@macgajster Zdradzę Ci sekret bo znam wielu rekrutów i podobnych, i sam jak szukałem pracy to z wieloma rozmawiałem
Przynajmniej w Finlandii wymagania są zawsze zawyżone zdecydowanie ponad faktyczne wymagania pracy. Służy to podobno, według logiki rekrutów, odsiewaniu ludzi, którzy nie są faktycznie zainteresowani pracą i konkretną pozycją.
Są pewne rzeczy, które są konkretnie wymagane - zwykle tylko hiring manager je zna i się dowiesz jak cię zaproszą na rozmowę. A w wymaganiach wypunktowanych wrzucają dodatkowe rzeczy, żeby potencjalnie złowić lepszych kandydatów. W mojej pracy teoretycznie SAP było wymagane, a w praktyce praca nie wymagała użycia SAP przez więcej niż 10 minut w ostatnich 4 latach.
@macgajster hr musi stale wykazywać swą niezbędność
@xsomx u nas HR bierze co najgorsze z innych krajów, stawiając na różnorodność i wyliczając ślad węglowy kandydatów
@xsomx ja nie wiem kto tę logikę u nas próbuje wprowadzić, ale nikomu nie powiedział. Sam z siebie mam szerokie umiejętności, ale w tym momencie są chyba bardziej problematyczne. Jak się nie chwalę nimi - za mało, jak się pochwalę - za dużo. Jak widzę ofertę jak powyżej, to najczęście daję swoje widełki dwukrotnie wyższe, a dzięki temu oni wywalają moje cv do kosza.
Chcę pracować, a tymczasem od dwóch lat biorę udział w jakimś nieśmiesznym cyrku. Po kiego wała robić rekrutację, skoro nikogo nie chcą przyjąć? Dlaczego obiecują odpowiedź i nie odpowiadają, wręcz telefony i maile odrzucają?
Biorę udział, to chcę się dostać, a jak nie umiem, to mnie odsieją. Specjalnie nie aplikuję na oferty niezwiązane ze mną (polecane przez pracuj lub linkedin, bo gówniany mają algorytm), a tymczasem czuję się jakbym nic nie umiał, był świeżo po studiach i musiał każdemu po kolei jaja obrabiać na połysk, żeby tylko mnie przyjęli.
Od sierpnia prowadzę excela ze swoimi aplikacjami. Mam ponad 20 pozycji, wszystkie negatywne, w 7 przypadkach zadzwonili rekruterzy i pogadaliśmy, w dwóch-trzech (czasem rekruter to kierownik działu) przypadkach rozmawiałem coś dalej. Przy takiej statystyce dostałem po łapach jakieś 100 razy w ciągu ostatnich 6 miesięcy. Ile czasu jeszcze mam być małpą cyrkową?
Dlaczego nie być ludźmi dla ludzi, tylko odwalać jakąś manianę?