
Cios w kieszenie Polaków. Rachunki za prąd wzrosną więcej, niż początkowo zapowiadał rząd
esowskiSpecjalista
48piorunówOd lipca rachunki za prąd, mimo działań osłonowych rządu, wzrosną o 30 proc., a nie o 30 zł, jak zapowiadała jeszcze niedawno minister klimatu Paulina Hennig-Kloska. Zapytaliśmy ekspertów, skąd ta różnica w szacunkach i co czeka portfele Polaków w kolejnym roku.
Komentarze (96)
@bolo-yeung
>jakie 30%? dostałem prognozę od taurona i od lipca płacę więcej o ~60%
U mnie podobnie. PGE. Patrz niżej.
@esowski Przyszły rachunki. No to widzę ile mi skoczyło. Ok. 68%. Grubo. Z 400 na ok. 670zł za miesiąc.
@sierzant_armii_12_malp A jak u Ciebie? 90zł? Czy 120?
podziękujmy pisowi
@esowski Ważne że barany przy urnach wybrały tych uśmiechniętych. Teraz też będą się śmiać, baranim głosem
Eeeeee to tylko uśmiechnięte 30%. Nawet tego durnego narodu mi nie żal :rolling_on_the_floor_laughing::man-facepalming:
ale za to nie będzie CPK i atomu. Na szczęście wszyscy się uśmiechamy
Może i będzie droższy ale za to elektrownia jądrowa opóźniona o 7 lat.
A ja wczoraj widziałem artykuł końca rachunków grozy?
jakie 30%? dostałem prognozę od taurona i od lipca płacę więcej o ~60%
Dalej inwestować w węgiel i blokowqć wiatraki
@esowski no.. a 30 kwietnia cena prądu na giełdzie była w ciągu dnia po -150 pln/MWh - minus
https://tge.pl/energia-elektryczna-rdn?dateShow=30-04-2024&dateAction=prev
@esowski coż trzeba tych naje-busów ukrócić. jak ludki wyjdą na ulice to im zmieni sie styl życia. jak to jest możliwe ze czlowiek płaci coraz wiecej podatków. Przecie chłop pańszczyźniani płacił 10%(i miał lepsze życie), a my teraz 50% o z wypłaty. dlaczego na to się zgadzamy? moja wypłata jest można powiedzieć dzielona na jakieś procenty oddawane panstwu z ktorych nic nie mam ani godnej emerytury ani godnego leczenia. jak nasze społeczeństwo się na to godzi i jeszcze przytakuje?
xD Gaz 50%, Prąd 30%, próba uwalenia CPK, Nieogar na komisjach śledczych ... Jak tak dalej pójdzie to za 2 lata PiS wygra przyśpieszone wybory.
Wzrosną o 30 złotych, czy 30% - kto by wnikał w takie szczegóły :slightly_smiling_face:
Było do przewidzenia.
* Drogi wyngiel z nierentownych kopalni od Polskiego kopidoła wciskany na siłę elektrowniom.
* Przestarzałe elektrownie węglowe oraz wyjebanie milionów na nowy blok węglowy aby go zaraz potem zaorać.
* Elektrownia atomowa budowana już od ponad 40 lat i nadal nie wiadomo gdzie ją finalnie wybudować.
* Ruchanie w kakao bez wazeliny ludzi z fotowoltaiką i turbinami różnej maści przez co ci odpinają się od sieci i nie oddają prądu i w sumie się im nie dziwie.
* Buractwo, korupcja, nepotym, kolesioswo w spółkach i zarządach Elektrowni.
* Jakieś limity na emisję CO2 w Europie kiedy USA, Indie oraz Azja mają to totalnie w d⁎⁎ie i produkują więcej CO2 niż cała Unia Europejska razem wzięta. Ale nieważne, Unia będzie dokręcać śrubę swojemu społeczeństwu bo za dużo CO2 jest emitowane. Robią k⁎⁎wę z logiki lub niewolników z ludzi, a może nawet jedno i drugie. Żeby nie było jestem za byciem w EU bo daje nam masę benefitów, ale to co się odwala w tej instytucji od kilku lat jest po prostu nienormalne.
* No i inne czynniki, ale mi się już nie chce pisać.
Jak to miało nie j⁎⁎⁎ąć :smirk:
No nic, szykujmy się na 30% droższe jedzenie oraz inne towary. Zaciskajcie poślady bo będzie gruba jazda gdy mały bochenek chleba dobije do 10 PLN.
Prąd musi kosztować swoje. Spółki energetyczne nie moga dokładać do interesu. PGE miało 1,5mld zl zysku w tamtym roku ale przez glupia bonifikate przed wyborami wynik ten zmienil sie na 5mld zl straty xD Jesli spolki energetyczne beda mialy straty, a nie zyski to nie doczekamy sie tanszego pradu bo nie bedzie duzych inwetycji w sieci i tanie zrodla energii.
"Przynajmniej pis nie rządzi" :rolling_on_the_floor_laughing:
Jebania polaków ciąg dalszy :bubbles:
A ja dzisiaj słyszałem, że ludzie się w końcu uśmiechają.
Wolność__Słowa - Uśmiechnięta Polska-1787764275672485888Watch "Wolność__Słowa - Uśmiechnięta Polska-1787764275672485888" on Streamable.StreamableZdejmijcie spodnie, wypnijcie zadki i przyjmijcie do siebie ducha unijnej polityki klimatycznej xD
Ja w Szwajcarii za 1 kWh płacę ~1.10 zł (średnia cena w p0lsce to 1.15 zł) xD
Prąd ekologiczny, przesyłowe 8.50 chf miesięcznie.
Nie wymagajcie od polityczki (politykiery? nie znam się na nowomowie) trzeciej drogi żeby odróżniała złote od procentów, ona nie od tego jest tylko od tego żeby parytety się zgadzaly.
I bardzo dobrze. Zaplacilem za fotowoltaikę i solary to niby dlaczego mam jeszcze do innych dopłacać?
@Odwrocuawiacz powód wzrostu opłaty jest prosty. PiS całą kasę za sprzedaż pakietów na zanieczyszczanie zamiast w inwestycję energetyczne wpieprzył w seniorów, bombelki i swoje super inwestycje (mierzeję, miliard domów, paliwo od terrorystów dla Orlenu).
Więc teraz pewnie szukają za co sieć uwspółcześnić, bo już jesteśmy w dupie a bedzie tylko jeszcze weselej. Choć PGE przepierdala tak kosmiczne pieniądze w porównaniu z inwestorami prywatnymi że to jest szok.
@KasiaJ *byłego rządu jeśli juz wspominasz o wszystkich zielonych ładach i innych pro eko - to Morawiecki z ekipą PIS promował zielony ład i podpisywał kolejne umowy z EU.
@LondoMollari odłącz się od taurona kto ci każe z nimi podpisywać umowę nie ma problemu własny agregat na olej opałowy jak darmo ciepło i prąd zimą w porównaniu do rachunków od państwa. za cenę tych paneli masz paliwa na 20 lat
@Pawel45030 a brałeś dofinansowanie na foto?
@cebulion najlepszy był zonk jak chyba już z dekadę temu zachodnia ściana kraju po takich se opadach śniegu nie miała prądu na ponad tydzień, bo linie przesyłowe w takich chujowym stanie były, a dostawca mógł szybko naprawić tylko nie chciał płacić dodatkowym firmom i używał tylko tych z którymi miał podpisany kontrakt i płacił sztywne stawki, potem w sądzie zonk bo sędzia powiedział że nie ma bata że dostawca powoła się na "siłę wyższą" i nie będzie wypłacać odszkodowań, wszyscy płacą niemałe pieniądze za mityczne utrzymanie sieci, a widać jak gówniany opad śniegu zaniedbaną infrastrukturę unieszkodliwił.
@esowski ile milionów w spółdzielniach mieszka? Gdyby choćby 1/5 z nich zainstalowała panele na balkonach, jakie gigantyczne odciążenie sieci byłoby. Niestety przepisy nie precyzują, co wolno, a co nie i sa takie dziwne sytuacje.
A pośrednia w tym wina rządu, bo skoro taki prokologiczno-fitfor55-zielonynewdealowy i każdą zieloną zachciankę unii na baczność spełnia, to dlaczego nie interesuje się takimi rzeczami.
I nie jest to atak tylko na po, bo pis też z tym nic nie zrobił.
@KasiaJ ale tu chodziło o spółdzielnie
@RogerThat "nie widze kurna powodu, dla którego państwo miałoby mi zabraniać posiadania własnej instalacji." - a jednak :slightly_smiling_face:
https://www.hejto.pl/wpis/zamontowal-na-balkonie-fotowoltaike-bedzie-tlumaczyl-sie-w-sadzie
Zamontował na balkonie fotowoltaikę. Będzie tłumaczył się w sądzie - KasiaJ - Hejto.plPan Krzysztof chciał zainstalować panele fotowoltaiczne na balkonie swojego mieszkania i zwrócił się z tym wnioskiem do zarządu spółdzielni mieszkaniowej w Gdańsku. Zarząd spółdzielni odmówił zgody... #polska #wydarzeniaHejto.pl@cebulion no i właśnie płacą bo wzrasta opłata abonamentowa.
Znajomemu z 15 na 120 zł dźwignęli więc nawet jak z sieci wykorzysta 0kwh I zasili się prądem z własnych ogniw to i tak ma rachunek 120 ziko xD fotowoltaika będzie się mu zwracać chyba do końca życia.
Niewykorzystany przeze mnie prąd PGE sprzedaje np Tobie. A ja odbieram 80% plus dodatkowo płacę opłaty przesyłowe. I to jest cena za korzystanie z infrastruktury. Więc mi nie dopłacasz.
@Pawel45030 Fajnie, że masz fotowoltaike. Ja nie mam, więc dlaczego mam Tobie dopłacać? No chyba, że korzystasz z energii którą wyprodukujesz na bieżąco lub z własnego magazynu energii, a nie odbierasz jej sobie w zimie. Bo w zimie i tak korzystasz ze spalonego węgla.
@LondoMollari w styczniu dziennie z pompą ciepła szło mi 50-90kWh. A fotowoltaika o mocy 12kWp dawała 0.2-5kwh energi. By pokryć zapotrzebowanie ze stycznia musiałbym powiększyć instalacje 17 razy. Tak mniej więcej 850 tysięcy złotych bym musiał wydać by myśleć o offgridzie.
Jeśli ktoś płacił 100zł, to wzrost o 30 zł jest wzrostem o 30%.
Raport z GUS wrzuciłem razem z obrazkiem (5 dni temu).
Wrzuciłeś statystyki zużycia prądu - a nie wysokości rachunku.
Bzdura. W kilkunastu różnych czajnikach, które przerabiałem gotowałem mniej niż 1 szklankę.
Ta, zalewając mniej, niż minimum określone przez producenta. Chcesz spalić czajnik?
Bo żyjemy cały rok na Syberii i musimy grzać się gazem z kuchenek. Znowu tworzysz jakieś wyjątkowe sytuacje.
Sezon grzewczy to u nas jakieś 7 miesięcy w roku. Co ciekawe, to zimą częściej pijemy gorące napoje :smiley:
Są uwzględnieni w statystykach. Dlatego właśnie w Polsce mamy średnie gospodarstwa wielkości 2,6 osoby na jedno gospodarstwo domowe. I zużycie ok. 2000kWh rocznie. To dzisiaj więcej niż 100zł miesięcznie.
Znów, te same błędy metodologiczne.
Jedno z drugim jest powiązane. Średnia cena za 1kWh to około 1zł. 2000kWh to 2000zł rocznie. To ok. 160zł miesięcznie. Tu nie ma żadnej wyższej matematyki.
Dalej te same błędy metodologiczne. Fotowoltaika. Taryfa dwustrefowa. Praca zdalna (i refundacja części rachunków przez pracodawcę).
Coś tak czułem, że to nie interesują Cię dane tylko jesteś politycznie zaangażowany
Interesują mnie konkrety - a tych nie potrafisz przedstawić.
@sierzant_armii_12_malp
>Wciąż tych statystyk nie pokazałeś.
(-‸ლ)
Raport z GUS wrzuciłem razem z obrazkiem (5 dni temu).
W klasycznym czajniku mogę zagotować wodę na jedną szklankę, w elektrycznym zazwyczaj trzeba minimum pół litra.
Bzdura. W kilkunastu różnych czajnikach, które przerabiałem gotowałem mniej niż 1 szklankę.
A ciepło z gotowania nie jest całkowicie tracone, zimą dokłada się do ogrzewania mieszkania - także tego, twoje wyliczenia są inwalidą.
(-‸ლ)
Bo żyjemy cały rok na Syberii i musimy grzać się gazem z kuchenek. Znowu tworzysz jakieś wyjątkowe sytuacje. Rozmowa z Tobą to jak rozmowa z jakimiś autystykiem.
>Jakoś cen czajników w swoich wyliczeniach nie uwzględniałeś :smiley:
Ceny czajników są zaniedbywalne.
>To musisz też policzyć tych wszystkich emerytów, którzy niewiele płacą.
Są uwzględnieni w statystykach. Dlatego właśnie w Polsce mamy średnie gospodarstwa wielkości 2,6 osoby na jedno gospodarstwo domowe. I zużycie ok. 2000kWh rocznie. To dzisiaj więcej niż 100zł miesięcznie.
Tak, bazujesz na statystykach dotyczących zużycia prądu - a nas interesuje wysokość opłat…
(-‸ლ)
Jedno z drugim jest powiązane. Średnia cena za 1kWh to około 1zł. 2000kWh to 2000zł rocznie. To ok. 160zł miesięcznie. Tu nie ma żadnej wyższej matematyki.
Czyli wypowiedź jest BARDZO nieprecyzyjna, co nie przeszkadza pisowskim trollom doszukiwać się w niej tego, co chcą się doszukać.
(-‸ლ)
Coś tak czułem, że to nie interesują Cię dane tylko jesteś politycznie zaangażowany. No spoko. Dalej żyj w politycznym matriksie ze swoją i7 (LOL).
EOT.
> Ale wiesz, że my tu nie rozmawiamy o Amiszach takich jak Ty
Amisz z Core i9 w budzie….
> ale o statystycznym gospodarstwie domowymi tym czy płaci mniej czy więcej niż 100zł. A ze statystyk wynika, że dzisiaj płaci więcej
Wciąż tych statystyk nie pokazałeś.
> Nadal uważasz, że coś oszczędzasz poza marnowaniem czasu?
W klasycznym czajniku mogę zagotować wodę na jedną szklankę, w elektrycznym zazwyczaj trzeba minimum pół litra. A ciepło z gotowania nie jest całkowicie tracone, zimą dokłada się do ogrzewania mieszkania - także tego, twoje wyliczenia są inwalidą.
A czasu tracę znacznie więcej - na przygotowanie kanapek, na zmielenie ziaren na kawę, na jej zaparzenie w chemeksie….
> Bo co mnie obchodzi czy srasz ze zgaszonym światłem, gotujesz na ognisku, gnieździsz się w 36st. w lato w kawalerce od stron południowej i wydychasz powietrze co drugi oddech, żeby być bardziej eko.
A poza tym wszyscy w domu zdrowi?
> No i co z tego? Myślisz, że będę teraz analizował każde gospodarstwo domowe oddzielnie bo jakiś hejtorek płaci 70zł (… - i cała reszta słowotoku)
70 zł miesięcznie to za mnie i za służbowego laptopa. Jeśli chcesz mieć miarodajne rezultaty - to tak, takie rzeczy jak fotowoltaika czy taryfa dwustrefowa muszą zostać w wyliczeniu średniego rachunku uwzględnione. A lada moment będziesz musiał uwzględnić taryfę dynamiczną.
> Darmowy prąd z fotowoltaiki nie jest darmowy
Jakoś cen czajników w swoich wyliczeniach nie uwzględniałeś :smiley:
> Tak czy inaczej - liczymy ile przeciętnie się płaci, a nie jak wspaniale mają jednoosobowe gospodarstwa domowe i prosumenci (chociaż oczywiście nie wszyscy)
To musisz też policzyć tych wszystkich emerytów, którzy niewiele płacą.
> Ale to mnie się czepiałeś o brak mediany, którą podałem. Kojarzysz jeszcze? He? Ja bazuję na statystykach z GUS z 2021 a Ty na artykule z danymi z 2019 roku.
Tak, bazujesz na statystykach dotyczących zużycia prądu - a nas interesuje wysokość opłat…
> Tak czy inaczej słabo szukałeś bo Paulina Hennig-Kloska w połowie kwietnia mówiła dokładnie tak ją zacytowali
Czyli wypowiedź jest BARDZO nieprecyzyjna, co nie przeszkadza pisowskim trollom doszukiwać się w niej tego, co chcą się doszukać.
@sierzant_armii_12_malp
>Ja mam czajnik elektryczny. Nie używam go, bo gotowanie wody na gazie jest tańsze. Jak będzie jakaś awaria, i nie bedę miał gazu, to sobie skorzystam z czajnika elektrycznego. Albo jak mi się zwali więcej gości i nieduży czajniczek będzie za mały.
Ale wiesz, że my tu nie rozmawiamy o Amiszach takich jak Ty, ale o statystycznym gospodarstwie domowymi tym czy płaci mniej czy więcej niż 100zł. A ze statystyk wynika, że dzisiaj płaci więcej.
BTW gotowanie w czajniku elektrycznym jest bardziej ekonomiczne niż na gazie (jednocześnie jest szybsze - nawet 2-3x).
Ze wszystkimi opłatami ja za gaz płacę ok. 32gr za 1kWh. Za prąd 1.14 (ja zużywam sporo, więc zaokrąglijmy w dół do 1zł - czyli ok. 3x więcej niż za gaz). To teraz liczymy - zagotowanie litra wody to ok. 0.12 kWh (wydajność czajnika elektrycznego ok. 80%). Mnożymy to przez 1zł... i wychodzi nam 12gr za litr wody (ile czasu będzie gotować to zależy od czajnika - ok. 3-3,5min przy 2200W). Z gazem trochę gorzej (wydajność ok. 25%) i wtedy mamy prawie 0.39kWh. 0.39*32gr=12.5gr - czyli mniej więcej tak samo. Problem w tym, że na gazie gotuje się tę samą ilość wody 2-3 razy dłużej. Nadal uważasz, że coś oszczędzasz poza marnowaniem czasu?
>Jeśli tak podstawowe sposoby oszczędzania prądu są dla ciebie abstrakcją, to o czym my tu mówimy?
No właśnie o czym? Bo co mnie obchodzi czy srasz ze zgaszonym światłem, gotujesz na ognisku, gnieździsz się w 36st. w lato w kawalerce od stron południowej i wydychasz powietrze co drugi oddech, żeby być bardziej eko.
>Nie wystarczy:
>
>taryfy są różne, niektórzy mają dużo tańszy prąd w nocy, a dużo droższy w dzień
No i co z tego? Myślisz, że będę teraz analizował każde gospodarstwo domowe oddzielnie bo jakiś hejtorek płaci 70zł za siebie i twierdzi, że ludzie generalnie nawet płacą mniej, bo on jest tym wielkim odbiorcą energii elektrycznej (wielkim, ale oszczędnym!) i gospodarstwa 2-3 płacą mniej niż 100zł. Cała dyskusja o to idzie. Bazuję na dostępnych statystykach a nie na Twoim wydaje się. Ze statystyk wynika, że gospodarstwo domowe zużywa ok. 2MWh rocznie. A to - statystycznie licząc - rachunek wyższy niż 100zł.
>niektórzy mają fotowoltaikę, która mocno im obniża rachunki za prąd
I ona im się za darmo pojawiła na dachu.
Ale jej koszt ma niewiele wspólnego z ceną prądu w Polsce.
Darmowy prąd z fotowoltaiki nie jest darmowy, bo wcześniej ktoś wpakował w nią kasę (i nie ważne, czy swoją, czy z dopłatami - ktoś za to zapłacił, więc nie jest to darmowa energia. A że nie ma jej na rachunku to zupełnie odrębna sprawa.) Mamy 15mln gospodarstw domowych. Prosumentów jest ok. 1,5mln. Czyli jakieś 10%. To nie będą tacy Amisze jak Ty, którzy zużywają kilkadziesiąt kWh miesięcznie, bo ani się im montowanie instalacji nie opłaci, ani nie będą mieli gdzie tego postawić. Za takie rzeczy zabierają się osoby, które zużywały po kilkaset kWh miesięcznie a więc płaciły rachunki znacznie, znacznie wyższe niż 100zł. Część z tych osób poinstalowała sobie pompy ciepła i płaci grubo ponad 100zł rocznie. Abstrahuję od tego, że po 1 kwietnia 2022 roku zmieniły się warunki rozliczania dla nowych prosumentów i już wcale nie jest tak tanio.
I okej - niech będzie, że niektórzy prosumenci (czyli niektórzy z 10% gospodarstw domowych) płacą mniej niż 100zł. To nadal nie sprawia, że jest to większość gospodarstwa i że są to gospodarstwa 2-3.
Tak czy inaczej - liczymy ile przeciętnie się płaci, a nie jak wspaniale mają jednoosobowe gospodarstwa domowe i prosumenci (chociaż oczywiście nie wszyscy).
Wrzuciłem to, co znalazłem. Dopóki nie dowiem się, o co chodziło pani minister, dopóki nie ma sensu szukać dokładniejszych informacji
Ale to mnie się czepiałeś o brak mediany, którą podałem. Kojarzysz jeszcze? He? Ja bazuję na statystykach z GUS z 2021 a Ty na artykule z danymi z 2019 roku.
>Owszem, pytałem, 5 dni temu - cytuję:
No tak. Był tam rzeczywiście jakiś edit. Przepraszam.
Tak czy inaczej słabo szukałeś bo Paulina Hennig-Kloska w połowie kwietnia mówiła dokładnie tak ją zacytowali: "Nie będzie żadnego wzrostu cen energii na poziomie 50 proc. czy nawet 40 proc. Nie straszmy ludzi. Zmiany rachunków będą rzędu 30 złotych".
A ja mówię, że chuja tam 30zł. Będzie grubiej niż 30zł. Dla większości znacznie grubiej.
Lub ma, ale nie u żywa? No co to za argumentacja? Najlepiej w ogóle wyłączyć prąd przy liczniku i mówić, że jest się super oszczędnym.
Ja mam czajnik elektryczny. Nie używam go, bo gotowanie wody na gazie jest tańsze. Jak będzie jakaś awaria, i nie bedę miał gazu, to sobie skorzystam z czajnika elektrycznego. Albo jak mi się zwali więcej gości i nieduży czajniczek będzie za mały.
Jeśli tak podstawowe sposoby oszczędzania prądu są dla ciebie abstrakcją, to o czym my tu mówimy?
Może wystarczy wiedzieć ile kosztuje 1kWh ze wszystkimi składnikami na rachunku (hint - zerknij na moje wcześniejsze komentarze).
Nie wystarczy:
* taryfy są różne, niektórzy mają dużo tańszy prąd w nocy, a dużo droższy w dzień
* niektórzy mają fotowoltaikę, która mocno im obniża rachunki za prąd
Jak ktoś korzysta z fotowoltaiki to przecież ta nie pojawiała się u niego nagle za darmo
Ale jej koszt ma niewiele wspólnego z ceną prądu w Polsce.
Przecież cytat wyżej dopytywałeś o zużycie i rachunki dotyczące... mediany właśnie
Wrzuciłem to, co znalazłem. Dopóki nie dowiem się, o co chodziło pani minister, dopóki nie ma sensu szukać dokładniejszych informacji.
Mnie o to nie pytałeś
Owszem, pytałem, 5 dni temu - cytuję:
———
[edit] Możesz zacytować, co dokładnie (słowo w słowo) zapowiadała pani minister?
cytat jest w treści artykułu i i tak mało kto wie o co sz. p. ministrze chodziło
Nie ma, pisze tylko nie o 30 zł, jak zapowiadała jeszcze niedawno minister klimatu Paulina Hennig-Kloska. Jak dokładnie ta zapowiedź brzmiała, nie napisali. A znaleźć mi się jej nie udało.
@sierzant_armii_12_malp
> Jeśli większość ludzi tych urządzeń nie ma (lub ma, ale nie używa) - to to jest ponadprzeciętnie dużo.
Lub ma, ale nie u żywa? No co to za argumentacja? Najlepiej w ogóle wyłączyć prąd przy liczniku i mówić, że jest się super oszczędnym.
> Skąd wiesz, w jaki sposób przeliczyć zużycie na rachunek?
Może wystarczy wiedzieć ile kosztuje 1kWh ze wszystkimi składnikami na rachunku (hint - zerknij na moje wcześniejsze komentarze).
>Jeśli ktoś ma fotowoltaikę, to płaci dużo mniej, niż by to wynikało z prostego zużycia.
Jak ktoś korzysta z fotowoltaiki to przecież ta nie pojawiała się u niego nagle za darmo.
> Dlaczego wziąłeś akurat średnią arytmetyczną, a nie np. medianę?
Przecież cytat wyżej dopytywałeś o zużycie i rachunki dotyczące... mediany właśnie. Napisałem i o medianie (połowie gospodarstw) i średniej arytmetycznej (żeby ktoś się nie przyczepił, że o niej nie napisałem) - dane z GUS. Sam zresztą rzuciłeś link do jakiegoś artykułu, że mediana to ok. 2MWh rocznie. No i tutaj jak sobie policzysz... to wyjdzie grubo ponad 100zł/miesięcznie.
> Nie odpowiedziałeś na KLUCZOWE dla dalszej dyskusji pytanie, więc je powtarzam: Możesz zacytować, co dokładnie (słowo w słowo) zapowiadała pani minister?
Mnie o to nie pytałeś a cytat jest w treści artykułu i i tak mało kto wie o co sz. p. ministrze chodziło.
To nie jest ponadprzeciętnie dużo - po prostu niektórzy zamieniają swój czas na działanie urządzeń elektrycznych takich jak zmywarki czy suszarki
Jeśli większość ludzi tych urządzeń nie ma (lub ma, ale nie używa) - to to jest ponadprzeciętnie dużo.
Połowa zużywa powyżej 1992kWh rocznie czyli płaci ponad 120zł miesięcznie
Skąd wiesz, w jaki sposób przeliczyć zużycie na rachunek? Jeśli ktoś ma fotowoltaikę, to płaci dużo mniej, niż by to wynikało z prostego zużycia.
Średnia arytmetyczna (…)
Dlaczego wziąłeś akurat średnią arytmetyczną, a nie np. medianę?
———
Nie odpowiedziałeś na KLUCZOWE dla dalszej dyskusji pytanie, więc je powtarzam: Możesz zacytować, co dokładnie (słowo w słowo) zapowiadała pani minister?
@sierzant_armii_12_malp To nie jest ponadprzeciętnie dużo - po prostu niektórzy zamieniają swój czas na działanie urządzeń elektrycznych takich jak zmywarki czy suszarki. A jeszcze inni zamiast umierać w 30+ st. C używają klimatyzacji. I zawsze można powiedzieć, że to nie jest oszczędzanie, bo się zużywa. No jasne... dla kogoś kto żyje w lesie w namiocie bez prądu każdy kto zużywa jakiekolwiek ilości prądu nie będzie oszczędzającym. Dla mnie nieoszczędzającym są Ci, którzy zużywają prąd tam gdzie ich nie ma (np. palą światło kiedy nie ma ich w domu czy w pokoju), albo włączają na cały dzień klimę kiedy są w pracy, albo zostawiają włączony komputer, który niczego nie liczy, albo zostawiają włączony telewizor, którego nie oglądają, albo włączają zmywarkę, kiedy jest prawie pusta. To jest nieoszczędzanie i nie należy tego mylić z używaniem.
Zresztą zerknij na dane z gus (2021):
https://stat.gov.pl/download/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5485/2/5/1/zuzycie_energii_w_gospodarstwach_domowych_w_2021_roku._publikacja_w_formacie_pdf.pdf
a w szczególności na tabelkę, którą załączyłem (str. 41-42 raportu). Połowa zużywa powyżej 1992kWh rocznie czyli płaci ponad 120zł miesięcznie (dane za 2021 rok, teraz jest drożej). Średnia arytmetyczna to ponad 2500kWh czyli ok. 150zł miesięcznie (a dzisiaj więcej).
Więc możemy skonkludować, że obydwaj mamy rację. :smiley:
@worm_nimda Jak twoi znajomi nie oszczędzają energii, to płacą ponadprzeciętnie dużo.
Gotowanie na prądzie lub w kuchence mikrofalowej jest drogie (czajnik pewnie też elektryczny?). Suszenie ubrań w suszarce elektrycznej jest drogie. Zmywanie naczyń w zmywarce jest drogie. Żyjąc w ten sposób ciągniecie średnią wydatków na prąc w górę.
A „chłodzenie światła” przez lodówkę jest akurat nieefektywne - bo przy otwarciu drzwi zimne powietrze z niej ucieka, a to, które napłynęło, trzeba dopiero schłodzić.
———
[edit] Możesz zacytować, co dokładnie (słowo w słowo) zapowiadała pani minister? Bo np. tutaj (https://optimalenergy.pl/aktualnosci/prad/ile-pradu-zuzywa-przecietna-rodzina-w-polsce/) piszą, że w 2019 roku mediana rachunków za prąd to było 1200 PLN rocznie. Wiadomo, że ceny prądu trochę poszły w górę, z drugiej zaś strony przybyło obniżającej rachunki fotowoltaiki.
Ile prądu zużywa przeciętna rodzina w Polsce? | OptimalEnergy.plZastanawiasz się ile przeciętna rodzina zużywa prądu każdego roku? Sprawdź i poznaj średnie zużycie energii elektrycznej generowane przez gospodarstwa domowe!Optimal Energy@sierzant_armii_12_malp Naprawdę nie wiem o jakich normalnych rodzinach mówisz (Amiszach?). Ja nie będę mówił o sobie (ponad 420kWh miesięcznie), ale mnóstwo moich znajomych - normalnie żyjących par i rodzin płaci ponad 100zł. Tyle, że pralka, że zmywarka, niektórzy suszarka, telewizor, komputer. Jedna osoba właściwie zmywarki nie potrzebuje, nie ma suszarki, a pralkę rzadko używa, a w lodówce światło się chłodzi. Dwie osoby podobnie chociaż często już wchodzi zmywarka do domu i więcej rzeczy jest to chłodzenia a i jedzenie robi się częściej (indukcja). Ale jak pojawia się dziecko to nagle zaczyna się mnóstwo prania, podgrzewania, robienia jedzenia. I wtedy też czasem wchodzi suszarka. A potem dziecko rośnie i samo zaczyna zużywać coraz więcej prądu.
Przeciętna rodzina w PL (mówimy o gospodarstwach domowych - także jednoosobowych) zużywa ok. 180-200kWh. To jest dzisiaj ok. 150-200zł (średnia cena za kWh to ok. 1 zł - trochę mniej z dopłatami i trochę więcej jak ktoś się nie łapie).
@worm_nimda Mówię o normalnych ludziach. Ja co prawda (mieszkając samemu) płacę jakieś 70 PLN miesięcznie, ale pracuję w domu na firmowym laptopie, do tego mam prądożernego prywatnego kompa, który też ma co robić - więc nie jestem normalny, zużywam dużo prądu.
@sierzant_armii_12_malp
> Po mojemu, to podwyżka o 30% w przypadku przeciętnej 2/3-osobowej rodziny rzeczywiście da jakieś 30 zł miesięcznie więcej.
A po mojemu to przeciętna 2/3-osobowa rodzina płaci więcej niż 100zł i zużywa koło 200kWh w miesiącu. Chyba, że masz na myśli babcię i dziadka, którzy nie włączają prądu, bo dużo kosztuje albo parę mieszkającą w kawalerce i traktującą mieszkanie jak łóżko.
@esowski A jaka jest średnia zużycia? Bo widzisz, głupio by było, gdyby o 30 zł więcej płacił zarówno:
* samotny kierowca TIR’a, który większość życia spędza w trasie
* samotny 30-latek, pracujący zdalnie, co dzień grający przez kilka godzin na swoim wypasionym kompie z Core i9 14900KS i GeForcem RTX 4090, żywiący się jedzeniam z Lidlomiksa
Po mojemu, to podwyżka o 30% w przypadku przeciętnej 2/3-osobowej rodziny rzeczywiście da jakieś 30 zł miesięcznie więcej.
@Topia chyba właśnie tak ci specjaliści to liczyli 😉 nie pomyśleli że ktoś płaci więcej 😉
Szok i niedowierzanie. Naprawdę nikt się nie spodziewał, że minister ściemnia i podwyżki będą duże.
@jimmy_gonzale No tego się nie spodziewałem po Tusku! Paliwo ma stanieć, prąd na pewno też.