Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

tony-montanaZawodowiec

Dołączył/a:

  • 4 wpisów
  • 132 komentarzy
  • 1 obserwujących

Tytan

w Rowerowy Równik

178piorunów

313 313 + 1 396 = 314 709

Trans Balkan Race

1400km

30 000m przewyższeń.

82% dróg nieutwardzonych.

Start we włoskim Triestrze, następnie Słowenia, Bośnia, Chorwacja i meta przy zatoce Kotorskiej w Czarnogórze.

Chciałem jechać "sportowo", czyli jak najszybciej. Do spania miałem tylko folię NRC i śpiwór.

Szło bardzo fajnie, w okolicach 400km byłem nawet chwilę na drugim miejscu. Finalnie na 1050km będąc bodajże na 8 czy 9 pozycji byłem mocno zajechany a  kolano dokuczało na tyle, że decyduję się na 18h postój aby je "podreperować".

Kolano działało dobrze przy "normalnym" pedałowaniu, ale ból wywoływało stawanie na pedały, wchodzenie i schodzenie z roweru/techniczne odcinki gdzie nogi latały na boki.

Spałem w lesie na trawie przy drodze, na kempingu, 3x pod dachem i raz na stole wiaty turystycznej w górach.

Trasa zrobiła mi lobotomię mózgu, wszystko mi się zlało i potrzebuję jeszcze trochę czasu aż to sobie poukładam w głowie.

Widziałem, że oznaczaliście mnie we wpisach i kibicowaliście. Dziękuję.

Finalnie do mety dojeżdżam z czasem 6d 9h 54m na 17 pozycji.

Nie spodziewałem się, że będzie tak cholernie trudno.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (32)

Zawodowiec

w Rozkminy

49piorunów

Po przejechaniu przez polskie wsie które wypadają na głównych trasach komunikacyjnych dochodzę do wniosku że wolałbym aby w wioskach były Odcinkowe pomiary prędkości zamiast progów zwalniających co 3 dom. Jechał bym sobie spokojnie te 40/50 km/h, nikt z tyłu nie próbowałby udowodnić że on potrafi skakać przez te progi szybciej i byłoby git. A tak to od hopki do hopki. Ostatnio mam wrażenie że progi zwalniajace wyrastają jak grzyby po deszczu.

#rozkminy #motoryzacja #polska

preferowany sposób ograniczenia prędkości

  • odcinkowy pomiar prędkości89%
  • progi zwalniajace co 200m11%

268 głosów

Pokaż więcej komentarzy (40)

Gruba ryba

w Dyskusje

52piorunów

Złapana Fela na czarnych, z progami ! I zadbanym wnętrzem.

Ma jakieś drobne ślady obcierek, jedna zamaskowana nakładką blotnika która tyćkę odstaje.

Niebawem wygniją co do sztuki.

Auto na sprzedaż, wsadzona kartka A4 z numerem telefonu, informacją o mocy 68 Harrych Potterów, adnotacją o pierwszym włascicielu i zakupie w Polskim salonie.

#czarneblachy #motoryzacja

Pokaż więcej komentarzy (20)

Osobistość

w Hydepark

157piorunów

Żona wyłapała że w jej korpo jedna z koleżanek zgarnia najlepsze tematy dla siebie i nie dzieli się po równo z innymi co należy do jej obowiązków. Oddaje same śmieci a najlepsze kąski przytula sobie z czego ma nie małą prowizje. Do tego ukrywa to we wszystkich statystykach żeby nikt tego nie wyłapał.  Problem w tym że jak żona wrzuciła to na tapetę to jej kierownik mocno na nią siadł i poblokował jej dostępy żeby nie mogła nic podejrzeć. Prawdopodobnie ma odpaloną działkę z tych tematów. Sprawa jest mocno rozgłosniona i jutro będzie rozmowa z dyrektorem. Wiem że są mocno przygotowani i będą chcieli dojechać żonę. Usłyszała od osób trzecich że może to się skończyć sądem za pomówienia. Na szczęście ma udokumentowane dysproporcje i ukrywanie tego, wiec luz. Czuję że jak ją przycisnął to powie żeby sie walili i rzuci papierami. Nie wiem jak mogę jej pomóc sie bronić. Jakieś pomysły?
#korposwiat #praca #gownokorpo

Pokaż więcej komentarzy (67)

Lider

w Wiadomości Polska

108piorunów

Piesiewicz zablokował głosowanie w sprawie zwołania Walnego Zgromadzenia PKOlu. Powstaje wniosek z podpisami 80 osób o jego zwołanie

Nie będzie głosowania w sprawie zwołania Walnego Zgromadzenia w Polskim Komitecie Olimpijskim! Do niego nie dopuścił Radosław Piesiewicz. To wcale nie kończy jednak sprawy. Już 80 podpisów działa na niekorzyść Piesiewicza. A to może oznaczać rewolucję. #wiadomoscipolska #sport #pkol

Lider

w Wiadomości Świat

89piorunów

Radosław Sikorski wzywa na dywanik przedstawiciela Izraela: "Potępiamy zachowanie przedstawicieli władz Izraela wobec aktywistów"

"Polska stanowczo potępia postępowanie przedstawicieli władz Izraela wobec zatrzymanych przez armię izraelską aktywistów Global Sumud Flotilla, wśród których znajdują się polscy obywatele" — napisał Radosław Sikorski na portalu X. #wiadomosciswiat #izrael #polityka

Lider

w Co Wy na to?

73piorunów

Co Wy na to? 20.05.2026

Ministerstwo Zdrowia planuje zmienić przepisy o jawności wynagrodzeń lekarzy i powiązać aktualnie zanonimizowane dane z numerami PESEL i prawem wykonywania zawodu. Wszystko po to, żeby mieć lepszą wiedzę na temat tego, ile faktycznie lekarze zarabiają, jako że często łączą oni pracę w kilku miejscach. Wszystko finalnie ma mieć na celu dążenie do ograniczenia udziału wynagrodzeń w budżetach szpitali, jako że zdarza się, że suma wynagrodzeń na personel przekracza roczny budżet, co doprowadza do licznych problemów finansowych szpitali. Nie pomagają również pojawiające się głośne informacje o części lekarzy (obecnie szacowanej na ok. 1%), którzy na jednej umowie potrafią zarabiać ponad 100 tys. PLN miesięcznie. Wszystko to w kontekście coraz większego deficytu w NFZ i cięć w liczbie przeprowadzanych badań i operacji.

Pytanie na dziś: Czy dane o wynagrodzeniach lekarzy powinny być jawne?

_Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów._

#cowynato #ankieta #lekarze #medycyna #zarobki
#owcacontent

Czy dane o wynagrodzeniach lekarzy powinny być jawne?

  • Tak72%
  • Nie8%
  • To zależy14%
  • Nie mam zdania7%

406 głosów

Pokaż więcej komentarzy (46)

Tytan

w Dyskusje

240piorunów

Przypomniała mi się pewna sytuacja jak zobaczyłem latający tu w gorących screen z wykopu że ziomek nie wie jak ma na imię jego sąsiad i jest git. Kilka lat temu podczas podróży po południu Europy poznałem fajnego gościa, w głowie jakoś mi się zakodowało że imieniem Abdul. Spotkaliśmy się tam jeszcze w kolejnych dniach, a później mieliśmy ze sobą kontakt na WhatsAppie, czasem dzwoniliśmy do siebie. Po 2 latach dał mi znać że przyjeżdża na studia do Polski - super, jak zaczął tu mieszkać to nierzadko spotykaliśmy się. Po jakimś czasie wypadały moje urodziny, więc zaprosiłem go na imprezę. Na miejscu było kilkanaście innych ludzi, wszystkim im przedstawiłem że to jest fajny ziomek Abdul. Kilka godzin później, srogo już pijany Abdul mówi mi bełkoczącym angielskim, że on tak naprawdę ma na imię Khalig. Myślałem że gość sobie jaja robi, bo co to byłby za pomysł żeby po kilku latach dopiero to powiedzieć, ale wyciągnął jakiś dokument ze zdjęciem i faktycznie, jak byk Khalig xD Następnego dnia zapytałem się go czemu nigdy wcześniej mnie nie poprawił, to mi powiedział że Abdul to ładne imię i się przyzwyczaił że tak go nazywałem xD

#heheszki

Pokaż więcej komentarzy (37)

Fenomen

w Podróże

207piorunów

Po powrocie z wojaży światowych, na lotnisku miałem okazję zaobserwować słynną polską gościnność. Miałem przesiadkę w Wawie, więc trzeba było przejść ponownie kontrolę bezpieczeństwa. Stoję w kolejce, podchodzi celnik i takim wręcz agresywnym tonem: BILET!

Podaję mu kartę pokładową, ten tylko patrzy, oddaje i podchodzi do jakiegoś Hiszpana za mną. Hiszpan pyta po angielsku czy ma wyjąć laptop z plecaka, a ten do niego po polsku: BILET! Gość stoi bo nie wie o co mu chodzi, więc ten jeszcze głośniej TICKET! Gość mu podaje tamten sprawdza. Hiszpan pyta ponownie o laptopa a ten bez słowa odchodzi.

Dalej jakaś czarnoskóra pani wykłada zakupione w bezcłówce butelki, a celnik niemal z teatralnym rozgoryczeniem, do kolegów siedzących przy skanerze 10m dalej (czyli ponownie bardzo głośno) - BOŻE ILE ONA TEGO MA?

Ja rozumiem, że każdy może mieć gorszy dzień, ale tacy ludzie są często wizytówką kraju, pierwszym kontaktem cudzoziemców z Polską, więc mogliby jednak ich trochę podszkolić z kultury i nie bycia totalnym bucem.

#podroze

Pokaż więcej komentarzy (38)

Osobistość

w Hydepark

31piorunów

WŁOCHATE BOCHENKI NA ODSTRESOWANIE

Bardzo lubię zwierzęta, a zwłaszcza je obserwować, w jakiś sposób mnie to uspokaja. Dlatego też zainwestowałam w dwie świnki morskie. Mam je od kilku miesięcy i im dłużej je mam tym bardziej je lubię. Opiekowanie się nimi nie jest banalnie proste więc na pewno nie dałabym je dziecku pod opiekę, ale na pewno jest ta regularność jest w jakiś sposób uspokajajaca. Najlebardziej lubię patrzeć jak jedzą, wydają przy tym śmiesznie przyjemnie dzwieki i popiskiwanie.

Mi trafiły się świnki o dość strachliwym charakterze i ciężko je oswoić ale z miesiąca na miesiąc jest między nami lepsza więź xd no i moje są trochę zepsute czasem się śmieje że to tak na prawde szczurki po operacji plastycznej bo nie chcą kwiczeć tak intensywnie jak inne świnki, robią to bardzo nieśmiało xd

#zwierzeta #swinkimorskie

Fenomen6piorunów

a jak smakuja?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

40piorunów

Co za weekend ja przeżyłem, klękajcie narody! Ale po kolei, bo emocje jeszcze trzymają.

Niektórzy z tagu #motocykle pewnie pamiętają moją zeszłoroczną walkę z chińską materią przy wyborze moto pod Skandynawię. Plan się udał, ale na wyprawie, jako asfaltowiec od kilkunastu lat, byłem poza czarnym totalnie zesrany. Filozofia jazdy cała na odwrót :upside_down_face:, walka o życie na szutrówkach... no i ksywka Kapitan Snuja #pdk wpadła do portfolio. Ale ziarno zostało zasiane.

Od tamtej pory ganiam po łąkach i szukam różnych okazji, więc zdarzyło się też tak, że odpowiedziałem na pewnego posta na FB, dzięki czemu zostałem zaproszony na weekend #offroad. Chłop układał sam trasę, tak żeby było legalnie, a żeby nie trzeba asfaltem ganiać. Wyszła pętla na jakieś 500km od Śląska gdzieś pod Bełchatów i powrót przez Jurę. Legalnie, jak najmniej asfaltu, partyzantka. Wyjechaliśmy w czwórkę w piątek "po" pracy 😉. Pola, strumyki, kałuże, kilka gleb i dokręcanie śrubek, w końcu nocleg nad Liswartą. Suszenie butów nad ogniem, Perła Export, nieco zieleniny i męskie pogaduchy do północy. Klimat tak gęsty, że można go było kroić.

Drugiego dnia dobiło kolejne 3 raiderów z Katowic. I tu się zaczęło: piach po same ośki, rzeczki, przewrócone pnie. Co chwila jakieś sarny i bażanty, piękne zielone pola centralnej Polski z dojrzewającymi zbożami i rzepakiem, a my walka z grawitacją przy każdej glebie. Wieczorem obóz, a w zasadzie już małe miasteczko namiotowe gdzieś nad Pilicą. Jak siadła mgła, to zrobiło się wręcz filmowo. Żadnej spiny, same stare chłopy, kiełba z ognia i totalne odcięcie od świata.

Ostatni dzień powrót, ale w końcu słońce i 20 stopni. Na Jurze kawałek TET, było kilka wyzwań, jakieś mniejsze awarie, ale wszyscy cali dojechali do Jaworzna i zaczęliśmy się rozjeżdżać.

Nabrałem masę doświadczenia, zaliczyłem kilka gleb, przestałem bać się piachu, przeskakiwałem pnie i wjeżdżałem w miejsca, o których wcześniej bym nie podejrzewał że dam radę. No i najważniejsze - przez większość drogi miałem banana na gębie. Do tego skupienie na drodze nie pozwala myśleć o niczym innym, więc odpoczynek psychiczny od wszystkiego - mindfulness w najczystszej postaci.

Mam teraz jeden duży problem: asfalt przestał mnie jarać. Żeby poczuć tam adrenalinę, musiałbym zapierdalać 150 km/h, co jest zwyczajnie głupie. Off-road daje to samo przy 40 km/h, tyle że z większą dawką potu i mniejszym ryzykiem poważnych uszkodzeń. Czas zmienić ciuchy turystyczne na zbroję, potrenować trochę po hołdach w okolicy i szukać okazji do kolejnego wypadu :relaxed:

Inspirator2piorunów

Ktoś po drodze tablicę zgubił 😃 (albo zdemontował zawczasu)

Gruba ryba1piorunów

No ładnie ten piździk sobie radzi!
Zazdro!

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Hydepark

125piorunów

Piszę aby się pożalić i z prośbą o poradę od osób, które być może mają jakieś skuteczne strategie do radzenia sobie z dużą presją, stresem i nawałem obowiązków w pracy.

Działam jako terapeutka SI w przedszkolu integracyjnym. Jakiś miesiąc temu okazało się, że mamy poprawiać (czyt. ktoś popełnił błąd i boją się że dotacje im zabiorą) dokumentację specjalistyczną od września 2025 r. To jest ponad 1000 papierów. Do tej pory robiłyśmy wszystko skrupulatnie, sumiennie i gówno warta ta nasza praca. Zrobiliśmy z zespołem (dwie specjalistki- bystre dziewczyny), jakieś 20% do kontroli. Okazało się, że znowu coś ktoś źle zrozumiał i k⁎⁎wa nowe wzory i nowa robota. Wzory były do niczego-formatowanie rozlazłe, zbędne przerwy, błędy merytoryczne no dramat dla estety. Chaos w komunikacji, dużo myślenia, zastanawiania się co do czego. Okazało się że musimy dorobić jeszcze ponad pół tysiąca totalnych durnoctw dokumentalnych. Wszystko zrobiłyśmy po swojemu, zoptymalizowałyśmy i tym razem tylko dwójkę dzieci posłalismy do kontroli. Znowu ma być inaczej!! Nie to, że jest źle. Ma być inaczej!

Boże, ja już dzisiaj chciałam coś robić, ale mój mózg odmawia posłuszeństwa. Siedziałam przed kompem tonąc w papierach ze świadomością, że dokumentacja bieżącą leży, warsztaty w piątek, dzieci nie widziały mnie od 3 tygodni, zaraz w czerwcu szczegółowa ocena pracy terapeutycznej wszystkich dzieciaków z którymi pracujemy (29), a również w tym miesiącu mam ponad tydzień urlopu, bo mama po zabiegu będzie i potrzebuje wsparcia.

Do tej pory dawałam radę, wspierałam koleżanki, które płakały tam i groziły zwolnieniem się (stoicyzm power). Prowadziłam rozmowy z koordynatorką, aby tamte się z nią nie pokłóciły, planowałam działania ale teraz nie wiem co sama mam zrobić. Jak do tej pory jakoś miałam założenia do pracy tak teraz pustka. Od dłuższego czasu nie mam siły na nic. Nawet treningi odpuściłam, które bardzo lubiłam bo nie mam siły. Słabo jem bo mimowolne ścisk. Źle to wszystko idzie.

Nie chcę się zwalniać, lubię tę pracę ale nie umiem już tego psychicznie zorganizować, aby widzieć w ogóle możliwość zrobienia tego wszystkiego. Siedzimy z gabinecie i totalna rezygnacja. Nigdy tak nie miałam. Pomocy Tomeczki i Tomkinie, co z tym fantem zrobić. Jak przełamać tę rezygnację?

Osobistość2piorunów

Użyj AI

Lider2piorunów

@Fafalala może to będzie banalne, ale nie zostawaj z tym sama, dziel się swoimi problemami z innymi, ponarzekajcie sobie w pracy na te problemy razem. Czujcie, że macie w sobie oparcie, gdy dookoła jest pożar. Ale po pracy staraj się od tego odciąć, leć na długi spacer/przejażdżkę rowerem, leć na trening, zresetuj mózg, włącz odmóżdżający film czy grę, która pozwoli Ci o tym nie myśleć. Jeśli nie masz energii na wszystko, to postaw przede wszystkim na siebie i na to, co sprawia Ci radość, nawet kosztem urlopu czy L4.

Pokaż więcej komentarzy (79)

Gwiazdor

w Gównowpis

65piorunów

Ulało mi się.

Z racji tego, że moja mama zaoferowała się z pomocą i raz w tygodniu coś ugotuje mi i żonie, żeby nas odciążyć bywam w miarę regularnie w domu rodzinnym. Mamy świeżo urodzonego bambika, więc pomoc się przydaje.

Mimo, że mieszkamy w tym samym mieście i to zaledwie 15 minut jazdy samochodem, od mojej wyprowadzki z domu rodzinnego jakieś 10 lat temu widywałem się rodzicami raczej przy okazji świąt, czyli rzadziej niż częściej. Tyle mi wystarczało absolutnie.

Z każdą taką wizytą coraz bardziej wychodzi na wierzch to, jak nie powinno wyglądać wychowywanie dziecka.

A tylko wychodzi na wierzch, bo od lat nastoletnich wiedziałem, że w przypadku założenia rodziny zrobię wszystko, żeby nie być jak mój ojciec.

Od narodzin dziecka ponad 2 miesiące temu cieszę się tacierzyństwem i wiem, że darcie mordy przy odrabianiu zadań, przy powrotach z wywiadówek, że bicie paskiem to nie jest wychowywanie dziecka. To tresura.

I postanowiłem zrobić test.

Podczas ostatniej wizyty ojciec wypełniał pismo o przepisanie licznika energii i coś mu tam nie szło, więc zapytałem się czy mam się na niego wydrzeć a potem dać karę na oglądanie telewizji bo nie umie czegoś zrobić. Matka się uśmiała. Poszedłem krok dalej i pytam czy to jego darcie to był dobry pomysł na zachętę do nauki i wychowanie. Powiedziałem wprost, że to było zniechęcające. Argumentów brakło mu szybko więc legendarne słowa NIE DYSKUTUJ padły po chwili. No cóż... Nie ma to jak dorosłemu synowi kazać przestać dyskutować. Na koniec jeszcze usłyszałem, że nie jest geniuszem, jakby informacja o tym, że dzieci się nie bije to była wiedza zakazana i tajemna i że wychował mnie dobrze.

Otóż nie. Nie wychował. Dorastałem z przekonaniem jaki nie chcę być a nie jaki być powinienem.

Trochę nie chcę się dalej uzewnętrzniać, ale chyba tego potrzebowałem a ten post jest przydługi więc reszty pitolenia które mógłbym tu dodać, czytającym ten post oszczędzę.

Pozdro700

#gownowpis #zrodzinanajlepiejnazdjeciach

Zawodowiec6piorunów

Ehhh skad ja to znam... Zycie w poczuciu ze nie chce byc takim samym zjebem jak moj stary. Aktualnie moj stary jest w szpitalu od tygodnia (nic super powaznego) przykro mi to mowic ale mamy taki za⁎⁎⁎⁎sty kontakt ze nawet nie chce mi sie do niego dzwonic

Koneser5piorunów

@Vinci Ale tak generalnie to co Ci się udało oprócz upokorzenia ojca? Przecież w ten sposób nie odwrócisz tego co się już wydarzyło za Twojego dzieciństwa. Raczej też nie nauczysz go lepiej wychowywać dzieci, a jeśli nawet to przecież on już nie będzie kolejnych wychowywał.

Chyba że celem było właśnie upokorzenie i odwet za dzieciństwo, wtedy faktycznie Ci się udało.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Osobistość

w Rowerowy Równik

39piorunów

293 336 + 89 + 108 + 136 = 293 669

Cięzko u mnie z regularnością dodawania wpisów z codziennych przejażdżek do roboty, więc będę dodawał chyba tylko te co ciekawsze wycieczki.

Dzisiaj wpada majówkowy wypad nad jezioro Bodeńskie. To duże jezioro z krystalicznie czystą wodą na styku Niemiec, Szwajcarii i Austrii.

Jeziorko objechane dookoła z okładem, z przejażdżką pociągiem, promami i kolejką linową.

Co mogę powiedzieć? Absolutny woodstock dla kolarzy. Równe, szerokie, świetnie oznakowane DDR. W zdecydowanej większości asfaltowe, w dużej części wydzielone od ruchu aut. Piękne krajobrazy, rozbudowana infrastruktura, pełna kultura ze strony kierowców i innych pedalarzy. Staram się nie przesadzać, ale naprawdę jest to Inny świat pod względem zachowań na drodze. Marzę o tym abyśmy kiedyś w Polsce potrafili tak jeździć i przede wszystkim szanować się nawzajem.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość1piorunów

O kurdebele, jadłem tam na promenadzie przy jeziorze najlepszą kaczkę po tajsku (a jadłem też w Tajlandii 😅) w życiu. Zazdroszczę, bo tam są bardzo fajne widoki.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

24piorunów

Po kolejnych przygodach z gruzem (rozrusznik, chyba) jestem o krok od kupna nowej (!) Skody Octavii kombi sportline za ~140k. Powiedzcie że to głupi pomysł... Już nawet żona jest przekonana, a ja nadal nie

#samochody #motoryzacja #skoda #zawszegratem #hejtopomusz

Brać Skodę?

  • Bierz, szkoda życia na gruza52%
  • Nie bierz, szkoda kasy30%
  • Op wiadomo co18%

233 głosów

Gwiazdor3piorunów

@serel Mam gruzy, ale też 3,5 roku temu kupiłem nowego Dustera. Nowe to nowe i tu nie ma o czym dyskutować. W przyszłości jak nie będę miał kasy na auto jakie chcę nowe z salonu to kupię jakieś najtańsze A klasy, w korbie w szmatach, w białym kolarze i na stalowej feldze z silnikiem 700 cm, ale oby było nowe :smiley:

Fenomen0piorunów

@serel Najlepsi są ci którzy w życiu jeździli (nawet nie posiadali) może pięcioma autami i piszą nakazowo co innego masz kupić xD

Zgadzam się z @Ten_koles_od_bialego_psa żeby współczesnego VAGa raczej unikać. Osobiście rozszerzył bym to żeby w ogóle obecnej nazistowskiej motoryzacji unikać bo leży i kwiczy, głównie pod względem elektroniki, błędów modułów i dziwnych awarii. Jakby Azjaci którzy te elementy produkują ich sabotowali mniej więcej od czasów grypy nietoperzowej. Co wobec tego kupić? Prędzej skłaniałbym się ku Włochom, Japonii i Korei PD. W tym budżecie już spokojnie idzie kupić zadbaną kilkuletnią Giulię, Stingera, albo dwie nowe Dacie w LPG i jeszcze zostanie na paletę Glenfiddicha.

Pokaż więcej komentarzy (66)

Fanatyk

w Memy

104piorunów

Biedni ludzie...

#memy #heheszki #brzydal

Specjalista17piorunów

@Kaligula_Minus podbijam, ja bez brody wyglądam jak typ z tego mema xd i gdy wysyłałem go ludziom jak mi się rodziło dziecko, to każdy pytał czy to ja.

Fanatyk14piorunów

@Kaligula_Minus przypomniała mi się akcja. Na ośce był taki koleś, który jak mnie widział, to się zawsze śmiał i wołał "cześć, siema". Na początku było to dla mnie dziwne, ale c⁎⁎j. Z czasem wołaliśmy do siebie "cześć". Pewnego dnia na placu zabaw zagadał do mojej różowej "twój facet się mocno zmienił"... nie wiedziała o co chodzi. Ten rozwinął "kiedyś przecież często chlaliśmy, niezłe akcje odwalaliśmy, ale to były czasy, nie przypuszczałem, że też się tutaj przeprowadził. Teraz udaje, że mnie nie zna"... No i od słowa do słowa okazało się, że mnie notorycznie z kimś mylił 😁

Pokaż więcej komentarzy (19)