego wyzwania "Codzienna 10k", ktore sam sobie postanowilem :D

Dokladnie 30 dni temu, po raz pierwszy przebieglem 10 km za jednym razem. Byla to sobota, pamietam to jakby to bylo zaledwie miesiac temu.
Na nastepny dzien zrodzil mi sie ambitny plan. A co jakbym wlaczyl mojego wewnetrzenego mini-Gogginsa i biegal tak 10 km codziennie?
No i postanowilem, niesmialo, bez oglaszania, podjac sie tego wyzwania! Nie ukrywam, ze brak jakiegokolwiek oglaszania wynikal z watpliwosci, ze mi sie uda. Braku wiary w siebie. Braku wiary, ze moge utrzymac sie w postanowieniu. Sam uwierzylem, ze nie potrafie nic dlugo trwalego stworzyc i utrzymac, szczegolnie po niedawnym rozpadzie mojego malzenstwa (malzenstwo Schrödingera - jest na papierze i go nie ma zarazem, rozwod trwa wieki w Polsce).
Ale od czegos trzeba zaczac. I nie, bieganie to nie byl poczatek, odchudzanie to byl poczatek. I idzie mi to calkiem niezle. Jednak nie wymaga to odemnie wysilku. Przychodzi mi to latwo i nie czuje prawdziwego wyzwania.
Chcialem sprobowac czegos innego, czegos co mnie przerazalo z jednej strony, a z drugiej pomagalo w glownym celu. Bieganie to "byl" tylko sposob, na zrobienie dodatkowych krokow, spalenie dodatkowych kalorii w mojej drodze do odchudzenia sie i stworzenia najlepszej wersji 'meskiej sylwetki' jaka potrafie.

Oj bardzo sie mylilem. Bardzo.

Bieganie co tu duzo mowic, wkrecilo mnie. Bardzo. Nie raz boli, nie raz sie nie chce, a nie raz po prostu idziesz spac z mysla, ze jutro z rana pobiegasz - i mega sie cieszysz. Obudzilo we mnie ambicje, ktorych nie znalem, wytrwalosc i przede wszystkim pierwszy raz od wielu lat osiagnalem cos co nie przyszlo latwo, do konca.
Challange completed.

Podczas challengeu zdarzylem kupic 5 par obowia, naczytac sie o nim wiecej niz powninienem. Zdarzylem przyzwyczaic sie do bolu lewego kolana, ktore bolalo mnie praktycznie nonstop przez wiekszosc challengu.
Zdarzylem zrobic swoj pierwszy, drugi i trzeci Papaton.
Zdarzylem kupic gogle do plywania.
Zdarzylem naczytac sie o rowerach wiecej niz powinienem i przede wszystkim przestalem trabic na rowerzystow na szosowkach, ktorzy jada po ulicy, gdy obok sciezka rowera hehe.

Przez ostatnie 28 dni przebieglem dokladnie 361,88 km.

To jest wiecej niz przez cale moje prawie 37 letnie zycie, jestem tego przekonany. I czuje sie za⁎⁎⁎⁎scie. Czuje spelnienie, dume i moja pewnosc siebie wzrosla.

W tym miejscu chce podziekowac uzytkownikom @Mjelon @scorp ktorzy mega mi w mojej przygodzie z bieganiem pomogli. Rowniez podgladanie wyczynow naszego tagowego boga biegu @enron motywowalo. Dzieki wielkie!

Dzieki rowniez calej spolecznosci #sztafeta  - dla mnie mobilizacja byla ogromna.

I tutaj kwestia co dalej. Krotki odpoczynek i kolejny challange. A domyslnie? Jak juz mozecie sie domyslec, mysle o triathlonie, ale najpierw musze sprobowac plywania i jazdy na rowerze. Jednego i drugiego nie robilem od lat. A final boss - ukonczenie Iron Man. A jeszcze miesiac temu planowalem start w meskiej sylwetce, naprawde mi sie zmienilo :))))

No dobra, ale to plan na przyszlosc, a co nastepnie?
Musze wrescie dowiedziec sie jak poprawnie sie trenuje bieganie XD i przygotowac sie na moj pierwszy maraton. Oraz ogarnac ten bol w kolanie, nie moge go wiecznie ignorowac haha. I wiem, ze mi uniemozliwi przebiegniecie maratonu, jak robie polowke, to prawe kolane ma sie swietnie, na lewe zaczynam kulec. Zrobie badania i sie dowiem.
Za pare dni wypad weekendowy i wiecej chillu, czyli zasluzony odpoczynek. Rowniez czas na zaplanowanie kolejnego miesiaca, zobaczymy!

Ten dzien jest tez wyjatkowy, bo rowniez dzisiaj konczy sie 2 etap mojego odchudzania, ktore poszlo sprawnie i elegancko, ale o tym pewnie w srode wraz z pokazaniem formy.

Wiecie jak jest. Jest elegankco! I cisniemy dalej. Jest moc! :grinning:

#bieganie  #refleksjecezara  #chlopskadyscyplina

Kosmonauta1piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba1piorunów

@e5aar Wspaniałe jest to co robisz, naprawdę świetna robota! Niesamowite uczucie móc patrzeć jak wyrasta na naszych oczach kolejny harpagan! :heart_eyes: Gratulacje!
No i daj kolanku odpocząć, widzę że jesteś pod wpływem Gogginsa. Ja też na niego choruję. I już raz byłem przez to wyłączony z biegania na miesiąc. XDDDDDD

I na koniec, brachu!

Pokaż więcej komentarzy (22)

Koneser

w Księżycowy spacer

22piorunów

373 400,4 - 106,6 = 373 293,8

Plan maksimum wykonany, ale to jedyna rzecz z której jestem zadowolony. Dokręcanie drugiej części uważam za błąd który zepsuł moje wrażenia i trochę organizm ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Najgorsze były chyba dwie bezsenne noce i zejście czarnym do Sopotni z Romanki w środku nocy. Eksperymentowałem z kilkoma rzeczami na wyposażeniu i ogólnie mogę być zadowolony z tego jak się spakowałem. Małżonka dołączyła na drugą część żeby zrobić ze mną 4 dyszki (które też były dla niej rekordowe) i o dziwo się jej podobało.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/ksiezycowyspacer/

Osobistość2piorunów

@pansiano Co za wyczyn! Gratulacje, elegancko :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Sztafeta

16piorunów

18 530,61 + 7,17 = 18 537,78

10K Plan - W4D3 - Hill Repeats

1.6K easy
[400m w górę
400m w dół
1 min recovery] x4
1.6K easy

Górki, górki... coś za lekko was pobiegłem. Niby tylko kilka sekund różnicy na podejście, ale nie czułem tego przeorania na sam koniec (no, może ostatni podbieg był mocniejszy). Nie wiem czemu tak podszedłem do nich lżej. Może dlatego, że w miarę późno wyszedłem? Może dlatego, że wysypało trochę psiarzy z dużymi bydlakami i trochę zawsze rura więdnie, jak trzeba się mijać? A może po prostu koniunkcja Saturna z Jowiszem odebrała mi siły? 😛

No nic, nieważne. Nauczka na następne hasanie po góreczce odebrana. Będzie mocniej.

#ziomanbiega #sztafeta

Koneser0piorunów

@Zioman Jakie przewyższenie na te 400m? Garmin sam poleca jakiego masz szukać, czy według uznania?

Autorytet0piorunów

@pansiano Garmin jedynie dał mi te 400 metrów odległości. Znalazłem sobie górkę, gdzie zaczynam na 52 m, kończę na 70 m.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Podróże

62piorunów

To chyba moje ulubione zdjęcie jakie kiedykolwiek zrobiłem w Norwegii. Zrobiłem je w czasie wyjścia na Brenndalsbreen, jedno z kilkudziesięciu ramion największego lodowca w Europie, czyli Jostedalsbreen.

Tego dnia nocowaliśmy w Olden, pięknej dolinie polodowcowej (zdj. nr 3), po czym mieliśmy przejechać ponad 400km w inne miejsce. Jednakże po wcześniejszym dniu i oglądaniu m.in blisko położonego Briksdalsbreen mieliśmy spory niedosyt lodowców. Wstaliśmy więc przed 5 rano, zostawiliśmy nasze różowe i skoczyliśmy na szybki hike pod lodowiec.

Podjechaliśmy na parking gospodarza, zapłaciliśmy mu zostawiając w kopercie banknot wraz z numerem rejestracyjnym i ruszyliśmy w trasę. Trasa fajna i przyjemna. Jak to w Norwegii często bywa, teren doliny jest terytorium owiec, pokonaliśmy więc ogrodzenie po drabince, którą gospodarz postawił nad elektrycznym pastuchem bo szlak choć rzadko uczęszczany to i tak turyści zwykli zostawiać bramę otwartą wypuszczając wełniane demony na wolność. Owce jak to owce, cieszyły się porannym słoneczkiem i od czasu do czasu ciekawsko na nas łypały.

W akompaniamencie dzwonków dotarliśmy pod lodowiec (zdj. nr 2), zaskoczyła nas jednak długość wędrówki. Od czasu wytyczenia szlaku lodowiec cofnął się o dobre kilkaset metrów, szlak w pewnym momencie się urwał i trzeba było improwizować meandrując między wielkimi głazami i często przeskakując niewielkie, choć rwące potoki. Ogólnie bardzo przyjemna wędrówka, ale czas nas niestety gonił. Wpatrzeni w lodowiec wypiliśmy więc kawę, obmyliśmy twarze w zimnej, wysysającej ciepło i dusze lodowcowej wodzie, po czym wróciliśmy. W całej drodze, poza owcami, nie spotkaliśmy żywej duszy...

Z ciekawostek odnogi lodowca Jostedal często nazywane były zwyczajnie od nazwiska gospodarza z doliny poniżej. Coś jakby w Polsce mieć "Lodowiec Nowaka" albo "Lodowiec Kowalskiego" ( ͡° ͜ʖ ͡°) Do znacznej części lodowców prowadzi też polna droga, która zazwyczaj urywa się w połowie dystansu. Dlaczego? Otóż do czasu powszechnej elektryfikacji i pojawienia się zamrażarek gospodarze "właściciele" lodowca, poza produkcją rolną zajmowali się również wycinaniemi sprzedażą lodowych bloków. Owe bloki służyły m.in jako "chłodziwo" w piwnicach czy surowiec do produkcji lodów w miejskich lodziarniach. Kiedy nie było już potrzeby wydobycia lodu zaprzestano też budowy dróg dojazdowych a same lodowce w ciągu tych kilkudziesięciu lat cofnęły się o kilometry. Zdjęcia pochodzą z 2020r. lodowca ze zdjęcia już prawdopodobnie nie ma, a przynajmniej jego dolnej części, wracam do niektórych co kilka lat i choć majestatyczne to nieustannie nikną.

#mojezdjecie #podroze

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Dyskusje

119piorunów

#energetyka #prad

Gruba ryba6piorunów

Ciekawe dlaczego koncerny energetyczne notują rekordowe wyniki? Przecież jak drogo sprzedają to na pewno też drogo kupują/produkują? hehe takiego wała...

Gwiazdor1piorunów

Drugi licznik mam w taryfie c111 -budowlany teoretycznie 2,31 netto za kWh ostatnio zużyłem 9kwh rachunek 380 zł czyli jakieś 42zl za kWh :smiley: a to nie koniec złodziejskich praktyk ,sąsiad budował się prawie 3 lata miał przerwę w pracy ok 5 miesiący- dostał karę 1500zl za niewywiązanie się z umowy tzn brak poboru prądu a to że sam abonament i opłata handlowa rocznie 2 tys to nieważne

Pokaż więcej komentarzy (25)

Gruba ryba

w Sport

20piorunów

Czekaliście?

Wiec wlatuje! podsumowanie naszej aktywności na #garmin #garminconnect

Najbardziej przyczynili się:

Najwiecej kroków

1. @enron - 678,873
2. @scorp - 618,304
3. @pansiano - 578,406

#ksiezycowyspacer

1. @izopropanol - 109.8 km
2. Robert - 90.6 km
3. @pansiano - 89.0 km

#szosa

1. Michał Czubkowski - 1,342.5 km
2. Paweł - 1,083.5 km
3. Kamil - 1,039.5 km

P.S. Chłopaki odezwijcie sie ze swoimi nikami, bo jestescie najbardziej anonimową grupą co miesiąc ...

#bieganie #biegajzhejto #sztafeta

1. @enron - bez dyskusji.... - 451.4 km
2. @scorp - 338.3 km
3. Marcin - 182.2 km

1. @wonsz - 31,313 m - kosmos, graty!!
2. @pansiano - 2,750 m
3. @Aya - 2,575 m

Wielkie brawa dla naszego nowego kolegi @pansiano ładny wariat, ledwo wszedł i juz 3 dyscypliny atakuje 😉

Wszystkim gratuluje i dziękuje, zmagamy się dalej;)

Lider2piorunów

@nxo jak się dodać?

Gruba ryba0piorunów

@boogie znajdź grupę na Garmin Connect "hejto - sportowe swiry" badz wejdz przez link w opisie spolecznosci "sztafeta" i wyślij zapro:)

Zawodowiec2piorunów

@nxo zgłaszam się jako 2 miejsce w spacerkach :d

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Sztafeta

19piorunów

17 245,51 + 10,85 = 17 256,36

No siema.

Dzisiaj byla dobrze, dosc cieplo, brak slonca. Udalo sie z rozsadnym tetnem zrobic kazdy kilometr ponizej 6 minut!

Na jutro mam 2 plany, a wybiore jeden w zaleznosci od tego jak sie bede rano czul:

- bardzo wolne tempo na tetno ponizej 145 - czyli cel utrzymac takie tempo

- bardzo duze tetno i predkosc, ale regulowana oddychaniem z nosa, czyli cisne tak, zeby oddychac z nosa, ale jak najszybciej

Czy ma to sens? Nie wiem, ale zaczynam czuc potrzebe urozmaicania moich dyszek :D

Jest elegancko i cisniemy!

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Koneser1piorunów

@e5aar dlaczego chcesz oddychać tylko nosem? xd

Osobistość1piorunów

@pansiano Taka dostałem rade od bardziej doswiadczonych biegaczy (jako poczatkujacy), w ten sposob dochodzi do auto-regulacji tempa.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Sztafeta

31piorunów

17 234,95 + 10,56 = 17 245,51

Siema! Pierwszy wpis na tagu :)

zarzuciłem wczoraj ambitną trasę, dużo podbiegów chwilowo myślałem, że za ambitnie jednak koniec końców było spoko :)

  

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Pokaż więcej komentarzy (6)