Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika pigoku w Hydepark

Fenomen

w Hydepark

14piorunów

2-4 tygodnie mówicie...

Chyba muszę sobie coś przemyśleć.

Komentarze (9)

Gruba ryba4piorunów

more like 2-4 dekady

Fenomen2piorunów

@5tgbnhy6 no właśnie. Ale 4 dekady temu nie było AI żeby zapytać ani mediów społecznościowych żeby się dowiedzieć że to nie ma tak wyglądać

Osobistość2piorunów

Mam tak kilka lat. Styczeń i luty to już była całkowita tragedia. 5 km nie mogę przebieć w dobrym czasie

Fanatyk7piorunów

@pigoku u mnie to była anemia i niedoczynność tarczycy. Leki trochę pomagają.

Fanatyk3piorunów

@pigoku Mam tak od jakichś 15 lat, nauczyłem się ciągnąć na dyscyplinie, nawykach, i dużej dozie "zesraj się a nie daj się".

Antydepresantów próbowałem trzech różnych, każdy eksperyment gorszy, ostatni wywalił mi ciśnienie 180/100, odstawiłem i stwierdziłem, że pi⁎⁎⁎⁎lę te eksperymenty i wolę już apatię niż zawał.

GURU3piorunów

@LondoMollari

Generalnie w normie, cholesterol i cukier mógłby być lepszy

Czyli nie w normie. hsCRP badałeś? Przewlekły stan zapalny przekierowuje składniki do produkcji serotoniny - do produkcji kynureniny. Generalnie tak jak @AdelbertVonBimberstein pisze, wiele rzeczy jest "jeszcze w normie", czyli generalnie nie wymaga interwencji leczniczych zgodnie z aktualną sztuką medyczną, ale już bliżej jednej z granic może powodować gorsze samopoczucie itp.

Lider1piorunów

@LondoMollari wiesz, jeśli chodzi o testosteron to możesz być "w normie" i 90 procent lekarzy ci powie, że jest okej, a tak naprawdę będziesz w normie ale dla zdrowego 70 latka.

Bo moim zdaniem, jak zrobisz test Adam i do tego masz testosteron poniżej połowy stawki to jest coś na rzeczy.

Fanatyk3piorunów

@AdelbertVonBimberstein Tak, wszystko sobie przebadałem, hormony, poziomy witamin, etc, z 1.5k dałem za badania i powtórzyłem prawie wszystko 2x. Generalnie w normie, cholesterol i cukier mógłby być lepszy, ale to raczej nie jest przyczyna, a konsekwencja nietrzymania diety.

Formalnie zdiagnozowali mi depresję, ale jak widać na tyle słabą, że idzie z tym funkcjonować, i na tyle upierdliwą, że męczy. Pewnie jeszcze wrócę do jakiś prób z lekami, ale teraz nie mam czasu na ryzykowanie, że prochy mnie wyłączą na miesiąc z życia, bo po prostu muszę pracować.

[edit]: Boreliozę i inne odkleszczowe też wykluczyłem.