
Wpis użytkownika enron w Sztafeta
enronGruba ryba
35piorunów13 462,0 + 15,01 + 16,02 + 21,37 = 13 514,4
No to dojechaliśmy do końca kwietnia - minęło jak z bicza strzelił!
Dobry to był miesiąc, choć nie jakiś rekordowy - 462 km to takie "not great, not terrible" 😅
Ale zapamiętam go za to jak zaskakująco dobrze mi poszło w Cracovia Maratonie (właśnie sobie uświadomiłem, że w porównaniu z pierwszym startem urwałem równą godzinę) i jak uśmierciłem papieża swoim papatonem, wywołując burzę na FB xD
A poza tym to fajnie się biega, nie wiem czemu ale mam wrażenie że forma idzie mi w górę choć nie wiem dlaczego :thinking_face:
Dziś niby późno poszedłem spać (gdzieś koło 1) ale byłem tak napalony na zakończenie miesiąca papatonem, że obudziłem się o 4:30 jeszcze przed budzikiem i ciutkę zamarudziwszy, wystartowałem o 4:56 😊
Tak czy siak - miłego jakbypiątunia i do zobaczenia w maju! ❤️
Komentarze (4)
@enron brawo enron!
Szalony, gratuluję przebiegów jak zawsze!!!
to biegasz na czczo ze tak krotko po wstaniu wyruszyles? :grinning:
@BoguslawLecina no ja w zasadzie tylko w zawodach nie biegam na czczo, a tak normalnie to by mi szkoda było czasu na jedzenie czegoś rano przed biegiem 😉 No dobra, dzisiaj zanim wybiegłem to espresso wypiłem dla miłego smaku 😎
Na jedzenie jest czas po bieganiu - wsunąłem ćwiartkę arbuza i coś tam dojadłem co młody już nie mógł, obsłużyłem dzieciaki ze śniadaniem i poleciałem porozwozić towarzystwo do szkół/przedszkoli.
Kurde, właśnie mi uświadomiłeś że zapomniałem o śniadaniu. Zaraz to naprawię 😆