
Wpis użytkownika enron w Sztafeta
enronGruba ryba
42piorunów15 462,23 + 12,73 + 42,74 = 15 517,70
No i tak mija powolutku ta majówka. Wczoraj króciutki czeski minipapatonik, bo wyjeżdżałem i nie chciałem żeby rodzina panikowała że się rozbiję ze zmęczenia... No to dzisiaj sobie ciutkę odbiłem. Podwójnym papatonem, więc uważam za uzasadnione użycie tagu #2137 :smiley:
I przyznam się, chodziło mi po głowie strzelić maratonik, ale decyzja zapadła tuż przed snem - o 1 rano sobie na szybko wyznaczałem trasę xD
Chyba to było głupie, ale nie można robić samych poważnych rzeczy, co? :smirk:
Faajnie było, byłem gotów na jakieś kryzysy a tu w sumie nawet ładnie wyszło 😁
Miłego dnia flagi! ❤️
Komentarze (8)
a na koniec jeszcze były inne aktywności 😎
Wstać w środku nocy i pomyśleć "a może maraton?" To trzeba się @enron nazywac xD szacun!;)
Zamiast uprościć, policzyłem więcej. Zdobywasz osiągnięcie
Ja nie dam rady?! (42,19 km)*
Kapitan barki (maj)*
Dwugwiazdkowy kapitan barki (maj)*
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
Rozjazd lewa/prawa masz nawet spoko. Zobacz jak to u mnie wygląda a próbowałem wszystkiego żeby to zniwelować. Screenshot z dzisiejszej "dychy".
@domin78 u mnie teoretycznie jest ten rozjazd uzasadniony - lewe kolano od 30 (a może i 40) lat kontuzjowane, dwie artroskopie... a z drugiej strony nie boli, ba - ostatnio jak już to prawe mnie boli 🤣Mój rekord równego rozłożenia to było coś rzędu 49,5/50,5 jak próbowałem łamać 20 minut na piątce
@enron To masz to samo co ja. Jak bym robił np szybkie interwały to wtedy jest w granicach 50/50. Inaczej-wychodzi jak dziś 48/52. Ani mnie nie boli kolano jedno bądź drugie szczególnie, a tu taki zonk
@domin78 w sumie faktycznie ten rozjazd wyszedł mi mniejszy niż zwykle - co jest o tyle dziwne, że lepszy mam przy mocnym bieganiu, a dzisiejsze było takie bardziej luźne 😃
Sądząc po pikawie i ogólnym odczuciu było luźno, jak zwykle rozjazd prawa/lewa ciężki. Oczywiście im bliżej końca, tym bardziej tempo zdychało - temperatura też miała tu swój udział 😉