@dziad_saksonski ok, żart się chwali. Ale nadal brak odpowiedzi jakie konkretnie zadanie miałoby wykonywać AI w gospodarstwie. Takie, którego człowiek z wiedzą analogową nie ogarnie? Tradycyjna wiedza rolnicza była weryfikowana pokolenie po pokoleniu. Jeśli jakaś metoda uprawy czy hodowli była zła to po prostu ludzie głodowali i z czasem umierali dzięki popularyzatorom tych metod. A jakoś ludzkość przetrwała więc to trzeba rozważać w kategorii selekcji, a nie ślepego naśladownictwa.
A wracając do meritum to na konkretach: jakie zadanie w tym gospodarstwie miałoby robić AI, którego ja z książką o uprawie w ręku (lub analogiczną wiedzą w głowie) nie ogarnę żeby przetrwać?
@dziad_saksonski możesz to rozwinąć? Chcę lepiej zrozumieć do czego pijesz.
@dziad_saksonski brzmi nieźle ale jak dla mnie, na dzisiaj, to jakieś fantasmagorie. Może na pół roku, rok wystarczy ci odczynników w labie. A co potem? Przestaniesz jeść i pić bo może być trujące czy skażone?
Wystarczy wiedza, którą jako ludzkość już mamy i z powodzeniem przekazywaliśmy kolejnym pokoleniom bez udziału internetu czy AI. Absolutnie analogowo.
@dziad_saksonski gdybym miał 10 ha ziemi to nie potrzebuję żadnego AI. Ludzie przez wieki utrzymywali rodziny na mniejszym areale. A my jesteśmy w o tyle dobrej sytuacji, że mamy już ogromne doświadczenie i książki dotyczące upraw na roli czy hodowli zwierząt gdyby ktoś dopiero rozpoczynał swoją przygodę z pracą na roli.
AI nie jest potrzebne, bo mając dzisiejszą wiedzę niewiele w takim gospodarstwie zoptymalizujemy z wykorzystaniem AI.


