Tańszą i pewniejszą opcją dla orkowego przedsiębiorcy jest opłacenie się po cichu Ukrainie od przylotu wrażych dronów i postawienie paru atrap urządzeń WRE udających zagłuszarki by nikt się nie przyczepił że nic nie robią :).
@RedCrescent mnie już nic nie zdziwi. Podobno między wojującymi stronami są nieformalne ustalenia na kogo nie robić zamachów więc czemu nie ma być ustaleń czego sobie nie niszczyć. Putler coś tam pitu pitu, jakieś dekreciki ale czy ktoś to w ogóle bierze na serio i czy będzie to kontrolował (a zamiast tego weźmie łapówkę i powie, że jest OK).
Ja na serio się zastanawiałem czy może ci z Ozona nie dogadali się jakoś z Ukraińcami (zanim rozpoczęło się ozonowe bingo - a może właśnie dali im więcej czasu, żeby się jakoś przygotowali a teraz to już zasłona dymna? Trochę dać się podpalić tam gdzie aktualnie na stoku jest papier toaletowy i puste kartony żeby zmniejszyć podejrzenia?)
@tmg ciekawe czy padały takie propozycje transakcji. Pomysł ciekawy i życiowy.
Nie oszukujmy się. Wojna wojną, ale komunikacja działa między stronami - tym bardziej, że wielu z tych po stronie ukrainskiej ma rodziny w Rosji i odwrotnie
@RedCrescent mnie już nic nie zdziwi. Podobno między wojującymi stronami są nieformalne ustalenia na kogo nie robić zamachów więc czemu nie ma być ustaleń czego sobie nie niszczyć. Putler coś tam pitu pitu, jakieś dekreciki ale czy ktoś to w ogóle bierze na serio i czy będzie to kontrolował (a zamiast tego weźmie łapówkę i powie, że jest OK).

