
Wpis użytkownika BapitanKomba w Hydepark
BapitanKombaFenomen
10piorunów1323 + 1 = 1324
Tytuł: Wysoki zamek - wiersze młodzieńcze
Autor: Stanisław Lem
Kategoria: wspomnienia, poezja
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: papierowa
Liczba stron: 151
Ocena: 4/10
Lema sporo czytałem na studiach, ale "Wysoki zamek" był mi obcy. Nie była to książka, którą chciałem za wszelką cenę przeczytać. Raz, niespecjalnie lubię historię o nauczycielach, jedzonych za dzieciństwa łakociach, pierwszych lekturach itd. Dwa, czytając wspomnienia wiem, że ich autorzy ZAWSZE będą ukrywać lub zniekształcać co bardziej niewygodne lub trudne wydarzenia. Ale że zupełnym przypadkiem miałem okazję złapać tę książkę do ręki i pożyczyć, a także widząc jej stosunkowo niewielką objętość uznałem, że no, skoro tyle Lema przeczytałem to w końcu i to nadrobię.
Niestety nie przekonałem się do lektury. Obok wspomnień, których fragmenty znałem z biografii Lema, są tak jakieś wywody filozoficzne, ale niespecjalnie mnie zainteresowały. Może gdyby były wydane w osobnym utworze i były bardziej precyzyjne, to cokolwiek bym zapamiętał i skomentował*.
Czytany przeze mnie egzemplarz książki, wydany przez Wydawnictwo Literackie w 1975 roku, zawiera również wiersze pisane przez młodego Lema. Przeczytałem, przeszedłem obok, nawet już nie pamiętam, o czym są. Przykro mi, na poezji się nie znam i zapamiętuje tylko skrajne utwory, czyli np. wybitne wiersze Mickiewicza, Słowackiego oraz największą patologię w świecie poetyckim, jaką są teksty sanah. Lem jako poeta był po prostu jednym z wielu.
Jak ktoś nie czytał i nie czuje takiego obowiązku, by przeczytać wszystko spod pióra Lema, to niech odpuści i przeczyta "wydanie drugie" wydane pod tytułem "Stanisław Lem. Wypędzony z Wysokiego Zamku" Gajewskiej.
*Jestem ofiarą lemowskiej maksymy: Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina ( ͠° ͟ʖ ͡°)
Prywatny licznik: 39/50
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!