Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Rozpierpapierduchacz w Hydepark

GURU

w Hydepark

134piorunów

Coś mnie k⁎⁎wa dzisiaj pojebało i wziąłem się za uszczęśliwianie mojej matki na siłę. Ma 5 letniego samsunga, który "jeszcze działa". Taa k⁎⁎wa, działa. Tak samo jak Steven Hawking "już biegnie do drzwi". No obraz nędzy i rozpaczy, aparat nie łapie ostrości, laguje przy odblokowywaniu ekranu, a kwik przy wymianie taki jakbym jej matkę gwałcił.

Bo ona teraz będzie się musiała na nowo uczyć obsługi telefonu. "OBSŁUGI TELEFONU" czyli klepania palcem w aplikacje które są w trochę tylko innym menu niż to które ma na samsungu. Dostaje telefon, za darmo, w którym ma wszystko przeniesione, do którego ją sam pologowałem i który jej spokojne posłuży jeszcze kilka lat, który nie dość, że działa, to działa dobrze, nawet ja na niego nie wydałem pieniędzy, bo to mój stary z szuflady wyjęty, ale nie, bo ona umie w stary a nie umie w nowy i się będzie musiała uczyć w nowy.

Po prostu k⁎⁎wa "Co może powiedzieć napalony gimnazjalista dziewczynie i ty wymieniając matce telefon"

"No dotknij go chociaż... może ci się spodoba... zobacz jak reaguje..."

JA PIER DO LĘ.

Komentarze (50 z 54)

Fanatyk0piorunów

Jak to dobrze że moi rodzice lubili nowe sprzęty, gorzej że musiałam za każdym razem wszystko konfigurować, kopiować dane, tłumaczyć 10x jak coś zrobić i czasem brakowało cierpliwości xd

Fanatyk0piorunów

Znam ten ból i to z obu stron. Po pierwsze, moi rodzice są po siedemdziesiątce i dla nich ja jestem guru komputerów i elektroniki. Po drugie, guru to ja byłem jak miałem 15 lat, brałem do ręki nowy sprzęt i po kilku minutach wiedziałem co i jak, a teraz mam prawie pięćdziesiąt i muszę czytać instrukcje obsługi, których i tak nie kumam i nie zapamiętuję.

K⁎⁎wa ich mać, komputery srery, sztuczna inteligencja i wodotryski galaktyczne, a nie mogą wymyślić czegoś żeby po prostu DZIAŁAŁO i robiło swoje. Ot, powiedzieć maszynie co się chce – masz tu na kablu stary telefon, skonfiguruj mi nowy tak samo i gówno mnie obchodzi. Albo w pracy – co i rusz Outlook mnie atakuje nowymi zmianami, o które nikt nie prosił. A odpierdolcie się ode mnie, ja nie jestem z marketingu ani IT i nie potrzebuję tych wszystkich gówien, ja chcę mieć przyciski tam gdzie wiem i rozumieć co robią, a tak mam wrażenie że jakieś zamorskie ćwoki włamują mi się do biura, podmieniają długopis i zszywacz, a na koniec na wszystko wysypują zawartość śmietnika i jeszcze każą mi się z tego cieszyć.

Gruba ryba1piorunów

@Rozpierpapierduchacz jako sysadmin z wieloletnim doświadczeniem w użeraniu się z deb... użytkownikami powiem tylko, że takich rzeczy się nie robi z własnej woli i za darmo. Łamali by mnie kołem, a i tak nie odwalałbym takiego szajsu za darmo i to jeszcze rodzinie xDDD

Nie znasz się, nie umiesz, jeszcze popsujesz i kto będzie płacił. Nie warto :smiley:

Fanatyk1piorunów

@Rozpierpapierduchacz dlatego warto wgrać jakiś launcher z opcją backupu i przenosić potem ikonki na nowy fon. U siebie tak robię z Novą Launcherem (uwaga: darmowa wersja to istny reklamowy syf, płatna spoko od lat). Od Samsunga S3 ciągle niemal niezmienny układ gestów, ustawień oraz aplikacji z drobnymi zmianami w ciągu lat.

Kosmonauta3piorunów

@Rozpierpapierduchacz Jak jej nie dałeś następnego Samsunga, który ma identyczny UI to nic tylko papież machający na drogę i bardzo Ci dobrze.

Jako że robię za rodzinną pomoc techniczną to już z 5-6 lat temu całą rodzinę przeniosłem na Samsungi, szczególnie osoby starsze, i zero problemów technicznych czy z kupnem nowego telefonu, bo każdy nowy telefon jest praktycznie identyczny. A jak się coś zepsuje to z pamięci mogę powiedzieć jak naprawić.

One UI to najlepszy Android.

Fanatyk4piorunów

Słowo klucz, a właściwie dwa "na siłę". Na c⁎⁎j się wpierdalać, jak działa. Przez nadgorliwość musiałem wymieniać pompę ABS.
Lepsze jest wrogiem dobrego.
To mówię ja, typ z 6letnim czy coś huaweiem, który działa elegancko i mieści się w dłoni.

Tytan4piorunów

Nie wiem co stało bo mama miała podobnie, ona wgl opornie była do technologii no ale jak to pokolenie. Nawet kiedyś tablet dostała żeby się uczyć żeby był duży ekran i wgl ale nic z tego. Ale kiedyś coś się zmieniło to sama chciała, kupiło się jej telefon pokazało co i jak z grubsza i generalnie poszło jak po maśle nawet sama obchodzi takie problemy jak to że nie umie pisać na telefonie to wyczaiła że może mówić do telefonu i jej to znajdzie czy ty czy necie. Generalnie to moja mama na emeryturze zrobiła prawoja jazdy które od 20 lat słyszałem że "musi sobie zrobić" więc to czego się nauczyłem to oni dają radę tylko najgorsze - muszą chcieć a tu argumentami się czasem nie da przekonać xD

No i teraz sama mówi że wolno jej chodzi telefon i trzeba nowy więc nawet pod tym względem jest inaczej. Fascynujące

GURU18piorunów

Właśnie to przerobiłem z teściową. Zdalnie przygotowałem telefon, zapłaciłem za wymianę baterii - fon zaj€bisty w super stanie i śmiga w porównaniu z jej obecnym (Pixel 6a).

Żonka tam jechała i zabrała - poległa na migracji mObywatela (i bank, ale tam nawet nie dotarły). Nie, że coś zjebała. Próbowała to na czuja (co będzie temat rozpoznawała, nie?), a on poprosił o zmianę hasła i panika mode i dzwoni do mnie. No ale, jak ona panika, to teściowa też, więc od razu: nie, to wróć mi na stary, przenieś kartę z powrotem, bo zepsułaś mi, nic nie mam w tym mObywatelu. No więc, co zrobiła moja? Od razu zrezygnowała.

Mój wkurw i niesmak jest tylko mój, bo to ja poniosłem koszt i spory nakład pracy. Tak mało im zostawiasz do zrobienia i nawet to jest zbyt wiele.

Lider37piorunów

@Rozpierpapierduchacz robiłem to kilka razy dla rodziców i teściów, żadne inne doświadczenie nie zostawia u mniej takiej traumy i wkurwu, jak próba pomocy boomerom w zakresie technologii.

Do tego, lepiej mieć starego Samsunga z najniższej linii, niż chińczyka ze środkowej półki. A telefon nowy przecież 1000zł kosztuje (za tyle kupili go 5 lat temu), jakie k⁎⁎wa 3000zł, co ty chcesz mnie na kasę naciągnąć?

Przerzucanie rzeczy?
Muszę mieć swoje zdjęcia sprzed 10 lat, zrobione ziemniakiem i prześwietlone, bo kiedyś do nich wrócę i się przydadzą.

Kontakty?
Dawaj mi tu kopiuj szybko numer telefonu do wujka Staszka, on co prawda 10 lat nie żyje, ale na pewno ktoś z jego rodziny przejął po nim telefon, bo on miał przecież prawie nowy jak umierał (3-4 letni), to ktoś na pewno ma teraz jego numer.

Aplikację?
Ja to nie wiem, których używam, to wszystkie zainstaluj mi.

Jakie hasła do konta na gmailu i aplikacji?

A skąd ja mam to wiedzieć, przecież Ty mi to zakładałeś 10 lat temu, to musisz pamiętać.

Osobistość3piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu musisz angażować więcej poziomów nauki blauma czy jak to tam.

I nie przestymulować/przeładować okienka nauki.

To pierwsze to pytania o powtórzenie np. albo podanie przykładu kiedy coś się przyda.

A to drugie trzeba umieć wyczuć. Ludzie przestają słuchać. Gubi im się wzrok. Nie potrafią powtórzyć poprzedniej akcji, albo powiedzieć swoimi słowami co robimy.

Wtedy trzeba dać komuś chociaż kilka minut przerwy. A cięższe rzeczy rozkładać na kilka dni.

Przez zaznajomienie z tematem zapominamy jak ciężkie jest to wszytko bez znajomości. Umysł znane koncepty łączy w grupki i na nich operuje, dzięki czemu omija limit 3-5 rzeczy, które jest w stanie na raz mieć w głowie.

Ale taki proces wymaga fizycznego wytworzenia połączeń nerwowych i jest męczący. Dlatego czasem trzeba ograniczyć zakres materiału, zrobić przerwę, a czasem nawet odczekać dzień.

Wszyscy jesteście tacy hop siup mame czemu nie rozumisz, a założę się, że gdybym was dostał na 60 minut i tłumaczył bym zasadę działania automatyki pociągów w mojej bazie w Factorio to po 15 minutach bylibyście jak wasi rodzice.

Lider4piorunów

@WujekAlien

@Rozpierpapierduchacz robiłem to kilka razy dla rodziców i teściów, żadne inne doświadczenie nie zostawia u mniej takiej traumy i wkurwu, jak próba pomocy boomerom w zakresie technologii.

wyjdź z mojej głowy bandyto! :grinning: W pewnym momencie doszliśmy do tego, że stacjonarka już była w domu bezsensowna i nieopłacalna, ja już wtedy miałem swoją komórkę, więc tata kupił jedną komórkę sobie i drugą mamie. Kupił, przeczytał instrukcję i zaczął używać, o to na pełnej. Czego nie wiedział, to się dopytał, poklikał i już wiedział. Potem zmieniał telefony, ostatni był smartfon, chwilę mu zajęło "mentalne" przerzucenie się na dotykowy ekran, ale to była raczej kwestia "robienia czegoś po nowemu" bo założenia i to że to taka sama klawiatura tylko dotykowa kumał i to mu nie przeszkadzało.

No a mama... źle się czuję z wyrzucaniem jej tego, ale no muszę to powiedzieć- to od samego początku dosłownie się prosiło o komentarz "o boże o kurwa" i to taki hardcorowy, a nie "jęczenie na hasło do gmaila". Podchodziła do telefonu jak do szatana, a to były jeszcze czasy telefonów z przyciskami i to takie czasy koło Siemensa C75. I już wtedy jej ogar w telefonie był zerowy, tylko i wyłącznie przez jej podejście polegające na "ja nie wiem, ja się nie znam, weź to ode mnie, ja to zepsuję, ja gdzieś kliknę i potem nie będę wiedziała co zrobić, ja ci uszkodzę telefon, nie potrafię, weź to ode mnie, jak się nie znam, ja stara jestem". Nie cisnę cię, minęło od tamtego czasu circa 20 lat, "argument" starości i niemotności jest niezmienny. I od tego czasu jest jedno i to samo. Przejście na smartfony wyglądała jak jakaś scenka gówniarza Chajzera w dzień dobry tvn gdzie udawał atak paniki. Przejście na kolejny nowy telefon to za każdym razem litania załamywania rąk, jęczenia, narzekania, że nowe, że inne, że na pewno złe, że inaczej się trzyma, że inaczej się klika, że inaczej menu wygląda, że inaczej przyciski wyglądają.

I bardzo długo cierpliwie siadałem, pokazywałem, tłumaczyłem, objaśniałem, nawet przez pewien czas jakieś krótkie notatki jej robiłem w tym jej notesiku, w razie jakby jakimś cudem tak się w panice zamotała, że nie wiedziała jak nacisnąć "ten 1 guzik", a była gdzieś, gdzie nie mógłbym jej wtedy zaraz podejść i pomóc. 5 razy, 10, 20. Wszystko było fajnie jak przy niej siedziałem. Jak tylko poszedłem robić swoje rzeczy- formatowanie mózgu, telefon to narzędzie szatana, ona nie wie, ona nie rozumie, ona nie umie, ona stara jest, ona się tych głupot nie będzie uczyć. Cytując klasyka- i cały misterny plan też w pizdu.

Osobistość4piorunów

@dziad_saksonski co to za support, który nie ma menedżera haseł, a w nim wszystkie hasła starych ludzi?

U mnie się w sumie cieszyli, ale to była przesiadka na ajfona.

Jeszcze teścia nauczyłem Android a. Co prawda dzwoni ze starego, ale chyba teraz nie będzie problemu przenieść się na nowy bo już jest obyty ze smartfonem.

Twórca15piorunów

Po prostu przyzwyczajenie do starego sprzętu - co z tego, że ledwo działającego/wadliwego/uszkodzonego. Nieco starsze osoby chyba zawsze mają takie problemy.

Mojej mamie zepsuł się telefon taki jeszcze na klapkę. Dałam jej mojego starego smartfona, bo jeszcze w miarę działał. Nie musiała dzięki temu wydawać kasy na nowy, ale i tak jest bee. Kilka tygodni mi jeszcze jojdała, a że u niej na starym telefonie to było tak i siak a tu jest inaczej.

Fanatyk21piorunów

@Rozpierpapierduchacz

GURU19piorunów

@Rozpierpapierduchacz MÓJ SIEDMIOLETNI SZAJSUNG JESZCE DZIAŁA! C⁎⁎JU! ODPIERDOL SIĘ OD MOJEGO SZAJSUNGNGA I OD NAS!!!111

Lider1piorunów

@vredo jeszcze żeby ten nowy sprzęt faktycznie usprawiedliwiał jego zakup tak drastycznie lepszymi parametrami. No tylko że jak chcesz kupować sprzęt co rok-dwa to nawet nie zobaczysz mikroskopijnej różnicy, dopiero tak 6-7-8 lat. A tak? Patrzysz się na ekran? Wszystkie to jakieś 2K-ish+. Patrzysz się na storage? 256 albo 512 GB. Patrzysz się na aparaty? Wszystkie w sumie ta sama wielkość matrycy, a ściganie się na megapiksele potem i tak koryguje masa algorytmów poprawiających zdjęcie. Patrzysz się na procesor? Generacja w generację różnice widać tylko na syntetycznych benchmarkach, powodzenia w zobaczeniu tego w codziennym używaniu. Dopiero jak przetrzymasz i zaczniesz porównywać model z tego roku i sprzed 7 lat to zobaczysz sensowny progres.

Lider1piorunów

@vredo ja miałem 6 edge'a 6 lat przeszło, już dawno żadnych aktualizacji nie dostawał, ale dalej działał- ekran żyleta, zdjęcia potrafił zrobić lepsze jak 3 generacje nowszy model, zapierdalał. Jedyne wady- microUSB (do przeżycia) no i fakt, że bateria w nim spuchła tak, że już plecki się odkleiły. Gdyby nie to, to pewnie jeszcze ze 2-3 lata bym jebańca używał. Po tym kupiłem S22 Ultra, działa mi do dziś. Serio nie widzę powodu ani sensu w wymienianiu telefonu co rok-dwa poza ewidentnym szpanem, co się potem kończy tak, że ostatnio zaprezentowali jakiegoś flipo-folda za 10k, który nie prezentuje sobą absolutnie nic żeby usprawiedliwić tę cenę. ¯\\(ツ)

Fanatyk29piorunów

Ostatnio wymieniałem Żonie Motorolę na Motorolę bo w starej już ekran się odkleił tak że była obwiązana gumką recepturką. I wiesz co? Facebooka dalej ma na tej starej bo "wygodniej".

Osobistość3piorunów

@Ravm

Ja żonie nic już nie kupuję.Daje kasę, bo co byś kur.a nie kupił to nie pasuje.

Rower ma 20 letni mówię pojedziemy, wybierzemy coś fajnego.Nie, nie ten jeszcze dobry, dobrze się jedzie wszystko gra.Dobra, przejrzałem grata i za 1500 zł musiałem kupić części.Opony, dętki, siedzenie, sztyce, lampki, błotniki, łańcuch………

I h.j jeździ odrapanym starym rumplem, zamiast dołożyć i mieć nowy.

Ręce opadają.

Gruba ryba1piorunów

@Ravm Niestety nie każda. Początki motki były super, ale niektóre modele są gorsze. Ogólnie motka nie trzyma równego poziomu pomiędzy modelami. Czasami ilość aktualizacji androida/security to kpina.