Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

TaxidriverGURU

Dołączył/a:

  • 1109 wpisów
  • 10405 komentarzy
  • 12 obserwujących

GURU

w Hydepark

38piorunów

Miałem właśnie przesłuchanie w sprawie uzyskania brytyjskiego paszportu.
Obywatelstwo wyrobiłem chyba w 2020 jak było dużo czasu ale jakoś nie spieszyło mi się z wyrobieniem lokalnego paszportu.
Po co, skoro mam polski?
Ale żona mi d⁎⁎e truła, że to dobrze mieć 2 paszporty itd.
Dobra. Złożyłem wniosek, wysłałem papiery, więcej papierów, a te ciule, że oni jeszcze chcą wywiad ze mną przeprowadzić. No dobra, niech im będzie.
Nie wiedzą chyba, że mam prawdopodobnie jakąś formę spektrum i na pytania odpowiadam dosłownie.
Jak się Pan dziś miewa? -fatalnie, dziękuję.
Czy długo Pan tu mieszka? -to zależy, w skali życia to będzie że 20 lat, w skali kosmosu to nawet nie mrugnięcie okiem.
Co Pan może powiedzieć o swojej miejscowości? -noclegownia dla okolicznych miast.
A ma Pan dzieci? -tak
Pamięta Pan dużo szczegółów- tak, ale nigdy nie pamiętam imion ludzi.
I tak przez 20 min.
Powiedziałem jej, że tylu pytań to nawet na policji mi nie zadawano.
A czemu chce Pan mieć brytyjski paszport?-bo żona mi kazała
A to planuje Pan jakieś wakacje?-nie
Nie jest to dla Pana ekscytujące, że będzie Pan miał brytyjski paszport?-nie, mam Polski.

Koniec końców, udało się i będę miał ten glupi paszport ale szopka niezła.
Mogłem jeszcze dodać, że pewnie gdybym przypłynął tu Łodzią, to już dawno miałbym paszport i dom od państwa ale po co robić sobie pod górkę.

Gruba ryba7piorunów

Pierwszy tydzień jest krytyczny. Jak po takim wywiadzie nie dojdzie do deportacji, to chyba uznali, że to brytyjski humor i jesteś ich (sami oceniający pochodzą z Indii i się nie orientują).

Gruba ryba8piorunów

Dałeś kosmos dla skali a nie dałeś z drugiej strony muszki owocówki.. bez sensu takie spektrum w jedną stronę..

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

59piorunów

Około dziewiątej rano wiozłem dzisiaj dwie starsze panie, oczywiście Brytyjki.Jechaliśmy wąską, krętą drogą, z obu stron ograniczoną kamiennymi murkami ułożonymi z grubo ciosanych kamieni łupkowych. Mijaliśmy rowerzystów, inne samochody, dostawczaki, ale też autobus.Panie, widząc, jak dosłownie na centymetry przeciskamy się z autobusem pomiędzy tymi kamiennymi ściankami, stwierdziły, że praca kierowcy autobusu musi być naprawdę wymagająca w tej okolicy.Spojrzałem na nie i z uśmiechem odpowiedziałem:— Największą trudnością w pracy kierowcy autobusu jest moralność.Panie w tym momencie zaniemówiły. Dostrzegłem oznaki konsternacji na ich twarzach, więc oczywiście szybko pośpieszyłem z wyjaśnieniem:— Tak naprawdę tylko moralność sprawia, że ta praca jest ciężka. W momencie, kiedy zaakceptujemy spychanie innych samochodów na kamienne ściany, potrącanie rowerzystów i przejeżdżanie pieszych, praca kierowcy autobusu staje się dużo łatwiejsza.Chyba nie do końca trafiłem z dowcipem… ale wydaje mi się, że było w nim jednak ziarno prawdy.

Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Hydepark

119piorunów

Wiozłem dziś 3 Norwegów.
Gadka szmatka, że z Norwegii, że fiordy im ręki jadły, no normalny kurs.
Zaczęliśmy mówić, na temat promu i czemu moja polisa ubezpieczeniowa go nie obejmuje(jako taxi nie jestem ubezpieczony ja ani moi pasażerowie jeśli zamiast ich wieść, wybieram podróż promem)
Okazało się, że cała trójka pracuje jako prawnicy dla firm ubezpieczeniowych.
Spytałem się grzecznie, czy to jakiś sabat i jak sobie radzą z ekspozycją na światło słoneczne oraz mijane po drodze kościoły.
Uświadomiłem ich, że są 3 rzeczy, który normalny człowiek nienawidzi: ubezpieczalnie, banki i prawnicy a oni łączą 2 z nich.
Śmiechom nie było końca.
Napiwku nie było.

Kosmonauta12piorunów

A mówiłeś im, że kiedyś to było, ale teraz nie jest i od 30 lat dokładasz do interesu i uber to hiv?

Pokaż więcej komentarzy (26)

GURU

w Hydepark

24piorunów

Chyba pokonałem chorobę. Czuję się dużo lepiej, tylko za cholerę nie chce mi się spać.
Spałem większość dnia, o 16 wypiłem kawkę i mógłbym teraz w sumie pójść na siłownię.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

14piorunów

No to czeka mnie dzień w łóżku z lekarstwami.
Kajś mnie jakieś ciultstwo złapało, że 2 noc z rzędu spałem na raty. Pocenie się, dreszcze, pocenie się, dreszcze.
Najgorsze w tym wszystkim, że z młodymi nie spędzę czasu.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

53piorunów

Uwaga, będzie trochę seksistowsko.

Wczoraj z samego rana zadzwoniła do mnie dziewczyna z mocnym azjatyckim akcentem i zapytała, czy jesteśmy w stanie przewieźć dwa rowery z hostelu położonego wysoko w górach, z dość trudnym dojazdem, na stację kolejową w Windermere. Odpowiedziałem, że nie ma problemu i podałem orientacyjną cenę.Po około 10 godzinach, kiedy byłem już praktycznie w drodze do domu, odezwała się ponownie. Chciała zamówić kurs na następny poranek. Traf chciał, że był to Bank Holiday, więc dzień, kiedy wielu kierowców liczy wyższe stawki.Przez prawie godzinę wymienialiśmy SMS-y, ustalając wszystkie szczegóły: skąd, dokąd, o której godzinie, ile osób, ile bagażu i oczywiście cenę. W międzyczasie okazało się, że nie chodzi o dwie osoby i dwa rowery, tylko o cztery osoby i cztery rowery.Powiedziałem, że nie ma problemu. Zabiorę bagażnik rowerowy na hak, jeden rower pojedzie w samochodzie, a trzy na bagażniku.Dopytałem jeszcze, czy są to zwykłe rowery, czy może damskie. Odpowiedziała, że zwykłe. Zapytałem również, czy na pewno nie są elektryczne. Też usłyszałem, że nie. Na koniec wysłała mi zdjęcie jednego srebrnego roweru Marin, który wyglądał całkowicie normalnie.Dojazd do hostelu zajął mi około godziny.Na miejscu okazało się, że tylko jeden rower był taki, jak na zdjęciu. Pozostałe trzy były mocno stylizowane na rowery downhillowe – z bardzo nietypową geometrią ramy. Były tak skonstruowane, że nie dało się ich zamontować na moim bagażniku rowerowym.Skończyło się na tym, że trzeba było zdjąć przednie koła, złożyć siedzenia w samochodzie i zapakować do środka trzy rowery oraz jednego pasażera. Czwarty rower pojechał na bagażniku z tyłu.Na szczęście na wszelki wypadek zabrałem ze sobą skrzynkę z narzędziami, bo pani nawet nie wiedziała, czy w tych rowerach da się zdjąć koła ani czy mają do tego odpowiednie narzędzia.Ostatecznie wszystko skończyło się dobrze. Klienci zrozumieli sytuację, zapłacili wcześniej ustaloną kwotę, a pozostali pasażerowie pojechali drugą taksówką.Najbardziej zaskoczyło mnie jednak to, że wszyscy podobno pracują na uniwersytecie w Leeds albo w Yorku, więc można by się spodziewać, że będą bardziej precyzyjni przy odpowiadaniu na tak proste pytania.
Wystarczyłoby od razu wysłać zdjęcia wszystkich rowerów albo dokładnie opisać, co się przewozi. Oszczędziłoby to sporo kombinowania i stresu po obu stronach.
Tak wygląda kolejny dzień w życiu taksówkarza.

Pokaż więcej komentarzy (20)

GURU

w Hydepark

17piorunów

Czy to jest jadalne?

GURU1piorunów

@Taxidriver Też jestem ciekawy.

Sprawdź.

Podpowiedź: WSZYSTKO jest jadalne co ci się do gęby zmieści, niektóre rzeczy tylko raz ale jednak są jadalne. Jak z grzybami - trujące ale da się je zjeść przynajmniej raz.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

19piorunów

14 h w pracy.

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Hydepark

13piorunów

Niby fajnie zrobić delikatny trening pierwszy raz od roku. Trochę ciężarów, trochę pacek i godzinka zleciała.
Zaskoczony byłem, że zostało mi trochę siły, ale wiem, że w niedziele będę umierał.

GURU

w Hydepark

269piorunów

Żona jest fizjo, specjalizuje się w rehabilitacji poudarowej.
Jej przełożona jakiś czas temu chciała skreślić z listy pacjentów, kapitana statku po 50.
Wylew, pół ciała sparaliżowane. 2 osoby musiały mu pomagać wstać z łóżka czy krzesła.
Facet 190cm, jeszcze rok temu bardzo sprawny, a teraz zdany na łaskę innych.
Żona się uparła, że będzie prowadzić rehabilitację i po kilku miesiącach, pan marynarz sam przeszedł ok 15m wspomagając się laską.
Przez lenistwo, brak wyobraźni albo zwykłe zlewactwo, facet mógł skończyć przykuty do łóżka lub wózka a teraz sam kuśtyka z realną perspektywą poprawy i osiągnięcia pełnej niezależności w poruszaniu się.

Za⁎⁎⁎⁎ście dumny jestem z żony i tego, że widząc potencjał w pacjencie, nie poddała się ale walczyła o jego zdrowie.
Sorry, musiałem się podzielić tą historią.

Pokaż więcej komentarzy (22)

GURU

w Hydepark

32piorunów

Może i teściowa unika światła słonecznego i panicznie boi się srebra, ale jak odpierdoli curry ze “stinky beans” to czapki z głów.

GURU3piorunów

@Taxidriver Widocznie tesciowa cie lubi. 😊

GURU6piorunów

@Mr.Mars sądzę że ostatnie kilka lat miała o mnie negatywne zdanie ale zmieniła je podczas pobytu tutaj kiedy zobaczyła mnie woli ojca i męża to jak dbam o rodzinę.
Chociaż trzy lata temu mnie otruć w Tajlandii.

Fanatyk1piorunów

@Taxidriver

Chociaż trzy lata temu mnie otruć w Tajlandii.

może to tylko Twoje odczucie takie było, bo nie byłeś gotowy na tajską kuchnię. teraz teściowa już cię zna i gotuje jak dla bobasa, żebyś nie myślał że chce cię otruć.

Pokaż więcej komentarzy (6)