
Wpis użytkownika bojowonastawionaowca w Co Wy na to?
bojowonastawionaowcaLider
95piorunówCo Wy na to? 06.01.2026
Od 1 stycznia w Krakowie zaczęła obowiązywać strefa czystego transportu, która wprowadziła nowe zasady wjazdu do części miasta. Tym samym jest to już drugie miasto z taką strefą, po Warszawie.
Strefy takie mają być rozwiązaniem problemu zbyt wysokich ilości zanieczyszczeń emitowanych m.in. przez pojazdy silnikowe, takich jak pyły PM10 czy dwutlenku azotu. Z drugiej strony główne argumenty przeciwko takim strefom mówią o „zamachu na wolność” czy o dyskryminacji osób mniej zamożnych.
Dodatkowe kontrowersje w przypadku Krakowa wzbudziły bardzo duże restrykcje - w przeciwieństwie do Warszawy czy wielu miast europejskich, krakowska SCT obejmuje swoim zasięgiem większość terytorium miasta. W efekcie w Krakowie część osób w ramach protestu decyduje się na niszczenie bądź kradzież odpowiednich znaków - w efekcie zniknęło lub zostało zdewastowanych około 20 znaków drogowych w 14 lokalizacjach.
Lista miast z zamiarem wprowadzenia SCT w Polsce na tym się nie skończy - swoje plany przygotowują bądź już konsultują Wrocław, Poznań, Gdańsk, Katowice, Łódź czy Szczecin.
Pytanie na dziś: Czy powstawanie nowych stref SCT w polskich miastach to krok ku czystszemu powietrzu w miastach?
_Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów._
Czy powstawanie nowych stref SCT w polskich miastach to krok ku czystszemu powietrzu w miastach?
- Tak18%
- Nie61%
- To zależy21%
611 głosów
Komentarze (108)
IMHO ten koncept jest po prostu zły.
Najbardziej nie podoba mi się tworzenie skomplikowanego w skali kraju systemu dostępu do dróg. Skoro każda gmina ma ustalać własne zasady, to dążymy do jakiegoś rozbicia dzielnicowego. Kraków wymyślił zasady w taki sposób, aby uderzyć w mieszkańców innych gmin. W takim razie inne gminy powinny odpowiedzieć tym samym i wprowadzić swoje zasady. Mamy prawie 2500 gmin w PL i jak rozumiem powinniśmy skończyć z 2500 oddzielnymi systemami otrzymywania zgód na wjazd albo przejazd przez kawałek Polski?
Inne kwestie to oczywiście tworzenie wykluczenia komunikacyjnego. Tworzy? Tworzy.
Ostatnia rzecz, to że SCT są projektem politycznym nastawionym na organicznie ruchu samochodowego - w mojej ocenie bardziej z przyczyn ideologicznych, a "ekologia" jest tylko wymówką i marką. Kraków ma problem ze smogiem, ale największą poprawę uzyskał po ograniczeniu użycia paliw stałych w ogrzewaniu domów (ale bez gmin ościennych), a obecne problemy są dziwnym trafem powiązane z okresami grzewczymi i temperaturami. Jeśli Polska chce rozwiązać problemy ze smogiem musi zrezygnować z węgla w domach. No ale narracja i polityka: nie wypada wprost powiedzieć "biedota won z ulicy", trzeba mówić "ekologia, czyste powietrze".
>Czy powstawanie nowych stref SCT w polskich miastach to krok ku czystszemu powietrzu w miastach?
* Dobre dobranie słów. Co innego krok, a DOBRY krok.
* To jest krok do czystszego powietrza.
* Jest również WIELE innych rzeczy do zrobienia w kierunku czystego powietrza.
* Są DOBRE i ZŁE decyzje pod kątem prawnym / etycznym / społecznym / etc.
W Krk mamy duże problemy z powietrzem, a korki na Alejach są legendarne. Pewnie w innym mieście byłoby to dyskusyjne, ale tutaj na razie nie ma lepszej opcji 🤷
W jaki sposób to ma pomóc w praktyce? Ta strefa ma jakieś niewidzialne ściany, które nie przepuszczają spalin do środka? 😉 Trochę wiatru i powietrze i tak się wymiesza z tym "z zewnątrz". Jeśli już, to zmiany/działania powinny być kompleksowe. Wczoraj czytałem, że np. w Norwegii ~95% nowo kupionych aut w zeszłym roku to były elektryki, ale to dlatego, że tam elektryk porównywalny z autem spalinowym wychodzi nawet kilkadziesiąt złotych taniej dzięki ulgom na takie auta. U nas nadal jest odwrotnie - spalinowe są dużo tańsze. Nie twierdzę, że auta elektryczne są lepsze i że powinno się je wciskać na siłę, ale jeśli już chcieliby na serio zadbać o czyste powietrze to zacząłbym od tego.
Nie wiem co o tym myśleć.
Z jednej strony możnaby to podsumować jako przepis przeciwko biedakom, a ja nie jestem biedny i w razie czego kupię sobie kolejne nowe auto. Na tej samej zasadzie mogliby podnieść opłaty za parkowanie w centrum dla wszystkich do np. 20zl/h, wtedy nie miałbym problemu z parkowaniem.
Z drugiej strony to naprawdę nieźle sku⁎⁎⁎⁎⁎⁎stwo, zwłaszcza dla tych, którzy do pracy dojeżdżają spoza miasta.
PS w sobotę w Krakowie bedzie protest przeciwko SCT
https://www.hejto.pl/wpis/ooo-juz-wiem-co-bede-robil-w-sobote-https-facebook-com-events-s-ogolnopolski-pro
ooo już wiem co będę robił w sobotę ostatni raz na proteście byłem jak chcieli wprowadzić - roadie - Hejto.plooo już wiem co będę robił w sobotę ostatni raz na proteście byłem jak chcieli wprowadzić acta https://facebook.com/events/s/ogolnopolski-protest-przeciwko/1868724357183031/ PS jakby ktoś nie wiedział to 14 stycznia jest rozprawa w sądzie wojewódzkim i SCT w obecnej formie może jeszczeHejto.plNie wiem czy powinienem się wypowiadać bo nie mam nawet samochodu xD. Ale generalnie mega mnie zawsze irytuje jak przejedzie mi koło domu jakiś stary złom i potem go czuć w powietrzu przez następne parę minut. Zamiast robienia jakiś głupich stref może powinno się po prostu sprawdzać takie rzeczy przy przeglądzie pojazdu.
@bojowonastawionaowca to jest klasizm, poza tym j⁎⁎⁎ny urząd wojewódzki dalej jest na basztowej, wody polskie - Piłsudskiego, inne jednostki nie lepiej - to jest samo absolutne centrum. Ja mam nową furkę ale uderza to w najbiedniejszych.
Pomysły są dobre wykonanie jak zawsze żałosne.
Uważam że źle się zabieramy za poprawę jakości powietrza. Wprowadzamy trudne rozwiązania dla wszystkich zamiast zacząć od dokładniejszej analizy i eliminacji największych śmierdzieli. Czasem mam wrażenie że jedno auto czy jeden dom robi tyle smrodu co kilka/kilkanaście innych. Kontrole jakości spalin oraz kontrole kominów mogłyby uderzyć w tych co trzeba bez tak dużego zamieszania.
Możliwość wjazdu za opłatą jednoznacznie odkrywa karty - chodzi o kasę.
@bojowonastawionaowca tylko mądre planowanie przestrzenne - ale na to już za późno :smiley:
Śmieszne to jest, bo najpierw na przeglądzie dymiące smrodem gruzy przechodzą, a potem jakieś bezmyślne regulacje wprowadzają.
Jeśli systemowo nie pozwalano jeździć trupami to już byłby dobry krok. Teraz smordem do Krakowa nie wjadą, ale jak dymią i trują kawałek za losowo wybranym terenem to jest dobrze (╯°□°)╯︵ ┻━┻
Zgodnie z moją dość ubogą wiedzą na ten temat, w czasie covidowego lockdownu ulice były puste, a smog nadal był, więc za brudne powietrze obarczam winą głównie systemy grzewcze. Czy to znaczy że samochody nie smrodzą? Skądże! Czasami warto się przejść wzdłuż ruchliwej dwupasmowej drogi żeby to poczuć. Sceptycy zaznaczają, że Niemcy wycofują SCT w swoich miastach, a to z tego powodu, że przestały mieć sens. Największy problem stanowią gruzy sprzed 2000 roku, a te wyginęły. My jeszcze nie jesteśmy aż tak bogaci, ale to kwestia czasu aż te gruzy znikną (lub założą żółte blachy). Trzeba również zaznaczyć, że krakowskie normy są dość wyśrubowane, ale między silnikami z 2005 a 2015 nie ma aż takiej różnicy co między silnikami 1995 a 2005.
Gdybym grał u bukmachera (a nie gram), obstawiłbym że SCT tworzy więcej problemów niż rozwiązuje, ale trzeba będzie poczekać jakiś czas na rzetelne dane. W praktyce pewnie nic się nie dowiemy, bo w parze idą wymiany piecy, więc ogólnie powietrze się poprawi, ale przecież nie da się stwierdzić w jakim stopniu z jakiego powodu.
Jeśli w Krakowie nie zmniejszą się korki, to będzie znaczyło że ta SCT to żart - albo mieszkańcy się nie stosują, albo restrykcje dotyczą niewielkiej części samochodów.
Minusik też za brak jakichkolwiek działań mających dać alternatywę ludziom których dotknęła SCT. Przecież jeśli ta strefa dotknie sporą część samochodów, to komunikacja miejska musi zacząć pękać w szwach zaraz. A urząd miasta z tego co czytam nie zrobił zmian w rozkładzie xd
@bojowonastawionaowca nie wiem, ale chętnie zobaczyłbym jakieś badanie na ten temat.
Komentarz usunięty
@bojowonastawionaowca na ten moment wygląda to jedynie na kolejny sposób na wyciąganie kasy. Zapłaciłem tą stówę za wjazd na miesiąc, bo co mam zrobić? Nie pojadę do klienta z narzędziami tramwajem.
Moim zdaniem powinni to wprowadzać stopniowo, niech będzie jak na zachodzie, gdzie samochody dostawały klasyfikację i naklejki, zieloną, żółtą bądź czerwoną i na tej podstawie mogły wjeżdżać do konkretnych stref. W tym momencie obłożenie takimi samymi restrykcjami starego miasta i rybitw, de facto naszej dzielnicy industrialnej, jest bez sensu.
Do tego nie mamy też, jak na zachodzie, miejsc przesiadkowych. Owszem, zrobili np. Górkę Narodową z P&R co jest spoko, ale nie jest to wielkie, za to większość parkingów które mogły temu służyć i tak leży wewnątrz strefy. No i mamy tak kuriozalne sytuacje, gdzie mieszkając na wsi na styku z miastem, chcąc dojechać na zakupy do najbliższego Lidla jestem w tej samej sytuacji co jadąc do ścisłego centrum. Do tego jeszcze w planach podwyżki biletów zbiorkomu. No i opłaty, a wjazd też będą rosnąć lawinowo co roku. Z resztą, Kraków nie od dzisiaj pokazuje że nie chce być miastem przyjaznym dla samochodów.
No i czy może to poprawić powietrze? Może, ale wydaje mi się że realnie to w niewielkim stopniu, za to na pewno wspomoże budżet (wobec którego Miszalski mocno dokręca śrubę), ale chyba nie o to chodziło. W tym momencie odbieram to jako działanie na szkodę obywatela, nawet nie z samego faktu ograniczania jakiejśtam wolności, tylko z racji nieprzemyślanego wdrażania tejże strefy.
SCT mogłaby poprawić jakość powietrza w miastach w niewielkim stopniu. Było to wyraźnie widać w czasie lockdownu covidowego, gdzie zimą i tak nie dało się oddychać w miastach. Wystarczy skupić się na likwidacji ogrzewania paliwami stałymi. Co do samych spalin i SCT wystarczy wciąż rozwijać kraj. Ludność się bogaci i sama przechodzi powoli na coraz młodsze samochody, które przy okazji mniej emitują. Jedynie możemy dodać do tego dużo bardziej restrykcyjne coroczne przeglądy i wymusić na stacjach diagnostyki ich przestrzeganie, co wyeliminuje sporą część kopciuchów drogowych.
Co za bzdet. Jak kilka lat temu byłem, to powietrze mieli okropne. Moje przyzwyczajone do nadmorskiej bryzy płuca, cierpiały. Praca w marcu na hotelowym balkonie skutkowała szybką ucieczką do pokojów, bo lapki nam się pokrywały warstwą czarnego popielnego pyłu. Te auta tam połowy zanieczyszczeń nie zrobią, które robiły piece opalane węglem.
Im mniej gruzów na drogach tym lepiej a niestety w dzisiejszych czasach każdego stać na samochodowego trupa którym stwarza niebezpieczeństwo i truje innych. Druga sprawa czy to tylko znak ma coś zmienić? Bo znaki stawiać sobie można co innego ich respektowanie i egzekucja kar która przykładowo przy zakazach parkowania praktycznie nie istnieje.
Utrudnianie życia mniej zamożnym pod przykrywką ekologii. A prawdę poznaliśmy w czasie lockdownu, gdy samochody nie jeździły a i tak był zakurwisty smog Z KOPCIUCHÓW K⁎⁎WA!
W takiej formie jak wymyslili w Krakowie jest to tylko skok na kase
Idea słuszna, wykonania ch*we
Mam dwa nowe auta, ale i tak uważam to za zły pomysł. Takie coś mogłoby się sprawdzić, ale w kraju bogatszym i z inną mentalnością - u nas to będzie tylko masa paliwa dla antyekologicznych i antyunijnych zjebów
@bojowonastawionaowca W Oslo i Bergen elektryfikacja transportu i mocne ograniczenie wjazdu diesli do miast przyniosło spadki stężeń tlenków azotu nawet do 60% w przeciągu ostatniej dekady. Znacząco poprawiła sie tez liczba dni z "dobrym", niezagrażającym zdrowiu stanem powietrza co jest sporym sukcesem przy jednoczesnym rozroście tych miast.
I szczerze mówiąc zmiany mocno na plus z perspektywy mieszkańca. Bardzo miło mi się wracało po świętach w Polsce do Oslo. Nie ma praktycznie smogu, w okresie grzewczym powietrze nie śmierdzi ani nie gryzie w płuca a i na drogach praktycznie zero śmierdzących trupów w dieslu po cheaptuningach i z powycinanymi filtrami.
Zgadzam się z ideą SCT, ale razi mnie wykonanie tej z Krakowa.
Opłaty? Abonamenty? Wyjątki? No bez jaj. Robimy SCT z myślą o jakości powietrza, czy dodatkowych monetach w skarbcu? Nie widzę nowych parkingów przed strefą, nie widzę nowych inwestycji w tabor komunikacji miejskiej, nie widzę nowych linii.
Zaś komentarze o odbieraniu wolności traktuję jak błazenadę. Nawet kilka dni temu, w pracy, usłyszałem poemat o niewolnictwie i planowym pozbywaniu się własności prywatnej. Mówił to człowiek, który jeździ starym złomem i przerasta go inwestycja w coś świeższego. Zarabia blisko drugie tyle co ja XD I jako ciekawostkę napiszę, że ten jegomość nie kryje się ze swoją miłością do konfederacji i brałna XD
Mogę moim wjechać bez problemu, ale najprawdopodobniej wybrałbym się pociągiem - mam całkiem spoko połączenie.
Wcześniej miałem do sct podejście ambiwalentne. Ostatnio stałem w wawie w korku za gościem, który miał w tylnej szybie kartkę "sct = wykluczenie". Myślałem że się uduszę bo kopcił tak jakby już wybrał papieża. Nie spodziewałem się że mały peżot może generować taki smród, chyba przekonało mnie to do sct, takie gruzy warto wykluczyć z miasta. Przynajmniej w wydaniu w jakim jest w Warszawie, bo faktycznie jest gdzie zostawić auto i zbiorkom naprawdę daje radę.
Idea dobra, wykonanie beznadziejne.
To jak te strefy płatnego parkowania, gdzie mieszkańcom rozdaje się darmowe lub prawie darmowe przepustki do parkowania gdzie się chce W CAŁYM MIEŚCIE, nie tylko na swoim osiedlu.
Więc nadal całe miasto rano robi roszadę z aut i nadal nie ma jak zaparkować, gdy trzeba spoza danego miasta przyjechać.
Ba, w zasadzie gdyby rozwiązać ten problem i lokalni zaczęliby stosować komunikacje miejska (uwaga, to może znowu wymagać mądrego planowania i kilka razy większego taboru!) to ilość zanieczyszczeń już by spadła i może nawet SCT by była zbędna?
Jeżdżę regularnie z synem do Prokocimia, teraz muszę się rejestrować i 5zł na centusiów płacić.
Jakby leczenie na NFZ nie robiło problemów to przybyła kolejna upierdliwa czynność.
Jadę A4 i przez miasto ze 3km dwupasmówką.
@bojowonastawionaowca nie ma to większego sensu, skoro osoby starsze i mieszkańcy wjeżdżają i tak swoimi gruchotami xD to nie Francja, że wykrywa system stary samochód i cyk 500 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@bojowonastawionaowca mam brata w Krakowie i mówił, że odkąd zakazali kopciuchów powietrze tam się mocno poprawiło. Najbardziej kopcą teraz miejscowości ościenne i przyjezdni, którzy pakują się do miasta starymi samochodami.
Co do argumentu o zbiorkomie - w tak dużych miastach z reguły nie stanowi to problemu. Na najbardziej obleganych trasach tramwaje/autobusy jeżdżą co 10 minut. Zresztą, jazda po Krakowie samochodem to jak walka o przetrwanie w dżungli.
@bojowonastawionaowca moim zdaniem służy tylko wykluczeniu komunikacyjnemu biedaków. Nie jeżdżę fordem S-Max z 2009 roku bo lubię, że dizel dymi.
To kolejny krok od bogatych dla bogatych. Zgodziłbym się na sct gdyby za tym szły ograniczenia ROZMIARÓW pojazdów. Wszystkie suvy out z centrum miasta, nie ma miejsca na ego bogoli.
@AdelbertVonBimberstein jak wykluczył byś SUVy za rozmiar to S-MAX też by się nie ostał.
@AdelbertVonBimberstein O to, to. Przydałaby się kei-caryzacja na poziomie Europejskim. 90% ludzi jeździ w pojedynkę, a wielu posiada czołgi 5x2,2m skutecznie zabierające dostępną przestrzeń parkingową.
Europa chce zwolnić samochody elektryczne z o długości do 4,2m z posiadania części drogich dodatkowych systemów bezpieczeństwa wymaganych przez UE. Przydałoby się też objąć tym przepisami pojazdy spalinowe, albo chociaż hybrydy. Pozwoliłoby to na zwiększenie ekonomicznej opłacalności produkowania samochodów segmentu A/B-. A przy okazji samochód nie miałby irytujących brzęczyków i asystentów, które większość z nas i tak wyłącza, bo są niedopracowane.
@AdelbertVonBimberstein a mój diesel nie dymi. Może wtryski Ci leją?
Komentarz usunięty
@AdelbertVonBimberstein ja miałem problem z kupnem auta używanego, bo musiałem celować pomiędzy 2018-2020 by można było wjeżdżać do Wawy
@cebulaZrosolu wandalizmowi zawsze mówimy stanowcze - NIE!
@bojowonastawionaowca nie jestem z Krk, ale to, jak to wprowadzili to jest co najmniej dyskusyjne.
A najśmieszniejszym elementem dla mnie jest to, że nie ma zapewnionego żadnego park and ride poza strefą sct, czyli albo od razu do Krk jedziesz komunikacja zbiorowa, albo płacisz za wjazd. Nie ma nic pomiędzy.
@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy no jak o tym pierwszy raz uslyszalem to myslalem ze z krzesla spadne xD
Takie rozwiązania powinny być holistyczne. Wraz z wprowadzeniem SCT powinna zostać rozszerzona oferta komunikacji zbiorowej, żeby nikt nie poczuł się wykluczony komunikacyjnie. No i powinny zostać zbudowane parkingi przed SCT, żeby ludzie mieli gdzie zostawić samochód, by móc przesiąść się do innych środków transportu.
Zawsze ograniczenie wygody będzie wiązało się z kontrowersjami.
@matips z tego co kojarzę to 3 parkingi na obrzeżach są wyłączone z sct i można do nich dojechać. Ale to tylko 3, reszta jest już wewnątrz sct
@roadie Z tym, że mówiąc o SCT w Krakowie, parkingi P&R są w jej graniach.
@Mycha w Krakowie też są dosyć tanie i w cenie masz bilet na komunikację miejska. Ale tylko na jeden dzień, bo za zostawienie auta na noc płacisz dużo kasy.
@cyberpunkowy_neuromantyk w pobliżu
Antwerpii pobudowano takie parkingi p+r, gdzie, o ile pamiętam, to cały dzień kosztował euro za zostawienie auta
@bartek555 co najwyżej po schodach
@roadie to jak mam 188 to nie wejde? ;)
@cyberpunkowy_neuromantyk tymczasem w Krakowie wchodzą niedługo podwyżki na komunikację miejska, a na jednym z parkingów park and ride wprowadzili limit 1,6m wysokości