
Wpis użytkownika A_I w Hydepark
A_IGruba ryba
83piorunówCo robicie w takiej sytuacji?
#pracbaza #ankieta
Co robisz?
- Mówię szefowi i dostaje więcej roboty9%
- Opierdalam się przez następne 6 miesięcy91%
731 głosów
Komentarze (50)
@A_I To było pytanie retoryczne?
@A_I zgodnie z zasada pareto.... teraz bedzie tylko gorzej
Przecież to obowiązek menago, żeby ogarnąć robotę i ludzi tak, żeby było dobrze
Dzisiejszy rekord staje się jutrzejszą normą...
PoC mojej obecnej pracy zrobiłem w 2 tygodnie pracy wieczorami po tym jak cały dzień biegałem za dziecmi.
Od trzech lat robią na porządnie (mniej więcej) i końca nie widać.
Gratulacje 💪 Sentyment na pewno jest ale trzeba iść dalej i spełniać marzenia.
Domek i kawałek działki też otwiera na rozwój
no pewnie żebym się opierdalał
ponad to
w tym czasie robiłbym swoją prywatę XDD
Ja w pracy mam swój schemat. Siadam od rana i zaczynam prace. Jeśli rzeczy techniczne są pokończone to robię dokumentacje. Dla swojego zdrowia psychicznego zawsze staram się mieć coś zrobione każdego dnia. Inaczej źle się czuje. Opierdzielanie się jest OK na krótką metę.
C: ostatnie 20% zawsze zajmuje 80% czasu
Komentarz usunięty przez moderatora
Zasada pareto - ostatnie 20% zajmie pozostale 6 miesiecy xD
Ech. Przyszło Agile I wszyscy sądzą, że mogą być kierownikami projektów.
PoC. Dokumentacja: Wdrożeniowa, projektowa, biznesowa, instrukcje utrzymaniowe, instrukcje użytkownika, kopia wszystkich wniosków, dokumentacja dla security. Umowy pod SLA. Regulacja kwestii powdrozeniowych. Kod, repo, przeglądy, aktualizację, rozwój, fiksy.
Taaak. 4h. Jak cholera, Egon, jak cholera.
@Dzemik_Skrytozerca no to widzę klasyka gatunku- my przerabialiśmy edżajla, potem skrama, którego przez jego gównianą implementację nazywałem sramem, no i teraz devopsa, który koniec końców ani nie jest dev, ani ops. Też wszystko wciskane tak bardzo religijno-dogmatycznie jak to tylko możliwe, razem z jakimiś -masterami, którzy łazili na początku jak nawiedzeni po wszystkich naszych spotkaniach i próbowali na siłę udowodnić, że całe te nasze spotkanie to to są ich spotkania i oni tam są najważniejsi ze swoim pierdoleniem. Cywilizowany dostęp do systemów wycięty, a nawet niecywilizowany utrudniony tak bardzo jak to tylko możliwe, UI złe, wszystko tylko przez API, hype driven development robi ładny creep out zewsząd, bo wszyscy mają parcie i nacisk na dewelopowanie, narzut procesowy już dawno temu przekroczył jakieś cywilizowane normy. I tak się to kręci.
U nas religia jest tzw. DevOps, admin zarządzający za pomocą yamla i skryptokodu. Nie byłoby to źle, gdyby ludzie nie popełniali błędów.
No i można zapomnieć o UX, czy też o bardziej dalekowzrocznym zarządzaniu.
@Dzemik_Skrytozerca gorzej- przyszło edżajl i nagle się okazało, że wszyscy mają być principa-senior-ekspert-ruchacz-analny-devami i napierdalać kod, kod i tylko kod. I mają napierdalać kod kodem. Na nic innego nie ma czasu, nic innego nie ma prawa bytu, nic innego nie istnieje, bo nagle okazało się, że jedyną metryką zespołową na wszystko stała się ilość commitów w ciągu sprintu. Że tak złośliwie dodam- nie pytaj jak to się u nas skończyło po tym, jak jedna mądra głowa to wymyśliła. Powiem tylko, że odpowiedzią było makro wyzwalające git commita przy każdym zapisie pliku w IDE, co wygenerowało nam na koniec sprintu taką wartość, że przebijaliśmy w słupku całą resztę firmy razem wziętą. Trzykrotnie. Głupie gry, głupie nagrody i tak dalej ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯
W 4 godziny to można POCa zrobić, a nie dostarczyć projekt.
Tydzień opitalania wystarczy xd
U mnie zazwyczaj jest w drugą stronę 😒 źle określony czas, którego jest za mało a potem tłumaczenie się...
@A_I A tak na poważnie, to brakuje tu odpowiedzi pomiędzy.
Może czegoś w stylu, robię projekt najlepiej jak umiem w 4-5 miesięcy. W tym czasie:
* upewniam się, że rozwiązałem wszystkie problemy
* odpowiednio zakomunikowałem co się zmieni z perspetywy użytkowników, po jego wdrożeniu, bo zazwyczaj jest to największa bolączka i rodzi największe dymy
* dopracowuję efekt końcowy najlepiej jak umiem
* uczę się zarządzania projektami i tego, co jest najważniejsze z perspektywy specjalisty, menedżera, PMa, ludzi nad menedżerem
* ogarniam temat wizualizacji danych, prezentacji i wszystkiego, co pozwala mi lepiej pokazywać efekty mojej pracy
* dopracowuję umiejętności, które pozwolą mi na potencjalny awans u obecnego pracodawcy (+ kolejny punkt)
* oprócz tego lecę dalej z rozwojem mojej kariery i umiejętności do tego potrzebnych, przy założeniu, że wiem, co jest następnym postojem w mojej ścieżce zawodowej i za ile mniej więcej chcę się tam znaleźć
@zboinek tak, albo oszacował, przy 100% szans powodzenia i 0 problemach po drodze
@WujekAlien zawsze mnie to rozwala jak inżynier twierdzi na spotkaniu, że coś można zrobić w 2 dni a nie np miesiąc a jak później dopytujesz o szczegóły to wychodzi na to, że większość jest nie przemyślana a resztę "dorobi się na szybko" xD
@A_I 81% czyli nie zrobiony, pogadamy jak bedzie 100%
@HmmJakiWybracNick systems engineering się kłania, żeby uniknąć takich sytuacji.
I tak się będą zdarzać xD
@Poji Dokładnie, byle jak proof of concept można napisać w 1-2 dni, który obejmie właśnie 80% założonych funkcjonalności jako tako. Te pozostałe 20% przypadków, może zająć kilka miesięcy, bo będą dochodzić nowe wymagania, albo zmiany w istniejących wymaganiach.
Porównałbym to do tworzenia samochodu. Wymaganie jest "no to chcemy takie COŚ, co przewiezie ludzi z miejsca na miejsce, szybciej niż chodziliby na piechotę".
Ale w trakcie wychodzi, że powinno również chronić ludzi w razie wypadku, chronić ludzi przed deszczem/śniegiem, w zimie fajnie jakby grzało, w lecie fajnie jakby chłodziło, powinno pokazywać ile paliwa zostało, powinno pokazywać z jaką prędkością się porusza, do tego jakieś światła, żeby dało się jechać w nocy. Na końcu po dorzuceniu tych wszystkich rzeczy, okazuje się, że waga zwiększyła się o tyle, że auto słabo przyśpiesza, więc trzeba ogarnąć większą moc wracając do silnika. Git udało się, ale teraz wychodzi, że hamulce są za słabe. Aby zrobić lepsze, trzeba przemyśleć konstrukcję kół, bo większe hamulce się nie mieszczą do obecnych. A aby dorzucić większe koła, trzeba zmienić konstrukcję samochodu. A na końcu klient jeszcze wpada i mówi, że chciałby jakiś prosty ficzer, który nazwał "kierownicą", żeby dało się zmienić kierunek jazdy, bez potrzeby wychodzenia z samochodu i go przestawiania ręcznie XD.
@A_I przez następne 4 miesiące doprowadzałbym projekt do perfekcji, realizując przy tym jakieś własne cele, a potem wziąłbym kolejne zadanie. Spędzanie czasu w pracy nigdy się tak nie dłuży jak w trakcie opierdalania się + po takim dniu jestem jeszcze bardziej zmęczony niż po produktywnym
@lokurva opierdalanie sie w pracy przez dluzszy czas, np. 3-4 tygodnie z rzędu sprawiły, ze uzależniłem sie od smartfona, chodzę zmulony i wycienczony psychicznie i fizycznie, do tego frustracja. Na początku robilem jakies kursy online, pisałem wrzutki na Hejto o przyprawach, ale kurde ile można.....z czasem i to mi zbrzydło. mam nadzieję, ze w kolejnej pracy aż tak czesto nie bede nie mial co robić.
@A_I Opierdalam się niezależnie od sytuacji.
@A_I Tendencyjne odpowiedzi bo ja bym powiedział, że skończyłem i ktoś z estymacją popłynął. Pracowałem w różnych pracach czy fizycznych czy umysłowych i gdy były podobne sytuacje to mówiłem jak jest.
@A_I Jeśli coś miałoby mi zająć tydzień a zrobiłbym to w jeden czy dwa dni, to dałbym znać dopiero po 5-6 dniach. Wciąż mógłbym nieco się poobijać, a jednocześnie wyszedłbym na tego pracowitego, co to wcześniej kończy taski.
@A_I opierdalanie się zawsze jest najlepszym rozwiązaniem
@cebulaZrosolu @A_Inot only that 😉 Pamiętaj- wieczne zapierdalanie ponad swój limit i jebanie 130% tylko po to, żeby "pokazać" nigdy nie kończy się dobrze, nieważne czy to jest januszex czy megakorpo. Jasne- możesz na chwilę zacisnąć zęby i coś dowieźć, jak masz na to parcie, albo jest ciśnienie, ale ciągły taki zapierdol jest z góry skazany na porażkę. Firma zawsze będzie dążyć w stronę "więcej", więc jak w jednym roku zrobisz X roboty, to w następnym narzucą ci jakiegoś z dupy kejpiaja, że masz wyrobić 1,1X. Do tego firma zawsze, ale to zawsze widzi twoją robotę jako 100%, nawet jak będziesz jebał roboty efektywnie na 2 etaty "no bo przecież wyrabiasz". Żaden menago nie da o to nawet sekundy jebania, nie mówiąc już o jakimś bonusie czy podwyżce. Co najwyżej usłyszysz, że "tak trzymaj". Na efekty długo nie trzeba czekać- prędzej czy później się wypalisz, a nawet jeśli jakimś magicznym cudem nie, to tak samo prędzej czy później zdarzy się jakiś jeden gorszy miesiąc- ot choroba, jakieś nieprzewidziane sytuacje, wypadek, problemy w domu, gdzie nie będziesz w stanie tak performować i chuj- nagle się okaże, że twój wcześniejszy rok zajobu na 200% nie znaczy absolutnie nic, bo liczy się to, że w danej chwili nie wyrobiłeś jakiejś magicznej normy i trzeba cię jebać.
@A_I nie ma po co się żyłować. Najlepiej na co dzień robić na 70% swoich możliwości max- jak przyjdzie jakiś trudniejszy okres, to będziesz przynajmniej miał bufor, dzięki któremu nie będziesz musiał łazić po suficie. Robota będzie zrobiona, ty się nie zajebiesz, góra będzie zadowolona, a ty sobie będziesz mógł wrócić do robienia swoich 70% jako 100%.
@cebulaZrosolu tylko to skomplikowany przypadek, trzeba opierdalać się udając, że ciężko zapierdala się, to może być katorżnicza praca
I'm so proud of this community
@bojowonastawionaowca
Community
Communi
Commu
@bojowonastawionaowca no i wykrakałeś 🤣 a już było dobrze
Manago nie może się mylić
@A_I Dokumentacja projektu. Mówi to coś Panu?
@LondoMollari legendy mówią że byli śmiałkowie którzy ją widzieli i przekazali tę historię dalej. Do dziś są śmiałkowie którzy skuszeni opowieściami szukają jej, niestety bez skutku
@LondoMollari - skądże - a co to?
Komentarz usunięty
Odpierdalam piękny Dashboard dla szefa i PMa, który raz na tydzień będzie przesuwał pasek postępu o kilka procent, od czasu do czasu wrzuci coś na żółto, a co Milestone przygotuję ładnego maila z podsumowaniem i podziękowaniami 😎
@koszotorobur AzDo, gdzie mamy wszystko do robienia deweloperki (i patodeweloperki :P)
@Yes_Man - byłem adminem dwóch wersji serwerowych i dużo zależy od konfiguracji.
W ogóle jak się Jirę dobrze skonfiguruje to działa jak złoto.
Oczywiście config aplikacji tak by działała na serwerze to jedno a konfiguracja projektów już w działającej istancji to drugie - to też można spierdolić po całości i zrobić niedziałające gówno :face_exhaling:
Nie powiem, że najwygodniej było mi administrować trzecią instancją Jiry bo to była wersja Cloud - czyli managed service - tam głównie pomagałem nieogarom konfigurować projekty tak by odpowiadały potrzebom zespołów i automatyzować co się dało (a odkąd plugin Automation for Jira stał się częścią wersji Cloud to właściciele projektów sami sobie mogli już wiele zautomatyzować).
@WujekAlien Jira miała bardzo wiele zalet i jedną wadę - nie zawsze, a właściwie czesto nie wysyłała powiadomień i zmianach/przypisaniu zadań xD
@NiebieskiSzpadelNihilizmu - a coś używane w zamian czy korpo całkiem porzuciło tego typu software?
@koszotorobur no chyba nie xD W moim korpo ździra jest w czasach słusznie minionych, bo to gówno robiło wszystko poza sensownym działaniem.
@koszotorobur a kto by tam Jiry używał ;)
@WujekAlien - dashboard sam się powinien tworzyć z danych z Jiry :smirk:
Tworzysz kilka ticketów w Epicu i umiejętnie zmieniasz ich status tak by wykazać postępy :face_with_hand_over_mouth: