
Wpis użytkownika enron w Sztafeta
enronGruba ryba
61piorunów26 230,63 + 4,04 + 1,35 + 5,00 + 2,38 = 26 243,40
No to dzisiaj wypad do #wroclaw - miasto mojego dzieciństwa :face_holding_back_tears: Tu mieszkali moi dziadkowie, tu mój ojciec chodził do szkoły, szkoły średniej, na studia... sentyment wszedł mocno, zwłaszcza jak zobaczyłem dawny dom dziadków na Biskupinie :pleading_face: który poszedł za tak żałośnie małe pieniądze że "a ić pan" :face_with_rolling_eyes:
Wiele się tu nie zmieniło od ostatniej wizyty. Korki, krzywe drogi, ale komunikacja choć trąci myszką to już trochę lepsza 😉
Nic to, dzisiaj była specjalna okazja. Zamieszkałem na Biskupinie, niewiele ponad kilometr od lokalnego #parkrun :smiley: Nie startowałem w zbyt wielu, ale takiej okazji nie mogłem odpuścić! Uzgodniłem z żoną, że pobiegnę i już, a o 6 rano zrobiłem sobie krótką 4 km przebieżkę na start przy okazji bułkowych zakupów, żeby obczaić co gdzie jest. Bałem się, czy przypadkiem wał nie ma zwykłej ścieżki, która przy całonocnej ulewie zamieniłaby się w błotny trakt - na szczęście jest szeroka, dobrze utwardzona alejka. Miejscami jakieś mniejsze czy większe kałuże, ale nic co by zamieniło bieg w walkę o życie.
Potem spokojne śniadanko i o 8:50 wybrałem się w kierunku miejsca startu, gdzie dotarłem na 5 minut przed terminem. Sam parkrun - co tu dużo mówić, wszystkie te imprezy są mniej lub bardziej kameralne i jest po prostu sympatycznie 😁 Tu nie było inaczej - fajna organizacja, mnóstwo uśmiechniętych ludzi, a do tego bardzo ładna, słoneczna pogoda :heart_eyes:
Nie ustawiałem się na czoło stawki (było bardzo dużo ludzi, prawie setka - w porównaniu do naszego kameralnego Zielonego Jaru to dziki tłum xD) bo nadal mam problem z kolanem. Jak ruszyliśmy, to wyszło że nie jest tak źle - parę osób mnie wyprzedziło, ale spokojnie trzymałem tempo w okolicach 4:30. Po dwóch kilometrach zacząłem wyprzedzać kolejnych zawodników - nie było tego dużo, ale dało mi trochę satysfakcji bo nie spodziewałem się, że będę w stanie utrzymać dłużej sensowne tempo.
Koniec końców zmieściłem się w czasie 22:32, czyli średnia 4:30 😎 Mój najszybszy bieg od wieeeelu miesięcy. Fajnie było się tak „zawodowo” przebiec, niby ostatnio biegłem Cracovia 1/2 ale to było na totalnym luzie, a tu się musiałem uczciwie namęczyć 😉
Potem jeszcze raz poleciałem sobie śladem parkruna i dobiegłem do mieszkania nieco okrężną drogą. A potem szybkie skromne drugie śniadanko i zwiedzanie miasta z dzieciarnią 😎
Sobota już niemal minęła, więc życzę miłego wieczoru ❤️
Komentarze (8)
@enron gratuluję sukcesu,ale muszę stwierdzić, że również tym razem nie wyszedłeś na zdjęciu niepokojaco, a zupełnie przyjaźnie. Do poprawy!
(° ͜ʖ °)
endorfiny za bardzo weszły xD
@enron Kurcze, a właśnie dzisiaj miałem też iść, tylko od wczoraj coś mnie przeziębienie łapie. Ale bym się zdziwił jakbym zobaczył uśmiechniętego pana z hejto na żywo :grinning:
@JontraVolta no tak bywa, że się ludzie rozminą 😉 Czasem zdarza się że mnie ludzie rozpoznają (głównie ze stravy) i wtedy mam lekkie zdziwko (sam bardzo słabo rozpoznaję ludzi)
@enron super czas 💪
sam byłem pod wrażeniem 😃
Już rano zapowiadała się ładna pogoda 😍
To jeszcze w sumie statsy. Nawrotka trochę kosztowała jak widać 😉