suseuLider
19piorunów
Dołączył/a:
suseuLider
19piorunów
MikuuuusLider
25piorunów> Kolejnych 14 bezzałogowych statków powietrznych zostało zestrzelonych przez żołnierzy 5. Brygady
Filmik opublikowany przez 5. Brygadę Szturmową Sił Zbrojnych Ukrainy

BarcolGruba ryba
25piorunów[REPOST, KIEDYŚ JUŻ WRZUCAŁEM]
Wyżalę Wam się, bo nie wiem w sumie komu mógłbym innemu, żeby mnie za wariata nie wziął xD Hejto to jednak publika cierpliwa. Nie wiem gdzie zacząć więc wybiegnę nieco wstecz, ale obiecuję że przejdę zaraz do konkretów!
Jakiś czas temu zaczęła mi doskwierać suchość oczu, taka bardzo uporczywa. Wiem, że przy pracy przed kompem to dosyć znany objaw, więc po prostu zacząłem sie zaopatrzyć w krople do oczu, ale one niestety pomagały na krótko, a ja konsumowałem ich takie ilości, że pani w aptece zaczęła mnie traktować jak ćpuna. Zrobiłem coś, co facet po trzydziestce robi raczej niechętnie - odwiedziłem lekarza xD co się okazało, to że mało mrugam. _Bardzo_ mało. Praktycznie wcale, czego nie byłem w sumie świadomy. Lekarz powiedział, że obserwował mnie z ciekawości całą wizytę i mrugnąłem... ZERO razy xd "nic dziwnego że pana oczy świerzbią" stwierdził.
I tak zaczęła się moja udręka, czyli szukanie “dlaczego tak mam”. Jeśli oglądaliście Doktora House'a, który dostaje jakiś nietypowy przypadek i poświęca cały swój czas i energię na wyjaśnienie go, to pewnie rozumiecie irytację związana z każdym kontaktem z NFZ. "Nie mruga pan? To proszę zacząć. 200zł proszę". Zacząłem Googlować czy jest więcej takich osób jak ja, ale oczywiście google jak to google - diagnoza to rak albo autyzm. Albo oba. I pewnie bym tak sobie żył podłączony do kropli do oczu niby do kroplówki gdyby nie jedna poszlaka, mianowicie, rozmawiając przez telefon z moją mamą wyżaliłem się, co mi dolega, na co usłyszałem krótki okrzyk szoku okraszony wspomnieniem "tak jak babka" i nagle zabłysło. No przecież! Za dzieciaka słyszałem jak dziadek po pijaku mówił, że moja prababka nigdy nie mrugała tylko patrzyła rybim ryjem przypominając karpia na wigilię. Zapomniałem o tym całkiem, bo mówił też że była przeklęta, i że czarowała, albo że czciła potwora z morza xD i w ogóle dużo rzeczy mówił. W sumie jak tak pomyślę to cała rodzina z tamtej strony była raczej śmieszna xD mówiąc "z tamtej strony" mam na myśli moje tereny rodzinne, czyli zabitą dechami dziurę Arkamowice na przeklętym Podlasiu. Uciekłem stamtąd jak tylko mogłem, a obecnie przy życiu została już tylko moja mama właśnie, którą to z obowiązku odwiedzam raz na parę lat. Kontakt telefoniczny oczywiście mam z nią ciągle, ale szczerze nie cierpię tego miejsca... Na anno domini 2025 wygląda jak Wilkowyje w pierwszym sezonie Rancza, więc tylko wyobraźcie sobie co tam było na przełomie tysiącleci 😛 w każdym razie, oto zdobyłem poszlakę! Podłoże genetyczne! Lekarz już wczesniej coś mi przekminiał, że neurologiczne ale tomograf nic nie wykazał, a teraz chociaż wiem skąd się wzięło. Plus całej sytuacji jest taki, że prababka dożyła absurdalnie leciwego wieku, i zmarła jakoś niedługo przed moimi narodzinami, więc brakło jej 6 lat żeby żyć w 3 różnych stuleciach xD Czyli ta przypadłość to zdecydowanie nic śmiertelnego xd (o ile psychicznie mnie ta suchota gałek do grobu nie wpędzi wcześniej). Co dziwne, mama nie bardzo chciała o tym rozmawiać, i nawet solidny moim zdaniem argument kwestii zdrowotnych jej nie przekonał, ale skoro znacie już opinie mojego dziada (która dosyć precyzyjnie nakreśla opinie WSZYSTKICH w rodzinie co do niej) o prabace to chyba rozumiecie czemu. Była to bardzo barwna osoba, a we wiosce uchodziła za "wiedzącą" (TAK, w czasach gdy działały już w Polsce sieci komórkowe to w mojej wiosce ludzie wierzyli w czary, djobły, i zabobony) czy inną szeptuchę. Były pewne plusy takiego pochodzenia: nawet najgorsze patusy nigdy nie podniosły na mnie ręki bo się bały klątwy xDD Pozwoliło mi to nieco spokojniej skończyć szkołę, i uciec stamtąd bez traumy. Domyślacie się pewnie jaką decyzję podjąłem: czym prędzej udać się na miejsce i przejrzeć wszystkie możliwe papiery w poszukiwaniu jakiś zapisków co do objawów, lub (płonne nadzieje) czegokolwiek co na przypadłość babce pomagało. Może być cokolwiek, od zmiany nawyków żywieniowych po smarowidło z babki lancetowatej i kozich bobków.
Po dotarciu na miejsce, miłym zaskoczeniem było, że Arkamowice wyglądały tak jak je zapamiętałem. Niemiłym - że jak to jest k⁎⁎wa możliwe żeby w 15 lat się nic nie zurbanizować XDDDD
Matka powitała mnie od progu, o ile dobrze liczę to nie widzieliśmy się na żywo 4 lata. Nagotowała zagubów, których nienawidzę, i ze łzami w oczach poczęła rozprawiać o ważkości utrzymania relacji rodzinnych, co oczywiście miało za zadanie wpakować mnie w wyrzuty sumienia i zmotywować do częstszych odwiedzin. Nie chciałem prosto z mostu ładować, że ja tu tylko po stare albumy, pamiętniki, notatki, i inne zapiski. Prababka akurat nie była piśmienna, ale może któreś kolejne pokolenie coś naskrobać. Na notatki lekarza nawet nie liczę bo po pierwsze primo skoro nowożytnia medycyna nie umie poradzić, to i antycznej bym nie posądzał o remedium, a po drugie prababka jako lokalny szaman raczej z takich usług nie korzystała. I tak żeby nie sprawić matce przykrości odstawiłem moje badania na dzień drugi, mimo że wewnętrznie aż mnie szarpało żeby poszperać.
Niestety, mój “risercz” nie przyniósł zbyt dobrych skutków, i mimo przewertowania tony makulatury nie znalazłem nic chociażby szczątkowo przydatnego. Byłem na to po części przygotowany, wszak dom w którym się znajdowaliśmy był postawiony dopiero w latach 80, i to przez mojego ojca. Prababka i jej córka (a moja babka) do końca swych dni mieszkały w starej chacie, która już wtedy znajdowała się na totalnym odludziu, a teraz to chyba będzie gdzieś w środku obrośniętej puszczy. Powiem szczerze: cudem byłoby gdyby coś tam jeszcze nie zgniło, ale no muszę spróbować. Matka odradzała mi ten pomysł z niemal paniczną trwogą. Dla niej jestem już "miastowy" i taka wycieczka w głąb starego lasu to niechybna śmierć poprzez zjedzenie zatrutych jagód, i to jeszcze zanim dom zniknie mi z oczu. Myślałem, że z tego względu pójdzie ze mną, ale dość zdecydowanie odmówiła. Posiłkując się notatkami taty oraz szczątkowymi wspomnieniami moich wizyt tam, rozpocząłem podróż. Powiedzieć że było ciężko to jak nic nie powiedzieć. To była istna dżungla! Przedarcie się na miejsce zajęło mi 4 godziny! Dobrze, że ruszyłem skoro świt, bo wracałbym chyba po zmroku. Ludzki umysł to śmieszna rzecz, bo o ile przed ruszeniem przysiągłbym że drogę co najwyżej ledwie kojarzę, tak w trakcie wędrówki wiedziałem doskonale w każdym momencie którędy mam iść. Gdy trafiłem na dom to zaskoczył mnie jego stan. Owszem, był przerośnięty jakimiś bluszczami, ale generalnie wyglądał całkiem… znośnie. Nie zrozumcie mnie źle, na bookingu nie miałby raczej brania (no chyba że jakichś LARPowców) ale nie był tak CAŁKIEM rozwalony. Napawało mnie to lekkim optymizmem. Gdy popchnąłem ciężkie drzwi wejściowe, ich zawiasy urwały się i wrota runęły na podłogę generując tyle hałasu że aż się wzdrygnąłem. Wnętrze przejmowało wilgotnym chłodem i zmurszałym zapachem stęchlizny. Chyba rezydowali tu wandale bo ściany popisane były bordowymi bzdurami wyglądającymi jak szalony język, pełen apostrofów i sylab nie-do-wymówienia, przynajmniej dla mnie. Do tego jakieś rysunki przedstawiające... Chyba ryby? Jakby piranie. Albo coś podobnego. Niestety próżno było szukać książek, bo nawet jak coś znalazłem to rozlatywało się w rękach. Co totalnie mnie zaskoczyło, to że zasłonki były w dobrym stanie. Nie wiem z czego były szyte ale nie rozpadły mnie mimo wilgoci, stęchlizny, i czasu. Dostrzegłem, że jest na nich wyszyty taki sam wzór groteskowej ryby jak na ścianach, ale nie bardzo miało to sens. Jeśliby za wzór odpowiadała babka, to dlaczego popisała ściany i skąd znała litery? Jeśli za napisy odpowiadali wandale to dzierganie firanek nie brzmi jak hobby dla nich. W końcu brzytwą ockhama dotarło do mnie, że pewnie spostrzegli odrażający wzór na firankach, i że był na tyle niepokojący że wpasował w ich gusta, przerysowali go farbą na ściany. Nieco uspokojony racjonalnym wyjaśnieniem wyszedłem z domu tylnymi drzwiami. Zmroziło mnie od stóp do głowy gdy na zarośniętej polanie zobaczyłem grób. Nie spodziewałem się go tutaj. Co prawda nie wiedziałem gdzie pochowano prababkę, ale zakładałem że pewnie na cmentarzysku przy cerkwi. Czyżby jej działalność okultystyczna stanęła na drodze do takiego pochówku? Ostrożnie podszedłem obejrzeć znalezisko. Pierwszym co mnie zaskoczyło, było że grób jak i jego okolica były bardzo zadbane, a już na pewno całkiem odchwaszczone. Ziemia była tak goła, że mama chyba potraktowała ją roundupem, ale skoro dba o niego to naprawdę nie mogła tu przyjść dzisiaj ze mną? I jak w ogóle się tu dostaje, nie wierzę że 4 godziny spacerem. Co zaniepokoiło mnie nieskończenie bardziej, to gdy spostrzegłem że grób miał na kamieniu wyryte nieprzyjemne dla oka ikony, a mówiąc precyzyjniej, miał to samo ohydne okropieństwo co firanki i ściana. Tutaj jednak wyraźnie widać było ząb czasu, i straszna paszcza ewidentnie widziała wiele dziesięcioleci. Grób pozbawiony był znaku krzyża, ale jeśli ten był z drewna to nie miał prawa zachować się po dziś dzień. Zmęczony wróciłem do domu, chociaż o dziwo w tą stronę szło mi o wiele gorzej, jakbym nagle zatracił cały ten zmysł, który do ruin niemalże mnie prowadzi. Dotarłem na miejsce 7 minut po wpół do dziesiątej, gdy akurat zrobiło się całkiem ciemno. Matce ulżyło na mój widok rozchmurzyła się też znacznie. Nie rozmawialiśmy o mojej przygodzie, dopóki przy kolacji nie poruszyłem wątku który mnie ciekawił:
- Grób babki przyprawia mnie o dreszcze. Jak utrzymujesz go tak zadbanego w środku puszczy?
Mama odwróciła się od zlewu bardzo powoli. Ręce miała mokre, ale nie sięgnęła po ręcznik.
Jej odpowiedź zjeżyła mi włosy na głowie i nadal niechętnie wracam do niej wspomnieniami.
– O czym Ty mówisz? Jaki grób? Babka zaginęła na morzu i nigdy jej nie pochowano.
...a ja przecież dotykałem nagrobka. Kamień był ciepły od słońca.
Chcąc pokazać mamie gdzie dokładnie znalazłem nagrobek (bo ona upierała się że na pewno pobłądziłem) sięgnąłem do albumu który wczorajszego dnia przewertowałem na wylot. Zanim trafiłem na zdjęcie podwórka, o które mi chodziło, znalazłem fotografię której istnienia wcześniej nie byłem świadom. Prababka stała tam, jakby utkwiła w czasie, a jej oczy – zbyt duże, zbyt puste, niemal rybie – zdawały się śledzić mnie zza szklonej tafli. Nie wiem czy bardziej zmierziła mnie jej przerażająca groteskowo rybia aparycja, czy może niepowetowane podobieństwo do mnie samego które momentalnie uchwyciłem, i którego nigdy się nie wyzbędę. A może fakt, że jej twarz jednoznacznie odpowiedziała mi na pytanie co było inspiracją do owego monstrualnego symbolu rybiej paszczy, który śnić mi się będzie po nocach.
#creepypasta #tworczoscwlasna #opowiadanie #lovecraft #pastaalewłasna
Felonious_GruLider
20piorunówHej @Swietlan a czy były jakieś antyregionalizmy? Słowo powszechnie znane w całej Polsce poza kilkoma powiatami?
tomilidzonsGURU
117piorunówSzwagier, nie ma potrzeby spuszczać całej wody z grzejników, tylko trochę wody poleci.

PlatynowyBazant20Fanatyk
59piorunów#motoryzacja japońska blacha, k⁎⁎wa mać

ZohanTSWFanatyk
88piorunówKontynuuję zabawę z wczoraj xd
Ściągnąłem listę imion w bazie PESEL. Stan na 22 stycznia 2025. Podajcie imię, a ja wam powiem ilu mężczyzn, ile kobiet ma tak na imię na pierwsze oraz drugie imię.
Dodatkowo, dorzucę jakieś podobne wersje tych imion (ale tylko jeśli pierwotna fraza pojawia się w tej dodatkowej, np. jeśli szukamy psikuta bez s, pokaże psikuta z s na końcu)
Proszę o pierunka i imiona, wczoraj sprawdzaliśmy m.in. Bonawenturę
wewerwe-sdfsdfsdfAutorytet
84piorunówMiałem robić porzadki w wielkim pudle ze szpargałami ale co chwilę znajduje jakieś pamiątki z którymi ciężko się rozstać
#gownowpis

SeeleLider
38piorunówLouise Catherine Breslau
#sztuka #malarstwo

DeykunLider
224piorunówMiałem wpis na wykopie "_jak lepiej j⁎⁎ać youtube_" który zawsze był na górze po wpisaniu tego w Google, ale teraz go nie mogę zwyczajnie przeczytać, bo od 18 i się zaloguj, trzeba JS wyłączać. Więc repostuję, bo często na nowym sprzęcie tego szukam gdy potrzebuję lepiej j⁎⁎ać YouTube.
Na hejto też było ale bez krytycznych słów kluczowych: https://www.hejto.pl/wpis/przydatne-rozszerzenia-do-youtubea
Jak lepiej j⁎⁎ać YouTube. Część 1/1 - Wtyczki (reposted)
Unhook :fishing_pole_and_fish:
> Szukasz "_czemu wyszukiwarka google to gówno_" na youtubie i w rezultach połowa "_wyników_" to rekomendacje "_co obejrzeć dalej?_" nie powiązane z tym czego szukasz. Ta wtyczka pozwala je usunąć. Podobnie jak tab "_trending_" czy jak to się tam zwie dla domyślnego raka na YT.
https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/youtube-recommended-videos/ - Firefox
https://chrome.google.com/webstore/detail/unhook-remove-youtube-rec/khncfooichmfjbepaaaebmommgaepoid - Chrome
Clickbait Remover :broom:
> Wywala wykrzywione mordy, można wybrać czy miniaturka ma być z początku, środka lub końca wideo, nie ma wtedy wykrzywionej mordy - czasami w miniaturce jest słowo o którym jest film a w opisie jest clickbait "Znasz to słowo?" i nie wiadomo do końca o czym jest filmik po zamianie miniaturki, ale lista jest mniej popierdolona tak czy siak, dodatkowo pozwala zamienić krzykliwy "_GóWno O TyTuł FILMU_" w "_gównoo tytuł filmu_".
https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/clickbait-remover-for-youtube/ - Firefox
https://chrome.google.com/webstore/detail/clickbait-remover-for-you/omoinegiohhgbikclijaniebjpkeopip?hl=pl - Chrome
Return YouTube Dislike 👎
> Przywraca licznik przy "_nie lubię_".
https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/return-youtube-dislikes/ - Firefox
https://chrome.google.com/webstore/detail/return-youtube-dislike/gebbhagfogifgggkldgodflihgfeippi - Chrome
SponsorBlock :fast_forward:
> YouTuber mówi "_to wideło sponsuje squarespace_", ludzie zgłaszają od kiedy do kiedy to mówi i tobie automatycznie przewija ten fragment.
https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/sponsorblock/ - Firefox
https://chrome.google.com/webstore/detail/sponsorblock-for-youtube/mnjggcdmjocbbbhaepdhchncahnbgone - Chrome
Video Speed Controller :stopwatch:
> Pozwala oglądać wideo szybciej (nie tylko na YT, ale też Netflix, Prime Video etc.), na YT działa z dźwiękiem do x4. Ja mam na klawisze w klawiaturze więc bardzo wygodne. Na niektórych stronach da się czasami przyśpieszyć reklamy jeśli adblock ich nie zabił.
https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/videospeed/ - Firefox
https://chrome.google.com/webstore/detail/video-speed-controller/nffaoalbilbmmfgbnbgppjihopabppdk - Chrome
BlockTube :pirate_flag:
> Czarna lista dla kanałów. Pozwala zablokować kanał i ten się nie wyświetli ponownie. (warto zwrócić uwagę, że YT ma własne opcje pod 3 kropkami w kaflu i możemy mu powiedzieć, że nam się coś nie podoba)
https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/blocktube/ - Firefox
https://chrome.google.com/webstore/detail/blocktube/bbeaicapbccfllodepmimpkgecanonai - Chrome
Adblock :ab:
Duh.

bojowonastawionaowcaLider
76piorunówDzień dobry,
małe pytanie do Was z rana, czekam na rozpisanie się w komentarzach: co chcielibyście widzieć na hejto w większej (czasem niż 0) ilości? Pytam o rodzaj kontentu, tematykę, etc. — co tylko Wam do głowy przyjdzie
#hejto
#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

Kaligula_MinusFanatyk
75piorunówNajważniejsze to pozytywnie myśleć. Lekarz kazał myśleć pozytywnie
#memy #heheszki #goodvibes

nyszomOsobistość
35piorunówHej, mam pomysł na taką zabawę: podajcie artystę, a jeżeli go nie znam, to obiecuję przesłuchać jego całą dyskografię ze Spotify i wybrać mój ulubiony kawałek i w ogóle opisać wrażenia.
Do podpowiadania i słuchania zapraszam wszystkich chętnych.
Muzyka w każdym gatunku, ale nie podawajcie jakiś Beatlesów i innych, którzy nagrali 2137 płyt z czego żadna dobra.
#muzyka #glupiehejtozabawy
festiwal_otwartego_parasolaLider
201piorunówprzekaz ze wschodu leci na pełnych obrotach

smierdakowLider
230piorunówW sierpniu 1914 Brytyjczyków, podobnie jak inne narody europejskie, ogarnęła euforia. Tłumy gromadziły się na placach, wiwatując na cześć wojny.
Powszechnie uważano, że wojna potrwa krótko, i rezerwiści w całej Europie, znudzeni pracą w fabrykach lub na farmach, sami zgłaszali się do wojska w obawie, że zanim nadejdzie wezwanie, wojna się skończy i wielka przygoda ich ominie. Ochotników w kilka dni zgłosiło się tylu, że rząd rozważał decyzję o wstrzymaniu dalszego werbunku, uznając, że i tak jest już nadmiar chętnych.
Jednakże w lecie 1914 roku zwyczajnie nie pamiętano albo nie zwracano uwagi na pewien dość istotny szczegół: w ciągu ostatnich czterdziestu lat pojawiły się nowe narzędzia wojny i ten konflikt zbrojny miał się radykalnie różnić od poprzednich. Narzędzia, o których mowa, to karabin maszynowy, dalekonośne działa oraz drut kolczasty. Za ich sprawą wojna miała wyglądać zupełnie inaczej, niż to sobie wyobrażano.
Ten brak wyobraźni wynikał po części stąd, że do tej pory imperialne mocarstwa korzystały z nowej broni w starciach z przeciwnikiem, który nią nie dysponował – w wojnach kolonialnych przeciwko stawiającym opór tubylcom. A w takich warunkach broń ta umożliwiała rzeź, jakiej świat nie widział od czasu hiszpańskiej konkwisty w Ameryce, i przyczyniła się do europejskiej ekspansji kolonialnej w Azji i Afryce w drugiej połowie XIX wieku.
Paradoksalnie jedną z niewielu osób, zdających sobie sprawę, że wojna będzie miała zupełnie nowe oblicze, był człowiek, który stoczył najwięcej takich jednostronnych bitew i urządził więcej rzezi niż ktokolwiek: lord Kitchener. Z jego to rozkazu w bitwie pod Omdurmanem w Sudanie w roku 1898 skoszono ogniem karabinów maszynowych Maxim uzbrojoną w dzidy konnicę mahdystów. W ciągu jednego ranka zabito 10 000 wojowników, przy stratach własnych wynoszących zaledwie 47 żołnierzy. Ale pytanie brzmiało: co się stanie, gdy przeciwnik też będzie miał karabiny maszynowe? Kitchener znał odpowiedź. Na posiedzeniu gabinetu 7 sierpnia, kiedy kilku ministrów wyraziło pogląd, że wojna potrwa kilka tygodni, a najwyżej parę miesięcy, oświadczył, że raczej wiele lat. „I nie skończy się – powiedział – dopóki nie wyczerpiemy naszych sił do ostatniego miliona”.
Naturalnie mało kto dawał posłuch takiemu proroctwu. Jakby nic się nie zmieniło od czasów Napoleona, szkockie pułki szykowały dudy i kilty, francuscy kirasjerzy i austriaccy lansjerzy polerowali błyszczące półpancerze i przystrajali hełmy w strusie pióra. Zaraz potem przy dźwiękach trąbek i warkocie werbli szli do boju, nie zdając sobie sprawy, że oto zaczyna się rzeź, że w ciągu czterech lat życie straci dziesięć milionów żołnierzy i około sześciu milionów cywilów.
Trzeba by się cofnąć do średniowiecza albo najazdów Czyngis-chana, żeby znaleźć w historii przykład równie morderczego konfliktu. Dla porównania: w XIX wieku, kiedy Wielka Brytania wytyczała granice swego imperium na pięciu kontynentach, kiedy toczyła około czterdziestu wojen w różnych zakątkach globu jej łączne straty nie przekroczyły czterdziestu tysięcy żołnierzy. W ciągu czterech lat wojny w Europie brytyjskie straty będą ponad dwudziestokrotnie większe.
W czasie katastrofalnej wojny z Prusami w latach 1870–1871 Francja straciła około dwustu siedemdziesięciu tysięcy żołnierzy, w tej straci tyleż w ciągu pierwszych trzech tygodni. Niemcy stracą 13 procent mężczyzn w wieku poborowym, Serbia 15 procent całej ludności. We Francji w latach 1913–1915 średnia wieku życia mężczyzn spadnie z pięćdziesięciu do dwudziestu siedmiu lat.
Wszystko to pozostawi głębokie piętno na zbiorowej, europejskiej psychice. Zamiast euforii pojawi się szok, potem przerażenie, a jeszcze później, gdy rzeź będzie trwała bez końca, ludzi ogarnie bezbrzeżna rozpacz.
Z biegiem czasu Europejczycy będą spoglądać na własną euforię w sierpniu 1914 roku jak na widowisko rodem z innej epoki, jak na taniec śmierci naiwnych prostaków, a historia zadrwi sobie ze wszystkich. Jak na ironię, wojna prowadzona w imię ochrony i ekspansji imperiów spowoduje, że z sześciu europejskich potęg imperialnych, które do niej przystąpiły, ostaną się zaledwie dwie: Wielka Brytania i Francja. A i te wyjdą z wojny osłabione i nigdy już nie odzyskają dawnej rangi. Powstałą na gruzach pustkę zagospodarują dwa rywalizujące ze sobą totalitaryzmy – komunizm i faszyzm – i nowa potęga imperialna: Stany Zjednoczone.
(Z książki Lawrence z Arabii)

@smierdakow Na zachodzie bez zmian. Mozna svrolowac dalej 😉
Dobrze ten okres opisuje "Now It Can Be Told" Gibbsa: https://archive.org/details/nowitcanbetold0000sirp/.
razALgulGURU
17piorunów#mapy #ankieta #regionalizmy #swietlanmaps #preselekcje
https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSd-ZoUViL4weJsmLFBMMYBeNUm0aUUsQX9jO1XkKN4j2_YhOw/viewform
@razALgul był może już ebook z ankietami dotyczącymi potraw świątecznych?
bartasFenomen
54piorunówCo sądzicie o rozwiązaniach dotyczących fałszywych dowodów osobistych w aplikacji mObywatel za 20 pln, o któych jest teraz głośno? Ministerstwo Cyfryzacji wskazuje trzy metody weryfikacji: wizualną, funkcjonalną oraz za pomocą kodu QR (ta ostatnia ma być najlepsza według nich). Czy to oznacza kolejne przypadki skanowania kodu QR „oczami” przez pracowników Żabki czy urzędników? Te same skanery, co u kontrolerów biletów, którzy niejednokrotnie sprawdzali ważność mojej karty miejskiej swomi oczami xd
Podałem w ankiecie kilka opcji - może macie swoje pomysły bo chyba trzeba im troche pomóc :grinning:
_Dla tych co ucina:_
* _1. Obowiązkowe skanery QR – Wymóg stosowania oficjalnych czytników zamiast „skanowania oczami”._
* _2. Lepsza edukacja pracowników – Szkolenia dla urzędników i sprzedawców, jak poprawnie weryfikować mDowód._
* _3.Integracja z bazami danych – Automatyczne sprawdzanie w bazach PESEL lub Krajowego Rejestru Dowodów._
* _4. Dynamiczne zabezpieczenia – Unikalne, zmieniające się elementy graficzne (np. hologramy cyfrowe)._
* _5. Obowiązkowa weryfikacja online – W niektórych przypadkach konieczność połączenia z bazą danych w czasie rzeczywistym._
Jakie formy ochrony przed fałszywymi dowodami powinny zostać wprowadzone?
160 głosów

Tu są ciekawie opisane sposoby ataku:
https://www.youtube.com/watch?v=0luqgSPxV-M
Szymon Chadam: Elektroniczny, ale czy bezpieczny? Hackowanie nowego mObywatela 2.0 | CONFidenceAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@bartas człowieku o czym ty piszesz. Na czele ministerstwa cyfryzacji stoi człowiek co nie ma zielonego pojęcia o informatyce
krokietowyFanatyk
40piorunów
Ja się boje tego gówna. Ze dwa razy byłem na Alton Towers i sam nie wiem po co sie pchałem do tego. Poza tym za duzo live leaka
ona ma te chorobe co te kozy co je paralizuje?
BarcolGruba ryba
412piorunówKoniec pewnej epoki xD
Kto szukał ksiąg ten wie xD

Haha ile razy wklepałem i jeb... skasowało. Nie jesteśmy godni tej zmiany ale dziękujemy. Jeszcze sprawdzenie działki i jej KW by sie przydalo a nie płacenie cwaniakom którzy te dane pobrali z GOV bo mieli plecy. A ogolnie przycisk czyszczenia forma tak krotkiego to lekka bzdura, na wuja. To i tak nie zapamietuje w sesji ustawien, zbyteczne totalnie.
A da się TABem przejść z ostatniego pola na przycisk? 😂
dildo-vagginsGruba ryba
290piorunówDzień dobry wszystkim, chciałem tylko powiedzieć że dziś mam dobry humor bo jeden z moich oprawców z czasów szkolnych nie żyje. W gimnazjum bił mnie, przypalał zapalniczką i znęcał się psychicznie, był jedną z osób odpowiedzialnych za mój koszmarny stan psychiczny przez następne 15lat.
Niech mu ziemia ciężka będzie, a jak był wierzący to niech się smaży w piekle.

@dildo-vaggins No i to jest za⁎⁎⁎⁎sta wiadomość
@dildo-vaggins Nie wiem czy bym jeszcze nie poszedł na jego grób.
https://tenor.com/pl/view/you-know-what-i-mean-kevin-bacon-pinkvilla-do-you-get-what-i'm-saying-gif-5909518135794192973