Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika smierdakow w Historia

Lider

w Historia

277piorunów

Alkoholizm u chłopów.

Chłop musiał pić tylko w lokalu swojego pana i wyłącznie jego trunki, a złamanie tej reguły mogło zakończyć się chłostą.

Panowie ustalali ceny trunków i określali, ile chłop musi ich wypić w ciągu roku – ten wskaźnik nazywano narzutem. Chłop otrzymywał kwit, na którym arendarz odnotowywał ilość i cenę wypitego alkoholu. Jeśli nie zrealizował rocznego planu, to ludzie dworscy przynosili mu piwo i gorzałkę do chałupy, rozlewali je, a następnie żądali opłaty. Gdy nie zapłacił, czekała go chłosta. Zatem, czy chłop chciał, czy nie chciał pić – pić musiał. „Człek nad apetyt jeść nie może, pić może” – komentowali chłopi. Pod koniec XVIII wieku narzuty znieśli zaborcy austriacki i pruski.

Przymus propinacyjny i jego wynaturzenia doprowadziły do rozpijania wsi. Stał się on instrumentem prowadzącym do degradacji fizycznej i psychicznej ludności chłopskiej, demoralizacji i biedy. Ułatwiał panowanie nad chłopskimi duszami i emocjami.

Coraz większy udział trunków w życiu codziennym chłopów prowadził do zmian w obyczajach. Picie stało się czynnością obowiązkową. Za pomocą gorzałki dziękowano i przepraszano. Okowita zastępowała walutę, zwłaszcza w relacjach handlowych. Kontrakty handlowe potwierdzano wódką, która zaczęła obowiązkowo towarzyszyć świętom rodzinnym i kościelnym. Odpust kościelny nie mógł się odbyć bez zbiorowego pijaństwa.

Po wojnach w XVII wieku coraz częściej karczmy brali w arendę wyznawcy religii mojżeszowej, którzy pod koniec kolejnego stulecia zdominowali rynek tego rodzaju usług, przede wszystkim we wschodniej i środkowej części Rzeczpospolitej (w zachodniej arendarzami z reguły nadal byli chrześcijanie). Panowie byli zadowoleni ze zmiany, ponieważ żydowscy karczmarze okazywali się lojalni, sumienni, potrafili czytać i liczyć. Nie pili pańskiego alkoholu, bo nie był koszerny, natomiast karczmarze chrześcijańscy nie wylewali trunku za kołnierz.

Z książki Cham i Pan. A nam, prostym, zewsząd nędza?

Obraz Seweryna Bieszczada "W karczmie" z 1885 r.

Komentarze (60)

Wirtuoz1piorunów

Niepopularna, smutna opinia: historia Polski jest pisana wyłącznie z punktu widzenia szlachty i ziemian. Zabory dla przytłaczającej (90%) większości Polaków były wybawieniem. Pomnik carowi w Częstochowie z własnych składek postawili. Szlachciury były za zniesieniem pańszczyzny zawsze, gdy potrzebowali krwi chłopów do swoich nieudanych, nieprzemyślanych powstań - od kościuszkowskiego zaczynając. Potem można było na kilkadziesiąt lat o temacie zapomnieć. W końcu ich zaborcy ubiegli. Gdyby nie to, to pańszczyznę zniosłaby dopiero komuna w 1940 latach.

Gruba ryba1piorunów

Najbardziej oburzył mnie fragment innej książki, gdzie autor opisuje podobny narzut dla piwa. Trunek był tak niskiej jakości, że świnie się go nie zawsze chciały chwycić, a kupować od szlachcica było trzeba.
Tradycja szczochowego piwa jest więc u nas bardzo leciwa.

Fenomen5piorunów

@smierdakow Nie nie zmieniło, pijący to w dalszym ciągu największe patusy. Mam nadzieję, że nowy sejm ograniczy sprzedaż alkoholu w sklepach spożywczych

Specjalista5piorunów

Widać, że w genach to do dziś zostało. Dla Polaka jakiekolwiek spotkanie towarzyskie bez alkoholu to nie zabawa, a swoje uzależnienie potrafią tak durniem tłumaczyć, że szare komórki same znikają. Niestety, ale szlachta tak skutecznie zniszczyła nasz kraj, że skutki tego odczuwamy do dziś.

Gruba ryba3piorunów

Słyszeliście o takim gościu na dworkach szlacheckim: karbowym, co nadzorował pracę chłopów? Nazwę ma od karbów ( nacięc) na kiju, którym zaznaczano odliczaną pańszczyznę. Brano kij, przecinano wzdłuż. Jak miała być zaznaczony odliczany odrobiony dzień, kij nacinano i każdy brał swój kawałek.
Pamiętacie "Pana Tadeusza"? Jak to Soplice byli dobrymi panami, bo chłopi uczciwie pracowali tylko od świtu do zmierzchu. Swój pan.

Lider12piorunów

Czyli picie to zwykłe wieśniactwo

Autorytet25piorunów

Zawsze, jak ktoś mi pi⁎⁎⁎⁎li, jak mogę nie pić, przecież to jest tradycja, to zawsze odpowiadam, że to może jego tradycja -chłopka pańszczyźnianego.
Sytuacja chłopa, nie była ciekawa, ale prawda jest też taka, że szlachcic z chłopem musieli żyć w symbiozie, żeby przetrwać.
Na samym początku feudalizmu, król nadawał ziemię zasłużonym rycerzom, czy częścią swojego dworu. Wiele ziem z początku polskiej państwowości, stanowiły nieprzebyte bory I nieużytki. Zadaniem takiego szlachcica, było ogarnięcie takiego skrawka przypadającej mu ziemi, żeby służył Rzepie. Od tamtej pory, niezależnie czy to były już wcześniej istniejące siedliska ludzkie z mieszkańcami, czy nowo powstałej kolonie, od momentu nadania podlegały teraz pod szlachcki dwór. Od tamtej pory, te tereny potrzebowały pracowników. Z biegiem czasu, chciwość ludzka jednak wzięła górę i ów pracowników, coraz bardziej spychano w niewolę. Polską myślą ekonomiczną tego czasu, nie był rozwój, ale zrobienie wszystkiego jak najtańszym kosztem i wysiłkiem. Tania siła robocza, tańsza niż niewolnicy z kolonii, nie stymulowała rozwoju i mechanizacji. Szlachta nie zajmowała się sama nawet handlem, uważając to za niegodne ich stanowi. Po Potopie Szwedzkim, ogrom zniszczeń był tak wielki, że Rzeczpospolita już się nie podniosła, a sytuacja chłopów, ale też dużej części szlachty uległa znacznemu pogorszeniu. Chcąc rekompensować sobie starty, szlachta wprowadza między innymi obowiązek propinacyjny. Obserwujące sytuację chwiejącego się państwa - kolosa, kraje sąsiedzkie, mające uzasadnione obawy o przyszłość własnych interesów, postanawiają dokonać rozbiorów.

GURU3piorunów

Mocno uproszczone, ale na pewno to było czynnikiem.

Gruba ryba7piorunów

@madhouze historykiem nie jestem (nawet amatorsko) ale im więcej czytam, tym bardziej mam wrażenie, że:
a) I RP upadła "na własne życzenie" - kto miał jakąś władzę to grał na siebię, a nie na rzeczpospolitą
b) zaborcy w istocie poprawili położenie chłopów i to we wszystkich 3 zaborach, z czego w rosyjskim najmniej - czyli dobrze ze upadła
Największymi szkodnikami I RP była wiec szlachta.
Dobrze myślę?

Fenomen5piorunów

@madhouze Tak, ale nie o to mi chodziło. "Kiedyś" całkiem powszechne było to co opisujesz - nagabywanie by abstynent się napił, pilnowanie kolejki - tzn. tego czy ktoś nie zostaje w tyle. Obecnie ta kultura (przynajmniej w moim otoczeniu) się zmieniła. Już nie jest mile widziane aby usilnie namawiać do picia. Odmowa kończy temat, tak samo jak siedzenie z jednym drinkiem przez cały wieczór - każdy pije tyle ile uznaje za stosowne i jest to akceptowane.

Fenomen4piorunów

@madhouze Trochę się to zmienia, coraz rzadziej ludzie namawiają do picia osoby które tego nie chcą. Przynajmniej w moim środowisku mam takie obserwacje.

Gruba ryba2piorunów

@Helpdesk dalej chcą, żeby czapkować.

Lider36piorunów

Moim zdaniem ten tekst, plus fakt wyniszczenia/eksodusu inteligencji przez nazizm i stalinizm, tłumaczy wyraźne zamiłowanie do alkoholu przy każdej okazji w (za) dużej części społeczeństwa

Osobistość6piorunów

Nic dziwnego, że określenie "Polski Pan" ma tak negatywny wydźwięk, skoro pańszczyznę musiał zlikwidować rosyjski car, bo szlachta była temu przeciwna xD

Gruba ryba21piorunów

@smierdakow 
> Okowita zastępowała walutę, zwłaszcza w relacjach handlowych
Ale to jest po dziś dzień, dać komuś dwie dychy za przysługę to nie bardzo, za to pół litra już inaczej wygląda xd

Tytan11piorunów

Prawda. Cały ten akapit jest aktualny do dziś.

Zawodowiec3piorunów

@smierdakow Czy czytałeś te książkę? Czy możesz ją polecić?

Lider5piorunów

@Puzzle_zwierzakow bardzo przyjemna, dużo lżejsza niż Ludowa historia Polski, to taki zbiór artykułów na różne tematy z chłopskiego życia, a nie jakieś uporządkowane opracowanie całej historii

Lider1piorunów

@Ragnarokk bo to wszystko zależy, byli chłopi co mieli gorzej, byli co mieli lepiej

GURU1piorunów

Chwalba podaje też, że chłopi mieli tych co umieli czytać i pisać i pisali do sądów w swoich sprawach, które udawało im się wygrać. Oczywiście pan panowi nie był równy, ale byli chłopi co sami wynajmowali parobków, którzy za nich odrabiali pańszczyznę, albo wysyłali jedno z dzieci do Pana na służbę.
Chopin nie żyli się łatwo, ale dawali radę. Najgorzej mieli u ruskich i w Galicji, gdzie bieda dojeżdżała ich grubo

Gruba ryba3piorunów

A zapomniałem. Wieszcz narodowy trzeciego sortu, w listach do jakiegoś przyjaciela o chłopach napisał,że to maszyny do pracy w polu.

Gruba ryba4piorunów

@smierdakow to trochę skomplikowane. Zależy jak to było znormalizowane. Radziwiłł Panie KOchanku powiesił swojego służącego, bo ten za nim łaził i to było odebrane jako dobry wic. Kiedyś czytałem książkę o zmianach zachowania przy stole. I chyba dopiero w renesansie zwrócono uwagę, żeby nie sikać do kominka w trakcie posiłku. Morał taki, że wcześniej to nie gorszyło.

GURU4piorunów

@smierdakow Ten cykl artykułów to była odpowiedź na ową Ludową Historię. Której nie czytałem, więc bronić nie zamierzam, ale kontrargumenty jak dla mnie nie były jakoś szczególnie mocne. Tak jak piszesz, wiarygodnych zewnętrznych źródeł raczej niewiele. Oczywiście tu też wiadomo, że sytuacja zmieniała się w czasie i inna była w XIV w, inna zaś w XVIII

Lider7piorunów

@Ragnarokk no dlatego ciężko ocenić tu skalę tego wszystkiego, Chwalba we wstępie pisze, że ta książka to jego odpowiedź na książki, które prezentują jednostronną narrację (m.in. Ludowa historia Polski)

Chociaż no jak czytam książkę Chwalby to pozytywnych aspektów za wiele nie ma, ale ogólnie chodzi o to, że źródeł nie ma jakoś dużo, więc ciężko jednoznacznie to oceniać

Gdzieś podawał przykład, to że zachowały się opisy bicia chłopa przez szlachcica, to znaczy, że ktoś uznał to za warte opisania, więc nie była to wcale norma

GURU26piorunów

@smierdakow Ale tak samo było z niewolnikami. Byli tacy co żyli gorzej jak trzoda, byli tacy co mieli naprawdę znośne życie. I w XIX USA i w Rzymie AD 49

GURU24piorunów

Zawsze jak czytam takie wpisy to przypomina mi się akcja, jak ze 2-3 lata temu powstało wiele tekstów historyków udowadniających że sytuacja chłopów to nie było niewolnictwo. Ale w rezultacie tylko się umocniłem w tym przekonaniu i patrząc wówczas po komentarzach ludzi (nie historyków, ale ludzi co jednak z jakiegoś powodu historyczne rzeczy subskrybują) nie byłem w tym odosobniony

Osobistość0piorunów

@Ragnarokk Bo chłop chłopowi nierówny, tak jak nierówna pańszczyzna pańszczyźnie. Czym innym jest XI wiek w Anglii a czym innym XVI wiek na terenie Polski.

Gruba ryba1piorunów

@mordaJakZiemniaczek historia większości naszych przodków. A jak brać na poważnie bzdury szlachty, co uważała się za Sarmatów, to prawie wszystkich Polaków.

Gruba ryba1piorunów

@Ragnarokk @Frog polecam Wam:
Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Kamil Janicki
Aż się żal tych chłopków robi.

Gruba ryba15piorunów

@Ragnarokk pańszczyzna była wprowadzona obowiązkowo dla chłopstwa na początku XVI wieku, nie miał chłop wolności osobistej, w Rosji handlowano chłopstwem, w Polsce zachowały sie dokumenty, że za konia dawali kilku chłopów. Władzę sądowniczą i wykonawczą miał pan. Przed wprowadzeniem pańszczyzny są listy pisane do króla przez chłopów. Po nagle chłopi stali się analfabetami. Liber chamorum pokazuje, ze do momentu wprowadzenia pańszczyzny chłopi mogli wkupić się w szlachtę, po juz awans społeczny został zablokowany.

Kosmonauta51piorunów

Nic dziwnego, że tak dysfunkcyjne państwo padło ofiarą zaborów.

Gruba ryba6piorunów

@GordonLameman I to ta szlachta, co se wymyśliła, że są Sarmatami, co podbili Polaków.

Fanatyk42piorunów

@Wrrr 
Polska szlachta sama zgotowała nam ten los.

Gruba ryba78piorunów

@smierdakow Przyznam, że nie miałem pojęcia o obowiązkowym narzucie, ale chora patologia XD

>narzuty znieśli zaborcy austriacki i pruski.
Cóż za przypadek, że akurat w trzecim zaborze ten zwyczaj się ostał :smiley:

Autorytet3piorunów
Gruba ryba1piorunów

@AureliaNova był handel wymienny, kon za chłopów. albo wymiana typu: ja mam bab za dużo dam dwie, ty mi dasz jednego chłopa.

Autorytet4piorunów

@Frog w 1RP też się zdarzało :zipper_mouth_face:

Osobistość3piorunów

@madhouze tak było, nie zmyślam, dlatego jak Polacy znowu dorwali się do koryta to znowu orali chłopami pole, chłopi dalej żyli jak w chlewie i byli mordowani na protestach

Gruba ryba2piorunów

W martwych duszach Gogola było,że chłopów w Rosji można było kupić normalnie jak towar.

Fenomen8piorunów
czas musiał ich pilnować strażnik

@madhouze Dzisiaj w Warszawie wciąż pilnuje się pomnika schodów.

Autorytet2piorunów

>@smierdakow książce jest opisana sytuacja, gdy zamachowiec ze szlachty zabił cara Aleksandra II, to chłopi za nim płakali i pomnik mu postawili, bo to był ich wybawiciel 😛
Polecam doczytać, jak to było, bo powstał mit. Po pierwsze chłop chłopowi nierówny. Szczęśliwi byli głównie najgorzej traktowani chłopi z Kresów wschodnich. Zbiórka na pomnik, ten w perfidny sposób postanowiono na Jasnej Górze, czy Katarzyny II w Wilnie był wymuszony przez władze carskie i cały czas musiał ich pilnować strażnik. Polscy działacze wolanściowi, planowali już wcześniej, żeby dokonać uwłaszczenia chłopów, ale ze względu propagandowych Car zrobił to wcześniej, żeby chłopi nie dołączali do powstań.

Autorytet2piorunów

@tankowiec_lotus to polemizuj, bo do czasu powstań, to pod zaborem Rosyjskim Polska dalej istniała jako quasi-państwo, z bardzo dużą, jak na zaistniałą sytuację suwerennością.

Lider4piorunów

@tankowiec_lotus w książce jest opisana sytuacja, gdy zamachowiec ze szlachty zabił cara Aleksandra II, to chłopi za nim płakali i pomnik mu postawili, bo to był ich wybawiciel :p

Gruba ryba7piorunów

@Oczk dwór carski trzymał łapę na wytwarzaniu alkoholu, to chyba wszystko wyjasnia

Fanatyk50piorunów

Ciekawe w jakim stopniu dzisiejsze Polaków skłonności do alkoholizmu są dziedziczone od tych właśnie rozpijanych siłą chłopów..